8 kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp-Orzeł Polkowice 89-52

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

sędzia

Postautor: sędzia » 19 listopada 2007, 13:17

Dawniej przypadkowo zdobyte punkty zapisywano kapitanowi drużyny przeciwnej. Jednak w Oficjalnych Przepisach Gry w Koszykówkę z 2004 roku artykół dotyczący takiego zagrania zmieniono.
Brzmi on teraz tak:

Art. 16.2.2. Jeżeli zawodnik przypadkowo wrzuci piłkę do własnego kosza, dwa (2) punkty należy zapisać
kapitanowi drużyny przeciwnej znajdującemu się na boisku.

Zwracam Waszą uwagę na zapis, że 2 pkt. zostaną zaliczone... Czyli jeśli zawodnik rzuciłby piłką zza linii 6,25 m (czyli za 3 pkt) i ta przypadkowo wpadłaby do własnego kosza tylko 2 pkt. zostaną zaliczone kapitanowi drużyny przeciwnej.
Zmianę taką spowodowały między innymi potrzeby programów statystycznych.
Kiedy tak zdobyte pukty zapisano kapitanowi drużyny przeciwnej, który nie wyszedł w ogóle na boisko (tzn. w statystykach miał 0 min.) powstawał problem. Bo jak może mieć punkty skoro nie był na boisku?
Dlatego jeśli nominalny kapitan nie wychodzi w pierwszej piątce lub też w trakcie meczu jest zmieniany trener ma obowiązek przekazać sędziemu kto pełni rolę kapitana na boisku (jeśli jednak tego nie dopilnuje, co zazwyczaj się zdarza, nie ponosi żadnej kary)

Art. 7.7. Kiedy kapitan opuszcza boisko, trener powinien poinformować sędziego o numerze zawodnika,
który będzie pełnił funkcję kapitana na boisku.

Natomiast jeśli zawodnik umyślnie wrzuca piłkę do własnego kosza nie zaliczamy tak zdobytych punktów. Ten zapis zmianiono dość dawno, chyba po jednej z olimpiad. Jeśli się nie mylę zawodniczki ZSRR wygrywały mecz 2 pkt. co dawało awans innej drużynie. Rzuciły więc do własnego kosza powodując dogrywkę, w której w efekcie wygrały wyżej i zakwalifikowały się dalej. Po tamtej olimpiadzie FIBA zmianiła zapis o rzucie piłki do własnego kosza.

Art. 16.2.3. Jeżeli zawodnik umyślnie wrzuci piłkę do własnego kosza, popełnia błąd i kosz nie zostaje
zaliczony.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 19 listopada 2007, 13:53

a kiedyś jedna nasza zawodniczka (relatywnie niedawno) rzuciła pierwsze punkty w meczu biegnąc z piłką po wznowieniu przez 1/2 boiska - trudno byłoby dowieść, iż rzuciła "przypadkiem" - choć oczywiście błąd był wynikiem tego, że pomyliły jej się strony na którą gra...

słowem... kosz został zaliczony, bo był wynikiem pomyłki - ale jeśliby taksamo tłumaczyła się w ostatniej minucie spotkania - zmęczenie, presja - no pomyliło mi się...

jedym słowem nasuwa się pytanie - czy owa "umyślność" jest jakoś ściśle określona czy jest wynikiem interpretacji sędziego na boisku - czy wreszcie ten sędzia określa stopień umyślności mając na względzie także aspekty pozaboiskowe (np. wyniki innych zespołów, sytuacja w tabeli itp.) Czy jeśliby wspomniany kosz dla rosjanek nie dawał im w konsekwencji awansu to teraz także byłby zaliczony? (oczywiście został zaliczony bo to przed zmianą przepisów - ale hipotetycznie jak byłoby po zmianie?)



No i wreszcie ostatnie pytanie - jak się "rzuca umyślnie" znaczy chce się stracić punkty - czemu tak robić? przecież wystarczy aby rzucił rywal - można zatem założyć, że "niesportowe" rzucenie do własnego kosza jest efektem równie niesportowego braku zainteresowania rywala rzuceniem owych punktów?

rzucający umyślnie do własnego kosza popełnia błąd - piłkę otrzymuje rywal? Obrońcy nie bronią - a atakujący "patrz wyżej" - czy to jest zachowanie niesportowe? Mają prawo nie chcieć wygrać?

Oczywiście to pewnie problem nierozwiązywalny - jedynym np. rozwiązaniem takich końcówek w dwumeczach jest prawo remisu - a może w imprezach mistrzowskich także powinny być remisy - powiedzmy w meczach kluczowych...

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 19 listopada 2007, 17:28

Owa umyslnosc jest wlasnie kwestia decyzji sedziego. Rozpisze sie pozniej, ale mozna umyslnie rzucac do wlasnego kosza wlasnie po to, zeby doporowadzic do dogrywki i przykladowo rzucajaca zawodniczka chciala zdobyc wiecej punktow, zeby podwyrzszyc sobie evala;) (albo cos bardziej rzeczywistego :lol: chciala koniecznie zapakowac na kosz, gdyz byl to ostatni mecz w sezonie, a ona miala zaklad ze sponsorem). Inna kwestia to pamietam, ze w NBA kolesiowi brakowalo zbiorki do triple double i w koncowce przy wyprowadzaniu pilki rzucil na swoj kosz i zanotowal zbiorke (a co jakby trafil;))- nie pamietam dokladnie kto to byl, ale pisali o nim we Fruwajac pod koszem. To tak odnosnie tego po co umyslnie rzucac.
----------------------------------
Wracajac do AZSu - na takie mecze chce sie chodzic. Twarda obrona od poczatku, szybkie kontrataki, no trojki nie zawsze siedzialy, ale szczegol przy takiej grze. Odnosnie Carrie - z musu jeszcze bedzie dobra zawodniczka, Niki pod koszem tez super, Babicka biegala jakby przed psami uciekala. Ogolnie waleczna postawa od poczatku do konca i o to chodzi. Przez 1 kwarte nawet myslalem, ze Ristic sie zmienila w solidna rozgrywajaca, ktorej nie ponosi :wink: Zastanawiam sie czy jest sens, zeby Karpinska jeszcze grala i czy czasem nei bedzie dla niej (nich) lepiej jak zrobi sobie przerwe wczesniej,
W Polkowicach Jeziorna walczyla jak lew, a reszcie mecz nie wyszedl. Na pewno plakac w Gorzowie z tego powodu nie beda :wink:
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Awatar użytkownika
tadziu
Senior
Posty: 3184
Rejestracja: 29 maja 2006, 11:19
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: tadziu » 19 listopada 2007, 17:52

Aha bym zapomniał: dzięki dla wszystkich za gratulacje (szczególnie dla chłopaków z Leszna) 8) w imieniu dziewczyn a także KK
pozdro :wink:

Hic amor, haec patria est. !POLSKA!

Eve
Młodzik
Posty: 686
Rejestracja: 14 listopada 2007, 13:32
Lokalizacja: Olsztyn

Postautor: Eve » 19 listopada 2007, 17:56

kyS cyt. (...) Babicka biegała jakby przed psami uciekała

:lol: :lol: :lol: :wink:

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 20 listopada 2007, 00:18

sędzia pisze:Dawniej przypadkowo zdobyte punkty zapisywano kapitanowi drużyny przeciwnej. Jednak w Oficjalnych Przepisach Gry w Koszykówkę z 2004 roku artykół dotyczący takiego zagrania zmieniono.
Brzmi on teraz tak:


....... itd.
Dziękuję za wyczerpujące wyjaśnienie "sędziemu" - dowiedziałem się (sądzę, że nie tylko ja) sporo nowych i ciekawych rzeczy.
P.S.
A dla forumowych wszechwiedzących "napinaczy" nauczka i wzór, że warto przyznać się , że czegoś się nie wie lub nie rozumie - pewnie zawsze znajdzie
się ktoś , kto z korzyścią dla ogółu jasno i konkretnie opierając sie n.p. na przepisach sprawę dogłębnie omówi i wyjaśni.
Odchudzałem się dwa tygodnie - straciłem 14 dni!


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość