Skandal na meczu Kujawiak-ŁKS
Moderator: Moderatorzy
Ale sprawę o prawdomówność sędziego zamyka przecież to dówniane stwierdzenie, że niżnik "popchnął sędziego" - tak po prostu nie było, bo cały stadion to widzał. Rafał odkopnął piłkę sfrustrowany przebiegiem sytuacji na boisku, za co owszem należy mu się żółta - ale w aspekcie tego co się działo na meczu, to ja bym nie tylko piłkę odkopnął, ale gdzieś w korytarzu dał sędziemu po prostu w mordę, wieć się Rafałowi nie dziwię...
Fakt przerwania meczu z powodu nie znania (aktualnych) przepisów pozostaje jednak faktem i jeśli PZPN nie jest zwykłą mafią (a jest) to musi mecz powtórzyć, a sędziego (na razie zawieszonego) - ukarać dyskwalifikacją.
Ciekawostką jednak pozostaje to, że wszyscy o sytuacji do której może dojść wiedzieli już przed meczem - co potwierdza nawet sam idiota Baniak, mówiąć, że słyszał jak piłkarze ŁKS rozmawiali w korytarzu, że muszą "trzymać mordę na kłódkę" i "nerwy na wodzy" - bo sędzia dzisiaj naprawdę może cuda robić, gdyby się wynik dla Kujawiaka nie układał.
Tym samym potwierdził, że to nie był przypadek - sam zresztą tego nie kumając.
Powiedział także na konferencji, że sędzia zakończył zawody z powodu nie wystarczającej liczby zawodników ŁKS na boisku (sędzia później ogłosił, że powodem było "zagrożenie") - zatem potwierdził, że "czarny" dał ciała, a potem wraz z obserwatorem "urabiali" wersje... Znaczy, że sam też nie zna przepisów.
Gdyby sędzia kończył z powodu "zagrożenia" - to obowiązkiem jego byłaby najpierw kansultacja decyzji z bocznymi i obserwatorem PZPN - a o zakończeniu z powodu zdekompletowania składu decydowałby sam - zatem wiadomo na 100%, że dał du...y...
Fakt przerwania meczu z powodu nie znania (aktualnych) przepisów pozostaje jednak faktem i jeśli PZPN nie jest zwykłą mafią (a jest) to musi mecz powtórzyć, a sędziego (na razie zawieszonego) - ukarać dyskwalifikacją.
Ciekawostką jednak pozostaje to, że wszyscy o sytuacji do której może dojść wiedzieli już przed meczem - co potwierdza nawet sam idiota Baniak, mówiąć, że słyszał jak piłkarze ŁKS rozmawiali w korytarzu, że muszą "trzymać mordę na kłódkę" i "nerwy na wodzy" - bo sędzia dzisiaj naprawdę może cuda robić, gdyby się wynik dla Kujawiaka nie układał.
Tym samym potwierdził, że to nie był przypadek - sam zresztą tego nie kumając.
Powiedział także na konferencji, że sędzia zakończył zawody z powodu nie wystarczającej liczby zawodników ŁKS na boisku (sędzia później ogłosił, że powodem było "zagrożenie") - zatem potwierdził, że "czarny" dał ciała, a potem wraz z obserwatorem "urabiali" wersje... Znaczy, że sam też nie zna przepisów.
Gdyby sędzia kończył z powodu "zagrożenia" - to obowiązkiem jego byłaby najpierw kansultacja decyzji z bocznymi i obserwatorem PZPN - a o zakończeniu z powodu zdekompletowania składu decydowałby sam - zatem wiadomo na 100%, że dał du...y...
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35137,2674295.html
Komentarz "Gazety": Czego oczy (PZPN) nie widzą...
Przemysław Iwańczyk 25-04-2005 , ostatnia aktualizacja 25-04-2005 19:00
Widziałem blisko 300 meczów w drugiej lidze. Zdążyłem w tym czasie zauważyć i usłyszeć naprawdę wiele.
* Słyszałem od piłkarzy, jak to muszą przekazywać po kilkaset złotych ze swoich premii na składkę. Dla kogo? Dla kogoś, kto pomoże im osiągnąć dobry wynik w następnej kolejce. A i tak nie mają gwarancji, że wygrają.
* Słyszałem od piłkarzy nazwiska ludzi, którzy w drugiej lidze mogą wszystko - jeden "pracuje" nawet dla dwóch klubów.
* Widziałem arbitrów, którzy systematycznie przyjeżdżają na mecze wybranych drużyn, mimo że ich nie sędziują.
* Rozmawiałem z działaczem, który kombinował, jak oszukać PZPN i rozegrać awansem mecz. To miało pozwolić drużynie być wyżej w tabeli i dostać większą kasę od sponsora.
* Dostałem przed środową kolejką od jednego z menedżerów trafnie wytypowane wyniki wszystkich spotkań.
* Słyszałem, jak piłkarze martwią się już w czwartek, że w sobotę zagrają przeciwko rywalowi i sędziemu.
* Słyszałem od piłkarzy tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej, kto awansuje do ekstraklasy. Na razie wszystko się zgadza.
* Widziałem piłkarzy dzielących się pieniędzmi za zwycięstwo nad kandydatem do awansu, które dostali od innego klubu zainteresowanego takim wynikiem. Ktoś powie: nie ma w tym nic złego. Ale czy w cywilizowanym kraju dzieli się kasą z reklamówki na klubowym parkingu?
To ostatnie widziała też moja żona - od tego czasu na mecze już nie chodzi. Dziwię się tylko, że jej to przeszkadza, a działaczom PZPN nie.
Komentarz "Gazety": Czego oczy (PZPN) nie widzą...
Przemysław Iwańczyk 25-04-2005 , ostatnia aktualizacja 25-04-2005 19:00
Widziałem blisko 300 meczów w drugiej lidze. Zdążyłem w tym czasie zauważyć i usłyszeć naprawdę wiele.
* Słyszałem od piłkarzy, jak to muszą przekazywać po kilkaset złotych ze swoich premii na składkę. Dla kogo? Dla kogoś, kto pomoże im osiągnąć dobry wynik w następnej kolejce. A i tak nie mają gwarancji, że wygrają.
* Słyszałem od piłkarzy nazwiska ludzi, którzy w drugiej lidze mogą wszystko - jeden "pracuje" nawet dla dwóch klubów.
* Widziałem arbitrów, którzy systematycznie przyjeżdżają na mecze wybranych drużyn, mimo że ich nie sędziują.
* Rozmawiałem z działaczem, który kombinował, jak oszukać PZPN i rozegrać awansem mecz. To miało pozwolić drużynie być wyżej w tabeli i dostać większą kasę od sponsora.
* Dostałem przed środową kolejką od jednego z menedżerów trafnie wytypowane wyniki wszystkich spotkań.
* Słyszałem, jak piłkarze martwią się już w czwartek, że w sobotę zagrają przeciwko rywalowi i sędziemu.
* Słyszałem od piłkarzy tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej, kto awansuje do ekstraklasy. Na razie wszystko się zgadza.
* Widziałem piłkarzy dzielących się pieniędzmi za zwycięstwo nad kandydatem do awansu, które dostali od innego klubu zainteresowanego takim wynikiem. Ktoś powie: nie ma w tym nic złego. Ale czy w cywilizowanym kraju dzieli się kasą z reklamówki na klubowym parkingu?
To ostatnie widziała też moja żona - od tego czasu na mecze już nie chodzi. Dziwię się tylko, że jej to przeszkadza, a działaczom PZPN nie.
http://sport.onet.pl/1087219,wiadomosci.html
PAP/25 kwietnia 2005 15:17
Tomaszewski: Trzeba tę czarną mafię rozwalić
Były reprezentant Polski w piłce nożnej, a obecnie felietonista Jan Tomaszewski ma nadzieję, że ostatnie wydarzenia na boiskach drugiej ligi spowodują rewolucję w polskim futbolu.
W ostatniej kolejce sędzia Zbigniew Rutkowski pokazał cztery czerwone kartki piłkarzom ŁKS Łódź i przerwał mecz tej drużyny z Kujawiakiem Włocławek. W Gdyni piłkarze walczącej o awans do ekstraklasy Arki pokonali beniaminka 2. ligi MKS Mława po rzucie karnym w 90 minucie meczu. Zdaniem piłkarzy z Mławy rzut karny został podyktowany zbyt pochopnie.
"Byłem szczęśliwy, gdy dowiedziałem się, co stało się we Włocławku i Gdyni. Mam nadzieję, że te wydarzenia spowodują wreszcie rewolucję w polskiej piłce. Trzeba usunąć ludzi, którzy ją psują. To, co się stało we Włocławku świadczy o tym, że nikt w PZPN nie panuje nad sędziami. Są to ludzie, którzy robią co chcą. Trzeba tą czarną mafię rozwalić" - powiedział Tomaszewski.
Tomaszewski wspomina, że podczas swojej kariery piłkarskiej grał w meczach, w których arbitrzy sprzyjali rywalom.
"Piłkarz jest wtedy bezsilny. Grałem np. w Rybniku, gdy sędzia podyktował przeciwko nam trzy rzuty karne. Ja obroniłem, a sędzia kazał powtórzyć. Widać było, że arbiter pomaga rywalom, ale wtedy były to sporadyczne przypadki rozprowadzania meczów" - dodał.
Jego zdaniem, obserwatorzy oceniający arbitrów są nieobiektywni.
"Do szału doprowadzają mnie obserwatorzy meczów. Przecież wiadomo, że są to ludzie z tej samej profesji i jeden będzie bronił drugiego. To jest oczywiste. Zasugerowałem kiedyś Michałowi Listkiewiczowi i on się z tym zgodził, by dokonać tzw. zakupu kontrolowanego. Sędziego takiego należy od razu dożywotnio zdyskwalifikować, tak jak to zrobili w Niemczech" - powiedział Tomaszewski.
Były bramkarz polskiej reprezentacji uważa, że nieprzypadkowo czterej piłkarze ŁKS otrzymali czerwone kartki po wcześniejszych żółtych.
"Zwróćmy uwagę na sposób wykolegowania ŁKS. Nie było żadnej czerwonej kartki, a osiem żółtych. To było rewelacyjne, bo w tej chwili żółtą kartkę w zasadzie zawsze można wytłumaczyć" - wyjaśnił.
Tomaszewski zgadza się z sugestiami niektórych tytułów prasowych, że ważną postacią w rozgrywkach 2. ligi jest były działacz Amiki Wronki, nazywany w środowisku piłkarskim "Fryzjerem".
"Mnie nie dziwią takie sytuacje. Wiem, że w tych dwóch klubach - Kujawiaku i Arce - przyjacielem prezesów jest pewien 'Fryzjer'. Poza tym dla mnie było skandaliczne, że zimą wiceprezes PZPN Eugeniusz Nowak pojechał z Kujawiakiem do Malezji. Już w lutym w swoim felietonie napisałem, że będę się bacznie przyglądał sędziowaniu meczów Kujawiaka. I proszę - jedzie wiceprezes związku z drużyną i mamy tego efekty. Ja nic nie sugeruję, ale to się głupio w prosty sposób wiąże" - powiedział Tomaszewski.
PAP/25 kwietnia 2005 15:17
Tomaszewski: Trzeba tę czarną mafię rozwalić
Były reprezentant Polski w piłce nożnej, a obecnie felietonista Jan Tomaszewski ma nadzieję, że ostatnie wydarzenia na boiskach drugiej ligi spowodują rewolucję w polskim futbolu.
W ostatniej kolejce sędzia Zbigniew Rutkowski pokazał cztery czerwone kartki piłkarzom ŁKS Łódź i przerwał mecz tej drużyny z Kujawiakiem Włocławek. W Gdyni piłkarze walczącej o awans do ekstraklasy Arki pokonali beniaminka 2. ligi MKS Mława po rzucie karnym w 90 minucie meczu. Zdaniem piłkarzy z Mławy rzut karny został podyktowany zbyt pochopnie.
"Byłem szczęśliwy, gdy dowiedziałem się, co stało się we Włocławku i Gdyni. Mam nadzieję, że te wydarzenia spowodują wreszcie rewolucję w polskiej piłce. Trzeba usunąć ludzi, którzy ją psują. To, co się stało we Włocławku świadczy o tym, że nikt w PZPN nie panuje nad sędziami. Są to ludzie, którzy robią co chcą. Trzeba tą czarną mafię rozwalić" - powiedział Tomaszewski.
Tomaszewski wspomina, że podczas swojej kariery piłkarskiej grał w meczach, w których arbitrzy sprzyjali rywalom.
"Piłkarz jest wtedy bezsilny. Grałem np. w Rybniku, gdy sędzia podyktował przeciwko nam trzy rzuty karne. Ja obroniłem, a sędzia kazał powtórzyć. Widać było, że arbiter pomaga rywalom, ale wtedy były to sporadyczne przypadki rozprowadzania meczów" - dodał.
Jego zdaniem, obserwatorzy oceniający arbitrów są nieobiektywni.
"Do szału doprowadzają mnie obserwatorzy meczów. Przecież wiadomo, że są to ludzie z tej samej profesji i jeden będzie bronił drugiego. To jest oczywiste. Zasugerowałem kiedyś Michałowi Listkiewiczowi i on się z tym zgodził, by dokonać tzw. zakupu kontrolowanego. Sędziego takiego należy od razu dożywotnio zdyskwalifikować, tak jak to zrobili w Niemczech" - powiedział Tomaszewski.
Były bramkarz polskiej reprezentacji uważa, że nieprzypadkowo czterej piłkarze ŁKS otrzymali czerwone kartki po wcześniejszych żółtych.
"Zwróćmy uwagę na sposób wykolegowania ŁKS. Nie było żadnej czerwonej kartki, a osiem żółtych. To było rewelacyjne, bo w tej chwili żółtą kartkę w zasadzie zawsze można wytłumaczyć" - wyjaśnił.
Tomaszewski zgadza się z sugestiami niektórych tytułów prasowych, że ważną postacią w rozgrywkach 2. ligi jest były działacz Amiki Wronki, nazywany w środowisku piłkarskim "Fryzjerem".
"Mnie nie dziwią takie sytuacje. Wiem, że w tych dwóch klubach - Kujawiaku i Arce - przyjacielem prezesów jest pewien 'Fryzjer'. Poza tym dla mnie było skandaliczne, że zimą wiceprezes PZPN Eugeniusz Nowak pojechał z Kujawiakiem do Malezji. Już w lutym w swoim felietonie napisałem, że będę się bacznie przyglądał sędziowaniu meczów Kujawiaka. I proszę - jedzie wiceprezes związku z drużyną i mamy tego efekty. Ja nic nie sugeruję, ale to się głupio w prosty sposób wiąże" - powiedział Tomaszewski.
Gazeta Wyborcza/MS/26 kwietnia 2005 06:31
Rutkowski: Nie chciałem doprowadzić do tragedii
W sobotę we Włocławku sędzia Zbigniew Rutkowski dał cztery czerwone kartki graczom ŁKS i przerwał mecz, kiedy Kujawiak prowadził 1:0 – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
- Dlaczego przerwałem mecz? Ze względu na bezpieczeństwo. Moje i zawodników. To znaczy przede wszystkim moje i kolegów asystentów. Piłkarze grozili, że na boisko wpadną zaraz kibice. A płot był już w połowie rozwalony i się tego wystraszyłem. Nie chciałem doprowadzić do tragedii – wyjaśnia arbiter.
Trenerzy Kujawiaka i ŁKS twierdzą, że zakończył Pan mecz, myśląc, że tak należy zrobić po czwartej czerwonej kartce dla graczy ŁKS.
- Nawet przez myśl mi to nie przeszło. Zrobiłem to tylko ze względów bezpieczeństwa. Zresztą na konferencji prasowej powiedział o tym delegat. A jeśli chodzi o kartki, to nie mam sobie nic do zarzucenia. Były dwie kamery, których zapis to potwierdzi – dodał Rutkowski.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
Rutkowski: Nie chciałem doprowadzić do tragedii
W sobotę we Włocławku sędzia Zbigniew Rutkowski dał cztery czerwone kartki graczom ŁKS i przerwał mecz, kiedy Kujawiak prowadził 1:0 – czytamy w „Gazecie Wyborczej”.
- Dlaczego przerwałem mecz? Ze względu na bezpieczeństwo. Moje i zawodników. To znaczy przede wszystkim moje i kolegów asystentów. Piłkarze grozili, że na boisko wpadną zaraz kibice. A płot był już w połowie rozwalony i się tego wystraszyłem. Nie chciałem doprowadzić do tragedii – wyjaśnia arbiter.
Trenerzy Kujawiaka i ŁKS twierdzą, że zakończył Pan mecz, myśląc, że tak należy zrobić po czwartej czerwonej kartce dla graczy ŁKS.
- Nawet przez myśl mi to nie przeszło. Zrobiłem to tylko ze względów bezpieczeństwa. Zresztą na konferencji prasowej powiedział o tym delegat. A jeśli chodzi o kartki, to nie mam sobie nic do zarzucenia. Były dwie kamery, których zapis to potwierdzi – dodał Rutkowski.
Więcej w "Gazecie Wyborczej"
-
Reksio
Ludzie to nie jest zjazd demokratów ani statua sprawiedliwości.
Piłkarze sobie w naszej lidze za dużo pozwalają
Niedawno po każdym remisowym meczu wisły byliśmy świadkami TELENOWELI pt.SĘDZIA NAS SKRZYWDZIŁ w wykonaniu Żurawskiego i Frankowskiego.I CO I NIC.WYPI..DOLIĆ ICH NA 2 mecze .
Po meczu z Arką bramkarz MŁAWY dał wywiad do gazety bo sędzia śmiał podyktować karnego w 95 minucie za ręke.SORRY ALE ZA TO SIĘ NALEŻY MIN.3 miesiące zwiasów.
Piłkarze ŁKS dostali 4 czerwone kartki i mja pretensje że sędzia im je dał.ALE TO ICH PROBLEM!!!!!!!!!!! Sędzia nie będzie się tłumaczył piłkarzą bo to nie ich kolega.
Niech PZPN SIĘ PRZeSTANIE BAĆ PIŁKARZY I WRESZCIE POKAŻE IM MIEJSCE W SZEREGU.
PIŁKARZE W NASZEJ LIDZE SOBIE ZA DUŻO POZWALAJĄ .Zobaczcie jak jest w NBA TAM NIE MA PRZEBACZ
Piłkarze sobie w naszej lidze za dużo pozwalają
Niedawno po każdym remisowym meczu wisły byliśmy świadkami TELENOWELI pt.SĘDZIA NAS SKRZYWDZIŁ w wykonaniu Żurawskiego i Frankowskiego.I CO I NIC.WYPI..DOLIĆ ICH NA 2 mecze .
Po meczu z Arką bramkarz MŁAWY dał wywiad do gazety bo sędzia śmiał podyktować karnego w 95 minucie za ręke.SORRY ALE ZA TO SIĘ NALEŻY MIN.3 miesiące zwiasów.
Piłkarze ŁKS dostali 4 czerwone kartki i mja pretensje że sędzia im je dał.ALE TO ICH PROBLEM!!!!!!!!!!! Sędzia nie będzie się tłumaczył piłkarzą bo to nie ich kolega.
Niech PZPN SIĘ PRZeSTANIE BAĆ PIŁKARZY I WRESZCIE POKAŻE IM MIEJSCE W SZEREGU.
PIŁKARZE W NASZEJ LIDZE SOBIE ZA DUŻO POZWALAJĄ .Zobaczcie jak jest w NBA TAM NIE MA PRZEBACZ
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
A Ty ciagle swoje, co Ty nam tu z NBA wyjeżdżasz? Jakby w Polsce byli sedziowie fachowi i uczciwi jak w NBA to możemy zacząć mówić o piłkarzach. Jak czytam to co tu wypisujesz to przestaje mnie dziwić ze taka bezczelnosć czarnej mafii ma w Polsce miejsce, skoro przyzwolenie idzie od kibiców(?) takich jak ty. Piszesz że piłkarze ŁKS dostali czerwone kartki, wiec to ich problem... W głowie mi sie nie mieści ze można jednak myśleć w tak ograniczony sposób. Rozumiem ze jak będziesz szedł ulicą i dostaniesz od kogoś nieznajomego w buźkę to tez będzie twój problem... a ja ci wtedy powiem ze za dużo sobie pozwoliłes wchodząc temu komuś w drogę


Reksio pisze:Ludzie to nie jest zjazd demokratów ani statua sprawiedliwości.
Piłkarze ŁKS dostali 4 czerwone kartki i mja pretensje że sędzia im je dał.ALE TO ICH PROBLEM!!!!!!!!!!! Sędzia nie będzie się tłumaczył piłkarzą bo to nie ich kolega.
Niech PZPN SIĘ PRZeSTANIE BAĆ PIŁKARZY I WRESZCIE POKAŻE IM MIEJSCE W SZEREGU.
PIŁKARZE W NASZEJ LIDZE SOBIE ZA DUŻO POZWALAJĄ .Zobaczcie jak jest w NBA TAM NIE MA PRZEBACZ[/b]
Taaaa, a kto tu wogóle jest dla kogo...???
Rozumiem, że miejsce w szeregi piłkarzy jest mniej istotne niż sędziów...
Rozumiem także, że w/g Ciebie wynik zatwierdzony przez sędziego sprzed kilku lat (słynne 0-6 i 7-1) powinien być "swięty" i jego weryfikacja była przestępstwem... - Wtedy "cała Polska widziała" - znaczy chodziło chyba o "cały stadion" i na tej podstawie zweryfikowano - teraz też "cały stadion (Polska)" widział(a)...
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Skoro nie masz nic do Baniaka to się po prostu kompromitujesz. To ja nie mam nic do Bin Ladena czy Husseina bo mi krzywdy nie zrobili tylko komuś innemu... Cały światek piłkarski wie jakim oszustem jest Baniak i mam to w dupie że wprowadził Lecha do ekstraklasy -średnio zorientowany kibic wie jakie z niego indywiduum. . Nie od dzis wiadomo ze Kujawiak rżnie wszystkich na sędziach, ze kupuje od rundy jesiennej co się da. Widac że kompletnie zielony jesteś w kwestii drugoligowej rzeczywistosci, a zabiarajac głos dajesz temu dowód. Nie byłes we Włocławku, nie widziałes tego co tam się działo, a piłkarzy ŁKS będziemy w tym wypadku bronić bo gdy ma się takiego sk...la za sedziego trudno powstrzymac nerwy na wodzy- mam nadzieję ze prokuratura podobnie jak we Wrocławiu zajmie się tą sprawą-to co zrobił rutkowski nie pozostanie bez echa i będzie na celowniku nie tylko władz z pzpn...MARAS pisze:Cos wiem Panowie! I nie prónbujcie bronic swoich pilkarzy!
Ja jestem w tym sporze po stronie Kujawiaka a do Baniaka nic niemam bo to on w koncu wprowadzil Lecha do ekstraklasy!
Koniec gatki z mojej strony!
P.S. ŁKS za słynny pzrekręt z Olimpią (7-1) zapłacił karę-odebrano mu wicemistrzostwo i zabrano 3 pkt na starcie rozgrywek. Teraz wyr...li nas, więc nie mam ochoty czytac tak bezmyslnych tekstów o czystych raczkach trenera baniaka, sedziego rutkowskiego czy innych "fryzjerów"


-
Reksio
Mikey pisze:A Ty ciagle swoje, co Ty nam tu z NBA wyjeżdżasz? Jakby w Polsce byli sedziowie fachowi i uczciwi jak w NBA to możemy zacząć mówić o piłkarzach. Jak czytam to co tu wypisujesz to przestaje mnie dziwić ze taka bezczelnosć czarnej mafii ma w Polsce miejsce, skoro przyzwolenie idzie od kibiców(?) takich jak ty. Piszesz że piłkarze ŁKS dostali czerwone kartki, wiec to ich problem... W głowie mi sie nie mieści ze można jednak myśleć w tak ograniczony sposób. Rozumiem ze jak będziesz szedł ulicą i dostaniesz od kogoś nieznajomego w buźkę to tez będzie twój problem... a ja ci wtedy powiem ze za dużo sobie pozwoliłes wchodząc temu komuś w drogę :?![]()
O czym ty mówisz a czyj to jest problem że dostali czewrwone kartki.Sędziego,mój.Dostali kartki a teraz dop..doli się im kare.
Święci piłkarze.(A afera barażowa to pewno też przez sędziów)
Tę samowole piłkarzy trzeba ukrucić.Po każdej kolejce nażekania na sędziów .Ja oglądam mecze Bundesligi i Ligi Angielskej i sędziowanie się niczym nie rózni.A unas po meczu każdy piłkarz zamienia się w dziennikarza i obserwatora.POTRZEBNY JEST KTOŚ KTO ICH CHWYCI "ZA JAJA" I POKARZE MIEJSCE W SZEREGU.
-
Gość
może i słusznie, ale na szczęście z pewnością nie tym razem !!!!!
http://www.pzpn.pl/podstrony/aktualnosc ... ategoria=1
Specjalna Komisja powołana przez Prezesa PZPN zapoznała się z zapisem video oraz raportami delegatów do spraw bezpieczeństwa, obserwatorów sędziowskich i sędziów spotkań II ligi Kujawiak Włocławek – ŁKS Łódź i Arka Gdynia – MKS Mława nagranych w minionej kolejce rozgrywkowych. Powodem powołania komisji były oficjalne protesty klubów oraz liczne sygnały medialne i informacje skierowane do PZPN.
Komisja w skład, której wchodzili: Prezes PZPN Michał Listkiewicz, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN Janusz Hańderek oraz członek Zarządu Kolegium Sędziów PZPN Leszek Saks stwierdziła, że decyzje podjęte przez sędziego na meczu Arka – Mława były prawidłowe i nie nastąpiło wypaczenie wyniku.
Zdaniem Komisji samodzielna decyzja sędziego o przerwaniu meczu Kujawiak – ŁKS nie była uzasadniona ani przebiegiem wydarzeń na boisku, ani rzekomym zagrożeniem bezpieczeństwa arbitrów przez piłkarzy lub kibiców. Poziom prowadzenia meczu przez arbitra nie był zadawalający, jak na tę klasę rozgrywek, w związku z tym nie będzie on brany pod uwagę przy obsadzaniu spotkań w najbliższym czasie.
Decyzja odnośnie weryfikacji wyniku Kujawiak – ŁKS podejmie Wydział Gier PZPN po zapoznaniu się z raportem Komisji oraz innych dokumentów dotyczących tego spotkania.
Dezyzja już właściwie nie może być inna, jak powtórzenie spotkania, lub w najgorszym wypodku dogranie go od momentu przerwania - co i tak z uwagi na uznaną już oficjalnie niekompetencję sędziego będzie wielką niesprawiedliwością...
A "za jaja" to da się już teraz złapać tylko Baniaka, "fryzjera" i "łuby dubu" prezesa Kujawiaczka - zresztą bardzo słusznie. Jakże śmiesznie teraz po decyzji komisji brzmią słowa z konferencji Baniaka... - coś chyba nie dla wszystkich to było takie oczywiste, i nie wszyscy tak jak on pojmują "dobro polskiej piłki"...
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Reksio pisze:Ja oglądam mecze Bundesligi i Ligi Angielskej i sędziowanie się niczym nie rózni.A unas po meczu każdy piłkarz zamienia się w dziennikarza i obserwatora.POTRZEBNY JEST KTOŚ KTO ICH CHWYCI "ZA JAJA" I POKARZE MIEJSCE W SZEREGU.
Albo nie ogladasz polskiej piłki, albo jesteś ślepy albo głupi (przykro mi to mówić ale jedna z tych wersji jest prawdziwa). Zapewne też polonez niczym nie różni się od mercedesa-oba w końcu jeżdżą, a jeśli ktoś narzeka na możliwości rodzimego "poldka" to najpewniej nie potrafi jeździć i nalezy go w tym uświadomić, bo za dużo sobie taka krytyką pozwala...
A co do piłkarzy proponuję wszystkich grajków I i II ligi chwycic jak sugerujesz za jaja i na wszelki wypadek dożywotnio zakazać im gry w piłkę, nie będą wtedy drażnili ani tych biednych uczciwych sędziów od których roi się w polskim futbolu ani Twojej szanownej osoby


Co za szczescie, ze nie bede musiał oglądac meczu Górnik - Kujawiak
chociaz u nas sędzia jest bezpieczny, jezeli chodzi o kibiców, bo tych jest na stadionie naprawdę symboliczna ilość
jesteśmy chyba jednym z nielicznych miast w Polsce, gdzie na mecze piłki facetów chodzi mniej osób niż na koszykarki 
Wydział Gier PZPN podjął we wtorek decyzję o powtórzeniu przerwanego spotkania 25. kolejki II ligi Kujawiak Hydrobudowa Włocławek - ŁKS Łódź. Mecz zostanie rozegrany we wtorek 17 maja o godzinie 17:00. Zespoły zaczną spotkanie w kompletnych składach. W zawodach będą mogli wystąpić piłkarze uprawnieni do gry w nowym terminie rozegrania meczu (nieodbywający w tym czasie kary dyskwalifikacji).
- - - - ENDE - - - -
W głównych rolach wystąpł:
Zbigniew Rutkowski - jako sędzia spotkania
W rolach pozostałych wystąpili:
Paweł Golański, Robert Sierant, Igor Sypniewski, Rafał Niżnik - "czerwoni" piłkarze
Trener Baniak - "ekspert" boiskowy...
itd
- - - - ENDE - - - -
W głównych rolach wystąpł:
Zbigniew Rutkowski - jako sędzia spotkania
W rolach pozostałych wystąpili:
Paweł Golański, Robert Sierant, Igor Sypniewski, Rafał Niżnik - "czerwoni" piłkarze
Trener Baniak - "ekspert" boiskowy...
itd
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

