JUNIORKI STARSZE sezon 2007/2008
Moderator: Moderatorzy
- paździoch-osanka
- Kadet
- Posty: 1491
- Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
- Lokalizacja: Zgorzelec
- Kontaktowanie:
Grupa IX (organizator MUKS Poznan)
MUKS Poznań
MKS Truso Elbląg
AZS UW Warszawa
MUKS Żak Koszalin
Grupa X (organizator MKS Orzeł Polkowice)
MKS Orzeł Polkowice
TS Wisła Kraków
SK MAG Ryś Zgierz
UKS Basket 25 Bydgoszcz
Grupa XI (organizator RMKS Rybnik)
KS AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
TS Ostrovia Ostrów Wlkp.
RMKS Rybnik
KS Piaseczno Piaseczno
Grupa XII (organizator KS Korona Kraków)
MKS Basket 67 Bydgoszcz
KS Korona Kraków
TS Olimpia AZS Maczki Poznań
VBW GTK Gdynia
MUKS Poznań
MKS Truso Elbląg
AZS UW Warszawa
MUKS Żak Koszalin
Grupa X (organizator MKS Orzeł Polkowice)
MKS Orzeł Polkowice
TS Wisła Kraków
SK MAG Ryś Zgierz
UKS Basket 25 Bydgoszcz
Grupa XI (organizator RMKS Rybnik)
KS AZS PWSZ Gorzów Wlkp.
TS Ostrovia Ostrów Wlkp.
RMKS Rybnik
KS Piaseczno Piaseczno
Grupa XII (organizator KS Korona Kraków)
MKS Basket 67 Bydgoszcz
KS Korona Kraków
TS Olimpia AZS Maczki Poznań
VBW GTK Gdynia
- paździoch-osanka
- Kadet
- Posty: 1491
- Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
- Lokalizacja: Zgorzelec
- Kontaktowanie:
-
wielki znawca pierwszy
- Nowy na forum
- Posty: 4
- Rejestracja: 01 lutego 2008, 15:24
paździoch-osanka pisze:czarny pisze:A ja z kolei liczyłem, że nasz półfinał będzie jednak w Gorzowie...
final tam sie odbedzie ajjjmoge sie zalozyc ze Gorzow bedzie gospodarzem ajjj no chyba ze Gdynia juz sobie "zalatwila" finaly ajjj
Jesteśmy jak najbardziej za finałem w Gorzowie
Hic amor, haec patria est. !POLSKA!
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
paździoch-osanka pisze:czarny pisze:A ja z kolei liczyłem, że nasz półfinał będzie jednak w Gorzowie...
final tam sie odbedzie ajjjmoge sie zalozyc ze Gorzow bedzie gospodarzem ajjj no chyba ze Gdynia juz sobie "zalatwila" finaly ajjj
Gorzów zdaje się być murowanym faworytem półfinału, dlatego właśnie liczyłem, że tam się on odbędzie. Mam nadzieję, że gospodyniom będą w tym turnieju (a zwłaszcza 12 lutego) pomagały co najwyżej ściany
macie jakies typy kto wyjdzie z poszczegolnych grup?
Na mój gust do finału załapią się ekipy gospodarzy półfinałów, choć w przypadku grupy XI chciałbym oczywiście, by ta teoria poległa w całej rozciągłości
finaly sa w poznaniu
jak by to Paździoch powiedział(a): ajjjj

you're as good as your last performance
- paździoch-osanka
- Kadet
- Posty: 1491
- Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
- Lokalizacja: Zgorzelec
- Kontaktowanie:
Chciałbym jeszcze wrócić do ćwierćfinałów, a konkretnie do turnieju rozgrywanego w Leżajsku. Były to chyba zawody, w których losy awansu ważyły się do samego końca. Praktycznie, kto awansuje rozstrzygnęło się w ostatniej minucie ostatniego meczu, kiedy po straszliwie zaciętym spotkaniu AZS Warszawa, przegrywając przez większą część meczu, zapewnił sobie zwycięstwo. Pewnie największą rolę odegrało tu doświadczenie (połowa zespołu Lotnika Wierzawice to jeszcze kadetki, a najstarsza ma 17 lat).
Ostatecznie dwa pierwsze miejsca zajęły AZS Warszawa i MAG RYS Zgierz. I tu dochodzę do sprawy, która mocno mnie zbulwersowała. Do postawy zespołu Odry Brzeg, który w swoim ostatnim spotkaniu praktycznie poddał mecz Zgierzowi. Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 to wniosek mógł być tylko jeden. Zrobiono taki układ (wystarczająco duża ilość małych punktów, czyli 30), w którym tylko zwycięstwo dałoby AZS-owi pierwsze miejsce w turnieju. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale logika wydarzeń na to właśnie wskazuje (AZS przegrywając z Lotnikiem, byłby na drugim miejscu, bo liczyłby się wynik spotkania bezpośredniego, zaś przy przegranej Lotnika trzeba było liczyć małe punkty). I prawdę mówiąc była to sytuacja, która z zacietego turnieju (chyba najbardziej) zrobiła w końcu jego parodię. A ja osobiście zastanawiam się, po co na turniej przyjechały zawodniczki Cukierków, do których straciłem cały szacunek (o ich trenerze nie wspominając nawet).
A jakie wnioski wyciągną z tego wszystkiego młodziutkie zawodniczki Lotnika, które zostały po prostu wykolegowane. Ale to dla nich też nauczka, że nie wolno mieć w turnieju słabszych dni, bo można zostać ogranym poza boiskiem.
Pocieszające jest w tym jedynie to, że potrafiono zbudować w tak krótkim czasie i w tak małym ośrodku drużynę, która jest w stanie rywalizować jak równy z równym z największymi klubami (z jakimi chociażby możliwościami naboru - dla porównania Wierzawice 4 tys. mieszkańców, Warszawa chyba już koło 1,5 mln). I szkoda tylko, że wynik sportowy został ostatecznie wypaczony jakimiś niezdrowymi układami. Na prawdę szkoda, bo te łzy w oczach dziewcząt z Wierzawic po wspaniałym meczu (najlepszym w czasie całego turnieju) były oskarżeniem sportu jako takiego.
A dziewczyny z Wierzawic pewnie jeszcze niejednemu potentatowi krwi napsują!!! Jak nie w tym roku, to w następnym.
Ostatecznie dwa pierwsze miejsca zajęły AZS Warszawa i MAG RYS Zgierz. I tu dochodzę do sprawy, która mocno mnie zbulwersowała. Do postawy zespołu Odry Brzeg, który w swoim ostatnim spotkaniu praktycznie poddał mecz Zgierzowi. Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 to wniosek mógł być tylko jeden. Zrobiono taki układ (wystarczająco duża ilość małych punktów, czyli 30), w którym tylko zwycięstwo dałoby AZS-owi pierwsze miejsce w turnieju. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale logika wydarzeń na to właśnie wskazuje (AZS przegrywając z Lotnikiem, byłby na drugim miejscu, bo liczyłby się wynik spotkania bezpośredniego, zaś przy przegranej Lotnika trzeba było liczyć małe punkty). I prawdę mówiąc była to sytuacja, która z zacietego turnieju (chyba najbardziej) zrobiła w końcu jego parodię. A ja osobiście zastanawiam się, po co na turniej przyjechały zawodniczki Cukierków, do których straciłem cały szacunek (o ich trenerze nie wspominając nawet).
A jakie wnioski wyciągną z tego wszystkiego młodziutkie zawodniczki Lotnika, które zostały po prostu wykolegowane. Ale to dla nich też nauczka, że nie wolno mieć w turnieju słabszych dni, bo można zostać ogranym poza boiskiem.
Pocieszające jest w tym jedynie to, że potrafiono zbudować w tak krótkim czasie i w tak małym ośrodku drużynę, która jest w stanie rywalizować jak równy z równym z największymi klubami (z jakimi chociażby możliwościami naboru - dla porównania Wierzawice 4 tys. mieszkańców, Warszawa chyba już koło 1,5 mln). I szkoda tylko, że wynik sportowy został ostatecznie wypaczony jakimiś niezdrowymi układami. Na prawdę szkoda, bo te łzy w oczach dziewcząt z Wierzawic po wspaniałym meczu (najlepszym w czasie całego turnieju) były oskarżeniem sportu jako takiego.
A dziewczyny z Wierzawic pewnie jeszcze niejednemu potentatowi krwi napsują!!! Jak nie w tym roku, to w następnym.
- paździoch-osanka
- Kadet
- Posty: 1491
- Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
- Lokalizacja: Zgorzelec
- Kontaktowanie:
Winrich pisze:Chciałbym jeszcze wrócić do ćwierćfinałów, a konkretnie do turnieju rozgrywanego w Leżajsku. Były to chyba zawody, w których losy awansu ważyły się do samego końca. Praktycznie, kto awansuje rozstrzygnęło się w ostatniej minucie ostatniego meczu, kiedy po straszliwie zaciętym spotkaniu AZS Warszawa, przegrywając przez większą część meczu, zapewnił sobie zwycięstwo. Pewnie największą rolę odegrało tu doświadczenie (połowa zespołu Lotnika Wierzawice to jeszcze kadetki, a najstarsza ma 17 lat).
Ostatecznie dwa pierwsze miejsca zajęły AZS Warszawa i MAG RYS Zgierz. I tu dochodzę do sprawy, która mocno mnie zbulwersowała. Do postawy zespołu Odry Brzeg, który w swoim ostatnim spotkaniu praktycznie poddał mecz Zgierzowi. Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 to wniosek mógł być tylko jeden. Zrobiono taki układ (wystarczająco duża ilość małych punktów, czyli 30), w którym tylko zwycięstwo dałoby AZS-owi pierwsze miejsce w turnieju. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale logika wydarzeń na to właśnie wskazuje (AZS przegrywając z Lotnikiem, byłby na drugim miejscu, bo liczyłby się wynik spotkania bezpośredniego, zaś przy przegranej Lotnika trzeba było liczyć małe punkty). I prawdę mówiąc była to sytuacja, która z zacietego turnieju (chyba najbardziej) zrobiła w końcu jego parodię. A ja osobiście zastanawiam się, po co na turniej przyjechały zawodniczki Cukierków, do których straciłem cały szacunek (o ich trenerze nie wspominając nawet).
A jakie wnioski wyciągną z tego wszystkiego młodziutkie zawodniczki Lotnika, które zostały po prostu wykolegowane. Ale to dla nich też nauczka, że nie wolno mieć w turnieju słabszych dni, bo można zostać ogranym poza boiskiem.
Pocieszające jest w tym jedynie to, że potrafiono zbudować w tak krótkim czasie i w tak małym ośrodku drużynę, która jest w stanie rywalizować jak równy z równym z największymi klubami (z jakimi chociażby możliwościami naboru - dla porównania Wierzawice 4 tys. mieszkańców, Warszawa chyba już koło 1,5 mln). I szkoda tylko, że wynik sportowy został ostatecznie wypaczony jakimiś niezdrowymi układami. Na prawdę szkoda, bo te łzy w oczach dziewcząt z Wierzawic po wspaniałym meczu (najlepszym w czasie całego turnieju) były oskarżeniem sportu jako takiego.
A dziewczyny z Wierzawic pewnie jeszcze niejednemu potentatowi krwi napsują!!! Jak nie w tym roku, to w następnym.
wiesz wydaje mi sie ze troche Cie ponioslo w tym zdaniu.. nie widzialam druzyny w akcji ale troche wyolbrzymiles jej mozliwosci.. nie ujmujac tej druzynie nic.. to mimo awansu do cwiercfinalow nie mozna porownywac z finalami.. a gdyby nawet dostaly sie laski do polfinalow to myslisz ze dalej by walczyly jak rowny z rownym z tymi najwiekszymi klubami?? nie wydaje mi sie.. ale z reszta postu sie zgodze.. zycze tej druzynie wielu sukcesow.. jak nie juniorki starsze to juniorki albo kadetki w koncu sa mlode wiec niech zaczna podbijac swoje roczniki a pozniej moga sie zabrac za starsze
________
bedziemy in touch
Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

bedziemy in touch

Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.
Chyba się nie do końca zrozumieliśmy. W tym zdaniu chodziło o konkretne drużyny - chociażby AZS Warszawa, ale nie tylko, zapytaj, chociazby młodzieżówki Wisły, jak się walczy z Lotnikiem(i skąd się wzięła ich najlepsza snajperka), albo Lotosu Gdynia. Pewnie, że w półfinałach byłoby ciężko (nie ten wiek, nie takie możliwości), ale awans przynajmniej z tego turnieju im się należał. I chodzi o pewne zasady, których łamać nie wolno, bo wtedy przestaje to być sportem. Mam nadzieję, że z tym akurat się zgadzasz!
No i prawda - na nie jeszcze czas przyjdzie(w juniorkach awans mają już w kieszeni, w kadetkach i młodziczkach też zresztą), bo to naprawdę ewenement na skalę ogólnokrajową.
No i prawda - na nie jeszcze czas przyjdzie(w juniorkach awans mają już w kieszeni, w kadetkach i młodziczkach też zresztą), bo to naprawdę ewenement na skalę ogólnokrajową.
Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości

