manamanaann pisze:aż tak źle nie bylo
17 kolejka: ŁKS Łódź-TS Wisła Kraków 67-87
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Tylko przez dwie kwarty koszykarki ŁKS Siemens AGD dotrzymywały kroku mistrzyniom Polski, Wiśle Can Pack Kraków. Później, zgodnie z przewidywaniami, na parkiecie dominował już zespół gości, który odniósł w pełni zasłużone zwycięstwo.
Wprawdzie pierwszą kwartę łodzianki przegrały 11 punktami, ale w drugiej, walcząc z ogromną determinacją, zmniejszyły stratę tylko do 3 pkt. Kibice ŁKS, którzy gorąco dopingowali swoją drużynę, spodziewali się, że może dojść do niespodzianki. Było to złudne marzenie. W następnych 20 min, kiedy Wisła podkręciła tempo walki, osłabiony fizycznie i psychicznie zespół z al. Unii oddał inicjatywę rywalkom.
Nie ma się co czarować. Krakowska drużyna, w której szeregach występują dwie byłe zawodniczki ŁKS - Elżbieta Trześniewska i Dorota Gburczyk, dysponuje aktualnie znacznie większym potencjałem koszykarskim, nie tylko od ŁKS, ale także zdecydowanej większości drużyn w Polsce.
Dlatego też krakowski trener może bardziej równomiernie rozkładać siły w swym zespole. Jego najlepsze koszykarki, w przeciwieństwie do ŁKS, nie muszą przebywać na parkiecie przez 40 min. A w łódzkiej drużynie Renata Oliveira, Sylwia Wlaźlak i Magdalena Skorek musiały walczyć, i to na maksymalnych obrotach, od pierwszej do ostatniej minuty. O niespełna 2 min. krócej harowała Leona Krystofowa.
Już sam brak w pełni wartościowych zmienniczek musiał więc wpłynąć ujemnie na postawę ełkaesianek w ostatnich 20 min pojedynku. Na ich nieszczęście akurat w tym meczu świetną dyspozycję wykazała Chamiqve Holdsclaw, która dotychczas spisywała się słabo. Przegrana z mistrzem Polski ujmy nie przynosi. Kompletu punktów należy szukać w następnym pojedynku ligowym z CCC Polkowice, przeciwnikiem podobnej klasy co ŁKS.
ŁKS Siemens AGD - Wisła Can Pack Kraków 67:87 (20:31, 25:17, 11:20, 11:19).
ŁKS: Oliveira 18, Krystofova 16, Skorek 14, Wlaźlak 9, Żytomirska 6, Dominauskaite 4, Piątkowska 0.
Wisła: DeForge 24, Holdsclaw 22, Krawiec 13, Vilipić 13, Skerovic 4, Trześniewska 3, Canty, Wielebnowska, Trafimava, Gburczyk po 2.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Wprawdzie pierwszą kwartę łodzianki przegrały 11 punktami, ale w drugiej, walcząc z ogromną determinacją, zmniejszyły stratę tylko do 3 pkt. Kibice ŁKS, którzy gorąco dopingowali swoją drużynę, spodziewali się, że może dojść do niespodzianki. Było to złudne marzenie. W następnych 20 min, kiedy Wisła podkręciła tempo walki, osłabiony fizycznie i psychicznie zespół z al. Unii oddał inicjatywę rywalkom.
Nie ma się co czarować. Krakowska drużyna, w której szeregach występują dwie byłe zawodniczki ŁKS - Elżbieta Trześniewska i Dorota Gburczyk, dysponuje aktualnie znacznie większym potencjałem koszykarskim, nie tylko od ŁKS, ale także zdecydowanej większości drużyn w Polsce.
Dlatego też krakowski trener może bardziej równomiernie rozkładać siły w swym zespole. Jego najlepsze koszykarki, w przeciwieństwie do ŁKS, nie muszą przebywać na parkiecie przez 40 min. A w łódzkiej drużynie Renata Oliveira, Sylwia Wlaźlak i Magdalena Skorek musiały walczyć, i to na maksymalnych obrotach, od pierwszej do ostatniej minuty. O niespełna 2 min. krócej harowała Leona Krystofowa.
Już sam brak w pełni wartościowych zmienniczek musiał więc wpłynąć ujemnie na postawę ełkaesianek w ostatnich 20 min pojedynku. Na ich nieszczęście akurat w tym meczu świetną dyspozycję wykazała Chamiqve Holdsclaw, która dotychczas spisywała się słabo. Przegrana z mistrzem Polski ujmy nie przynosi. Kompletu punktów należy szukać w następnym pojedynku ligowym z CCC Polkowice, przeciwnikiem podobnej klasy co ŁKS.
ŁKS Siemens AGD - Wisła Can Pack Kraków 67:87 (20:31, 25:17, 11:20, 11:19).
ŁKS: Oliveira 18, Krystofova 16, Skorek 14, Wlaźlak 9, Żytomirska 6, Dominauskaite 4, Piątkowska 0.
Wisła: DeForge 24, Holdsclaw 22, Krawiec 13, Vilipić 13, Skerovic 4, Trześniewska 3, Canty, Wielebnowska, Trafimava, Gburczyk po 2.
(m. st.) - Express Ilustrowany
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- kolwies
- Nowy na forum
- Posty: 75
- Rejestracja: 14 listopada 2006, 19:51
- Lokalizacja: łódzkie/ Coventry
Dzisiaj była relacja z meczu w TV Toya.....bedzie jutro .16.35
http://moya.toya.net.pl/
Zdaje się ,ze można to oglądać w necie....
http://moya.toya.net.pl/
Zdaje się ,ze można to oglądać w necie....
betti pisze:majoneez pisze: manamana![]()
![]()
A myślałam, że tego jednak nie pamiętasz?![]()
Jednak kolega ma dobrą pamięć, zważywszy na okoliczności.![]()
Zrozumcie, ze konwencja tego wymagała
http://www.youtube.com/watch?v=flCELS__ ... ed&search=
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
-
Gość
Dodano drugą część zdjęć :
http://www.lkslodz.pl/galeria.php?s=g&id=190
Na jednym z nich ławka koszykarek Wisły , a za nią....czyżby znajona twarz ?
http://www.lkslodz.pl/galeria.php?s=g&id=190
Na jednym z nich ławka koszykarek Wisły , a za nią....czyżby znajona twarz ?
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości





