Liga Światowa Siatkarzy 2006

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 15 sierpnia 2006, 15:51

Amerykanie pokonani po raz drugi!

Reprezentacja Polski w drugim spotkaniu z USA nie zafundowała kibicom takiego horroru jak dzień wcześniej. Biało-czerwoni pewnie pokonali ekipę Stanów Zjednoczonych 3:0.

Spotkanie z USA reprezentacja Polski zaczęła w nieco zmienionym składzie. Uraz Mariusza Wlazłego, którego doznał pod koniec wczorajszego meczu, okazał się na tyle poważny, że wykluczył go z gry. Zastąpił go Grzegorz Szymański. Również trener Hugh McCutcheon zdecydował się na zmiany. Za Toma Hoffa wstawił do składu Phillipa Eathertona, a za Davida McKienziego od początku zagrał Clayton Stanley.

I to właśnie ten zawodnik silną zagrywką dał Amerykanom na początku spotkania prowadzenie 2:0. Jednak tą drobną stratę udało nam się szybko odrobić dzięki sprytnym serwom Sebastiana Świderskiego. Kolejny serw, bardzo szęśliwy, w wykonaniu Pawła Zagumnego spadł tuż za siatkę po stronie zdezorientowanych Amerykanów i dał nam prowadzenie 8:6. Kiedy Świderski na pojedynczym bloku zatrzymał Stanley'a prowadziliśmy już 12:9, jednak kilka nieudanych ataków Murka i nieskutecznego Szymańskiego sprawiły, że goście doprowadzili do stanu 15:15.

Cóż z tego, skoro w końcówce seta najpierw Donald Suxho przełożył ręką na naszą stronę, a kilka chwil później James Polster uderzył w aut i było już 23:20. Utrzymaliśmy przewagę do końca seta i wygraliśmy 25:22. Niepokoiła tylko postawa Szymańskiego, który nie skończył ani jednego ataku.

W drugim secie Polacy rozpoczęli już znacznie lepiej. To my prowadziliśmy 2:0, potem, gdy silna zagrywka Kadziewicza spowodowała błąd Donalda Suxho w rozegraniu, było już 5:2. Amerykanie zdołali odrobić część strat, ale ich gra poprawiła się tylko na chwilę. Od stanu 5:4 zdobyliśmy pięć kolejnych punktów.

Trener Hugh McCutcheon próbował ratować się zmianiami. Przeciętnie spisującego się Stanley'a zmienił Dave McKienzie, ale "na wejście" zepsuł atak dając nam jedenasty punkt. Gdy Amerykanie po raz kolejny złapali w tym meczu na bloku Szymańskiego trener Lozano zdecydował się go zmienić i na boisko wszedł Piotr Gruszka. Co prawda zawodnik Skry Bełchatów praktycznie nie dostawał piłek od Zagumnego, ale i bez jego punktów nasza przewaga rosła. Przy drugiej przerwie technicznej wynosiła sześć punktów (16:10). Wówczas za Williama Priddy'ego, który popełniał dużo błędów, wszedł Gabriel Gardener.

W końcowych momentach seta jeszcze dobra zagrywka Gruszki odrzuciła od siatki Amerykanów i w konsekwencji Polster uderzył w aut. Było wówczas 21:14 dla biało-czerwonych. Set również zakończył się błędem Amerykanów - autowa zagrywka Gardenera dała nam zwycięstwo 25:19.

W sobotnim spotkaniu z USA 10-minutowa przerwa bardzo pomogła naszemu zespołowi. Teraz istniała obawa, że pomoże Amerykanom. Istotnie - zawodnicy trenera McCutcheona grali nieco żwawiej i robili mniej błędów.

W naszym zespole na boisko powrócił Grzegorz Szymański i prezentował się już o wiele lepiej, niż we wcześniejszej części gry. To on zdobył punkt, który dał nam prowadzenie 3:2. Chwilę później Amerykanie po raz trzeci w tym meczu dotknęli siatki i nasza przewaga wzrosła do dwóch punktów. Niestety moment dekoncentracji sprawił, że silnie zagrywający James Polster sprawił naszym przyjmującym sporo kłopotów i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 7:6. W następnych fragmentach mecz był "szarpany" - a to Sebastian Świderski skończył dwie kontry i było 10:9 dla biało-czerwonych, a to trzy punkty z rzędu zdobyli goście i było 12:10 dla nich.

Przy drugiej przerwie technicznej to my wygrywaliśmy jednak 16:15, a zaraz po niej błąd popełnił słabo grający rozgrywający Amerykanów Donald Suxho. Zawodnicy z USA zaraz potem zdołali raz jeszcze odrobić stary, ale świetny serwis Szymańskiego znów dał nam dwupunktowe prowadzenie 21:19.

Szkoleniowiec ekipy Stanów Zjednoczonych w końcówce próbował ratować się wprowadzając na zagrywkę Stanley'a, ale ten na nasze szczęście posłał piłkę w aut. Wtedy było już prawie pewne, że w tym meczu to my zwyciężymy. Tak też się stało - meczbola mocnym atakiej z krótkiej skończył Daniel Pliński, wygraliśmy 25:23 i cały mecz 3:0.

13.06.2006, Katowice
Polska - USA 3:0 (25:22, 25:19, 25:23)

Składy: Paweł Zagumny 2, Sebastian Świderski 16, Daniel Pliński 11, Łukasz Kadziewicz 5, Grzegorz Szymański 6, Dawid Murek 13, Krzysztof Ignaczak (L) oraz Piotr Gruszka. Trener: Raul Lozano.

USA: Donald Suxho 2, James Polster 9, Ryan Millar 6, Phillip Eatherton 6, William Priddy 6, Clayton Stanley 5, Richard Lambourne (L) oraz David McKienzie 5, Gabriel Gardener 5. Trener: Hugh McCutcheon.

Punkty

Polska USA
48 Atak 36
2 Blok 6
3 Serwis 2
22 Błąd rywala 20



Najlepsi w ataku:
Polska________________________USA
Sebastian Świderski 14/20____Phillip Eatherton 6/13
Dawid Murek 12/23__________James Polster 6/13
Daniel Pliński 11/14__________William Priddy 6/12

Najlepsi w bloku:
Łukasz Kadziewicz 1/14______Ryan Millar 3/15
Sebastian Świderski 1/3______James Polster 2/6
__________________________Donald Suxho 1/7

Najlepsi w zagrywce:
Paweł Zagumny 1/16________James Polster 1/11
Sebastian Świderski 1/14_____Clayton Stanley 1/7
Dawid Murek 1/9

wp.pl
-------------------------------------------------------------------------------------
Najlepsi w zagrywce:
Paweł Zagumny 1/16 :o :o :o :o

Grzegorz Szymański 6pkt... :? tylko przypomnę, że Szampon w poprzednim meczu zdobył 27 punktów, więc od razu widać kto jest najlepszym polskim atakującym! Mariusz do boju!!!
tak na marginesie to bardzo się cieszę że Wlazły został u nas na kolejny sezon (Skra Bełchatów) :D

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 15 sierpnia 2006, 15:52

Lozano: stajemy się bardziej dojrzali

Polscy siatkarze zagrali w niedzielę z Amerykanami bardzo dobrze zarówno w obronie, jak i w ataku. Zespół jest coraz bardziej dojrzały - ocenił trener zespołu Raul Lozano.

Rozegrany w katowickim Spodku mecz Ligi Światowej Polacy wygrali z USA 3:0. Zawodnicy zapowiadają, że do Poznania jadą po dwa kolejne zwycięstwa.


"W trudniejszych momentach zespół grał bardzo spokojnie, co świadczy o tym, że stajemy się coraz bardziej dojrzali. Pamiętajmy przeciwko komu graliśmy - USA to wspaniały zespół, piąta drużyna w rankingu na świecie" - podkreślił Lozano na konferencji prasowej po meczu.

Trener dziękował publiczności, która przyszła do Spodka. "Bardzo ciężko jest kibicować nie tylko swojej drużynie, ale również z całym szacunkiem dla rywala. Jestem przekonany, że mało jest takich miejsc na świecie, gdzie kibice potrafią w tak kulturalny sposób dopingować nie tylko swój własny zespół, ale również z ogromnym szacunkiem rywala" - powiedział.

Według niego "polska" grupa w Lidze Światowej jest najtrudniejsza nie tylko ze względu na wyczerpujące podróże, jakie musiały odbyć wszystkie zespoły, by rozgrywać mecze, ale też z uwagi na pozycje w rankingu i poziom sportowy drużyn.

"Chcieliśmy dziś zagrać od początku dobrze. Wczoraj pierwsze dwa sety troszeczkę przespaliśmy, graliśmy źle, później udało się uporządkować naszą grę i graliśmy na swoim poziomie. Dzisiaj od pierwszej piłki zagraliśmy dobrze" - powiedział Sebastian Świderski.

"Na mecz z Amerykanami nie przygotowywaliśmy jakiejść specjalnej taktyki. Każdy po prostu wiedział, co do niego należy. Nie dopuszczałem do siebie myśli, że moglibyśmy przegrać mecz. Mieliśmy nadzieję, że wygramy 3:0 i na całe szczęście tak właśnie się stało. Bardzo dziękuję kibicom, dla takiej publiczności warto grać. Na meczach siatkarskich jest do tego bezpiecznie, nie ma agresywnego dopingu, nasi fani bardzo ładnie zachowywali się także w stosunku do Amerykanów" - mówił Świderski.

Jak dodał, brak Mariusza Wlazłego nie był tak widoczny, jak mogło się wydawać na początku. "Cieszy fakt, że pomimo kontuzji, jaką odniósł, mamy równie wartościowych zmienników (...) Cieszymy się z tego, cieszymy się ze zwycięstw. Jedziemy do Poznania po dwa następne" - zapowiedział.

Pytany, jak to się robi, że kończy się niemal wszystkie piłki, odpowiedział, że to skutek ciężkiej pracy na treningach. "Przy takiej publiczności nie wypada nie kończyć piłek" - powiedział. Jego zdaniem, w niedzielę "najlepsi byli na pewno kibice".

"Jesteśmy zawiedzeni, że przegraliśmy" - powiedział trener zespołu USA Hugh McCutcheon. Gratulował Polakom zwycięstwa i organizacji meczów. Zapowiedział, że Amerykanie będą starali się wygrać pozostałe mecze w Lidze Światowej. "Do każdego meczu przygotowujemy się z taką samą determinacją" - podkreślił.

Kapitan zespołu USA Thomas Hoff powiedział, że bardzo docenia przeciwnika. Jego zdaniem mecz był na bardzo wysokim poziomie.

"W ostatnich meczach przeciwko Serbii i Czarnogóry nie będziemy grać dla Polski, ale dla siebie. Możemy wam pomóc, ale to nie moja sprawa. Mamy nadzieję, że z Serbami wygramy dwa mecza i nie obchodzi nas, czy będziemy grać dla Polski, dla Japonii czy dla kogokolwiek innego" - mówił Phillip Eatherton, środkowy amerykańskiej reprezentacji.

Dziennikarze pytali Lozano o stan zdrowia Wlazłego, który w sobotę pod koniec meczu został zniesiony z boiska, a w niedzielę nie wystąpił. W sobotę trener informował, że Wlazły miał jedynie silne skurcze. Po niedzielnym meczu sprecyzował, że po jednym z wyskoków Polak spadł pionowo na palce. Do niedzieli ból nie minął. Mimo, że Wlazły chciał grać w drugim meczu z USA, zapadła decyzja, że jednak nie wystąpi.

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 15 sierpnia 2006, 15:53

Bosek dla WP: utrzymać ten poziom

W drugim meczu z USA oglądaliśmy zupełnie inny polski zespół. Widać było, że mamy dwunastu wartościowych graczy. Wszyscy nasi zawodnicy potrafili stanąć na wysokości zadania. Amerykanie natomiast mają tylko sześciu dobrych siatkarzy i nie wytrzymali, także kondycyjnie, trudów dwóch spotkań z Polakami - mówi Ryszard Bosek, ekspert serwisu ligaswiatowa.wp.pl.

Należy podkreślić, że wszyscy zagrali bardzo dobrze. Niektórzy z naszych, jak Świderski czy Murek, prezentowali się lepiej od pozostałych, ale cała drużyna zagrała na równym, dobrym poziomie. To dobry prognostyk na przyszłość, problem w tym, żeby poziom zaprezentowany w niedzielnym meczu utrzymać, by nie grać raz lepiej a raz gorzej, tylko tak jak w tym wygranym 3:0 meczu, albo na jeszcze wyższym poziomie.


W pierwszym i drugim secie drugiego spotkania z Amerykanami słabo wypadł Grzegorz Szymański. Piotr Gruszka, który go zmienił w zasadzie nie otrzymywał piłek w ataku. Czyżby więc Mariusz Wlazły był w naszej ekipie niezastąpiony? Grzesiek prawdopodobnie nie spodziewał się, że będzie grał. Zszedł z boiska na pewien czas, a gdy pojawił się na nim ponownie spisywał się już dobrze. Jeden set,w którym prezentował się słabiej o niczym nie świadczy. Wlazły i Szymański to dwóch równych sobie zawodników. Wlazły jest bardziej efektowny, bo skacze wysoko i bije mocno, ale Grzesiek w poprzednich meczach też pokazał, że grać potrafi. Wyjątkowo w drugim meczu z Amerykanami w jednym secie była luka na pozycji atakującego, jednak potem udało się ją zlikwidować. - mówi mistrzo olimpijski z Montrealu.

Polacy na pewno w stosunku do pierwszego spotkania z USA w Katowicach poprawili zagrywkę i przyjęcie zagrywki. Odbiór był zdecydowanie lepszy pozwolił Pawłowi Zagumnemu na naprawdę znakomite rozgrywanie. My sami zagrywaliśmy bardzo dobrze i znani z dokładnego przyjęcia Amerykanie mieli problemy z naszymi serwami. W obronie także graliśmy dobrze, ale najważniejsze były właśnie przyjęcie i zagrywka.

Z dobrej strony pokazał się dziś Sebastian Świderski, także w odbiorze, które od zawsze uchodziło za jego Piętę Achillesową. Sebastian przyjął kilka naprawdę bardzo trudnych piłek. Wiadomo, że w ataku jest to znakomity zawodnik i jego znakomita gra w tym elemencie nie dziwiła. Jednakże i przyjmowanie serwów Amerykanów wychodziło mu dziś bardzo dobrze. - uważa trener Jastrzębskiego Węgla.

Dziś naszą siłą był zespół, nie było jednego zawodnika zdecydowanie lepszego czy zdecydowanie gorszego. Grzesiek Szymański zadziwił mnie nawet znakomitą grą w obronie. Jest jednak też trochę do poprawienia, ale jeżeli zespół wygrywa 3:0 nie należy o tym mówić. Nasi siatkarze zagrali znakomicie i należą im się pochwały.

Awansować do turnieju finałowego wcale nie będzie tak łatwo. Na razie mamy 22 małe punkty mniej od Serbów przy równej ilości dużych punktów. To sporo i jeżeli zawodnicy z Bałkanów dwa razy wygrają z USA będzie nam ciężko odrobić tę stratę w meczach z Japonią. Najpierw Serbowie muszą dwa razy wygrać z Amerykanami. My mamy duże szanse pokonać Japończyków dosyć wysoko, na pewno jest to słabszy od nas zespół. Wszystko przed nami. Nie możemy nawet myśleć o tym, że mogą nam oni zagrozić. Należy się skoncentrować i wygrać z nimi jak największą różnicą punktów. Trzeba wierzyć w to, że te 22 małe punkty są do odrobienia. A może zawodnikom ze Stanów Zjednoczonych uda się pomieszać szyki Serbii i Czarnogórze? - kończy Ryszard Bosek.

Rozmawiał - Grzegorz Wojnarowski

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 18 sierpnia 2006, 23:05

Serbowie bliżej finału
FIVB/ligaswiatowa.wp.pl 18.08.2006 22:30

Obrazek
(fot. FIVB)
Było bardzo blisko naszego szczęścia, jednak skończyło się źle. Po znakomitym początku Amerykanie wygrywali z Serbią i Czarnogórą 2:0, jednakże trzy kolejne sety przegrali.

18.08.2006, Belgrad
Serbia i Czarnogóra - USA 3:2 (21:25, 24:26, 25:16, 25:16, 15:13)

Składy

Serbia i Czarnogóra: Veljko Petković 4, Slobodan Boskan, Novica Bjelica 13, Andrija Gerić 15, Goran Vujević 15, Ivan Miljković 29, Branko Roljić (L) oraz Dejan Bojović, Aleksandar Mitrović 8, Nikola Grbić. Trener: Ljubomir Travica.

USA: Donald Suxho 3, James Polster, Phillip Eatherton 11, William Priddy 19, Ryan Millar 10, Clayton Stanley 18, Richard Lambourne (L) oraz Gabriel Gardener, David McKienzie 2. Trener: Hugh McCutcheon.


Punkty

Serbia i Cz____________USA
__64________Atak______55
__13________Blok______14
___7_______Serwis______4
__26_____Błąd rywala___23



Najlepsi w ataku:
Serbia i Cz.__________________USA
Ivan Miljković 27/44_______Clayton Stanley 17/34
Goran Vujević 12/24_______William Priddy 16/36
Novica Bjelica 8/13________James Polster 9/23

Najlepsi w bloku:
Andrija Gerić 5/18_________Ryan Millar 6/14
Novica Bjelica 2/14________Phillip Eatherton 3/16
Veljko Petković 2/4________Donald Suxho 2/12

Najlepsi w zagrywce:
Novica Bjelica 3/21________William Priddy 2/16
Andrija Gerić 2/19_________Phillip Eatherton 1/18
Goran Vujević 1/18________Donald Suxho 1/13

wp.pl

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 18 sierpnia 2006, 23:09

Trener Raul Lozano podał kadrę na mecz z Japonią

Obrazek
(fot. FIVB)
Trener reprezentacji siatkarzy - Raul Lozano ogłosił skład na mecze Ligi Światowej z Japonią, które rozegrane zostaną w sobotę i niedzielę w poznańskiej hali "Arena".

W porównaniu do poprzednich spotkań, w polskiej kadrze nie ma żadnych zmian.

Skład reprezentacji Polski:

rozgrywający: Paweł Zagumny, Łukasz Żygadło; środkowi: Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński, Wojciech Grzyb; przyjmujący: Michał Winiarski, Piotr Gruszka, Dawid Murek, Sebastian Świderski; atakujący: Mariusz Wlazły, Grzegorz Szymański; libero: Krzysztof Ignaczak.

wp.pl
___________________________________________________________________________________
same semsacje w kadrze, w życiu takiego składu bym się nie spodziewał... :)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 18 sierpnia 2006, 23:35

I znowuuuuuuuu...... :twisted:
Przed chwilą czytałem to samo na onecie, wchodę na Forum i tutaj też to jest :!: :!: :!: :twisted:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

jelo
Młodzik
Posty: 645
Rejestracja: 08 listopada 2005, 13:30
Lokalizacja: Łódź

Postautor: jelo » 19 sierpnia 2006, 14:16

W pierwszym secie Polacy przegrywają z Japonią 7:8

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 19 sierpnia 2006, 14:20

każdy ma telewizor, i jakby chciał to może oglądać.
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 19 sierpnia 2006, 15:10

El Guaje pisze:każdy ma telewizor, i jakby chciał to może oglądać.


W dodatku mecz jest na najbardziej dostępnym kanale TVP1.

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 19 sierpnia 2006, 22:05

Serbia po raz drugi pokonała USA, tym razem 3:0.
!AMUNT VALENCIA!

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 20 sierpnia 2006, 08:42

Do 23,15 i 23 więc znów nadrobili 14 punktów. Żeby awansować do turnieju finałowego Polacy muszą nadrobić w dzisiejszym meczu 36 małych punktów co wydaje się nierealne :? .

Awatar użytkownika
gilus
Młodzik
Posty: 819
Rejestracja: 08 października 2005, 19:13
Lokalizacja: Płużnica

Postautor: gilus » 20 sierpnia 2006, 12:43

No nasi wczoraj nie grali jakoś super (no może oprócz ostatniego seta). Na meczu było bardzo fajnie, chociaż jeśli chodzi o atmosferę na trybunach to w Łodzi było lepiej.

Awatar użytkownika
ziutek_pabianice
Kadet
Posty: 1714
Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: ziutek_pabianice » 20 sierpnia 2006, 20:11

Siatkarska reprezentacja Polski po raz drugi pokonała u siebie Japonię, tym razem 3:2. Nie odrobiła jednak przewagi małych punktów, jaką miała nad nimi reprezentacja Serbii i Czarnogóry, która jako zwycięzca grupy awansowała do turnieju finałowego.
Polacy znów grali nierówno. Mimo, że mieli odrabiać straty do Serbów, pierwszego seta przegrali. Potem wygrali dwa, ale zamiast wygrać trzeci i zakończyć mecz, przegrali do 23. Spotkanie zakończyli dopiero po bardzo dramatycznym tie-breaku.

Teraz pozostaje Polakom liczyć na przychylność władz Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB), która najpóźniej do godziny 11:00 w poniedziałek, ma poinformować, jakiej drużynie przyznana zostanie "dzika karta".
Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że w grę wchodzą co najwyżej dwie reprezentacje - polska i włoska. Przy czym więcej szans daje się biało-czerwonym, bowiem, gdyby wybór padł na mistrzów Europy, wówczas w finale byliby aż trzej przedstawiciele z jednej grupy. W grupie C rywalizowały: Rosja (gospodarz finału), Francja (awans), Włochy i Chiny.

Polska - Japonia 3:2 (22:25, 25:18, 25:19, 23:25, 22:20)

Polska: Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Grzyb, Świderski, Winiarski, Ignaczak (libero) oraz Szymański, Żygadło, Murek

Japonia: Abe, Yamamoto, Saito, Yamamura, Koshikawa, Ishijima, Tonabe (libero) oraz Kurihara, Naohiro, Onoue, Chiba, Suzuki

Hala "Arena" w Poznaniu
Sędziowie: Callens (Belgia) i Vereecke (Francja).

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 20 sierpnia 2006, 20:17

ziutek_pabianice pisze:Siatkarska reprezentacja Polski po raz drugi pokonała u siebie Japonię, tym razem 3:2. Nie odrobiła jednak przewagi małych punktów, jaką miała nad nimi reprezentacja Serbii i Czarnogóry, która jako zwycięzca grupy awansowała do turnieju finałowego.
Polacy znów grali nierówno. Mimo, że mieli odrabiać straty do Serbów, pierwszego seta przegrali. Potem wygrali dwa, ale zamiast wygrać trzeci i zakończyć mecz, przegrali do 23. Spotkanie zakończyli dopiero po bardzo dramatycznym tie-breaku.

Teraz pozostaje Polakom liczyć na przychylność władz Międzynarodowej Federacji Siatkówki (FIVB), która najpóźniej do godziny 11:00 w poniedziałek, ma poinformować, jakiej drużynie przyznana zostanie "dzika karta".
Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że w grę wchodzą co najwyżej dwie reprezentacje - polska i włoska. Przy czym więcej szans daje się biało-czerwonym, bowiem, gdyby wybór padł na mistrzów Europy, wówczas w finale byliby aż trzej przedstawiciele z jednej grupy. W grupie C rywalizowały: Rosja (gospodarz finału), Francja (awans), Włochy i Chiny.

Polska - Japonia 3:2 (22:25, 25:18, 25:19, 23:25, 22:20)

Polska: Zagumny, Wlazły, Kadziewicz, Grzyb, Świderski, Winiarski, Ignaczak (libero) oraz Szymański, Żygadło, Murek

Japonia: Abe, Yamamoto, Saito, Yamamura, Koshikawa, Ishijima, Tonabe (libero) oraz Kurihara, Naohiro, Onoue, Chiba, Suzuki

Hala "Arena" w Poznaniu
Sędziowie: Callens (Belgia) i Vereecke (Francja).



Sam to pisałeś :?: :?: :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
El Guaje
Kadet
Posty: 1591
Rejestracja: 18 marca 2006, 20:13
Lokalizacja: PABIANICE

Postautor: El Guaje » 21 sierpnia 2006, 08:55

Najprawdopodobniej skopiował z jednego z portali internetowych, jak to zawsze robi.
!AMUNT VALENCIA!


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości