PTK PABIANICE sezon 2008/2009
Moderator: Moderatorzy
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Dzisiejszy mecz pucharowy z ŁKS-em się odbył. Tyle właściwie wystarczyłoby napisać o tym meczu,ale...
No właśnie,ale...
Mecz właściwie bez stawki, bez stresu o wynik. Wiadomo, że trzeba to dość szybko przegrać, odpaść z rozgrywek pucharowych i nie generować kosztów, ale na Boga, k****:!: , trzeba to zrobić w jakimś stylu
A to co widziałem w wykonaniu naszych koszykarek, to totalna anty- koszykówka. Miały się w tych meczach "otrząsnąć" z letargu pewne zawodniczki,którym w e-klasie nie idzie ostatnio. Mam na myśli Mirchevą, Proszczenko, Pawlak. No niestety. To co grały te zawodniczki, to dramat. O ile Proszczenko, rzuciła parę trójek, to niestety były to rzuty z pozycji, których sobie nie wypracowała, nie rozegrała. Nie jest liderką, nie rozgrywa, gubi się, nie ma asyst. O grze Mirchevej i Pawlak nie chcę pisać, bo musiałbym używać słów wulgarnych. Podobnie dennie zagrała Salska i Leo. Szymańska i Bogacka coś tam szarpały. Szemraj kolejny słaby mecz.
Pozytywnie zaprezentowała się Hałęza. Dziwię się dlaczego ona tak mało gra.
Nareszcie na meczu pojawił się Pan Prezes. Ufam, że po tym co ujrzał, w końcu podejmie właściwe decyzje kadrowe i wykona jakieś ruchy transferowe. Z kimś się tam pożegna, a kogoś tam wreszcie powita w drużynie. Z tym składem nie utrzyma Pan drużyny w e-klasie, a okienko transferowe się niedługo zamknie.No chyba, że Pan ma w dupie ten klub
No właśnie,ale...
Mecz właściwie bez stawki, bez stresu o wynik. Wiadomo, że trzeba to dość szybko przegrać, odpaść z rozgrywek pucharowych i nie generować kosztów, ale na Boga, k****:!: , trzeba to zrobić w jakimś stylu
A to co widziałem w wykonaniu naszych koszykarek, to totalna anty- koszykówka. Miały się w tych meczach "otrząsnąć" z letargu pewne zawodniczki,którym w e-klasie nie idzie ostatnio. Mam na myśli Mirchevą, Proszczenko, Pawlak. No niestety. To co grały te zawodniczki, to dramat. O ile Proszczenko, rzuciła parę trójek, to niestety były to rzuty z pozycji, których sobie nie wypracowała, nie rozegrała. Nie jest liderką, nie rozgrywa, gubi się, nie ma asyst. O grze Mirchevej i Pawlak nie chcę pisać, bo musiałbym używać słów wulgarnych. Podobnie dennie zagrała Salska i Leo. Szymańska i Bogacka coś tam szarpały. Szemraj kolejny słaby mecz.
Pozytywnie zaprezentowała się Hałęza. Dziwię się dlaczego ona tak mało gra.
Nareszcie na meczu pojawił się Pan Prezes. Ufam, że po tym co ujrzał, w końcu podejmie właściwe decyzje kadrowe i wykona jakieś ruchy transferowe. Z kimś się tam pożegna, a kogoś tam wreszcie powita w drużynie. Z tym składem nie utrzyma Pan drużyny w e-klasie, a okienko transferowe się niedługo zamknie.No chyba, że Pan ma w dupie ten klub
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Pogrom!
Ten mecz miał być szansą na podbudowanie drużyny. Miał być szansą dla zawodniczek aspirujących do gry pierwszym składzie. Niestety. ŁKS brutalnie sprowadził nasz zespół na ziemię. Najbardziej martwi jednak styl, w jakim przegraliśmy ten mecz.
Zawodniczki ŁKS-u, pamiętając niedawną ligową porażkę w Pabianicach, wyszły na parkiet mocno skoncentrowane. Wydawało się, że koncentracji nie brakuje też pabianiczankom. Pierwsze punkty, po blisko trzech minutach gry, zdobyły jednak łodzianki. Dwadzieścia sekund później było już 4:0 dla ŁKS-u. Pabianiczanki zabrały się do odrabiania strat. Za dwa rzuciła Mircheva. Po chwili za trzy, pierwszy raz w tym meczu, trafiła Proshchenko i nasze wyszły na prowadzenie. Jak okazało pierwszy i ostatni raz.
Od tego momentu w zespole PTK coś się zacięło. Mnożyły się proste błędy – kłopoty z rozgrywaniem piłki, niepotrzebne faule, pudła z czystych pozycji. Na dwie i pół minuty przed końcem pierwszej kwarty z dogodnej pozycji spudłowała Mircheva, a kontratakującą Koryznę nieprzepisowo zatrzymała jedna z pabianiczanek. Doświadczona zawodniczka ŁKS-u wykorzystała oba rzuty wolne i było już 13:5 dla gości. Nadzieje na odrobienie strat odżyły, gdy po kilkudziesięciu sekundach ponownie za trzy trafiła Proshchenko. Na nasze nieszczęście ŁKS był dziś w zdecydowanie lepiej dysponowany w każdej formacji i pierwszą kwartę Pabianiczanki przegrały 12:16.
Na początku drugiej kwarty PTK próbowało odrobić 4 punkty straty. W pierwszej minucie piłka trafiła do nie pilnowanej Aleksandry Pawlak, ale ta zbyt długo zastanawiała się czy oddać rzut za trzy i zawodniczkom drużyny przeciwnej skutecznie udało się ją zatrzymać. ŁKS bezlitośnie wykorzystywał brak zdecydowania i proste błędy koszykarek z Pabianic. Najpierw, po faulu Pawlak, wolne wykorzystała Koryzna, a po chwili, po prostej stracie w środku pola, za trzy trafiła Perlińska. Było już 21:12 dla łodzianek.
- W zespole potrzebna jest rewolucja – mówił po meczu załamany Sławomir Depta. – Nie wszystkie nasze zawodniczy dorosły do gry w tej klasie rozgrywkowej. Brakuje ambicji, a frustracja potęguje błędy.
Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy pabianiczanki, drugi raz w tym meczu, nie zdążyły rozegrać piłki w czasie regulaminowych 24 sekund. Nawet, słynący z żywiołowości, trener Depta w milczeniu przyglądał się poczynaniom swoich zawodniczek. Kumulacja niecelnych rzutów, strat i fauli spowodowała, że w ciągu dwóch minut ŁKS wyszedł na prowadzenie 30:14.Chwilę potem za trzy trafiła Szemraj, jednak przebłysk formy z pierwszego derbowego pojedynku na niewiele się zdał. Pierwszą połowę przegraliśmy 19:38.
Po trzech minutach trzeciej kwarty było już 44:26 dla ŁKS. Jakby tego było mało piąty faul zanotowała Salska.
- Ten mecz był szansą dla zawodniczek aspirujących do gry w pierwszym składzie – nie krył rozczarowania trener Depta. – Same ją sobie odebrały łapiąc głupie faule.
Obraz gry się nie zmieniał na dwie minuty przed końcem ŁKS miał już 22 punkty przewagi. Nie pomogła nawet znakomita celność Proshchenko, która rzuciła dziś pięć trójek. Trzecią kwartę PTK zakończyło wynikiem 36:59.
Kwarta czwarta to nieznaczne ożywienie gry naszego zespołu. Przyczyniła się do tego dobra gra Hałęzy (dziś 11 punktów). Niestety błędów nie udało się wyeliminować. Nieskutecznością raziła Aleksandra Pawlak, raz za razem nie trafiając spod samego kosza. Z każdą upływającą minutą ŁKS powiększał przewagę. Końcowy wynik 53:89 w pełni oddaje przebieg dzisiejszego spotkania. Z taką grą szansę na utrzymanie się w ekstraklasie wydają się mało realne.
www.mm.pabianice.pl
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Tego się nie dało oglądać! Pierwszy mecz pabianickich koszykarek w Pucharze Polski to blamaż. Przegraliśmy z ŁKS 53:89
Kolejny raz zawiodły podstawowe zawodniczki. Najskuteczniejsza pabianiczanka w rozgrywkach ekstraklasy - Anita Szemraj (10,8 pkt na mecz) zdobyła zaledwie 5 punktów. Nieskutecznością razi Leona Jankowska. Do kosza trafiła tylko raz na sześć rzutów. Wyjątkowo nieudany mecz zaliczyła Katarzyna Salska.
Dziś zawodniczki ŁKS-u zweryfikowały umiejętności pabianiczanek i udowodniły, że ich porażka w derbach ekstraklasy, to wypadek przy pracy. Jedynym usprawiedliwieniem pabianiczanek może być fakt, że nie grały dziś waleczne, choć ostatnio równie nieskuteczne: Marzena Głaszcz i Renata Piestrzyńska. Jasnym punktem na parkiecie była tylko Ukrainka Olena Proshchenko, która po wyleczeniu kontuzji zdobyła dziś 15 punktów.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
-
fan pab
sienot pisze:Tego się nie dało oglądać! Pierwszy mecz pabianickich koszykarek w Pucharze Polski to blamaż. Przegraliśmy z ŁKS 53:89
Kolejny raz zawiodły podstawowe zawodniczki. Najskuteczniejsza pabianiczanka w rozgrywkach ekstraklasy - Anita Szemraj (10,8 pkt na mecz) zdobyła zaledwie 5 punktów. Nieskutecznością razi Leona Jankowska. Do kosza trafiła tylko raz na sześć rzutów. Wyjątkowo nieudany mecz zaliczyła Katarzyna Salska.
Dziś zawodniczki ŁKS-u zweryfikowały umiejętności pabianiczanek i udowodniły, że ich porażka w derbach ekstraklasy, to wypadek przy pracy. Jedynym usprawiedliwieniem pabianiczanek może być fakt, że nie grały dziś waleczne, choć ostatnio równie nieskuteczne: Marzena Głaszcz i Renata Piestrzyńska. Jasnym punktem na parkiecie była tylko Ukrainka Olena Proshchenko, która po wyleczeniu kontuzji zdobyła dziś 15 punktów.
jeśli faktycznie Beachem opuszcza MUKS - to niech Pabianice ja biorą !!!
ona gwarantuje lepszą gre niż Proszczenko z Mirchewą razem wzięte.....
inaczej - znamy chyba już spadkowicza...
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
fan pab pisze:sienot pisze:Tego się nie dało oglądać! Pierwszy mecz pabianickich koszykarek w Pucharze Polski to blamaż. Przegraliśmy z ŁKS 53:89
Kolejny raz zawiodły podstawowe zawodniczki. Najskuteczniejsza pabianiczanka w rozgrywkach ekstraklasy - Anita Szemraj (10,8 pkt na mecz) zdobyła zaledwie 5 punktów. Nieskutecznością razi Leona Jankowska. Do kosza trafiła tylko raz na sześć rzutów. Wyjątkowo nieudany mecz zaliczyła Katarzyna Salska.
Dziś zawodniczki ŁKS-u zweryfikowały umiejętności pabianiczanek i udowodniły, że ich porażka w derbach ekstraklasy, to wypadek przy pracy. Jedynym usprawiedliwieniem pabianiczanek może być fakt, że nie grały dziś waleczne, choć ostatnio równie nieskuteczne: Marzena Głaszcz i Renata Piestrzyńska. Jasnym punktem na parkiecie była tylko Ukrainka Olena Proshchenko, która po wyleczeniu kontuzji zdobyła dziś 15 punktów.
jeśli faktycznie Beachem opuszcza MUKS - to niech Pabianice ja biorą !!!
ona gwarantuje lepszą gre niż Proszczenko z Mirchewą razem wzięte.....
inaczej - znamy chyba już spadkowicza...
tak samo jak wczesaliśmy Vike...
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
W meczu rewanżowym Pucharu Polski
Włókniarz Pabianice wygrał w Łodzi z Łódzkim KS
67:72
Odpadliśmy już z Pucharu i bardzo dobrze moim zdaniem
w tym sezonie powinniśmy przede wszystkim skupić się na utrzymaniu w e-klasie i podjąć walkę z zespołami dolnej części tabeli.
Kilka zdjęć z dzisiejszego spotkania (zdjęcia wykonywane za pomocą telefonu ;/)

Włókniarz Pabianice wygrał w Łodzi z Łódzkim KS
67:72
Odpadliśmy już z Pucharu i bardzo dobrze moim zdaniem
w tym sezonie powinniśmy przede wszystkim skupić się na utrzymaniu w e-klasie i podjąć walkę z zespołami dolnej części tabeli.
Kilka zdjęć z dzisiejszego spotkania (zdjęcia wykonywane za pomocą telefonu ;/)

nie nawet nawet
Tylko bardzo ładnie
Dziewczyna umiała się znaleźć pod koszek i celnie wykonała rzuty za linii 6.25
Założyła bardzo ładną czapę przeciwnikowi przy wykonywaniu rzutu za 2 pkt.
Ogólnie widać było, że dziewczyny podeszły do meczu bardzo rozprężone co było widać na parkiecie.
Nie da się ukryć, że nie wykorzystały sporo sytuacji sam na sam z koszem, strata piłki podczas wyprowadzanie z własnej połowy boiska.
Teraz przed nami w sobotę ciężki mecz z INEA Poznań na wyjeździe.
3mamy kciuki za dziewczyny i może pokuszą się i przywiozą niespodziankę z Poznania.Mecz wyjątkowo odbędzie się na parkiecie MUKS Poznań
Tylko bardzo ładnie
Dziewczyna umiała się znaleźć pod koszek i celnie wykonała rzuty za linii 6.25
Założyła bardzo ładną czapę przeciwnikowi przy wykonywaniu rzutu za 2 pkt.
Ogólnie widać było, że dziewczyny podeszły do meczu bardzo rozprężone co było widać na parkiecie.
Nie da się ukryć, że nie wykorzystały sporo sytuacji sam na sam z koszem, strata piłki podczas wyprowadzanie z własnej połowy boiska.
Teraz przed nami w sobotę ciężki mecz z INEA Poznań na wyjeździe.
3mamy kciuki za dziewczyny i może pokuszą się i przywiozą niespodziankę z Poznania.Mecz wyjątkowo odbędzie się na parkiecie MUKS Poznań
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Nie zlekceważyć rywalek
Już dziś koszykarki INEI AZS Poznań podejmują w hali przy ulicy Chwiałkowskiego beniaminka z dużymi i chlubnymi tradycjami PTK Aflofarm Vicard Pabianice. W Poznaniu rywala nikt nie lekceważy, ale cel jest jeden – zwycięstwo.
Tegoroczne rozgrywki dla podopiecznych trener Katarzyny Dydek układają się w klasyczną sinusoidę. Fantastyczny początek ligi, a następnie przestój, po chwili znów zwyżka formy o czym świadczy chociażby ostatni triumf akademiczek na zawsze trudnym - bez względu na okoliczności i miejsce w tabeli - terenie w Rybniku.
Wygrana z ekipą ze Śląska znacznie poprawiła humory oraz i tak już bardzo dobrą atmosferę panującą w zespole. Choć dzisiejszy rywal to teoretycznie najsłabsza drużyna w całej stawce to o lekceważeniu nie może być absolutnie mowy.
- Absolutnie nie ma mowy o lekceważeniu. W pierwszej rundzie w Pabianicach byłyśmy niespodziewanie o krok od porażki. Trzeba pamiętać również o tym, że liga jest bardzo zacięta i wyrównana, co powoduje że każdy ma szansę wygrać z każdym - mówi Monika Sibora, kapitan INEI. - Trzeba wspomnieć, że Pabianice nie są aż tak słabe jak pokazuje to tabela. Jest tam przecież kilka zawodniczek pamiętających niedawne duże sukcesy tego klubu, medale. Te zawodniczki są bardzo doświadczone, w połączeniu ze zdolną młodzieżą, reprezentantkami kraju np. Szemraj mogą wiele zdziałać – wylicza atuty przeciwniczek popularna "Sibka".
- Mamy jednak wspólny cel w zespole przed tymi świętami jakie już niedługo nas czekają. Chcemy wygrać wszystkie mecze do świąt. I ten cel konsekwentnie będziemy chciały realizować - kończy poznańska rzucająca.
INEA AZS Poznań - PTK Aflofarm Vicard Pabianice, niedziela godz. 17:00. Bilety w cenie 5 zł do nabycia w kasach hali przy ul. Chwiałkowskiego 34 (hala B), uczniowie i studenci wstęp wolny!
Łukasz Klin
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Włókniarz Pabianice - Lotos Gdynia 18.12.2008 godzina 17:30!!
Ostatnio zmieniony 15 grudnia 2008, 19:51 przez Siero, łącznie zmieniany 1 raz.
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości




