a jak wypadną porównania pana pismaka dowiemy się już choćby po części w sobotę i niedzielę
TS Wisla Kraków-Lotos Gdynia 4-3-WISLA MISTRZEM POLSKI!
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
skoro za bajkopisarstwo płacą, to czemu sobie chłopak ma odmawiać przyjemności....
i popisać co mu ślina na język przyniesie, ale jak się o czymś pisze to miło by było mieć o tym trochę więcej niż blade pojęcie
a jak wypadną porównania pana pismaka dowiemy się już choćby po części w sobotę i niedzielę
a jak wypadną porównania pana pismaka dowiemy się już choćby po części w sobotę i niedzielę
Omanić: Najlepiej 4:0 dla Wisły
Już w najbliższy weekend w hali Wisły rozpoczyna się finałowa batalia o mistrzostwo Polski koszykarek. Trzeci rok z rzędu o złoto walczą Wisła Can-Pack z Lotosem Gdynia.
Dariusz Jaroń: Jak przebiegają przygotowania do wielkiego finału?
Elmedin Omanić: To dla nas najważniejsze mecze w sezonie. Mam bardzo dobre zawodniczki, wiem, że będą należycie przygotowane. Na szczęście żadna z nich nie zgłasza problemów zdrowotnych.
Co jest siłą gdynianek?
- Jeśli mogą jedną z bardzo dobrych Amerykanek posadzić na trybunach, to znaczy, że to bardzo mocna drużyna. Dzięki temu można dokonywać korekt przed następnym spotkaniem. Także polskie zawodniczki prezentują się bardzo dobrze, zwłaszcza Paulina Pawlak i Ewelina Kobryn.
To lepsza drużyna niż przed rokiem?
- Sądzę, że tak. Wtedy ich najlepszą zawodniczką była Agnieszka Bibrzycka, teraz mają więcej koszykarek, które mogą zmienić oblicze meczu.
Wisły sposób na ogranie Lotosu?
- Musimy zagrać zespołowo i szczelnie w obronie. Zespół musi być bardziej skoncentrowany, tak jak w drugim meczu z Gorzowem.
Czy fakt, że Wisła i Lotos są pewne gry w przyszłym sezonie w Eurolidze, zmniejsza nieco presję finału?
- Nie myślimy o tym, co będzie za parę miesięcy. Żyjemy tylko zdobyciem mistrzostwa Polski. Myślę, że podobnie uważają w Gdyni.
Pana typ na finał?
- Najlepiej 4:0 dla Wisły, pewnie tego samego dla swojej drużyny życzyłby sobie trener Lotosu. Walki z pewnością nie zabraknie, liczę na sześć-siedem spotkań.
Rozmawiał: Dariusz Jaroń
gazeta.pl / sport.pl
Już w najbliższy weekend w hali Wisły rozpoczyna się finałowa batalia o mistrzostwo Polski koszykarek. Trzeci rok z rzędu o złoto walczą Wisła Can-Pack z Lotosem Gdynia.
Dariusz Jaroń: Jak przebiegają przygotowania do wielkiego finału?
Elmedin Omanić: To dla nas najważniejsze mecze w sezonie. Mam bardzo dobre zawodniczki, wiem, że będą należycie przygotowane. Na szczęście żadna z nich nie zgłasza problemów zdrowotnych.
Co jest siłą gdynianek?
- Jeśli mogą jedną z bardzo dobrych Amerykanek posadzić na trybunach, to znaczy, że to bardzo mocna drużyna. Dzięki temu można dokonywać korekt przed następnym spotkaniem. Także polskie zawodniczki prezentują się bardzo dobrze, zwłaszcza Paulina Pawlak i Ewelina Kobryn.
To lepsza drużyna niż przed rokiem?
- Sądzę, że tak. Wtedy ich najlepszą zawodniczką była Agnieszka Bibrzycka, teraz mają więcej koszykarek, które mogą zmienić oblicze meczu.
Wisły sposób na ogranie Lotosu?
- Musimy zagrać zespołowo i szczelnie w obronie. Zespół musi być bardziej skoncentrowany, tak jak w drugim meczu z Gorzowem.
Czy fakt, że Wisła i Lotos są pewne gry w przyszłym sezonie w Eurolidze, zmniejsza nieco presję finału?
- Nie myślimy o tym, co będzie za parę miesięcy. Żyjemy tylko zdobyciem mistrzostwa Polski. Myślę, że podobnie uważają w Gdyni.
Pana typ na finał?
- Najlepiej 4:0 dla Wisły, pewnie tego samego dla swojej drużyny życzyłby sobie trener Lotosu. Walki z pewnością nie zabraknie, liczę na sześć-siedem spotkań.
Rozmawiał: Dariusz Jaroń
gazeta.pl / sport.pl
Odbierzemy Wiśle mistrza
Wielką formą błysnęła w trzecim meczu półfinałowym play off z CCC Polkowice. 25-letnia środkowa Lotosu zdobyła 20 punktów i zaliczyła 11 zbiórek. Miała 88 procent skuteczności rzutów z gry i 86 procent celności rzutów wolnych. Te osiągnięcia sprawiły, że Ewelinę Kobryn wybrano ją najwartościowszą zawodniczką ostatniej kolejki w lidze.
- Jak koleżanki z drużyny odebrały to wyróżnienie?
- Nikt mi nie gratulował. W zasadzie pozostało ono niezauważone. Koszykówka jest grą zespołową, w której indywidualne osiągnięcia każdej zawodniczki muszą wynikać z taktyki gry drużyny. Cieszymy się jeśli wygrywamy, smucimy po porażkach i nie ma dla nas znaczenia ile punktów i zbiórek zdobyła koleżanka.
- A co to wyróżnienie oznacza dla samej ciebie?
- Mam osobistą satysfakcję, która mobilizuje mnie do jeszcze lepszej gry oraz umacnia mnie psychicznie.
- Jaka atmosfera panuje w zespole przed finałową rywalizacją z Wisłą Kraków?
- Doskonała i bojowa. Mamy świadomość, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowane i osiągnęłyśmy wysoką formę sportową.
- Nie dopuszczacie możliwości przegranej?
- Absolutnie. Wierzymy, że pokonamy Wisłę 4-0. Najważniejszy będzie pierwszy mecz.
- Krakowscy kibice uważają cię za zdrajczynię (Ewelina pochodzi z Krakowa i karierę zaczynała w Wiśle) i podczas gry nie będą dla ciebie mili.
- Nie uważam się za zdrajczynię. Koszykówka jest moim zawodem. Kiedyś wykonywałam go w Wiśle, a teraz gram dla Lotosu Gdynia. Taki jest sport i nikt nie powinien mieć pretensji do zawodnika o zmianę barw klubowych.
- Gwizdy kierowane pod twoim adresem nie będą ci przeszkadzały w grze?
- Kiedyś może tak, ale obecnie nie zwracam już na nie uwagi. Jestem skoncentrowana tylko na grze. Wrogie zachowania kibiców nawet do mnie nie docierają.
- Pobyt w Krakowie zamierzasz wykorzystać na spotkanie z rodzicami i znajomymi?
- Przed meczami nie będę się z nikim kontaktowała. Mam świadomość, że rodzice będą na trybunach, ale spotkam się z nimi dopiero w niedzielę po drugim meczu.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Jakie głupie stwierdzenie...
Wielką formą błysnęła w trzecim meczu półfinałowym play off z CCC Polkowice. 25-letnia środkowa Lotosu zdobyła 20 punktów i zaliczyła 11 zbiórek. Miała 88 procent skuteczności rzutów z gry i 86 procent celności rzutów wolnych. Te osiągnięcia sprawiły, że Ewelinę Kobryn wybrano ją najwartościowszą zawodniczką ostatniej kolejki w lidze.
- Jak koleżanki z drużyny odebrały to wyróżnienie?
- Nikt mi nie gratulował. W zasadzie pozostało ono niezauważone. Koszykówka jest grą zespołową, w której indywidualne osiągnięcia każdej zawodniczki muszą wynikać z taktyki gry drużyny. Cieszymy się jeśli wygrywamy, smucimy po porażkach i nie ma dla nas znaczenia ile punktów i zbiórek zdobyła koleżanka.
- A co to wyróżnienie oznacza dla samej ciebie?
- Mam osobistą satysfakcję, która mobilizuje mnie do jeszcze lepszej gry oraz umacnia mnie psychicznie.
- Jaka atmosfera panuje w zespole przed finałową rywalizacją z Wisłą Kraków?
- Doskonała i bojowa. Mamy świadomość, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowane i osiągnęłyśmy wysoką formę sportową.
- Nie dopuszczacie możliwości przegranej?
- Absolutnie. Wierzymy, że pokonamy Wisłę 4-0. Najważniejszy będzie pierwszy mecz.
- Krakowscy kibice uważają cię za zdrajczynię (Ewelina pochodzi z Krakowa i karierę zaczynała w Wiśle) i podczas gry nie będą dla ciebie mili.
- Nie uważam się za zdrajczynię. Koszykówka jest moim zawodem. Kiedyś wykonywałam go w Wiśle, a teraz gram dla Lotosu Gdynia. Taki jest sport i nikt nie powinien mieć pretensji do zawodnika o zmianę barw klubowych.
- Gwizdy kierowane pod twoim adresem nie będą ci przeszkadzały w grze?
- Kiedyś może tak, ale obecnie nie zwracam już na nie uwagi. Jestem skoncentrowana tylko na grze. Wrogie zachowania kibiców nawet do mnie nie docierają.
- Pobyt w Krakowie zamierzasz wykorzystać na spotkanie z rodzicami i znajomymi?
- Przed meczami nie będę się z nikim kontaktowała. Mam świadomość, że rodzice będą na trybunach, ale spotkam się z nimi dopiero w niedzielę po drugim meczu.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
Jakie głupie stwierdzenie...
-
tomaszek
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Przestań p...ć bo śmieszny jesteś z tymi swoimi wywodami, coś krótko jesteś w temacie zeby wiedziec jakie wały kręcił przez lata Lotos...tomaszek pisze:Powodzenia dla Lotosu!!!
Jak sedziowie nie bedą krecic to Lotos jest w stanie wygrać z Wisełką!!!
LOTOS MISTRZEM POLSKI!!!
I nie uprawiaj tu takiego lodziarstwa w stosunku do Gdyni bo gardło bedzie boleć...

Prezesi Ludwiczuk i Zych oczekują zaciętych finałów
Prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk i prezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Wiesław Zych oczekują, że finał mistrzostw Polski koszykarek między Wisłą Can Pack Kraków i Lotosem Gdynia będzie stał na dobrym poziomie i dostarczy emocji.
Pierwsze dwa mecze finału odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę w Krakowie. Żaden z prezesów nie potrafi wskazać faworyta walki o 73. mistrzostwo Polski, ale obydwaj uważają, że rywalizacja, w której mistrz musi czterokrotnie okazać się lepszy od rywala będzie długa.
- Przy tak wyrównanych zespołach każde rozwiązanie jest możliwe i choć Wisła ma handicap parkietu, to nie sądzę, by miało to decydujące znaczenie w walce o złoto. Liczę na długą i zaciętą walkę - na maksymalną liczbę meczów, czyli siedem spotkań -
powiedział prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk.
- Siódemka jest co prawda moją szczęśliwą liczbą, ale przeczucie podpowiada mi tym razem, że losy złota rozstrzygną się w sześciu meczach. Faworyta nie mam, ale bardzo duże znacznie będą miały moim zdaniem dwa pierwsze spotkania w Krakowie. Ich wyniki ustawią całą rywalizację - powiedział prezes PLKK Wiesław Zych.
- Generalnie Wisła ma lepsze zawodniczki obwodowe, a Lotos przewagę pod koszem, ale te przewagi się równoważą i tak naprawdę decydować będą inne elementy: taktyka trenerów, początek meczów, dyspozycja dnia, a nawet godzin, czyli niuanse - dodał prezes Zych.
SportoweFakty
Prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk i prezes Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet Wiesław Zych oczekują, że finał mistrzostw Polski koszykarek między Wisłą Can Pack Kraków i Lotosem Gdynia będzie stał na dobrym poziomie i dostarczy emocji.
Pierwsze dwa mecze finału odbędą się w najbliższą sobotę i niedzielę w Krakowie. Żaden z prezesów nie potrafi wskazać faworyta walki o 73. mistrzostwo Polski, ale obydwaj uważają, że rywalizacja, w której mistrz musi czterokrotnie okazać się lepszy od rywala będzie długa.
- Przy tak wyrównanych zespołach każde rozwiązanie jest możliwe i choć Wisła ma handicap parkietu, to nie sądzę, by miało to decydujące znaczenie w walce o złoto. Liczę na długą i zaciętą walkę - na maksymalną liczbę meczów, czyli siedem spotkań -
powiedział prezes Polskiego Związku Koszykówki Roman Ludwiczuk.
- Siódemka jest co prawda moją szczęśliwą liczbą, ale przeczucie podpowiada mi tym razem, że losy złota rozstrzygną się w sześciu meczach. Faworyta nie mam, ale bardzo duże znacznie będą miały moim zdaniem dwa pierwsze spotkania w Krakowie. Ich wyniki ustawią całą rywalizację - powiedział prezes PLKK Wiesław Zych.
- Generalnie Wisła ma lepsze zawodniczki obwodowe, a Lotos przewagę pod koszem, ale te przewagi się równoważą i tak naprawdę decydować będą inne elementy: taktyka trenerów, początek meczów, dyspozycja dnia, a nawet godzin, czyli niuanse - dodał prezes Zych.
SportoweFakty
-
tomaszek
Mikey pisze:Przestań p...ć bo śmieszny jesteś z tymi swoimi wywodami, coś krótko jesteś w temacie zeby wiedziec jakie wały kręcił przez lata Lotos...
I nie uprawiaj tu takiego lodziarstwa w stosunku do Gdyni bo gardło bedzie boleć...
Kolego naucz się czytać ze zrozumieniem.
Po pierwsze - Nie Wisła kręci wały tylko sędziowie a to RÓŻNICA
Po drugie - Nie interesuje mnie czy Lotos kręcił wały czy nie.
Po trzecie - bedę mówił co mi się podoba.
A po czwarte - lodziarzem to może jesteś Ty!
A Lotosowi i tak będe kibicował w finale bo jakoś nie darze sympatią Wisły.
Co zabronisz mi tego?!?!
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
fearless pisze:
- Krakowscy kibice uważają cię za zdrajczynię (Ewelina pochodzi z Krakowa i karierę zaczynała w Wiśle) i podczas gry nie będą dla ciebie mili.
- Nie uważam się za zdrajczynię. Koszykówka jest moim zawodem. Kiedyś wykonywałam go w Wiśle, a teraz gram dla Lotosu Gdynia. Taki jest sport i nikt nie powinien mieć pretensji do zawodnika o zmianę barw klubowych.
ale baran.
Ciekawym kto mu takich bzdur nagadał ( a moze sam je sobie wymyślil?? )
Nikt nie uważa Kobryn za zdrajczynię bo niby czemu?
Zapewne redaktor Suska nie widział transperentu Fanatyków Wisły skierowanych do włodarzy naszego klubu.
http://tinypic.com/view.php?pic=2vdp5qp


WislaLive.pl
tomaszek pisze:Powodzenia dla Lotosu!!!
Jak sedziowie nie bedą krecic to Lotos jest w stanie wygrać z Wisełką!!!
LOTOS MISTRZEM POLSKI!!!
Czcionka spora, kolor oczojebny.. brawo! Napinka pierwsza klasa! Moje gratulacje!
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
tomaszek pisze:Kolego naucz się czytać ze zrozumieniem.
Po pierwsze - Nie Wisła kręci wały tylko sędziowie a to RÓŻNICA
Po drugie - Nie interesuje mnie czy Lotos kręcił wały czy nie.
Po trzecie - bedę mówił co mi się podoba.
A po czwarte - lodziarzem to może jesteś Ty!
A Lotosowi i tak będe kibicował w finale bo jakoś nie darze sympatią Wisły.
Co zabronisz mi tego?!?!
Po pierwsze kolegami nie jesteśmy, nie byliśmy i nie bedziemy.
Po drugie jakoś nie napisałem kto kręci wg ciebie wały czy Wisła czy sędziowie... (swoją drogą gwizdanie z wałem na korzyśc jakiejkolwiek drużyny bez zaangażowania i udziału działaczy tejże drużyny -finasowych argumentow czy innych nacisków- byłoby conajmniej dziwne, ale rozumiem że wg ciebie sędziowie gwiżdżą dla Wisły ot tak bo lubią Wisłę...), napisałem że twoje wywody jakoby sędziowie mieli decydujący wpływ na wynik finałowej rywalizacji jest żalosny i tylko dowodzi jaką czkawką odbija ci się porażka z Wisłą w półfinale.
Lodziarzem nie jestem bo kibicuję tylko swojej drużynie, a taka wazelina jaką ty uprawiasz w stosunku do Lotosu (trzeba było jeszcze większej czcionki użyć, bo przyjaciele z Gdyni mogą nie zauważyc jakiego mają wielbiciela
Czy ci zabronię kibicować Lotosowi ??? A po co? Jak dla mnie i pewnie nie tylko dla mnie możesz sobie zapodać na czole tatuaż "Kocham Lotos", co raczej nikogo nie powinno dziwić bo spora część z was ma wiele wspólnego z kibicami Lotosu...


-
tomaszek
Mikey pisze:Po pierwsze kolegami nie jesteśmy, nie byliśmy i nie bedziemy.
I całe szczęście!!!Ulżyło mi
Greebo pisze:Czcionka spora, kolor oczojebny.. brawo! Napinka pierwsza klasa! Moje gratulacje!
Szczerze to Wasze komentarze mam naprawde gdzieś! A kibicuje jeszcze Toruniowi oraz Cracovii bo taki mam kaprys.
A co do wałów, to sedziów AZS z Wisłą można porownać byłoby do sedziów z okregówki sedziujących lige mistrzów. Poziom sedziowania grubo ponizej poziomu zawodniczek obydwu drużyn.
A i tak mysle ze Wisła by wygrała z nami rywalizacje bez pomocy (całkiem przypadkowej oczywiście) sedziów. Tyle ze byłoby wtedy 3-1 lub 3-2 dla Wisły. I byłoby chyba bardziej sprawiedliwie i bez tej calej awantury.
POZDROWIENIA DLA WSZYTSKICH KRYTYKUJĄCYCH MNIE!!!
NIE MA TO JAK KONSTRUKTYWNA KRYTYKA
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
tomaszek pisze:No chyba, że kuje w oczy fakt że Lotos ma także kibiców w innych miastach. Bo chyba sie o to rozchodzi.
Ośmieszasz się pisząc takie wypowiedzi
powiem Ci tak, najpierw zorientuj się w jakich rejonach Polski, kibiców ma Wisła czy ŁKS, a potem to samo zrób w odniesieniu do Europy i całego świata i odpowiesz sobie tym na pytanie czy kłuć nas moze to ze jednostki z innych miast w Polsce kibicuja Lotosowi.
Pozdrowienia dla pasiastego Gorzowa
Kibcowanie klubowi to kaprys? o fajne podejscie nie milosc do klubu ale kaprys to co jutro czas na Legię Warszawa czy Widzew badz Ruch??
ann:o kibicach piszemy w innym dziale


WislaLive.pl
-
tomaszek
Marco pisze:powiem Ci tak, najpierw zorientuj się w jakich rejonach Polski, kibiców ma Wisła czy ŁKS, a potem to samo zrób w odniesieniu do Europy i całego świata i odpowiesz sobie tym na pytanie czy kłuć nas moze to ze jednostki z innych miast w Polsce kibicuja Lotosowi.
Ale czy ja Wam zabraniam mieć kibiców na całym świecie? Fajnie że ich macie. Może kiedys też do nich dołacze. (Swoja drogą też kibicowałem Wiśle w europejskich pucharach bo w końcu to Polski zespół). Dlatego nie rozumiem co Wam przeszkadza ze ktoś kibicuje także Lotosowi.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 141 gości





