TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: matrix » 29 lutego 2012, 21:46

ajaja pisze:A Krawiec to jest jeszcze zawodniczką Energi???


obyś się jeszcze nie zdziwił. 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 29 lutego 2012, 22:18

W tym roku jednak to już miarka się przebiera powoli...Bo jaki jej sens trzymania ? Cały rok w plecy a miała być jedną z liderek. Ten sezon już nic nie zmieni - bo jak już wspomniałem jest Sepulveda - a można grać też na duet Metcalf-Idczak , ale na przyszły sezon - jeśli nadal będą takie kłopoty ze zdrowiem - to chyba będzie się trzeba pożegnać.
To , że MONIA ma kłopoty z kolanami - było wiadome od zawsze , ale miarka się przebrała.
A na play off - to ryzykować nie można i trzeba grać obecnym zestawieniem.

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: ajaja » 01 marca 2012, 12:03

A to ona ma kontrakt w Toruniu?

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Kuba » 02 marca 2012, 19:33

natrafiłem w internecie na ciekawy artykuł... można się zgadzać, albo nie :roll:
Zapatrywania na Play-Offy. Czyli kto będzie mistrzem FGE w tym sezonie?

Kiedy wszyscy z zaciekawieniem spoglądają na to, co dzieje się na parkietach Tauron Basket Ligi to tak jakby troszkę bez echa przechodzi fakt, że bardzo interesująco przedstawia się również rywalizacja w Ford Germaz Ekstraklasie. Na cztery kolejki przed końcem sezonu zasadniczego pokusiliśmy się o analizę szans czterech najlepszych zespołów ligi w kontekście walki o mistrzostwo kraju.

Za pierwsze miejsce w danej kategorii przyznawałem cztery punkty, za drugie trzy, za trzecie dwa i za czwarte jeden. Tym sposobem powstał ranking klasyfikujący drużyny Ford Germaz Ekstraklasy na podstawie szans na mistrza.



Rozgrywające:



CCC Polkowice – Sharnee Zoll jest prawdziwym generałem drużyny Arkadiusza Rusina. To od niej zaczynają się wszystkie ataki i to do niej kierowane są piłki w momentach kryzysowych. Teraz ta sytuacja może się troszkę zmienić, przecież doszły Lavender i Bibrzycka, ale w dalszej mierze to głównie od Zoll będzie zależeć to, jak będzie wyglądała gra Polkowiczanek. Problemem w Play-Offach może być fakt, że Amerykanka tak naprawdę nie ma w zespole zmienniczki i często musi grać prawie 40 minut w meczu. To może wpłynąć destabilizująco na Jej formę. Niemniej jednak uważam, że na tej pozycji drużyna CCC ma najlepszą i najwszechstronniejszą koszykarkę spośród całej czwórki.
Energa Toruń – Leah Metcalf, czyli druga podająca i przechwytująca całej ligi. Miewa przestoje w grze i traci sporo piłek, ale ciągle jest to bardzo dobra koszykarka. Bardzo dobrze uzupełnia się z Sepulvedą tworząc naprawdę szalenie ciężki do zatrzymania backcourt. Jeśli utrzyma tę dyspozycję w grach posezonowych to w przyszłym sezonie możemy być świadkami głośnego transferu z jej udziałem.
Wisła Kraków – Paulina Pawlak. Pawlak ma tylu samo zwolenników, co i przeciwników. Przyznam szczerze, że ja należę raczej do tych drugich i jestem dość sceptycznie nastawiony do jej postawy na parkiecie. Często mam wrażenie, że kiedy tylko przebywa na boisku to od razu poziom gry Wisły słabnie. Szczególnie widać to po rozgrywkach Euroligi, gdzie ma styczność z dużo lepszymi od siebie koszykarkami. W Polsce nie jest to tak eksponowane, bo często ma szansę mierzyć się z rywalkami o dużo mniejszej klasie. Podejrzewam jednak, że gdyby nie wymogi, co do Polki na parkiecie to przegrywałaby rywalizację z Dabović.
Lotos Gdynia – Constance Jinks. Po odejściu Jalcovej do włoskiej Familii Schio musiała w zespole pojawić się nowa rozgrywająca pierwszej piątki. Trzeba przyznać, że póki co jej gra wygląda bardzo przeciętnie. Na tle i tak przecież nie najmocniejszej Słowaczki wypada blado i raczej nie będzie dużym wzmocnieniem Gdynianek. Szczególnie źle wygląda jej współpraca z koleżankami, notuje mało asyst i dużo strat. Bardziej z niej rzucająca niż prowadząca grę.



Rzucające:



Wisła Kraków – Erin Phillips. Australijka może nie imponuje w tym sezonie tak jak choćby w poprzednim, ale ciągle pozostaje jedną z największych gwiazd, jakie kiedykolwiek mieliśmy szansę oglądać na polskich parkietach. Ciekaw jestem jej postawy na parkiecie po tej felernej kontuzji, która się jej ostatnio przyplątała. Jeśli tylko będzie w pełni formy powinna znowu wprowadzić grę Wisły na wyższy poziom i stać się tym czynnikiem, który sprawi, że Krakowianki znowu sięgną po mistrzowską koronę.
Lotos Gdynia – Jolene Anderson. Trzeba przyznać, że każda z tych ekip ma na pozycji nr 2 prawdziwy brylancik i ciężko było wybrać, która z koszykarek najbardziej zasługuje na miano najlepszej. O ile jeszcze Phillips jest raczej niekwestionowaną jedynką na tej liście, to już z Anderson, Maltsi i Sepulvedą miałem spory orzech do zgryzienia. Ostatecznie na drugą typuję właśnie zawodniczkę Lotosu. Teraz, kiedy zespół ponownie się osłabił dużo może zależeć właśnie od Amerykanki. Jeśli tylko dalej będzie trafiać z taką regularnością to może ten sezon nie powinien być jeszcze spisany na straty?
CCC Polkowice – Evanthia Maltsi. Greczynka była naprawdę produktywna w Eurolidze. Widać, że mecze o dużą stawkę sprawiają jej olbrzymią przyjemność i wtedy tak naprawdę jej gra wygląda najbardziej efektywnie. W rozgrywkach FGE już tak różowo nie jest. Owszem, miewa mecze wspaniałe, kiedy trafia z dystansu jakby była w transie, ale są też takie, kiedy kompletnie nic jej nie wchodzi, a ona za wszelką cenę próbuje się przełamać. Cierpi na tym i zespół, i skuteczność zawodniczki. Jednak jej sporym atutem jest to, że tak naprawdę w każdym momencie może odpalić i przesądzić o wyniku meczu.
Energa Toruń – Jazmine Sepulveda. Najlepszy strzelec ligi dopiero czwarty w tym podsumowaniu? Może to wygląda trochę dziwnie, ale po prostu uważam, że każda z zawodniczek, które są wyżej od niej prezentuje odrobinę wyższą kulturę gry. Gdyby Phillips, Anderson, albo Maltsi grały w zespole takim jak Energa to pewnie ich wyniki punktowe byłyby jeszcze bardziej imponujące niż te Sepulvedy. Na pewno jednak nie mamy do czynienia z koszykarką słabą. Po prostu inne są od niej lepsze.



Niskie skrzydłowe:



Wisła Kraków – Nicole Powell. Tak naprawdę Amerykanka to silna skrzydłowa, która jednak w obecnym systemie gry Wisły bardzo często pełni rolę small forwarda. Powell to naprawdę dobra zawodniczka, z którą bardzo ciężko wygrać pojedynek fizyczny. Ma ciąg na kosz i bardzo często w ten sposób napiera na przeciwniczki. Nie obcy jest jej także rzut z dystansu, dlatego właśnie jest tak bardzo groźna dla rywalek.
CCC Polkowice – Valeriya Musina. Nie wiadomo, jaki koncept rozwoju gry swojego zespołu ma trener Rusin. Czy będzie chciał poświęcić Musinę kosztem powracającej do wielkiej formy Agnieszki Bibrzyckiej, czy też to Rosjanka zostanie starterką na pozycji nr 3, a Bibę będziemy oglądać jako wchodzącą z ławki. Zawodniczka z Polkowic jest prawdziwym energizerem swojej drużyny. Gra niezwykle przebojowo, z taką odrobinę drapieżną nutką. Rzuca się na rywalki jakby od tego zależało jej całe życie. Te wszystkie określenia idealnie ją cechują. Bardzo dobrze współpracuje z Zoll, często nadążając za nawet najbardziej karkołomnymi próbami swojej rozgrywającej.
Energa Toruń – Emilia Tłumak. Ciągle bardzo pożyteczna zawodniczka. Może już nie tak błyskotliwa jak kiedyś (starsi kibice na pewno kojarzą ją pod panieńskim nazwiskiem Lamparska), kiedy była uważana za jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek w Europie. Kapitan Energi służy jednak doświadczeniem i potrafi jak żadna inna koszykarka zrozumieć, kiedy jest czas na przyspieszenie gry, a kiedy na jej ustabilizowanie.
Lotos Gdynia – Magdalena Ziętara. Młoda zawodniczka, która dopiero stawia pierwsze kroki w swojej seniorskiej karierze. W pierwszej piątce Lotosu znajduje się jednak trochę przez przypadek. Gdyby nie masowy exodus koszykarek z byłej stolicy polskiej koszykówki kobiecej to pewnie teraz ciągle wchodziłaby z ławki. Zdecydowanie odstająca poziomem od reszty skrzydłowych z najlepszej czwórki.



Silne skrzydłowe:



Wisła Kraków – Ewelina Kobryn. Jedna z dwóch naszych najlepszych koszykarek na obecną chwilę. Po kontuzji, przez którą straciła pierwszą część sezonu nie widać już praktycznie żadnego śladu. Jak żadna inna koszykarka w Polsce potrafi swoimi zagraniami zdominować pomalowane i doprowadzić tym samym trenerów rywali do szewskiej pasji. Ponadto jej atutem jest niebywałe już doświadczenie w grze w najważniejszych meczach, ogranie w pojedynkach z nawet najlepszymi rywalkami (Henry, Robert, Lavender). Kobryn może stanowić problem nie do przeskoczenia dla coachów rywalek i tak naprawdę od tego, czy uda się ja powstrzymać zależy kwestia pokonania aktualnych mistrzyń Polski.
Lotos Gdynia – Geraldine Robert. Robert potrafi w bezlitosny sposób obnażyć braki kryjących je rywalek. Szczególnie imponująco wygląda jej gra w spotkaniach ze słabszymi drużynami, gdzie potrafi kompletnie zdominować rywalizację w ataku. Trochę gorzej prezentuje się, kiedy ma za rywalkę koszykarkę o zbliżonych umiejętnościach. Pomimo to druga, najwartościowsza koszykarka Gdynianek i jeśli ona i Aneika Henry będą w formie to Lotos wcale nie stoi na straconej pozycji w starciu z żadną z drużyn. Nawet Wisłą, czy CCC.
CCC Polkowice – Iva Perovanović. Reprezentantka Czarnogóry ma za sobą jak na razie bardzo udany okres gry w Polkowicach. Swoją grą przyzwyczaiła nas już do tego, że jest to koszykarka nad wyraz solidna, która praktycznie nie notuje słabych występów. Można powiedzieć, że cokolwiek by się nie działo to Perovanović swoje zadanie wykona. Pewnie, gdyby miała za partnerki trochę gorsze koszykarki to Jej zdobycze byłyby bardziej wartościowe, ale każdy kto ogląda FGE w tym sezonie wie, że tej koszykarki nie wolno oceniać tylko przez pryzmat cyferek.
Energa Toruń – Julie Page. Podobna sytuacja jak z Sepulvedą. Znowu bardzo dobre osiągnięcia statystyczne, które pewnie stawiają ją na pierwszym miejscu wśród tej czwórki, ale pomimo wszystko to jednak nie ta klasa, co wyżej wymienione koszykarki. Taki jest niestety los Torunianek w tym starciu – jak dobrze nie wyglądałyby ich statystyki to jednak trzeba wziąć poprawkę na to z kim przyszło im się mierzyć. Odkładając to jednak na bok trzeba stwierdzić, że Page to z całą pewnością klasowa koszykarka, która wyróżnia się swoimi występami w PLKK.



Środkowe:



Lotos Gdynia – Aneika Henry. Najlepsze, co przydarzyło się w tym sezonie targanemu różnorakimi perturbacjami Lotosowi to właśnie zatrudnienie Henry. Amerykanka jawi się nam jako prawdziwa dominatorka w polu trzech sekund, która z piłką jest w stanie zrobić prawie wszystko. Jej olbrzymia siła fizyczna naprawdę imponuje. Często ma się wrażenie, że obserwuje się nie słabą kobietę, a po prostu absolutnie dominującego środkowego. Potrafi też jednak zagrać troszkę dalej od kosza, na co pozwala jej wszechstronny arsenał manewrów w ofensywie. Naprawdę świetna zawodniczka.
Wisła Kraków – Milka Bjelica. Kolejna reprezentantka Czarnogóry grająca w naszej lidze. Podobnie jak Perovanović szalenie pożyteczna po obu stronach parkietu. Tak samo jak w przypadku skrzydłowej CCC Jej gry nie wolno analizować tylko pod kątem statystyk, gdyż robi bardzo wiele pożytecznych rzeczy, które ciężko przykleić do jakichś konkretnych osiągnięć liczbowych. Przede wszystkim robi duży użytek ze swoich długich ramion nie pozwalając środkowym rywala na skuteczną grę na atakowanej desce. To spory kapital mieć takiego centra.
Energa Toruń – Jelena Maksimović. Z pozoru przyciężkawa i dosyć mało ruchliwa środkowa toruńskich Katarzynek to tylko złudzenie. W istocie Maksimović to prawdziwa terminatorka w polu trzech sekund. Robi bardzo duży użytek ze swoich warunków fizycznych grając w sposób bardzo siłowy. Kiedy jednak trzeba potrafi zaskoczyć rywalki również sprytnym zagraniem dalej od kosza. Poza tym jak na swoje gabaryty jest naprawdę bardzo zwrotna.
CCC Polkowice – Agnieszka Majewska. Tę zawodniczkę chroni głównie przepis o tym, że na parkiecie musi znajdować się Polka. Wprawdzie teraz, kiedy doszła do drużyny Agnieszka Bibrzycka to zapewne rola Majewskiej spadnie i w Play-Offach częściej możemy oglądać w pierwszej piątce Jantel Lavender, która sprawia naprawdę bardzo dobre wrażenie od czasu rozpoczęcia swej przygody z polkowicką drużyną. Majewska od lat gra tak samo, dużo ucieka na dystans, jakby bojąc się starć z silniejszymi od siebie rywalkami. Pozwala także na zdecydowanie zbyt dużo zbiórek ofensywnych, czego wynikiem jest słaba efektywność głównie po bronionej stronie parkietu.



Dublerki:



ex aequo Wisła Kraków i CCC Polkowice – z jednej strony DeMondt, Ujhelyi, McWilliams, Leciejewska i Dabović, z drugiej Bibrzycka, Lavender, Frazee, Gajda i Walich. Ciężko wybrać, która z tych dwóch ekip ma mocniejszą ławkę rezerwowych. Na pewno i w jednym, i w drugim przypadku nie istnieje niebezpieczeństwo, że rezerwowe wejdą na boisko i narobią bigosu, gdyż drużyny są naprawdę świetnie zbilansowane. Zresztą moc rezerwowych powoduje to, że to właśnie te dwie drużyny będą się liczyć w walce o mistrzostwo. Bo o ile jeszcze pierwsza piątka Lotosu wygląda bardzo dobrze to jednak już spoglądając na ławkę rezerwowych widzimy tylko czarną dziurę.
Energa Toruń – Torunianki nie dysponują jakąś potężną siłą rażenia z ławki, ale na pewno Idczak i Mitchell są ciekawymi koszykarkami, które nie powinny przeszkadzać zespołowi, kiedy wejdą na parkiet. Zresztą Amerykanka wchodząc głównie jako dublerka notuje ponad dziesięć punktów w każdym spotkaniu, co jest świetnym wynikiem i gdyby istniała nagroda dla szóstej zawodniczki ligi to byłaby pewnie główną faworytką do jej odebrania.
Lotos Gdynia – bieda, oj bieda. Tak dosyć niewybrednym stwierdzeniem można byłoby skwitować to, co dzieje się na ławce Gdynianek. Po odejściu Żurowskiej, Jalcovej i Ajanović nie widać na rezerwie zawodniczek, które choć w małym stopniu potrafiłyby zastąpić podstawowe koszykarki swojego zespołu. Jedynym białym punktem na tej czarnej mapie zostaje Knezević, ale Ona niestety jest zawodniczką zagraniczną, a to nie daje za wiele manewru trenerowi Fortowi.



Trenerzy:



Wisła Kraków – Tutaj rysuje się chyba największa przewaga Krakowianek wobec całej reszty stawki. Szkoleniowiec reprezentacji Hiszpanii Jose Hernandez jest bowiem gwarantem tego, że wszystkie decyzje zapadające w klubie są przemyślane i trafione. Hiszpan bardzo dobrze reaguje na wydarzenia boiskowe i jest bardzo silnym punktem swojego zespołu i całej krakowskiej organizacji.
Lotos Gdynia – Javier Fort Puente jak na razie głównie błyszczy w mediach, swoimi ciekawymi i niejednokrotnie kontrowersyjnymi sądami nad tym jak gra jego zespół. Analizując Jego poczynania warsztatowe można stwierdzić, ze spisuje się co najmniej poprawnie. Zastał bowiem klub, który od środka jest ruiną, a i tak udaje mu się dosyć sprawnie łączyć te klocki w całość. Pewnie w Polkowicach żałują, że nie mają takiego szkoleniowca.
Energa Toruń – to już nie jest ten sam Elmedin Omanić co za czasów pracy z krakowską Wisłą. Wtedy większość pukała się w głowę widząc, co wyprawia krewki Bośniak. Wprawdzie udało mu się zdobyć z Wiślaczkami dwa tytuły mistrzyń kraju, ale delikatnie rzecz ujmując – nie zostawił po sobie najlepszego wrażenia w stolicy Malopolski. Głównym powodem takiego, a nie innego odbioru tego szkoleniowca jest fakt, że nie potrafił on stworzyć w Krakowie dobrej atmosfery, jego stosunki z podopiecznymi również były dalekie od poprawnych. Dzisiaj jednak dojrzał i pomimo tego, że dalej jest bardzo zaangażowany w wydarzenia meczowe to jednak spokorniał i złagodniał, przez co punkt widzenia na jego osobę uległ zmianie.
CCC Polkowice – Polkowiczanki mają najmniej doświadczonego ze wszystkich szkoleniowców wśród tej czwórki. To niestety coraz częściej zaczyna być widoczne. Pomimo tego, że Rusin terminował jako asystent Koziorowicza przez ostatnie sezony to nie widać by przejął pozytywne nawyki byłego szkoleniowca m.in. Lotosu, czy właśnie CCC. Wręcz przeciwnie, często bywa on zagubiony, podejmuje niewłaściwe decyzje, przez co w mojej opinii hamuje trochę rozwój dolnośląskiego teamu. Uważam, że fakt posiadania tak mało doświadczonego trenera zaważy na tym, że po mistrzostwo ponownie sięgnie Wisła.



Podsumowanie:



Wisła – 25 punktów.
CCC – 17 punktów.
Lotos – 16 punktów.
Energa – 13 punktów.



Wedle podobnego schematu mistrzem powinna zostać Wisła, wicemistrzem CCC, brązowe medale trafią do Lotosu, a Energa obejdzie się smakiem. Czy tak będzie w rzeczywistości? Zapraszam do śledzenia relacji z meczów PLKK i dopingowaniu swoich drużyn.


http://www.naszkosz.enbiej.pl/2012/03/0 ... m-sezonie/

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: matrix » 02 marca 2012, 20:05

na szczęście schematy biorą zazwyczaj "w łeb". Szkoda,że autor rozpatruje koszykarki przez pryzmat zespołu w jakim grają. Reasumując zawodniczka x z 4 w tabeli zespołu mogła by flaki wypruć, a i tak będzie gorsza,bo nie wiadomo,jak zaprezentuje się w silniejszym teamie. Stara, jak świat śpiewka. :lol: Końcową tabelę ustali gra danego ZESPOŁU,a nie papierowe wyliczanki. Sam się na nich wielokrotnie "przejechałem".
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 02 marca 2012, 20:51

W sumie racja..... Fajny artykuł ale troche nieścisłości.....

W czym Bjelica lepsza od Maksimović ? Poza tym ja bym uwzgledniał w CCC jako centra panią Lavender a nie Majewską.

Jedno nie ulega wątpliwości - taka kolejność jest prawdopodobna na koniec sezonu - zresztą Puchar Polski dużo wyjaśni...

Zarówno w parze Wisła - CCC (kandydaci do złota) oraz w parze Lotos - Energa (kandydaci do brązu w lidze) . No i nie zapominajmy rzecz jasna o Liderze Pruszków - ale tu zależy z jakiego miejsca wystartują w play off.

Pod koszem Wisełka ma po prosto miazgę : Ewka , Lecia , Milka i babcia TAj - do tego Petra i Czarna jeszcze. To spokojnie powinno wystarczyć i na PP i na majstra.... Z kolei Polkowice mają najsilniejszy skład w historii ale raczej nie powinny zagrozić Wiśle.

matrix
Senior
Posty: 4291
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:21
Lokalizacja: Toruń
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: matrix » 02 marca 2012, 21:06

Koszykarz (Toruń) pisze:W czym Bjelica lepsza od Maksimović ?


nie rób sobie jaj,bo sam wiesz w czym. Na szczęście Jela to już nie jedyna opcja Energi,bo powolutku "rozpędza się" Wylie. Byle zdążyła na fazę play-off. 8)
Na zawsze w sercu-Katarzynki!!!(1992-do końca mego życia)

http://marlow.blox.pl/html

Awatar użytkownika
Shavo
Młodzik
Posty: 873
Rejestracja: 07 kwietnia 2011, 11:56
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Shavo » 02 marca 2012, 21:10

Koszykarz (Toruń) pisze:
Jedno nie ulega wątpliwości - taka kolejność jest prawdopodobna na koniec sezonu - zresztą Puchar Polski dużo wyjaśni...



Nie sądzę, by PP dużo wyjaśnił... :roll:
Koszykówka jest jak religia-wiele osób ją praktykuje,ale nikt do końca jej nie rozumie...

http://www.wnba-basketball.com/ - jedyny polski serwis poświęcony WNBA (informacje o Ewelinie Kobryn, historia oraz kluby WNBA, ciekawostki i wiele innych)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Greebo » 02 marca 2012, 21:42

Uwielbiam takie wyliczanki gdy się bierze np 4 zespoły, i na każdej pozycji klasyfikuje przypisując kolejno 4 3 2 i 1 punkt.. Wynik takich wyliczeń jest tak miarodajny że hej.. Przyjmując tego typu zasady mozna by np dojsc do przekonania ze jesteśmy prawie na tym samym poziomie co Jekaterynburg. Bo co prawda na pozycjach 1,4, 5 o raz w rezerwie przewagę maja Rosjanki, ale juz na 2 i 3 oraz na ławce trenerskiej przewaga jets po naszej stronie. Sumarycznie wychodzi wiec tylko 4-3 dla Jekaterynburga co oczywiscie jest bzdura, bo tak punktując nie uwzględnia się faktu ze przewaga takiej Bird nad Pawlak jest na tyle duża, ze z nawiązka wyrównuje wszystkie 3 nasze "mini" przewagi itd. Jeśli juz ktoś chce sie bawić w takie porwania, to lepiej każdej zawodniczce z S5 oraz rezerwie (sumarycznie) i trenerom przypisać niezależnie noty w skali no 1-10 a potem je zsumować.


Zgadzam sie za to z tym co napisał Shavo. Ostatnie lata pokazują ze to co sie dzieje w PP ma bardzo niewielkie przełożenie na rozgrywkę ligową. Rok temu w PP odpadliśmy z Toruiniem,a w PO przegraliśmy tylko 1 mecz. 3 lata temu zdobyliśmy (w Gdyni!) to trofeum, by kilka tygodni później dostać od Lotosu sromotne lanie w półfinale MP..
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

paulo2907
Senior
Posty: 4127
Rejestracja: 12 maja 2008, 16:33
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: paulo2907 » 02 marca 2012, 23:03

W tej "wyliczance" jest choćby taki kwiatek:
Wisła Kraków – Nicole Powell. Tak naprawdę Amerykanka to silna skrzydłowa, która jednak w obecnym systemie gry Wisły bardzo często pełni rolę small forwarda. Powell to naprawdę dobra zawodniczka, z którą bardzo ciężko wygrać pojedynek fizyczny. Ma ciąg na kosz i bardzo często w ten sposób napiera na przeciwniczki. Nie obcy jest jej także rzut z dystansu, dlatego właśnie jest tak bardzo groźna dla rywalek.

Po przeczytaniu tego fragmentu pomyślałem, że to jednak "redaktor" Klemba miał rację, pisząc swego czasu o Nicole jako zawodniczce podkoszowej i należy zwrócić mu honor. 8) No bez żartów... Nie wiem skąd autor cytowanego tekstu czerpie swoją wiedzę, ale jeśli tylko na podstawie wzrostu zawodniczek, to jest w całkowitym błędzie. Nicole bez względu na system gry danej drużyny jest typową "trójką", o czym świadczy choćby jej szybkość, koordynacja ruchowa, panowanie nad piłką, bardzo dobry rzut z dystansu, no i brak odpowiedniej masy, aby grać na stałe pod koszem. Ustawienie Bjelicy na pozycji środkowej to też nieporozumienie. Jasne, choćby przy Lewczenko Ewka często grała na PF, ale obecnie to ona jest dużo bardziej centrem niż Milka, która ma po prostu inną charakterystykę. Czepianie się Pawlak też trochę bez sensu, bo można jej nie lubić, ale pisanie, że gdyby nie przepis o Polkach, to na pewno Dabović byłaby pierwszą "jedynką", jest o tyle niezasadne, że w Eurolidze (gdzie nie ma limitów) to i tak Paulina gra dużo więcej od Serbki. Po prostu bardziej pasuje do koncepcji trenera - jest dużo wolniejsza i mniej widowiskowa od Any, ale właśnie gra bardziej przewidywalnie, a widać o to coachowi chodzi. Wychwalanie "drapieżności" Musiny też mnie rozwaliło, podobnie jak ta wirtualna przydatność do innej drużyny, o czym wspomniał matrix.

Odnośnie miarodajności Pucharu Polski, to dorzucę jeszcze rok 2008 i bezdyskusyjną wygraną Lotosu w finale w Krakowie. Wtedy niemal wszyscy obwieszczali, że kilka tygodni później w finale play off wiślaczki wygrają co najwyżej raz, a pamiętamy jak się to skończyło. :roll: Takie dywagacje nie mają więc większego sensu.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0

bodek38
Młodzik
Posty: 519
Rejestracja: 07 listopada 2008, 22:13
Lokalizacja: RYBNIK

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: bodek38 » 04 marca 2012, 11:06

Laima opuściła Rybnik i nie bedzie już grać w KK ROW

hermes46
Kadet
Posty: 1564
Rejestracja: 21 maja 2008, 21:18
Lokalizacja: Tuskolandia

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: hermes46 » 04 marca 2012, 11:52

Dla PP to nieporozumienie. Nawet turniej finałowy to bardziej szachy niz otwarta walka o cos. Ta rozgrywka pokazała jedną rzecz 4 czołowe zespoły sa w róznych okresie przygotowań do PO. Wydano kupe kasy a w wiekszosci nawet cele szkoleniowe zespoły nie zrealizowały. Liczyłem ze w ekipie np toruńskiej bardziej pograja rezerwy i młode oraz figurantki a nie pierwszy sklad. Ktos powie przeciez walcza o PP! A ja mam inne pytanie co ten puchar znaczy? Dla mnie nic, mam wrazenie ze dla klubów (poza wydatkami) tez nic
kwassek pisze:...Chyba że naprawde jesteście tak krótkowzroczni jeżdżac na te wyjazdy gdzie biją Wam brawo (jak dla mnie to troche wiocha cieszyć się że biją mi brawo bo gdzieś przyjechałem... no ale chuj nie moja sprawa jakie kto w życiu ma kibicowskie priorytety)

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: Greebo » 04 marca 2012, 12:05

Kwestia gustu. Wiadomo ze PP jest dużo mniej istotny niż liga 9zreszta tak jest w każdym kraju i w każdej dyscyplinie) ale jednak osobiscie wole oglądnąć taki mecz jak wczoraj z Polkowicami, niz ileś tam ligowych spotkań np z z MUKSem. Podobnie wygląda to zapewne z punktu widzenia szkoleniowego, nawet biorąc poprawkę na to że każdy trener jakieś rezerwy na PO zachowuje.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

bodek38
Młodzik
Posty: 519
Rejestracja: 07 listopada 2008, 22:13
Lokalizacja: RYBNIK

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: bodek38 » 04 marca 2012, 14:00

co powyższe dwa wpisy mają wspólnego z transferami????

akar
Żak
Posty: 281
Rejestracja: 17 listopada 2009, 18:52
Lokalizacja: Pruszków

Re: TRANSFERY, plotki, informacje SEZON 2011/2012

Postautor: akar » 04 marca 2012, 18:47

Gdybyś uważnie przeczytał temat : Transfery, plotki, informacje sezon 2011/2012 - nie zadałbys tego pytania.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 101 gości