pozdrawiam
Euroliga w Polkowicach ?
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Z tego, co się orientuje jeżeli będziemy mieli Eurolige to te 3 amerykanki u nas już nie będą grały
Budżet prawdopodobnie powiększy się dwukrotnie, więc pewnie będą chcieli ściągnąć lepsze amerykanki(przynajmniej na papierze) Z resztą okaże się wszystko w praniu.
pozdrawiam
pozdrawiam
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Saletra pisze:Coker akurat mogłaby zostać... Tzn chciałbym zobaczyć jak radziłaby sobie w pucharach. Pomimo, ze gra bardzo indywidualnie i egostycznie, to wcale nei powiedziane,ze dalaby plamę> wiele zalezalby by od trenera- zastanawia mnie czy Andrzej zostanie..
Ty byś go pewnie chętnie w Poznaniu widział, bo jesteś z tego co pamiętam zwolennikiem jego metod szkoleniowych.
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
MARAS pisze:Saletra pisze:Coker akurat mogłaby zostać... Tzn chciałbym zobaczyć jak radziłaby sobie w pucharach. Pomimo, ze gra bardzo indywidualnie i egostycznie, to wcale nei powiedziane,ze dalaby plamę> wiele zalezalby by od trenera- zastanawia mnie czy Andrzej zostanie..
Ty byś go pewnie chętnie w Poznaniu widział, bo jesteś z tego co pamiętam zwolennikiem jego metod szkoleniowych.
No jak najbardziej Maras - myślę ,że to naprawdę byłoby dobre rozwiązanie dla AZS-u. Wtedy sam po sezonei byś mógł porownac kto lepiej się sprawdził : Haber czy Nowakowski.\
pozdro
Natomaist przejscie do Poznania Nowakowskiego jest dla mnie nierealne.
CCC Polkowice: W drodze na salony...
Miała być walka o bezpieczny środek tabeli i spokojne zgrywanie drużyny, która przed sezonem została stworzona praktycznie od zera. Skończyło się brązowym medalem Mistrzostw Polski i ogromnymi ambicjami, sięgającymi nawet euroligowych parkietów...
Drużyna CCC Polkowice przed sezonem przeszła istną metamorfozę. Z poprzedniego roku pozostały jedynie Ilona Jasnowska, Justyna Jeziorna, Olga Żytomirska, Magdalena Pietrzak i sztab szkoleniowy z Andrzejem Nowakowskim na czele. Do Polkowic sprowadzono aż osiem nowych zawodniczek, w tym Czeszkę Bortelovą i dwie amerykanki - Coker i Carvajal, co dodatkowo mogło utrudnić stworzenie rozumiejącego się kolektywu.
Działacze z Polkowic bardzo ostrożnie wypowiadali się w kwestii szans ich zespołu na walkę w lidze. Dużo wyżej stały akcje m.in. INEI AZS Poznań czy ŁKS-u Siemens AGD Łódź. - Chcielibyśmy najpierw załapać się spokojnie do ósemki, czyli 5-6 miejsce i grać później w play-off, aby zająć 4-5 miejsce, tak żeby ten nowy, przebudowany zespół miał szanse zaistnieć - mówił przed sezonem szkoleniowiec CCC Andrzej Nowakowski. Krzysztof Korsak, prezes polkowickiej drużyny w przedsezonowych wypowiedziach był bardzo ostrożny. - Celem jest miejsce w szóstce i każde wyższe uznam za sukces, zaś niższe za porażkę. Zespól jest nowy i przez pierwszą rundę będzie się zgrywał. Mam nadzieję, że w trakcie sezonu zrobi krok naprzód - mówił sternik polkowickiego klubu.
Po drugim meczu sezonu, Edyta Koryzna w wywiadzie dla www.plkk.pl powiedziała, że CCC z pewnością będzie drużyną dostarczającą wielu niespodzianek i te słowa okazały się istnie prorocze. Zespół Andrzeja Nowakowskiego grał w kratkę i nierzadko osiągał nieprzewidywane wyniki. Wyniki koszykarek CCC w przeciągu całego sezonu były bardzo zróżnicowane. Polkowiczanki potrafiły np. pokonać krakowską Wisłę, by o mały włos nie przegrać u siebie z beniaminkiem z Torunia. Polkowiccy kibice przeżywali istną huśtawkę nastrojów obserwując poczynania "Pomarańczowych", jeszcze bardziej przebudowanych po przerwie świąteczno-noworocznej. Z CCC pożegnały się Olga Żytomirska (wybrała ŁKS) i Iwona Kaszuwara (Toruń). W ich miejsce sprowadzono trzecią Amerykankę - potężną Nartaushe Mills. Jeszcze w styczniu w Polkowicach pojawiła się Serbka Bojana Samardziska, która jednak po paru dniach testów została odesłana do domu.
Wraz z upływem sezonu poprzeczka stawiana przez działaczy i kibiców znajdowała się coraz wyżej. Nikogo nie zadowalało ewentualne miejsce w szóstce najlepszych drużyn w kraju. Coraz śmielej mówiło się o awansie co najmniej do półfinału i walce o miejsce na podium. Końcówka rundy zasadniczej ułożyła się po myśli kibiców i zawodniczek z Polkowic, dzięki czemu przed decydującą rundą play-off CCC zajmowało trzecie miejsce, co dawało przewagę własnego parkietu w perspektywie ewentualnej walki o brązowy medal. Szybko zakończona rywalizacja z ŁKS-em i porażka 0:3 w półfinale z Lotosem sprowadzały CCC do walki o brązowe medale, które po pasjonującej, pięciomeczowej walce z gorzowskim AZSem zawisły na szyjach uradowanych polkowiczanek.
Już wówczas mówiło się o ewentualnej decyzji FIBA, odnośnie powiększenia rozgrywek elitarnej Euroligii, co otwierałoby drogę na europejskie salony dla CCC, jako trzeciej drużyny w kraju, gdyż Wisła i Lotos systematycznie w tych rozgrywkach występują. Działacze z Polkowic już zapowiedzieli start w tym pucharze, jeśli tylko Europejska Unia Koszykarska zdecyduje się powiększyć grono "euroligowców". Tymczasem od zjazdu FIBA minął już tydzień, a decyzji w sprawie elektryzującej niemal całe Polkowice wciąż nie ma.
Kuba Patykowski
www.plkk.pl
Miała być walka o bezpieczny środek tabeli i spokojne zgrywanie drużyny, która przed sezonem została stworzona praktycznie od zera. Skończyło się brązowym medalem Mistrzostw Polski i ogromnymi ambicjami, sięgającymi nawet euroligowych parkietów...
Drużyna CCC Polkowice przed sezonem przeszła istną metamorfozę. Z poprzedniego roku pozostały jedynie Ilona Jasnowska, Justyna Jeziorna, Olga Żytomirska, Magdalena Pietrzak i sztab szkoleniowy z Andrzejem Nowakowskim na czele. Do Polkowic sprowadzono aż osiem nowych zawodniczek, w tym Czeszkę Bortelovą i dwie amerykanki - Coker i Carvajal, co dodatkowo mogło utrudnić stworzenie rozumiejącego się kolektywu.
Działacze z Polkowic bardzo ostrożnie wypowiadali się w kwestii szans ich zespołu na walkę w lidze. Dużo wyżej stały akcje m.in. INEI AZS Poznań czy ŁKS-u Siemens AGD Łódź. - Chcielibyśmy najpierw załapać się spokojnie do ósemki, czyli 5-6 miejsce i grać później w play-off, aby zająć 4-5 miejsce, tak żeby ten nowy, przebudowany zespół miał szanse zaistnieć - mówił przed sezonem szkoleniowiec CCC Andrzej Nowakowski. Krzysztof Korsak, prezes polkowickiej drużyny w przedsezonowych wypowiedziach był bardzo ostrożny. - Celem jest miejsce w szóstce i każde wyższe uznam za sukces, zaś niższe za porażkę. Zespól jest nowy i przez pierwszą rundę będzie się zgrywał. Mam nadzieję, że w trakcie sezonu zrobi krok naprzód - mówił sternik polkowickiego klubu.
Po drugim meczu sezonu, Edyta Koryzna w wywiadzie dla www.plkk.pl powiedziała, że CCC z pewnością będzie drużyną dostarczającą wielu niespodzianek i te słowa okazały się istnie prorocze. Zespół Andrzeja Nowakowskiego grał w kratkę i nierzadko osiągał nieprzewidywane wyniki. Wyniki koszykarek CCC w przeciągu całego sezonu były bardzo zróżnicowane. Polkowiczanki potrafiły np. pokonać krakowską Wisłę, by o mały włos nie przegrać u siebie z beniaminkiem z Torunia. Polkowiccy kibice przeżywali istną huśtawkę nastrojów obserwując poczynania "Pomarańczowych", jeszcze bardziej przebudowanych po przerwie świąteczno-noworocznej. Z CCC pożegnały się Olga Żytomirska (wybrała ŁKS) i Iwona Kaszuwara (Toruń). W ich miejsce sprowadzono trzecią Amerykankę - potężną Nartaushe Mills. Jeszcze w styczniu w Polkowicach pojawiła się Serbka Bojana Samardziska, która jednak po paru dniach testów została odesłana do domu.
Wraz z upływem sezonu poprzeczka stawiana przez działaczy i kibiców znajdowała się coraz wyżej. Nikogo nie zadowalało ewentualne miejsce w szóstce najlepszych drużyn w kraju. Coraz śmielej mówiło się o awansie co najmniej do półfinału i walce o miejsce na podium. Końcówka rundy zasadniczej ułożyła się po myśli kibiców i zawodniczek z Polkowic, dzięki czemu przed decydującą rundą play-off CCC zajmowało trzecie miejsce, co dawało przewagę własnego parkietu w perspektywie ewentualnej walki o brązowy medal. Szybko zakończona rywalizacja z ŁKS-em i porażka 0:3 w półfinale z Lotosem sprowadzały CCC do walki o brązowe medale, które po pasjonującej, pięciomeczowej walce z gorzowskim AZSem zawisły na szyjach uradowanych polkowiczanek.
Już wówczas mówiło się o ewentualnej decyzji FIBA, odnośnie powiększenia rozgrywek elitarnej Euroligii, co otwierałoby drogę na europejskie salony dla CCC, jako trzeciej drużyny w kraju, gdyż Wisła i Lotos systematycznie w tych rozgrywkach występują. Działacze z Polkowic już zapowiedzieli start w tym pucharze, jeśli tylko Europejska Unia Koszykarska zdecyduje się powiększyć grono "euroligowców". Tymczasem od zjazdu FIBA minął już tydzień, a decyzji w sprawie elektryzującej niemal całe Polkowice wciąż nie ma.
Kuba Patykowski
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
mawi pisze:To może spotkamy się w finale!!!
Ale to może spowodować ponowne problemy z wpuszczeniem nas do hali.
Z tego co wiem hale powiększają o 800 miejsc.
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
Z waszymi działaczami, a w szczególności w działaniach pan N(jeżeli zostanie) nigdy nic niewiadomo.
Swoją drogą było by ciekawie jak by zareagowali kibice z Europy na wieść że wszystkie bilety na mecz swojej ukochanej drużyny wykupił wspaniałomyślnie burmistrz Polkowic. To chyba trafiło by do księgi Guinessa.
Swoją drogą było by ciekawie jak by zareagowali kibice z Europy na wieść że wszystkie bilety na mecz swojej ukochanej drużyny wykupił wspaniałomyślnie burmistrz Polkowic. To chyba trafiło by do księgi Guinessa.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości


