Lotos Gdynia okradziony ze zwycięstwa
W ostatniej sekundzie meczu środkowa gdyńskiego zespołu Tamika Whitmore zdobyła zwycięskie punkty, ale sędziowie uznali, że zrobiła to już po czasie
Kilka tygodni temu Lotos został okradziony podczas meczu w Toruniu. Wtedy złodzieje włamali się szatni, zabrali pieniądze, dokumenty i kamerę. Jednak teraz gdynianki straciły coś dużo bardziej cennego - zwycięstwo w Eurolidze.
Kłopoty wicemistrzyń Polski zaczęły się już przed meczem. Do Valenciennes nie pojechał trener Krzysztof Koziorowicz, którego zaatakowało zapalenie torebki maziowej w łokciu. Dodatkowo wdało się w nią jeszcze zakażenie i Koziorowicz miał tak wysoką temperaturę, że kierownictwo zabroniło mu lecieć do Francji. Jego asystentka Katarzyna Dydek nie jeździ na mecze wyjazdowe, bo ma małe dziecko, więc zespół został pod opieką... prezesa Mieczysława Krawczyka i odpowiadającego w Lotosie za motorykę Piotra Madejskiego.
Mecz układał się jednak całkiem dobrze. Gdynianki mądrze grały przede wszystkim na obwodzie, choć zawodziła rozgrywająca Paulina Pawlak. Najwyraźniej nie miała swego dnia w ofensywie, a mimo to uparcie próbowała zdobywać punkty. Kilka razy niepotrzebnie brała odpowiedzialność na siebie, ale również nie zawsze miała inne możliwości. Świetnie wspierała ją za to Monika Veselovski, która do znanych już powszechnie atutów, czyli waleczności i nieustępliwości, dołączyła znakomitą skuteczność. Nie da się jednak wygrać meczu, gdy zawodzą środkowe, a te spisały się słabo. Ewelina Kobryn w ciągu 29 minut oddała zaledwie 4 rzuty z gry! Nieco lepiej zagrała Amerykanka Tamika Whitmore, ale 15 zdobytych przez nią punktów może nieco zaciemniać sytuację. Whitmore trafiła tylko 4 z 13 rzutów i także nie może zaliczyć tego spotkania do udanych. A mogło być całkiem inaczej, bo gdyby nie sędziowie, zostałaby bohaterką. Gdy mecz zbliżał się ku końcowi, na tablicy wyników był remis.
- Whitmore trafiła w ostatniej sekundzie i wszyscy przyznają, że powinniśmy wygrać ten mecz. Ale sędziowie uznali, że było inaczej - mówi wzburzony dyrektor Lotosu Marcin Kicior. Załamane i zmęczone zawodniczki Lotosu wysoko przegrały w dogrywce, ale po meczu miejscowi kibice gratulowali im... zwycięstwa. - Dostałem później SMS-a od znajomego z Francji. Napisał, że wstydzi się tego, że mieszka w kraju oszustów. To daje do myślenia - dodaje Kicior.
Lotos ma trzy dni na złożenie odwołania. Władze klubu zdecydują się na nie, jeśli zapis wideo potwierdzi to, co wszystkim w hali Valenciennes wydawało się oczywiste. Przy składaniu odwołania trzeba wpłacić kaucję w wysokości 3 tys. euro.
www.gazeta.pl
Euroliga-3 kolejka
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Zdecydowanie podzielam pogląd hella, dla mnie rowniez Euroliga jest wazniejsza od MP. Nie sztuką obecnie jest zdobyć MP, sztuką jest godne zaprezentowanie wlasnej wartosci na znacznie bardziej wymagajacej arenie miedzynarodowej. Tam nastepuje zweryfikowanie wlasnych umiejetnosci, tam takze mozna zyskac prestiz, ktorego niestety naszym zespołom brakuje.
Tylko dzieki wystepom w Eurolidze postep moga robic Polskie koszykarki, nawet jesli jets ich w skladzie danego zespolu po 3-4. Bez tego przetarcia nasza kadra będzie nurzać się w przeciętniactwie i nieustannie obnizac poprzeczkę.
Czekam wiec na trenara, ktory powie w koncu,ze najwazniejsze sa dla niego Europejskie Puchary i temu podprzadkowuje swoja pracę:!: - taka postawa wg. mnie zasluguje na szacunek- naturalnie nalezy oprocz dekalracji udowodnic to na boisku, z takim nastawieniem jednak do sukcesu w Europie znacznie blizej.
Tylko dzieki wystepom w Eurolidze postep moga robic Polskie koszykarki, nawet jesli jets ich w skladzie danego zespolu po 3-4. Bez tego przetarcia nasza kadra będzie nurzać się w przeciętniactwie i nieustannie obnizac poprzeczkę.
Czekam wiec na trenara, ktory powie w koncu,ze najwazniejsze sa dla niego Europejskie Puchary i temu podprzadkowuje swoja pracę:!: - taka postawa wg. mnie zasluguje na szacunek- naturalnie nalezy oprocz dekalracji udowodnic to na boisku, z takim nastawieniem jednak do sukcesu w Europie znacznie blizej.
sienot pisze:to nie wyglada ciekawiewidze, że Wisła podziękuje trenerowi
a gdzie to widzisz??
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
hellraiser pisze:No to niedość że jesteśmi słabi to mamy pecha.
Ale nawet gdybyśmi wygrali.
Co by to zmieniło.Zamiast 0-1 mielibyśmi 1-2 zwycięstwa.
Ważne jest, bo może się skończyć 0-10 i brakiem wyjścia z grupy. Watpię, czy USVO będzie takie słabe w drugiej rundzie. Dla mnie druzyna jest bez formy. Sama HArrower powinna wygrać ten mecz, widocznie Mistrzynie Świata jeszcze świętują.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
fearless pisze:hellraiser pisze:No to niedość że jesteśmi słabi to mamy pecha.
Ale nawet gdybyśmi wygrali.
Co by to zmieniło.Zamiast 0-1 mielibyśmi 1-2 zwycięstwa.
Ważne jest, bo może się skończyć 0-10 i brakiem wyjścia z grupy. Watpię, czy USVO będzie takie słabe w drugiej rundzie. Dla mnie druzyna jest bez formy. Sama HArrower powinna wygrać ten mecz, widocznie Mistrzynie Świata jeszcze świętują.
oczywiście masz racje ale chodziło mi barfdziej o całokształt-tak czy siak zmiany w Lotosie konieczne-rozgrywająca to must.
Zgadzam się że USVO jest bez formy bo skład mają bardzo przyzwoity.
Jeżeli chodzi o awans Lotosu to tu licze na Wisłe że pociągnie dwa razy Familie (w ostatniej kolejce przegrała u siebie 31-81 z Spartakiem więc jest b.słaba) i Włoszki będą mieli bilans z 0-10 .
Licze też ze Dexia też będzie miała 0-10
No i lotos musi wygrać 1 mecz (słabszy dzień przeciwnika-na coś trzeba liczyć).Szczytem marzeń 2 wygrane mecze.

- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Saletra pisze:Zdecydowanie podzielam pogląd hella, dla mnie rowniez Euroliga jest wazniejsza od MP. Nie sztuką obecnie jest zdobyć MP, sztuką jest godne zaprezentowanie wlasnej wartosci na znacznie bardziej wymagajacej arenie miedzynarodowej. Tam nastepuje zweryfikowanie wlasnych umiejetnosci, tam takze mozna zyskac prestiz, ktorego niestety naszym zespołom brakuje.
Tylko dzieki wystepom w Eurolidze postep moga robic Polskie koszykarki, nawet jesli jets ich w skladzie danego zespolu po 3-4. Bez tego przetarcia nasza kadra będzie nurzać się w przeciętniactwie i nieustannie obnizac poprzeczkę.
Czekam wiec na trenara, ktory powie w koncu,ze najwazniejsze sa dla niego Europejskie Puchary i temu podprzadkowuje swoja pracę:!: - taka postawa wg. mnie zasluguje na szacunek- naturalnie nalezy oprocz dekalracji udowodnic to na boisku, z takim nastawieniem jednak do sukcesu w Europie znacznie blizej.
Co do trenerów .Nie ma znaczenia co mówią to tylko słowa ważne są czyny.Dla mnie mogą mówić że najważniejszy dla nich jest Puchar Polski albo niech mówią żę mierzą W FF Euroligi-kompletnie mi to zwisa byle zepoły w Eurolidze coś znaczyły.
Jesteśmy na dobrej drodze aby stracić 1 miejsce w Euro.A z ,dobrym' wiatrem oba.
Ja wole zając 5 miejsce w lidze i grać w Eurolidze niż zdobyć MP i wylądować w Pucharze Fiba (choć tam też jest kilka zepołów b.silnych-ale splendor znacznie mniejszy)

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości
