Co słychać w Gdyni?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Re: Co słychać w Lotosie
Oczywiście, mówiłem tylko w kontekście ligi. Mój post był odpowiedzią na czarną wizję Tankisty związaną z pierwszą kolejką.
Co do Euro. Chyba wszyscy myślą tak jak Ty, Saletra..
Co do Euro. Chyba wszyscy myślą tak jak Ty, Saletra..


Re: Co słychać w Lotosie
bart_81 pisze:Dlaczego życzeniowe?
Zyczeniowe w tym sensie, że skład Lotosu na razie szału nie robi, jesli by się okazało, że nie znajdzie się kolejny sponsor, to może być bardzo kiepsko i szanse na obronę MP przy zbilansowanym składzie Wisły i normalnym trenerem mogą okazać się iluzoryczne.
Poczekajmy jednak na moment ostatecznego wykrystalizowania się składów poszczególnych drużyn.
Skład Gorzowa wydaje mi się zresztą na chwilę dość kiepski, wg mnie słabszy od tego z zeszłego sezonu. No ale cóż, mamy kryzys, który z pewnością odbija się własnie na naszej dyscyplinie.
Wracając do Lotosu- na Euro na razie kiepścizna bo w przypływie szczęścia na Euro skład będzie taki : Philips, Podrug, Matovic plus Amerykanka (Christon?), czyli tylko cztery zagraniczne plus Lecia, reszta się nie nadaje. Czyli tylko 5 koszykarek potrafiących tak zagrać. Minimum na przyzwoite wyniki to 8 koszykarek.
Oj ciężko to widzę, obyście znalezli jakimś cudem tą kasę i oprócz Ameryk. obyście zatrudnili jaką klasową Europejkę (niewiadomo co prawda skad, bo o tej porze, rynek jest już przetrzebiony). Ech fajnie byłoby jakimś cudem rozwiązać kontrakt Gorbunowej i ją własnie zatrudnić.
Re: Co słychać w Lotosie
Gorbunova.... Aleś wymyślił. Ciekawe, po którym obejrzanym meczu zacząłbyś narzekać, że nie broni i powinna zrzucić z 10 kg...
bball
Re: Co słychać w Lotosie
Byłem dziś w Pruszkowie, widać, że to miasto żyje (lub stara się żyć) już meczem z Lotosem, powykupywane plakaty w mieście, nawet vlepki o meczu nalepione na kasie w Lidlu
No cóż Dawid nie ma szans z Goliatem, ale zawsze można marzyć, albo się pokazać z dobrej strony.
Re: Co słychać w Lotosie
rzymi co Ci tym razem przeszkadza w zmianie wielkości obrazka z podpisu ?
http://www.lechiarugby.pl !!
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
(\_/)
(O.o)
(> <)
This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination
Re: Co słychać w Lotosie
Lotos Gdynia rozpoczyna sezon
Na starcie sytuacja mistrzyń Polski nie wygląda jednak różowo. Czy mimo przeszkód uda się obronić wywalczony w maju tytuł?
W przerwie między sezonami najgorszą wiadomością dla gdyńskiego klubu była utrata tytularnego sponsora - Banku PKO BP. To wiąże się ze stratą ok. 2 mln zł (30 proc. budżetu klubu). Z tego powodu Lotos nie szalał na rynku transferowym, choć z drugiej strony w klubie zatrzymano większość koszykarek. Trener Jacek Winnicki musiał pogodzić się jedynie z utratą Katii Snytsiny, która wybrała ligę rosyjską i Nadieżdę Orenburg. Już wcześniej postanowiono o rozstaniu z Natalią Marchanką i Monique Curry. W miejsce białoruskiej rozgrywającej zakontraktowano Australijkę z brytyjskim paszportem Erin Phillips. Taki ruch dawał miejsce w składzie dla dwóch Amerykanek (patrząc pod kontem Euroligi). Miały nimi zostać Alana Berad i Tamika Catchings. Niestety, wraz z utratą sponsora, zamiast podpisu pod wynegocjowanymi już z koszykarkami kontraktami, pojawił się znak zapytania. Czy gdyński klub stać będzie na takie gwiazdy? Odpowiedź miały dać negocjacje z kandydatami na sponsorów. Nie zakończyły się one pomyślnie aż do dziś. Do tego wkładu finansowego na nowy sezon nie określiła wciąż firma Lotos. Obie Amerykanki obiecały, że poczekają, aż wyjaśni się sytuacja finansowa klubu. Jak się dowiedzieliśmy, termin w którym Lotos miał im dać odpowiedź, już minął, ale koszykarki zgodziły się, aby go przedłużyć. Sytuacji nie rozwiązuje również fakt, że miasto zwiększyło finansową pomoc dla klubu o 25 proc. - Co do sprawy Amerykanek, to Alana skończyła już sezon w WNBA i szybko będzie chciała wyjaśnić swoją przyszłość w Europie. Tamika wciąż gra w play-off i walczy o mistrzostwo WNBA. Jest w 100 proc. skupiona na tym, bo chce spełnić życiowe marzenie - wyjaśnia dyrektor klubu Marcin Kicior.
W ostatnich tygodniach klub przedłużył umowy z Pauliną Pawlak i Emiliją Podrug. Skład wygląda jednak słabo przy wzmocnieniach największego rywala - Wisły Kraków. Zatrudniono tam hiszpańskiego szkoleniowca Jose Ignacio Hernandez, który w zeszłym sezonie zdobył z drużyną z Salamanki wicemistrzostwo Euroligi. Pożegnano Dominique Canty, Candice Dupree, Slobodanką Maksimovic i Jeleną Skerović. Z zawodniczek zagranicznych została jedynie Marta Fernandez. Wśród nowych twarzy są niemal same gwiazdy: Liron Cohen (starał się o nią Lotos), Janell Burse, Iziane Castro Marques, Katerine Zohnova oraz Magdalena Skorek.
Lotos zmierzy się z Wisłą w sobotę w Lublinie w meczu o Superpuchar (godz. 16). W gdyńskim zespole zabraknie Podrug i Phillips, a w Wiśle Burse i Marques. - Obecny skład nie stawia nas w roli faworyta do obrony mistrzostwa. Jednak w poprzednich sezonach także w czasie rozgrywek kompletowaliśmy zespół. Miejmy nadzieję, że i tym razem wyjdzie nam to na dobre - kończy Kicior.
W niedzielę w 1. kolejce FGE Lotos Zagra na wyjeździe z Liderem Pruszków.
Skład Lotosu Gdynia
4. Marta Dobrowolska (21 lat, 181 cm, skrzydłowa), 5. Erin Phillips (24, 175, obrońca), 6. Paulina Pawlak (25, 172, obrońca), 7. Magdalena Kaczmarska (19, 183, skrzydłowa), 9. Elżbieta Mukosiej (27, 178, obrońca), 10. Oliwia Tomiałowicz (19, 179, obrońca), 12. Marta Jujka (21, 193, środkowa), 13. Emilija Podrug (30, 191, skrzydłowa), 14. Ivana Matović (26, 197, środkowa), 15. Magdalena Leciejewska (23, 191, skrzydłowa), 21. Klaudia Sosnowska (19, 184, skrzydłowa), 22. Kamila Miazga (18, 175, obrońca), Kamila Kowalewska (19, 181, obrońca).
Karnety na Lotos
Kibice Lotosu mogą nabywać karnety na spotkania swojej drużyny. Rezerwacji karnetów można dokonać w następujący sposób: telefonicznie pod nr. 058 622 17 25, mailowo - wysyłając zamówienie na adres: biuro@lotosgdynia.pl i osobiście w biurze przy ul. Olimpijskiej 5. Ceny karnetów: VIP - 500, I miejsca - 300, klub kibica, II miejsca - 200, III miejsca - 150 zł. Ustalono też ceny biletów na pojedyncze mecze: liga - 15, 10 i 5 zł, Euroliga - 30, 20, 15 i 10 zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Na starcie sytuacja mistrzyń Polski nie wygląda jednak różowo. Czy mimo przeszkód uda się obronić wywalczony w maju tytuł?
W przerwie między sezonami najgorszą wiadomością dla gdyńskiego klubu była utrata tytularnego sponsora - Banku PKO BP. To wiąże się ze stratą ok. 2 mln zł (30 proc. budżetu klubu). Z tego powodu Lotos nie szalał na rynku transferowym, choć z drugiej strony w klubie zatrzymano większość koszykarek. Trener Jacek Winnicki musiał pogodzić się jedynie z utratą Katii Snytsiny, która wybrała ligę rosyjską i Nadieżdę Orenburg. Już wcześniej postanowiono o rozstaniu z Natalią Marchanką i Monique Curry. W miejsce białoruskiej rozgrywającej zakontraktowano Australijkę z brytyjskim paszportem Erin Phillips. Taki ruch dawał miejsce w składzie dla dwóch Amerykanek (patrząc pod kontem Euroligi). Miały nimi zostać Alana Berad i Tamika Catchings. Niestety, wraz z utratą sponsora, zamiast podpisu pod wynegocjowanymi już z koszykarkami kontraktami, pojawił się znak zapytania. Czy gdyński klub stać będzie na takie gwiazdy? Odpowiedź miały dać negocjacje z kandydatami na sponsorów. Nie zakończyły się one pomyślnie aż do dziś. Do tego wkładu finansowego na nowy sezon nie określiła wciąż firma Lotos. Obie Amerykanki obiecały, że poczekają, aż wyjaśni się sytuacja finansowa klubu. Jak się dowiedzieliśmy, termin w którym Lotos miał im dać odpowiedź, już minął, ale koszykarki zgodziły się, aby go przedłużyć. Sytuacji nie rozwiązuje również fakt, że miasto zwiększyło finansową pomoc dla klubu o 25 proc. - Co do sprawy Amerykanek, to Alana skończyła już sezon w WNBA i szybko będzie chciała wyjaśnić swoją przyszłość w Europie. Tamika wciąż gra w play-off i walczy o mistrzostwo WNBA. Jest w 100 proc. skupiona na tym, bo chce spełnić życiowe marzenie - wyjaśnia dyrektor klubu Marcin Kicior.
W ostatnich tygodniach klub przedłużył umowy z Pauliną Pawlak i Emiliją Podrug. Skład wygląda jednak słabo przy wzmocnieniach największego rywala - Wisły Kraków. Zatrudniono tam hiszpańskiego szkoleniowca Jose Ignacio Hernandez, który w zeszłym sezonie zdobył z drużyną z Salamanki wicemistrzostwo Euroligi. Pożegnano Dominique Canty, Candice Dupree, Slobodanką Maksimovic i Jeleną Skerović. Z zawodniczek zagranicznych została jedynie Marta Fernandez. Wśród nowych twarzy są niemal same gwiazdy: Liron Cohen (starał się o nią Lotos), Janell Burse, Iziane Castro Marques, Katerine Zohnova oraz Magdalena Skorek.
Lotos zmierzy się z Wisłą w sobotę w Lublinie w meczu o Superpuchar (godz. 16). W gdyńskim zespole zabraknie Podrug i Phillips, a w Wiśle Burse i Marques. - Obecny skład nie stawia nas w roli faworyta do obrony mistrzostwa. Jednak w poprzednich sezonach także w czasie rozgrywek kompletowaliśmy zespół. Miejmy nadzieję, że i tym razem wyjdzie nam to na dobre - kończy Kicior.
W niedzielę w 1. kolejce FGE Lotos Zagra na wyjeździe z Liderem Pruszków.
Skład Lotosu Gdynia
4. Marta Dobrowolska (21 lat, 181 cm, skrzydłowa), 5. Erin Phillips (24, 175, obrońca), 6. Paulina Pawlak (25, 172, obrońca), 7. Magdalena Kaczmarska (19, 183, skrzydłowa), 9. Elżbieta Mukosiej (27, 178, obrońca), 10. Oliwia Tomiałowicz (19, 179, obrońca), 12. Marta Jujka (21, 193, środkowa), 13. Emilija Podrug (30, 191, skrzydłowa), 14. Ivana Matović (26, 197, środkowa), 15. Magdalena Leciejewska (23, 191, skrzydłowa), 21. Klaudia Sosnowska (19, 184, skrzydłowa), 22. Kamila Miazga (18, 175, obrońca), Kamila Kowalewska (19, 181, obrońca).
Karnety na Lotos
Kibice Lotosu mogą nabywać karnety na spotkania swojej drużyny. Rezerwacji karnetów można dokonać w następujący sposób: telefonicznie pod nr. 058 622 17 25, mailowo - wysyłając zamówienie na adres: biuro@lotosgdynia.pl i osobiście w biurze przy ul. Olimpijskiej 5. Ceny karnetów: VIP - 500, I miejsca - 300, klub kibica, II miejsca - 200, III miejsca - 150 zł. Ustalono też ceny biletów na pojedyncze mecze: liga - 15, 10 i 5 zł, Euroliga - 30, 20, 15 i 10 zł.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Lotosie
Lotos znowu przysnął
Opieszałość firmy Lotos sprawia, że kolejna trójmiejska drużyna nie wie na starcie rozgrywek, na co ją stać - pisze Marcin Dajos z "Gazety"
Lotos Gdynia, najlepsza drużyna ostatniego 15-lecia w ekstraklasie koszykarek, ma problem z kadrą. I to poważny. Tytularny sponsor nie potrafi określić swojego wkładu finansowego i przez to gdynianki już na starcie ligi są daleko w tyle za ich głównym rywalem - Wisłą Kraków. Pod Wawelem zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu znalazły się pieniądze i stworzono silną drużynę. A że były to większe środki finansowe niż w Lotosie, świadczy choćby sytuacja z Liron Cohen. Izraelska koszykarka miała grać w Gdyni. Kiedy kontrakt był już gotowy, na placu boju pojawiła się Wisła. Cohen zobaczyła propozycję umowy z Krakowa i od razu ją podpisała (mimo że Wisła nie zagra w tym sezonie w Eurolidze).
Z powodu braku deklaracji firmy Lotos problemy ze skompletowaniem składu miał też żużlowy Lotos Gdańsk. Kiedy w końcu było wiadomo, ile pieniędzy dostaną żużlowcy, wartościowych zawodników na rynku niemal już nie było. Efekt - spadek do I ligi.
Z braku środków na transfery w Gdyni pojawił się pomysł, aby dokonać tylko kosmetycznych zmian w dobrze grającym zespole. Ale nawet na to nie stać (jak na razie) Lotosu. Rozważnie zrezygnowano z Natalii Marchanki i Monique Currie, ale już strata Kati Snytsiny jest ciosem dla klubu. Przez to, na miesiąc przed startem Euroligi, nie ma w drużynie wartościowej niskiej skrzydłowej. Można powiedzieć, że w klubie przespano okres wakacji. Już od maja wiedziano bowiem, że drugi tytularny sponsor - Bank PKO BP, nie przedłuży umowy. Usprawiedliwieniem może być jednak fakt, że w dobie kryzysu trudno znaleźć firmę, która dołoży do sportu parę milionów złotych.
Lotos Gdynia to marka znana w Europie. Widać to choćby po tym, że jedne z największych gwiazd amerykańskiej WNBA - Tamika Catchings i Alana Beard, postanowiły zaczekać, aż wyjaśni się sytuacja finansowa klubu. To spory ukłon z ich strony. Co się jednak stanie, gdy oczekiwanie Amerykanek okaże się płonne? Drużyna będzie wtedy zdekompletowana. Zostaną: trzy wartościowe podkoszowe, dwie rozgrywające i zawodniczki dopiero uczące się wielkiej koszykówki. Być może dojdzie do tego przeciętna Amerykanka z WNBA, ale nawet wtedy Euroliga będzie tylko fajną przygodą, która szybko się skończy.
Nawet w ekstraklasie finał będzie jedynie marzeniem. Dlaczego? Przykład z minionego weekendu: wysoka porażka w Superpucharze z Wisłą i wymęczone zwycięstwo ligowe w Pruszkowie. To nie może napawać optymizmem. W Gdyni twierdzą, że co roku start mają słabszy, ale w czasie sezonu do drużyny dołączają wartościowe koszykarki. Zgoda, tyle tylko, że np. w poprzednim sezonie wszystkie koszykarki miały już podpisane kontrakty przed jego startem, a ich przyjazd był formalnością. Dziś jest tylko gdybanie. Przypomina mi się sezon 2006/2007, czyli kompromitacja Lotosu w Eurolidze - zaciąg Amerykanek pokroju Betty Lennox, Ruth Riley czy Nykesha Sales i porażka w ekstraklasie.
Czasu, aby coś zmienić, jest coraz mniej. Choćby dlatego, że Beard i Catchings nie będą czekać w nieskończoność. Jeżeli więc firma Lotos chce być dalej kojarzona z jedną z najlepszych drużyn w Europie, to musi się pospieszyć.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Opieszałość firmy Lotos sprawia, że kolejna trójmiejska drużyna nie wie na starcie rozgrywek, na co ją stać - pisze Marcin Dajos z "Gazety"
Lotos Gdynia, najlepsza drużyna ostatniego 15-lecia w ekstraklasie koszykarek, ma problem z kadrą. I to poważny. Tytularny sponsor nie potrafi określić swojego wkładu finansowego i przez to gdynianki już na starcie ligi są daleko w tyle za ich głównym rywalem - Wisłą Kraków. Pod Wawelem zaraz po zakończeniu poprzedniego sezonu znalazły się pieniądze i stworzono silną drużynę. A że były to większe środki finansowe niż w Lotosie, świadczy choćby sytuacja z Liron Cohen. Izraelska koszykarka miała grać w Gdyni. Kiedy kontrakt był już gotowy, na placu boju pojawiła się Wisła. Cohen zobaczyła propozycję umowy z Krakowa i od razu ją podpisała (mimo że Wisła nie zagra w tym sezonie w Eurolidze).
Z powodu braku deklaracji firmy Lotos problemy ze skompletowaniem składu miał też żużlowy Lotos Gdańsk. Kiedy w końcu było wiadomo, ile pieniędzy dostaną żużlowcy, wartościowych zawodników na rynku niemal już nie było. Efekt - spadek do I ligi.
Z braku środków na transfery w Gdyni pojawił się pomysł, aby dokonać tylko kosmetycznych zmian w dobrze grającym zespole. Ale nawet na to nie stać (jak na razie) Lotosu. Rozważnie zrezygnowano z Natalii Marchanki i Monique Currie, ale już strata Kati Snytsiny jest ciosem dla klubu. Przez to, na miesiąc przed startem Euroligi, nie ma w drużynie wartościowej niskiej skrzydłowej. Można powiedzieć, że w klubie przespano okres wakacji. Już od maja wiedziano bowiem, że drugi tytularny sponsor - Bank PKO BP, nie przedłuży umowy. Usprawiedliwieniem może być jednak fakt, że w dobie kryzysu trudno znaleźć firmę, która dołoży do sportu parę milionów złotych.
Lotos Gdynia to marka znana w Europie. Widać to choćby po tym, że jedne z największych gwiazd amerykańskiej WNBA - Tamika Catchings i Alana Beard, postanowiły zaczekać, aż wyjaśni się sytuacja finansowa klubu. To spory ukłon z ich strony. Co się jednak stanie, gdy oczekiwanie Amerykanek okaże się płonne? Drużyna będzie wtedy zdekompletowana. Zostaną: trzy wartościowe podkoszowe, dwie rozgrywające i zawodniczki dopiero uczące się wielkiej koszykówki. Być może dojdzie do tego przeciętna Amerykanka z WNBA, ale nawet wtedy Euroliga będzie tylko fajną przygodą, która szybko się skończy.
Nawet w ekstraklasie finał będzie jedynie marzeniem. Dlaczego? Przykład z minionego weekendu: wysoka porażka w Superpucharze z Wisłą i wymęczone zwycięstwo ligowe w Pruszkowie. To nie może napawać optymizmem. W Gdyni twierdzą, że co roku start mają słabszy, ale w czasie sezonu do drużyny dołączają wartościowe koszykarki. Zgoda, tyle tylko, że np. w poprzednim sezonie wszystkie koszykarki miały już podpisane kontrakty przed jego startem, a ich przyjazd był formalnością. Dziś jest tylko gdybanie. Przypomina mi się sezon 2006/2007, czyli kompromitacja Lotosu w Eurolidze - zaciąg Amerykanek pokroju Betty Lennox, Ruth Riley czy Nykesha Sales i porażka w ekstraklasie.
Czasu, aby coś zmienić, jest coraz mniej. Choćby dlatego, że Beard i Catchings nie będą czekać w nieskończoność. Jeżeli więc firma Lotos chce być dalej kojarzona z jedną z najlepszych drużyn w Europie, to musi się pospieszyć.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Re: Co słychać w Lotosie
zaciąg Amerykanek pokroju Betty Lennox, Ruth Riley czy Nykesha Sales
Daj Boże taki zaciąg w tym roku a będzie dobrze.
Ale generalnie Dajos choć raz ma rację...
Re: Co słychać w Lotosie
Zwłaszcza że liga w tym sezonie mimo kryzysu jest mocna
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
Re: Co słychać w Lotosie
kiedy dojedzie Erin Philips ??
Re: Co słychać w Lotosie
A jeszcze jej nie ma?
Powinna być od poniedziałku.
Powinna być od poniedziałku.
Re: Co słychać w Lotosie
A będzie jakaś prezentacja zespołu czy coś??
Bo jak na razie to słabo wygląda
Bo jak na razie to słabo wygląda
-
reaktywacja
- Junior
- Posty: 2236
- Rejestracja: 26 kwietnia 2009, 22:38
- Lokalizacja: kiedyś koszykarska stolica Polski
Re: Co słychać w Lotosie
przemoe pisze:A jeszcze jej nie ma?
Powinna być od poniedziałku.
Wiem, że Erin jest od poniedziałku w Gdyni. Ma wystąpić w Polkowicach (oby Emilija też - wie ktoś, czy z kręgami szyjnymi już ok?).
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.
Re: Co słychać w Lotosie
Saletra pisze:bart_81 pisze:Dlaczego życzeniowe?
Zyczeniowe w tym sensie, że skład Lotosu na razie szału nie robi, jesli by się okazało, że nie znajdzie się kolejny sponsor, to może być bardzo kiepsko i szanse na obronę MP przy zbilansowanym składzie Wisły i normalnym trenerem mogą okazać się iluzoryczne.
Poczekajmy jednak na moment ostatecznego wykrystalizowania się składów poszczególnych drużyn.
Skład Gorzowa wydaje mi się zresztą na chwilę dość kiepski, wg mnie słabszy od tego z zeszłego sezonu. No ale cóż, mamy kryzys, który z pewnością odbija się własnie na naszej dyscyplinie.
Wracając do Lotosu- na Euro na razie kiepścizna bo w przypływie szczęścia na Euro skład będzie taki : Philips, Podrug, Matovic plus Amerykanka (Christon?), czyli tylko cztery zagraniczne plus Lecia, reszta się nie nadaje. Czyli tylko 5 koszykarek potrafiących tak zagrać. Minimum na przyzwoite wyniki to 8 koszykarek.
Oj ciężko to widzę, obyście znalezli jakimś cudem tą kasę i oprócz Ameryk. obyście zatrudnili jaką klasową Europejkę (niewiadomo co prawda skad, bo o tej porze, rynek jest już przetrzebiony). Ech fajnie byłoby jakimś cudem rozwiązać kontrakt Gorbunowej i ją własnie zatrudnić.
Wygląda na to że się mocno pomyliłeś po pierwszej kolejce Cudem macie komplet punktów , Wisła dostałą u siebie a Gorzów pozamiatał Łodzianki ....
Brąz ///Srebro///Srebro///Złoty-brąz!!!
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Re: Co słychać w Lotosie
Tamika będzie u Was grała ?
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 141 gości


