TOUR DE FRANCE 2006

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Kto wygra Tour de France 2006????

Czas głosowania minął 26 lipca 2006, 19:13

Iban Mayo
2
22%
Paolo Savoldelli
2
22%
Gilberto Simoni
2
22%
Stefano Garzelli
0
Brak głosów
Carlos Sastre
1
11%
Christophe Moreau
0
Brak głosów
Denis Menchow
0
Brak głosów
Floyd Landis
1
11%
Levi Leiphaimer
0
Brak głosów
ktoś inny
1
11%
 
Liczba głosów: 9

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

TOUR DE FRANCE 2006

Postautor: MARAS » 01 lipca 2006, 14:06

Dziś startuje kolejna edycja Wielkiej Pętli. Będzie to z pewnością nowy rozdział w historii Touru bo na starcie nie stanie dominator ostatnich 7 lat Lance Armstrong, wycofani z wyścigu z powodu afery dopingowej sa także Ivan Basso( zwycięzca tegorocznego Giro) oraz Jan Ullrich.
Może pokażą sie nowe kolarskie talenty pod nieobecność starych mistrzów :P Zapraszam do dyskusji :!:
Ostatnio zmieniony 04 lipca 2006, 19:15 przez MARAS, łącznie zmieniany 3 razy.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Re: TOUR DE FRANCE 2006

Postautor: Szymon » 01 lipca 2006, 14:30

MARAS pisze:... Będzie to z pewnością nowy rozdział w historii Touru bo na starcie nie stanie dominator ostatnich 7 lat Lance Armstrong, ...



Taaaa...... dominator..... hehehe...... koksiarz i tyle :!: :!: :!: :twisted:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: TOUR DE FRANCE 2006

Postautor: MARAS » 01 lipca 2006, 16:47

Szymon pisze:
MARAS pisze:... Będzie to z pewnością nowy rozdział w historii Touru bo na starcie nie stanie dominator ostatnich 7 lat Lance Armstrong, ...



Taaaa...... dominator..... hehehe...... koksiarz i tyle :!: :!: :!: :twisted:


No z pewnością koksiarz, bo niewierze że sie przez te wszystkie lata nie szprycował. Teraz wyścig będzie z pewnością ciekawszy i mam nadzieje będzie zdrowa rywalizacja :?


A teraz wyniki prologu który odbył sie w Strasbourgu dzisiaj:

1. Thor Hushovd Norwegia C.A 8'17"
2. George Hincapie USA DSC + 0'00"
3. David Zabriskie USA CSC + 0'04"
4. Sebastian Lang Niemcy GST + 0'04"
5. Alejandro Valverde Hiszpania CEI + 0'04"
6. Stuart O'Grady Australia CSC + 0'04"
7. Michael Rogers Australia TMO + 0'06"
8. Paolo Savoldelli Włochy DSC + 0'08"
9. Floyd Landis USA PHO + 0'09"
10. Władimir Karpiec Rosja CEI + 0'10"


Klasyfikacja generalna po prologu:

1. Thor Hushovd Norwegia C.A 8'17"

2. George Hincapie USA DSC + 0'00"
3. David Zabriskie USA CSC + 0'04"
4. Sebastian Lang Niemcy GST + 0'04"
5. Alejandro Valverde Hiszpania CEI + 0'04"
6. Stuart O'Grady Australia CSC + 0'04"
7. Michael Rogers Australia TMO + 0'06"
8. Paolo Savoldelli Włochy DSC + 0'08"
9. Floyd Landis USA PHO + 0'09"
10. Władimir Karpiec Rosja CEI + 0'10"
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Re: TOUR DE FRANCE 2006

Postautor: pietroc » 01 lipca 2006, 16:54

Szymon pisze:
MARAS pisze:... Będzie to z pewnością nowy rozdział w historii Touru bo na starcie nie stanie dominator ostatnich 7 lat Lance Armstrong, ...



Taaaa...... dominator..... hehehe...... koksiarz i tyle :!: :!: :!: :twisted:


Armstrongowi nadal nic nikt nie udowodnil i poki to sie nie stanie to bede go bronil. Taki kolarz jak on byl badany kilkakrotnie na kazdym wyscigu i zaden test nie byl pozytywny, wiec nie mozna jechac na zeznaniach jakiegos lekarza (ktory zreszta jest przestepca bo albo klamie albo zlamal tajemnice lekarska). Wiadomo, ze musial brac pewne prochy, ktore uratowaly mu zycie, ale poza tym jest poki co czysty i wierze w to, ze tak jest naprawde.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 01 lipca 2006, 22:30

Tzn ja nie mówie wprost że Armstrong byl koksiarzem i coś brał tylko snuje przypuszczenia bo to gołym okiem było widać :!:
A Basso też mi coś podpadł w tegoroczym Giro, nie miał żadnego kryzysu na żadnym etapie, to jest coś dziwnego :o
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
ananas
Żak
Posty: 311
Rejestracja: 17 lutego 2006, 11:16
Lokalizacja: GORZÓW WLKP.

Postautor: ananas » 02 lipca 2006, 10:29

Jak dla mnie to każdy kolarz w małym stopniu musi sie czymś "szprycować" bo to jest niemożliwe żeby przez 3 tygodnie przejeżdżać codziennie po dwieściekilkadziesiąt kilometrów z taką prędkością! Do takiej chorej sytuacji doprowadziła chęć zrobienia wielkiego show z kolarstwa przez media i organizatorów
...:::Literka A, literka Z, literka S jak AZS!!!
Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 02 lipca 2006, 10:37

ananas pisze:Jak dla mnie to każdy kolarz w małym stopniu musi sie czymś "szprycować" bo to jest niemożliwe żeby przez 3 tygodnie przejeżdżać codziennie po dwieściekilkadziesiąt kilometrów z taką prędkością! Do takiej chorej sytuacji doprowadziła chęć zrobienia wielkiego show z kolarstwa przez media i organizatorów

z tego co wiem to sa takze dozwolnoe srodki wspomagajace, a Armstrong ostatnio mowil ze bral EPO, kiedys tez cos gadal ze jak byl chry to musial brac EPO i takie tam
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 02 lipca 2006, 11:55

MARAS pisze:Tzn ja nie mówie wprost że Armstrong byl koksiarzem i coś brał tylko snuje przypuszczenia bo to gołym okiem było widać :!:


to znaczy co bylo widac golym okiem ? ze jest swietnym kolarzem ???

z tego co wiem to sa takze dozwolnoe srodki wspomagajace, a Armstrong ostatnio mowil ze bral EPO, kiedys tez cos gadal ze jak byl chry to musial brac EPO i takie tam


ciezko zeby nie bral srodkow zabronionych w sporcie w sytuacji, gdy uratowaly mu one zycie. lekarze dawali mu niewielkie szanse na przezycie a on wygral z choroba, a nastepnie zostal najlepszym kolarzem swiata i zdominowal te dyscypline przez ladnych pare lat.

Polecam ksiazki Lance'a Armstronga "Moj powrot do zycia" i "Liczy się każda sekunda". Moze to do was trafi.


ps. oczywiscie moze zdarzyc sie sytuacja, ze jednak cos bral, nie takie juz przypadki bywaly i wtedy stracilby wszystko w moich oczach. jednak poki co wszystkie testy na kazdym wiscigu pokazaly ze jest czysty i jest on dla mnie wielkim sportowcem.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 02 lipca 2006, 12:23

Czytałem obie te ksiązki. Jak również książke "Co ukrywa Lance Armstrong" i po przeczytaniu tej ostatniej utwierdziłem sie w przekonaniu że te jego triumfy mogły być podparte jakimiś środkami wspomagającymi.


Gołym okiem natomiast widać bylo to że Lance nie męczył aż tak bardzo na górskich etapach jak jego rywale, chociażby zmagający sie z bólem Ullrich czy Basso. To było coś nadludzkiego co wyprawiał Lance. Gdy inni mieli kryzys on wręcz przeciwnie jeszcze mocniej pedalował.
Są zwolennicy i przeciwnicy Lance, więc zawsze ktoś będzie niepocieszony.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
pietroc
Kadet
Posty: 1222
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:45
Lokalizacja: Rodowity Łodzianin
Kontaktowanie:

Postautor: pietroc » 02 lipca 2006, 12:41

a czy uwazasz ze osoba jadaca na dopingu przeszlaby setki testow antydopingowych podczas najwiekszych wyscigow swiata jak i "z zaskoczenia" w czasie okresow przygotowawczych??? Przeciez jego w czasie kazdej "Wielkiej Petli" padali 5-10 razy, a do tego mial wiele nalotow w czasie normalnych treningow.

Czy to ze jakis lekarz ktory chce zaslynac w mediach cos powiedzial, to ma byc wiarygodne - przeciez to przestepca (do wyboru: pomowienie lub zlamanie tajemnicy lekarskiej).

A co do tego, ze nie wygladal na zmeczonego. Zobacz jakie on ma serducho - tetno spoczynkowe niewiele powyzej ... 30 uderzen na minute... jezdzac na jednej z najwyzszych kadencji w swiatowym peletonie mial jedna z najnizszych wartosci tetna wsrod zawodnikow. To ogromne predyspozycje a do tego lata treningu wydolnosciowego.

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 02 lipca 2006, 13:58

Przecież wiem że był setki razy badany i nachodzony przez kontrolerów z zaskoczenia nawet w swoim domu w Teksasie. Właśnie to stanowi najwiekszą zagadke że nic niewykryli, to może świadczyć tylko o tym że stosował jakiś nie wykrywalny do tej pory medykament.
Z drugiej strony podczas kuracji antyrakowej też przyjmował leki które są zakazane prze UCI więc Agencja Antydopingowaszczególnie miała go na oku.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 02 lipca 2006, 16:55

Francuz Jimmy Casper z grupy Cofidis wygrał po finiszu z peletonu 2. etap 93. Tour de France rozegrany wokół Strasbourga na dystansie 184,5 km.
Liderem został, dzięki dwusekundowej bonifikacie na lotnym finiszu, Amerykanin Gerge Hincapie (Discovery Chanel).

Dla Caspera zwycięstwo w Starsbourgu to życiowy sukces - po raz pierwszy w karierze wygrał etap w najbardziej prestiżowym wyścigu kolarskim świata.
Drugie miejsce zajął Australijczyk Robbie McEwen (Davitamon - Lotto), zaś trzecie Niemiec Erik Zabel (Team Milram).

Do poniedziałkowego etapu w żółtej koszulce lidera pojedzie Hincapie, który na ostatniej przed metą lotnej premii zyskał dwie sekundy bonifikaty i o tyle w klasyfikacji generalnej wyprzedza pechowca, Norwega Thora Hushovda.

Tuż przed metą doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia. Lider po prologu, Hushovd, zahaczył prawa ręką o łapkę do klaskania, którą dopingował kolarzy jeden z widzów. Pojawiło się mnóstwo krwi. Na razie nie wiadomo, czy kontuzja jest poważna.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 03 lipca 2006, 17:30

II etap po sprinterskim finiszu wygral Robbie McEwen przed Tomem Boonenem i Thorem Hushovdem.
Liderem ponownie został ten ostatni.
Z wyścigu wycofał sie Danielo DiLuca
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 04 lipca 2006, 18:03

Niemiec Matthias Kessler z grupy T-Mobile wygrał trzeci etap 93. Tour de France, długości 216,5 km z Esch-sur-Alzette w Luksemburgu do Valkenburga w Holandii. Nowym liderem wyścigu został czwarty na mecie Belg Tom Boonen (QuickStep - Innergetic).
Kessler próbował atakować już w końcówce poprzedniego etapu, ale bez sukcesu. We wtorek zwyciężył po ucieczce, którą rozpoczął na podjeździe na Cauberg, dwa kilometry przed finiszem. Na mecie, także usytuowanej pod górę, jego przewaga nad rozciągniętym peletonem wyniosła pięć sekund.

"Powiedziałem sobie, że dziś spróbuję znów atakować. Byliśmy zszokowani tym, co się stało przed wyścigiem (wykluczenia jego kolegów z ekipy - Ullricha i Sevilli), ale jesteśmy zawodowcami. Trzeba podnieść głowę i patrzeć naprzód. Ullrich? Tak, jestem z nim w kontakcie, bo to jeden z moich najlepszych przyjaciół, ale to są nasze prywatne rozmowy" - powiedział Kessler.

Najszybciej z grupy finiszował kolejny kolarz ekipy T-Mobile Australijczyk Michael Rogers, który dzięki bonifikacie awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej i traci do Boonena tylko jedną sekundę.

W Valkenburgu świetnie finiszował zwycięzca dwóch etapów ubiegłorocznego Tour de Pologne - Włoch Daniele Bennati, który minął linię mety na trzeciej pozycji.

Wtorkowy etap zakończył przygodę z wyścigiem kilku znanych kolarzy. Pod nieobecność Ullricha, Basso i Winokurowa, na jednego z faworytów wyrósł Alejandro Valverde. Hiszpan przewrócił się jednak 20 km przed metą i - według pierwszej diagnozy - złamał obojczyk.

Kilkadziesiąt kilometrów wcześniej w innej kraksie poturbowali się Amerykanin Fred Rodriguez i Holender Erik Dekker. Obaj zeszli z trasy.

Do mety dojechali za to, ale mocno poobijani - Francuz Sandy Casar, którego w końcówce etapu potrącił kibic, i Australijczyk Stuart O'Grady.


Generalka:
1. Tom Boonen Belgia 14h52'23"
2. Michael Rogers Australia + 0'01"
3. George Hincapie USA + 0'05"
4. Thor Hushovd Norwegia + 0'07"
5. Paolo Savoldelli Włochy + 0'15"
6. Daniele Bennati Włochy + 0'15
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 05 lipca 2006, 09:02

Paolo Savoldelli
!AMUNT VALENCIA!


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość