Polska - Estonia
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Edzia
- Junior
- Posty: 2018
- Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
- Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P
Polki ponownie najlepsze: Polska – Estonia 89:60 (relacja)
W ostatnim kontrolnym spotkaniu koszykarskich reprezentacji kobiet Polski i Estonii górą były gospodynie, które zwyciężyły 89:60. Poprzednie dwa mecze także zostały rozstrzygnięte na korzyść podopiecznych trenera Krzysztofa Koziorowicza. Wszystkie mecze rozegrane zostały w Krośnie.
W porównaniu do wczorajszego pojedynku obu drużyn również dzisiaj trener Krzysztof Koziorowicz zdecydował się na kilka zmian w składzie. Ponownie w składzie znalazły się Natalia Waligórska, Elżbieta Międzik oraz Anna Wielebnowska. Tym razem miejsca w kadrze meczowej zabrakło dla Joanny Czarneckiej.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od dwóch celnych rzutów osobistych Anny Wielebnowskiej. Jednak kolejne trzy punkty na swoim koncie zapisały Estonki i to one po raz pierwszy w meczu objęły prowadzenie. Riposta Polek była natychmiastowa, cztery punkty z rzędu zdobyła Anna Wielebnowska i Polki ponownie wysforowały się na prowadzenie. Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana, jednak to podopieczne Krzysztofa Koziorowicza utrzymywały minimalne prowadzenie. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się czteropunktowym zwycięstwem Polek.
Druga kwarta rozpoczęła się od dwóch celnych rzutów za trzy punkty reprezentantek Estonii, dzięki czemu Estonki ponownie objęły prowadzenie w meczu. Jednak potem nastąpiła świetna passa Polek, które zdobyły aż osiemnaście „oczek” z rzędu. Estonki swoje kolejne punkty zapisały na swoim koncie dopiero półtorej minuty przed końcem drugiej kwarty.
Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. Początkowo prowadziły w niej Polki, jednak w połowie tej części meczu reprezentacja Estonii objęła w niej prowadzenie, którego nie oddała już do końca kwarty. Stało się tak głównie za sprawą świetnej gry Meriki Anderson. Ostatecznie tę cześć spotkania w stosunku 19-16 wygrały przyjezdne, jednak w meczu cały czas wysoko prowadziła reprezentacja Polski. Trzecia kwarta dzisiejszego pojedynku była jedyną, którą w trzech meczach obu reprezentacji Estonki zdołały wygrać.
W czwartej kwarcie Polki stopniowo powiększały przewagę w meczu. Ostatecznie dzisiejsze spotkanie zakończyło się wynikiem 89-60 dla reprezentacji Polski.
Najlepiej w polskiej drużynie zaprezentowała się Anna Wielebnowska, która zdobyła dziewiętnaście punktów. Jedenaście „oczek” rzuciła Natalia Mrozińska. W estońskim zespole ponownie najlepsza była Merike Anderson, która uzyskała osiemnaście „oczek”.
Polska – Estonia (22:18, 22:8, 16:19, 29:15)
Polska: Anna Wielebnowska 19 (1x3), Natalia Mrozińska 11, Ewelina Kobryń 10, Katarzyna Dłużyk 9 (1x3), Paulina Pawlak 8 (2x3), Elżbieta Międzik 7 (1x3), Alina Słabęcka 6 (2x3), Magdalena Radwan 5 (1x3), Natalia Waligórska 5 (1x3), Aleksandra Chomać 4, Aleksandra Karpińska 3 (1x3), Edyta Błaszczak 2.
Estonia: Anderson 18 (3x3), Kostla 13 (2x3), Olmari 7, Rannaveski 7, Okuneva 6, Skorohhodova 5 (1x3), Rosenfeldt 2, Moldre 2, Saarnit 0, Aleksandrova 0.
(źródło: www.sportowefakty.pl )
A TUTAJ są fotki z meczy.
W ostatnim kontrolnym spotkaniu koszykarskich reprezentacji kobiet Polski i Estonii górą były gospodynie, które zwyciężyły 89:60. Poprzednie dwa mecze także zostały rozstrzygnięte na korzyść podopiecznych trenera Krzysztofa Koziorowicza. Wszystkie mecze rozegrane zostały w Krośnie.
W porównaniu do wczorajszego pojedynku obu drużyn również dzisiaj trener Krzysztof Koziorowicz zdecydował się na kilka zmian w składzie. Ponownie w składzie znalazły się Natalia Waligórska, Elżbieta Międzik oraz Anna Wielebnowska. Tym razem miejsca w kadrze meczowej zabrakło dla Joanny Czarneckiej.
Dzisiejsze spotkanie rozpoczęło się od dwóch celnych rzutów osobistych Anny Wielebnowskiej. Jednak kolejne trzy punkty na swoim koncie zapisały Estonki i to one po raz pierwszy w meczu objęły prowadzenie. Riposta Polek była natychmiastowa, cztery punkty z rzędu zdobyła Anna Wielebnowska i Polki ponownie wysforowały się na prowadzenie. Pierwsza kwarta była bardzo wyrównana, jednak to podopieczne Krzysztofa Koziorowicza utrzymywały minimalne prowadzenie. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się czteropunktowym zwycięstwem Polek.
Druga kwarta rozpoczęła się od dwóch celnych rzutów za trzy punkty reprezentantek Estonii, dzięki czemu Estonki ponownie objęły prowadzenie w meczu. Jednak potem nastąpiła świetna passa Polek, które zdobyły aż osiemnaście „oczek” z rzędu. Estonki swoje kolejne punkty zapisały na swoim koncie dopiero półtorej minuty przed końcem drugiej kwarty.
Trzecia kwarta była bardzo wyrównana. Początkowo prowadziły w niej Polki, jednak w połowie tej części meczu reprezentacja Estonii objęła w niej prowadzenie, którego nie oddała już do końca kwarty. Stało się tak głównie za sprawą świetnej gry Meriki Anderson. Ostatecznie tę cześć spotkania w stosunku 19-16 wygrały przyjezdne, jednak w meczu cały czas wysoko prowadziła reprezentacja Polski. Trzecia kwarta dzisiejszego pojedynku była jedyną, którą w trzech meczach obu reprezentacji Estonki zdołały wygrać.
W czwartej kwarcie Polki stopniowo powiększały przewagę w meczu. Ostatecznie dzisiejsze spotkanie zakończyło się wynikiem 89-60 dla reprezentacji Polski.
Najlepiej w polskiej drużynie zaprezentowała się Anna Wielebnowska, która zdobyła dziewiętnaście punktów. Jedenaście „oczek” rzuciła Natalia Mrozińska. W estońskim zespole ponownie najlepsza była Merike Anderson, która uzyskała osiemnaście „oczek”.
Polska – Estonia (22:18, 22:8, 16:19, 29:15)
Polska: Anna Wielebnowska 19 (1x3), Natalia Mrozińska 11, Ewelina Kobryń 10, Katarzyna Dłużyk 9 (1x3), Paulina Pawlak 8 (2x3), Elżbieta Międzik 7 (1x3), Alina Słabęcka 6 (2x3), Magdalena Radwan 5 (1x3), Natalia Waligórska 5 (1x3), Aleksandra Chomać 4, Aleksandra Karpińska 3 (1x3), Edyta Błaszczak 2.
Estonia: Anderson 18 (3x3), Kostla 13 (2x3), Olmari 7, Rannaveski 7, Okuneva 6, Skorohhodova 5 (1x3), Rosenfeldt 2, Moldre 2, Saarnit 0, Aleksandrova 0.
(źródło: www.sportowefakty.pl )
A TUTAJ są fotki z meczy.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"
Gorzowskie punkty w kadrze koszykarek
W pierwszych sparingach reprezentacji Polski seniorek aż roiło się od gorzowianek. Zawodniczek AZS PWSZ na pewno nie zabraknie w meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy.
Trener kadry Krzysztof Koziorowicz (asystuje mu m.in. gorzowianin Dariusz Maciejewski) na początku przygotowań zebrał swoje podopieczne na zgrupowaniach w Cetniewie i Krośnie. Nasza narodowa drużyna została mocno odmłodzona. - Mamy w zespole dużą konkurencję - powiedział Koziorowicz. - Widać, że zebrała się grupa graczy głodnych sukcesu. Z tej grupy wyselekcjonujemy ekipę na eliminację, którą wzmocnią nasze gwiazdy WNBA Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka.
Aż pięć powołań do odmłodzonej kadry przyszło do Gorzowa. Nie była to niespodzianka, bo AZS PWSZ to właśnie zespół składający się z niezbyt doświadczonych zawodniczek, ale błyskawicznie rozwijających się. Naszych koszykarek na pewno w kadrze byłoby jeszcze więcej, gdyby kłopotów ze zdrowiem nie miała Agnieszka Szott. - Dla klubu to wielkie wyróżnienie, a dla zawodniczek szansa - mówił trener Maciejewski. - Tylko od nich zależy jak ją wykorzystają.
Do Krosna pojechały cztery gorzowianki. Kontuzję leczy obecnie Justyna Żurowska, ale jest duża szansa, że wkrótce dołączy do koleżanek. Kadra rozegrała trzy sparingi z Estonią i wszystkie były pełne gorzowskich punktów. Zawodniczki AZS PWSZ w pierwszym spotkaniu zdobyły łącznie 39 pkt, w drugim 41, a w trzecim 7 (tutaj gorzowianki grały mniej). Najpierw, w wysoko wygranym spotkaniu 92:27, trener Koziorowicz postawił na Aleksandrę Chomać, Joannę Czarnecką i Aleksandrę Karpińską. W drugim starciu, już bardziej zaciętym, dołączyła do nich Katarzyna Czubak. W grze naszych zawodniczek było widać efekty czerwcowych treningów. AZS PWSZ, po zakończeniu sezonu i krótkich urlopach, ciężko pracował nad rozwojem indywidualnym. Potem nasz zespół też nie próżnował, bo przecież gorzowskie kadrowiczki (bez Chomać) zdobyły w Portugalii akademickie mistrzostwo Europy. - Było jeszcze widać w drużynie brak zgrania, ale trudno się temu dziwić, przecież to dopiero początek przygotowań - mówiła jedna z wyróżniających się w meczach z Estonią Polek Aleksandra Chomać. - Już wkrótce na pewno będziemy porozumiewać się na boisku bez żadnych problemów.
Kolejny etap budowania drużyny seniorek na eliminacje ME to turnieje na Litwie i we Włoszech oraz zgrupowanie w Szczyrku i Gorzowie. U nas odbędą się m.in. towarzyskie pojedynki Polek z Holandią. I wreszcie 9 września początek walki o punkty. Oby szczęśliwy dla naszej reprezentacji.
POLSKA - ESTONIA 92:27 (30:8, 29:3, 16:10, 17:6), 75:67 (15:14, 16:15, 23:20, 21:18) i 89:60 (22:18, 22:8, 16:19, 29:15)
Punkty gorzowianek: Aleksandra Chomać 16, 8 i 4, Joanna Czarnecka 13, 17 i -, Aleksandra Karpińska 10, 11 i 3, Katarzyna Czubak -, 5 i -.
iki (Gazeta Wyborcza)
W pierwszych sparingach reprezentacji Polski seniorek aż roiło się od gorzowianek. Zawodniczek AZS PWSZ na pewno nie zabraknie w meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy.
Trener kadry Krzysztof Koziorowicz (asystuje mu m.in. gorzowianin Dariusz Maciejewski) na początku przygotowań zebrał swoje podopieczne na zgrupowaniach w Cetniewie i Krośnie. Nasza narodowa drużyna została mocno odmłodzona. - Mamy w zespole dużą konkurencję - powiedział Koziorowicz. - Widać, że zebrała się grupa graczy głodnych sukcesu. Z tej grupy wyselekcjonujemy ekipę na eliminację, którą wzmocnią nasze gwiazdy WNBA Małgorzata Dydek i Agnieszka Bibrzycka.
Aż pięć powołań do odmłodzonej kadry przyszło do Gorzowa. Nie była to niespodzianka, bo AZS PWSZ to właśnie zespół składający się z niezbyt doświadczonych zawodniczek, ale błyskawicznie rozwijających się. Naszych koszykarek na pewno w kadrze byłoby jeszcze więcej, gdyby kłopotów ze zdrowiem nie miała Agnieszka Szott. - Dla klubu to wielkie wyróżnienie, a dla zawodniczek szansa - mówił trener Maciejewski. - Tylko od nich zależy jak ją wykorzystają.
Do Krosna pojechały cztery gorzowianki. Kontuzję leczy obecnie Justyna Żurowska, ale jest duża szansa, że wkrótce dołączy do koleżanek. Kadra rozegrała trzy sparingi z Estonią i wszystkie były pełne gorzowskich punktów. Zawodniczki AZS PWSZ w pierwszym spotkaniu zdobyły łącznie 39 pkt, w drugim 41, a w trzecim 7 (tutaj gorzowianki grały mniej). Najpierw, w wysoko wygranym spotkaniu 92:27, trener Koziorowicz postawił na Aleksandrę Chomać, Joannę Czarnecką i Aleksandrę Karpińską. W drugim starciu, już bardziej zaciętym, dołączyła do nich Katarzyna Czubak. W grze naszych zawodniczek było widać efekty czerwcowych treningów. AZS PWSZ, po zakończeniu sezonu i krótkich urlopach, ciężko pracował nad rozwojem indywidualnym. Potem nasz zespół też nie próżnował, bo przecież gorzowskie kadrowiczki (bez Chomać) zdobyły w Portugalii akademickie mistrzostwo Europy. - Było jeszcze widać w drużynie brak zgrania, ale trudno się temu dziwić, przecież to dopiero początek przygotowań - mówiła jedna z wyróżniających się w meczach z Estonią Polek Aleksandra Chomać. - Już wkrótce na pewno będziemy porozumiewać się na boisku bez żadnych problemów.
Kolejny etap budowania drużyny seniorek na eliminacje ME to turnieje na Litwie i we Włoszech oraz zgrupowanie w Szczyrku i Gorzowie. U nas odbędą się m.in. towarzyskie pojedynki Polek z Holandią. I wreszcie 9 września początek walki o punkty. Oby szczęśliwy dla naszej reprezentacji.
POLSKA - ESTONIA 92:27 (30:8, 29:3, 16:10, 17:6), 75:67 (15:14, 16:15, 23:20, 21:18) i 89:60 (22:18, 22:8, 16:19, 29:15)
Punkty gorzowianek: Aleksandra Chomać 16, 8 i 4, Joanna Czarnecka 13, 17 i -, Aleksandra Karpińska 10, 11 i 3, Katarzyna Czubak -, 5 i -.
iki (Gazeta Wyborcza)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 26 gości


