Diego Armando Gregorio Rasialindo...

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 15 kwietnia 2005, 10:31

dzieki Kuba, ale mimo iż twoja przesyłka wazyła 6 MB, to nie mam załączników, nie wiem o co chodzi?
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 15 kwietnia 2005, 10:44

qiero pisze:dzieki Kuba, ale mimo iż twoja przesyłka wazyła 6 MB, to nie mam załączników, nie wiem o co chodzi?


hmmmm... może program pocztowy Ci blokuje do nich dostęp.. polecam spróbować "prześlij dalej" - powinny się ujawnić :) Jeśli oczywiście to przez to...
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 15 kwietnia 2005, 18:14

simon pisze:"rossi" - wymiata :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :oo :oo :oo

:lol: racja, racja ;-) podzielmy sie radością z pozostałymi forumowiczami ;-)

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 15 kwietnia 2005, 18:14

qiero pisze:dzieki Kuba, ale mimo iż twoja przesyłka wazyła 6 MB, to nie mam załączników, nie wiem o co chodzi?

To moze faktycznie być to, co mówi Seba, bo do Simona jakos zalączniki dotarły w komplecie ;-)

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 17 kwietnia 2005, 02:10

Nie to żebym nie umiał albo żebym bym podpity :) (bo jak każdy doskonale wie, ja się brzydzę alkoholem :) ), ale nie mogę zobaczyć popisu naszego napastnika. Jak to otworzyć????
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 17 kwietnia 2005, 20:25

Szymon pisze: każdy doskonale wie, ja się brzydzę alkoholem :) ),


taaaa, niektórzy to nawet tak się brzydzą, że aż muszą po nim wymiotować... - oczywiście z obrzydzenia...
Ps. Ja też tego świństwa nie tykam...

Winamp media file - to jest typ pliku zawierającego popis Rasiaczka - WMF znaczy. Ja to "czytam" All Playerem
http://www.allplayer.pl

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 25 kwietnia 2005, 00:55

Derby kocha Rasiaka

- Greg to mój najlepszy transfer w karierze! W dodatku za darmo, ech ludzie - zaciera ręce menedżer Derby County, George Burley. - Rasiak to nasz hit! - mówi Lorraine Stringer, menedżer sklepu Rams Megastore w budynku stadionu. - Najlepszy strzelec Derby od 10 lat! - cieszę się kibice "Baranów".

Stadion Pride Park w Derby. Trwa pierwsza połowa meczu z Gillingham. 70-letni emerytowany dziennikarz Allan Briggs zrywa się z miejsca i wali mnie serdecznie w plecy. - Widziałeś, jak Rasiak to zrobił? To jest nasz chłopak, jak go nie kochać! - mówi. - Greg! Greg! - skanduje w tym czasie publiczność i klaszcze. Nie, wcale nie padła bramka. Nie było nawet zagrożenia. Rasiak stracił piłkę, ale podniósł się z ziemi, pobiegł za rywalem i wściekłym wślizgiem od tyłu na nogi - ale czysto, bez faulu - odzyskał piłkę i podał do partnera. Większymi brawami 27 tysięcy fanów nagrodziło tylko dwa gole dla gospodarzy. Oba z udziałem Polaka - najpierw zgrał piłkę głową na polu karnym do Mortena Bisgaarda, a ten trafił do siatki. Przy 2:0 po mocnym uderzeniu Rasiaka bramkarz wypuścił piłkę przed siebie. Dobił ją Paul Peschisolido.

- Rasiak? To mój najlepszy transfer w karierze! W dodatku za darmo - zaciera ręce George Burley, szczęśliwy po meczu. Na cztery kolejki przed końcem rozgrywek jest niemal pewne, że jego drużyna zagra w barażach o awans do Premier League. A przed przyjściem Polaka miała się tylko bronić przed spadkiem.

- Rasiak to nasz hit! - zaciera ręce Lorraine Stringer, menedżer sklepu Rams Megastore. - Na dziesięć sprzedanych klubowych koszulek, pięć-sześć to te z nazwiskiem Rasiaka. Mówię o tych najdroższych, za 39,99 funtów. Bawełnianych czy malutkich dla dzieci nie ma nawet co liczyć. Idzie ich mnóstwo. Nie pamiętam, kiedy czyjeś koszulki tak schodziły jak woda.

Derby, 200-tysięczne miasto dwie godziny pociągiem na północ od Londynu, jest położone wśród zielonych pół własnego hrabstwa (Derbyshire). "The city where you are guaranteed a warm welcome!" (miasto, gdzie masz zagwarantowane ciepłe przyjęcie) - po wyjściu z dworca rzuca się w oczy transparent. - W pierwszych meczach sezonu bardzo ciepło przyjęliśmy na naszym stadionie Leicester City i Crewe Alexandra. Dwie przykre porażki i wyglądało, że tak będzie do końca. Miała sprawdzić się opinia, iż po sześciu latach tłustych - kiedy Derby grało w Premiership - teraz czas na sześć lat chudych. No ale przyszedł Rasiak i... trzeba będzie zmienić ten plakat - śmieje się Martin, który wraz z przyjaciółmi szykuje się do wymarszu na stadion z przydworcowego pubu Merry Widows (Wesołe Wdówki).

Ruszamy razem. Do stadionu o nazwie Park Dumy półgodzinny spacerek nad rzeczką. Nie ma zgody wśród kibiców, który z 16 goli Rasiaka (w 33 meczach) był najważniejszy. - Najładniejszy na pewno ten ze Stoke. Ale najważniejszy... Ja ci powiem. W futbolu chodzi o przeżycie, o emocje. Mi kilka nocy śniły się jego dwa gole z Nottingham Forest. Bo my tego Nottingham bardzo nie lubimy - tłumaczy Martin.

Lorraine Stringer potwierdza i pokazuje popularne wśród kibiców "Baranów" T-shirty z napisem: "My dad told me that red is a dirty colour" ("Tata powiedział mi, że czerwony to brudny kolor" - w czerwonych barwach gra właśnie Forest).

Grupa dołącza do reszty fanów na parkingu przed stadionem. Jeśli mecz jest o 15 jak dziś, piłkarze muszą się stawić do 13.30. Później są kary za każdą minutę, ale z obecnego składu nikt jeszcze nie musiał płacić. Rasiak przyjeżdża jako drugi. Toyotą Rav4, czyli dość skromnie, zważywszy na to, że Muhamed Konjić wielką czarną terenówką nie jest w stanie lawirować po pełnym fanów parkingu. Ubranego w elegancki garnitur Polaka, w biało-czarnym krawacie a la Republika, otacza natychmiast mały tłumek. W rękach, o dziwo, skórzana teczka. Zdjęcia, autografy - nikomu nie odmawia. Uśmiecha się nieśmiało i szybko znika w szatni.

- Greg to dobry chłopak (good lad), bo to nasz chłopak - mówi siwowłosy Allan Briggs, dziennikarz na emeryturze, który pierwszy raz obejrzał Derby na żywo w 1946 roku. - Nasza przygoda z Premier League skończyła się, bo poprzedni menedżerowie zatrudnili wiele gwiazd z wielkimi kontraktami, którym nie chciało się grać w Derby. A Rasiakowi się chce. On wygląda i gra jak jeden z nas, jakby się tu wychował. Intensywnie uczy się angielskiego, a to znaczy, że mu zależy. Nie tylko na tym, żeby rozumieć menedżera i kolegów na boisku, ale żeby móc zamienić dwa słowa z kibicami, pogadać z dzieciakiem, dla którego jest idolem, który powiesił sobie jego plakat nad łóżkiem. Ci piłkarze są tu dla tych ludzi. Bez nich nie byłoby klubu - mówi Briggs.

Plakat z wizerunkiem Rasiaka powiesił sobie w pokoju 11-letni Ryan, który z ojcem Deanem zrobił sobie zdjęcia z Polakiem. - Od 34 lat chodzę na mecze Derby. Za pierwszym razem też miałem 11 lat, jak syn teraz. Moim idolem był Kevin Hector. A Greg to jeden z najlepszych zawodników, jacy tu kiedykolwiek grali. Jak Chorwat Igor Stimac czy reprezentanci Anglii Peter Shilton i Roy McFarland [faulował Włodzimierza Lubańskiego w 1973 roku powodując jego długoletnią kontuzję - red.]. To pierwszy sezon Rasiaka, a już wiadomo, że będziemy go długo pamiętać. Jest najlepszym strzelcem Derby od dziesięciu lat, a przecież nie grał w pierwszych dziewięciu meczach - mówi Dean. A Ryan, który jeszcze bardziej niż Derby kibicuje Liverpoolowi, żałuje, że to nie "The Reds" kupili Polaka. - Od kiedy sprzedali Emile'a Heskeya, nie mają dobrego zawodnika walczącego w powietrzu.

Trener George Burley nie ma jednak zamiaru nigdzie oddawać Grega. - W ubiegłym tygodniu klub wykorzystał opcję w rocznym kontrakcie Polaka i przedłużył go o kolejne dwa lata. Mogliśmy to zrobić do czerwca, ale woleliśmy się pospieszyć. Jego przyjście to jedna z najlepszych rzeczy, jaka przydarzyła się ostatnio temu klubowi. Zaraz po moim przyjściu na Pride Park (śmiech). Czym zaskoczył mnie Polak najbardziej? Tym, jak dobrze gra na ziemi, wcale nie gorzej niż w powietrzu. Nie spodziewałem się tego. Rasiak bardzo dużo zrobił dla klubu, ale i klub dużo dla Rasiaka. Pasują do siebie. I razem walczymy o Premier League - powiedział.

- Wierzę, że awansujemy, i wtedy dopiero będę miał satysfakcję, że się do tego przyczyniłem. Nie przyjdę do Premier League na gotowe, ale może sam to sobie wywalczę - mówi polski napastnik.

Michał Pol, Derby (Gazeta Wyborcza)

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 26 kwietnia 2005, 18:15

Muszę przyznać, że ta akcja zrobiła na mnie wrażenie :D . Obrońca nie wiedział co się dzieje a pewnie zapomniał też jak się nazywa :lol: :lol: . Oby częściej Rasiak prezentował takie zagrania.
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 kwietnia 2005, 22:19

Heh.... przede wszystkim, żeby takie zagranie prezentował w reprezentacji !!
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 11 maja 2005, 09:39

Przegląd Sportowy/TK/11 maja 2005 07:54


Wycena polskich napastników: Rasiak najdroższy

Grzegorz Rasiak (Derby County) jest obecnie najwyżej wycenianym polskim napastnikiem. Jego wartość szacuje się na 3 miliony euro. Pół miliona euro mniej trzeba zapłacić za najlepszego, zdaniem fachowców, Macieja Żurawskiego - czytamy w "PS".



To może być rekordowe pod względem transferowym lato dla polskich snajperów. Do wyjazdu szykują się bowiem: Żurawski, Marek Saganowski, Ireneusz Jeleń, a kluby zmienić mogą także: Marcin Żewłakow, Artur Wichniarek, Andrzej Niedzielan i Emmanuel Olisadabe.

Tyle trzeba za nich zapłacić (ceny w milionach euro):

Grzegorz Rasiak (Derby) - 3,5 mln
Maciej Żurawski (Wisła Kraków) - 3
Andrzej Niedzielan (Nijmegen) - 3
Emmanuel Olisadebe (Panathinaikos) - 2
Ireneusz Jeleń (Wisła Płock) - 1,5
Artur Wichniarek (Hertha) - 1,5
Marek Saganowski (Legia) - 1,2
Tomasz Frankowski (Wisła Kraków) - 1,2

Cena Rasaiak określona jest na podstawie wysokości transferów czołowych strzelców Chamionship do Premiership. Ceny pozostałych napastników to sumy, jakich żądają za nich kluby.

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 11 maja 2005, 10:23

Żeby siętylko naszym snajperom od tych sum w główkach nie poprzewracało :!: :lol: :!:
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 11 maja 2005, 10:58

Kowalik pisze:Żeby siętylko naszym snajperom od tych sum w główkach nie poprzewracało :!: :lol: :!:

chmmm... - a co tam ma się "przewracać"? :wink: :wink: Raczej sytuacja jest całkiem "stabilna" jak sądzę, a pustka zabezpiecza wypadki...

Ps. :D :D :D Chyba, że w innym kontekście miałeś na myśli słowo: (coś) - "obalić" :wink: :wink:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość