Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra 63:58 Łódzki Klub Sportowy
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra 63:58 Łódzki Klub Sportowy
Zwyciestwo po dogrywce. Gratulacje dla Jeleniej

Natalia Marczanka- najlepsza rozgrywająca w PLKK
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Gratulacje dla Jeleniej Góry. A nasze panny ... żenujące, ale co tam, teraz tzreba będzie wygrać u siebie w rewanżu i powinno starczyc do utzrymania
Chwała Bogu ze piłkarze zagrali zajebiście, przynajmniej tam jest dobrze. Szczęście po 3-0 kopaczy nie pozwala mi dołowac się z powodu naszych gwiazdeczek 

No nie, teraz to ŁKS się naprawdę zblamował. Gratki dla Jeleniej i Gruszki oraz mojej ulubienicy I. Kaszuwary. Szkoda mi ełksy, bo przed sezonem wydawała mi się niezła kadrowo, ale nazwiska same nie grają. Myślę jednak, że stać je na zdecydowanie lepszą grę czego zresztą im życzę. Mam też nadzieję, że Jarzynka przestanie grać kichę i rzucać 2 pkt na mecz, ale okrzepnie i zacznie odpowiednio prowadzić drużynę ze zdobyczą punktową oscylującą w granicach 10 pkt i powyżej.
-
misiek_pabianice
- Młodzik
- Posty: 994
- Rejestracja: 24 maja 2005, 15:11
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Wstyd w Jeleniej Górze
Koszykarki ŁKS Siemens przegrały spotkanie z AZS Jelenia Góra, które powinny wygrać i wysoko. - Myślę, że zlekceważyłyśmy przeciwniczki - stwierdziła Birute Dominauskaite skrzydłowa ŁKS Siemens. I to najlepszy komentarz do postawy łodzianek. Trener Mirosław Trześniewski chyba w najczarniejszych myślach nie mógł przypuszczać, że ełkaesianki zostaną pokonane w jego rodzinnym mieście. Beniaminek odniósł pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie.
Kiedy w 5 min AZS prowadziły 5:4, trener Trześniewski poprosił o przerwę. Efekt był taki, że po chwili gospodynie wygrywały już 10:4. Drugą kwartę lepiej rozpoczęły ełkaesianki - po celnych rzutach Magdaleny Włodarskiej i Marzeny Głaszcz zmniejszyły straty do dwóch punktów (12:14). Dobra gra łodzianek trwała krótko, bo po chwili gospodynie zdobyły sześć punktów, tracąc jeden (20:13). Wpływ na słabą postawę łodzianek miało szybkie złapanie czterech przewinienia przez Włodarską i Elenę Czernij, dlatego trener musiał korzystać z dublerek, a te spisywały się fatalnie.
Ostatnie dziesięć minut lepiej rozpoczęły łodzianki, które objęły prowadzenie 44:40, ale roztrwoniły przewagę. Negatywną bohaterką była Głaszcz, która na 10 sekund przed końcem meczu - przy wyniki 53:53 - nie trafiła z dystansu.
W dogrywce łodzianki musiały zagrać bez Katariny Hrickovej i Czernij, który opuściły boisko za pięć przewinień. Przełomowym momentem okazał się rzut Izabeli Bogdan z dystansu, po którym akademiczki objęły prowadzenie 58:55. Kiedy w następnej akcji do kosza trafiła Dorota Arodź było już jasne, że ŁKS Siemens nie jest w stanie wygrać. Trener Trześniewski stwierdził po spotkaniu, że jego podopieczne zaprezentowały antykoszykówkę.
AZS JELENIA GÓRA - ŁKS SIEMENS 63:58 (14:8, 11:12, 12:15, 16:18, 10:5)
AZS: Dulnik 14, Bogdan 13, Arodź 12, Kaszuwara 11, Małaszewska 9, Krawczyszyn-Samiec 3, Wójcik 1.
ŁKS Siemens: Owczarek 12, Czernij 10, Włodarska, Głaszcz po 9, Hrickova 7, Dominauskaite 6, Białogór 5.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
Koszykarki ŁKS Siemens przegrały spotkanie z AZS Jelenia Góra, które powinny wygrać i wysoko. - Myślę, że zlekceważyłyśmy przeciwniczki - stwierdziła Birute Dominauskaite skrzydłowa ŁKS Siemens. I to najlepszy komentarz do postawy łodzianek. Trener Mirosław Trześniewski chyba w najczarniejszych myślach nie mógł przypuszczać, że ełkaesianki zostaną pokonane w jego rodzinnym mieście. Beniaminek odniósł pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie.
Kiedy w 5 min AZS prowadziły 5:4, trener Trześniewski poprosił o przerwę. Efekt był taki, że po chwili gospodynie wygrywały już 10:4. Drugą kwartę lepiej rozpoczęły ełkaesianki - po celnych rzutach Magdaleny Włodarskiej i Marzeny Głaszcz zmniejszyły straty do dwóch punktów (12:14). Dobra gra łodzianek trwała krótko, bo po chwili gospodynie zdobyły sześć punktów, tracąc jeden (20:13). Wpływ na słabą postawę łodzianek miało szybkie złapanie czterech przewinienia przez Włodarską i Elenę Czernij, dlatego trener musiał korzystać z dublerek, a te spisywały się fatalnie.
Ostatnie dziesięć minut lepiej rozpoczęły łodzianki, które objęły prowadzenie 44:40, ale roztrwoniły przewagę. Negatywną bohaterką była Głaszcz, która na 10 sekund przed końcem meczu - przy wyniki 53:53 - nie trafiła z dystansu.
W dogrywce łodzianki musiały zagrać bez Katariny Hrickovej i Czernij, który opuściły boisko za pięć przewinień. Przełomowym momentem okazał się rzut Izabeli Bogdan z dystansu, po którym akademiczki objęły prowadzenie 58:55. Kiedy w następnej akcji do kosza trafiła Dorota Arodź było już jasne, że ŁKS Siemens nie jest w stanie wygrać. Trener Trześniewski stwierdził po spotkaniu, że jego podopieczne zaprezentowały antykoszykówkę.
AZS JELENIA GÓRA - ŁKS SIEMENS 63:58 (14:8, 11:12, 12:15, 16:18, 10:5)
AZS: Dulnik 14, Bogdan 13, Arodź 12, Kaszuwara 11, Małaszewska 9, Krawczyszyn-Samiec 3, Wójcik 1.
ŁKS Siemens: Owczarek 12, Czernij 10, Włodarska, Głaszcz po 9, Hrickova 7, Dominauskaite 6, Białogór 5.
Jerzy Walczyk (Gazeta Wyborcza)
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości













