Spełnione marzenia - Natalia Niewrzawa

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Spełnione marzenia - Natalia Niewrzawa

Postautor: KIBIC » 30 grudnia 2005, 22:05

Spełnione marzenia - Natalia Niewrzawa
2005-12-29 22:06 | zespół | Wojciech Walder

Do zespołu Lotosu Gdynia dołączyła przed bieżącym sezonem. Przed kilkoma tygodniami zadebiutowała w PLKK jako jedna z młodszych zawodniczek w historii – w meczu z CCC Polkowice miała wtedy dokładnie: 16 lat, 5 miesięcy i 24 dni. Natalia Niewrzawa, bo o niej mowa, zawodniczka gdyńskich zespołów VBW II GTK oraz Lotosu , nie wyobraża sobie życia bez koszykówki. Uważa, że ciężką pracą można wiele w sporcie osiągnąć, a reszta przyjdzie z czasem…

Debiutantka o debiucie

Mecz CCC Polkowice – Lotos Gdynia. Na pięć minut przed końcem spotkania, trener Koziorowicz wpuszcza na parkiet dwie młode zawodniczki: Barbarę Głocką i Natalię Niewrzawę. – Cieszę się, że mogłam zadebiutować w Polkowicach, czekałam na to przez długi czas. To dla mnie ogromne doświadczenie, że przez te kilka minut mogłam zmierzyć się z tak znanymi zawodniczkami – przyznaje skromnie 16-letnia Natalia. – To, co osiągnęłam, to na pewno zasługa ciężkiej pracy. Było wiele wyrzeczeń, ale koszykówka zawsze była całym moim życiem – dodaje.

Do szkoły i na mecz

Sport to jej życiowa pasja, ale czy można pogodzić naukę z treningami? – Początki z pewnością były ciężkie. Teraz jest dobrze, między treningami jest czas na naukę, czasami nauczyciele też są bardziej wyrozumiali. Ja obrałam już swoją drogę, tą drogą jest koszykówka. Teraz tylko muszę pogodzić naukę, ale daję sobie jakoś radę.

Natalia uczy się w Liceum Sportowym nr 7 w Gdyni Śródmieściu, ta szkoła najbardziej pozwala jej pogodzić edukację ze sportem. Ma też grupkę przyjaciółek, które wspomagają ją, gdy są lepsze lub gorsze chwile.

Sportowa rodzinka

Najbliższa rodzina Natalii zajmowała się sportem, nic więc w tym dziwnego, że najmłodsza pociecha też wybrała ten kierunek. – Wszyscy u mnie to sportowcy: mama uprawiała atletykę, tata był piłkarzem ręcznym, więc trochę dziwne, że uprawiam akurat koszykówkę – śmieje się Natalia. – Byłam w klasie sportowej o profilu koszykówki i miałam ogromne szczęście, że natrafiłam na dobrych trenerów (zresztą trafiam na nich do dzisiaj). Każdy z nich włożył coś w moją sportową edukację. Właściwie to nauczyłam się chodzić na sali sportowej… Całe życie spędzam na niej, ponieważ rodzice mieli swoje drużyny. Prawdziwe trenowanie jednak zaczęło się, gdy znalazłam się w klasie sportowej.

Święta i marzenia noworoczne

– Wigilia z zespołem odbyła się od razu po wielkiej Gali gwiazd. W domu zaś święta minęły bardzo miło, w rodzinnej atmosferze. Tam zawsze mogę troszeczkę odpocząć. Nie ukrywam jednak, że…chciałam już wracać do treningów. Dłuższa przerwa w grze powoduje, że bardzo tęskni się za trenowaniem, a gwiazdor też był w tym roku bogaty, widocznie musiałam być grzeczna (śmiech).

Sylwestra Natalia spędzi, jak co roku, w gronie przyjaciół i rodziny. Marzeń noworocznych ma wiele. Dużo się już spełniło, ale musi czekać na spełnienie następnych. – Zostanie podstawową zawodniczką jest największym marzeniem, które może się spełnić. Na wszystko jednak trzeba poczekać, wszystko przyjdzie z czasem. Przede mną dużo pracy, ale pomagają mi na treningach wspaniałe wzorce, mogę brać z nich przykład. Mam też wspaniałych trenerów, którzy poświęcają mi dużo czasu i uwagi – mówi Natalia.

Koszulka Małgorzaty Dydek

Ciekawostką jest, że na jednym z turniejów Natalia Niewrzawa dostała w nagrodę koszulkę… z autografem Małgorzaty Dydek. – Byłam wtedy kadetką. To był turniej Lotosu, a równolegle rozgrywany był nasz turniej. Zostałam najlepszą zawodniczką rozgrywek, a koszulkę mam do tej pory, jest gdzieś w domu. Teraz sama mogę w podobnej koszulce grać i to jest piękne! – wspomina. – Mam za to dobry kontakt z jej siostrą Kasią, która jest drugim trenerem. Zawsze mnie wspiera i jest bardzo sympatyczną osobą, która bardzo mi pomaga.

A ja wciąż rosnę i rosnę...

Natalia Niewrzawa w wieku 16 lat mierzy 1.70 m. To dużo czy mało? – Każde źródła podają inaczej, ale teraz mam 170 cm. Z tym wzrostem jest naprawdę różnie, co pół roku jesteśmy w szkole badane. Tak naprawdę jestem coraz wyższa, ale mam nadzieję, że na tym 1.70 m się nie skończy (śmiech). Jeszcze mi trochę brakuje do tych lepszych zawodniczek, ale trochę siłowni i treningów się przyda. To wszystko jednak powoli, bo nie można za dużo naraz.

"Biba" idolem

Idolem, którego podziwiała Natalia i podziwia do tej pory jest… jej aktualna koleżanka z zespołu, Agnieszka Bibrzycka. – Biba była moim idolem od Mistrzostw Europy, które odbyły się we Władysławowie. Od tamtego czasu przyglądałam się jej bacznie, kibicowałam z całego serca. Teraz jesteśmy koleżankami z jednej drużyny, to wspaniałe, że gram w jednym zespole ze swym autorytetem.

Z resztą Natalię otacza istny "klan" Bibrzyckich: w jednej drużynie Agnieszka, w drugiej Magda, a trenerką jest Pani Danuta. – Bardzo się cieszę, że trafiłam na Panią Bibrzycką jako trenerkę, włożyła we mnie dużo wysiłku i pracy. Próbowała i próbuje ze mnie zrobić wielką zawodniczkę. Z Magdą widzę się rzadziej, ponieważ jest teraz w SMS-ie w Warszawie, a z Agnieszką widuję się teraz praktycznie codziennie. Bardzo się cieszę, że znam te trzy, jak to mówią, "Biby" (śmiech).

Oby ta znajomość wyszła na dobre, gdyż w Natalii drzemie naprawdę duży potencjał. Każde kilka minut spędzonych na parkiecie daje mnóstwo doświadczenia, które na pewno wykorzysta w przyszłości. Wystarczą tylko chęci i trochę szczęścia.

Krzysztof Koziorowicz, trener Lotosu Gdynia: "Natalia jest z nami bardzo krótko, ale pokazała się już z dobrej strony. Na tym etapie, na którym jest Natalia, liczy się przede wszystkim odwaga oraz to, że ktoś jest zdecydowany i nie ma kompleksów. To znaczy, że ma szansę grania na naprawdę dobrym poziomie."

Ulubiony, ulubiona

Ulubiony film: „Love and Basketball”
Ulubiony aktor: Brad Pitt
Wolny czas to: każda minuta i sekunda są zazwyczaj zagospodarowane...
Lubię: kino
Najważniejsze, aby: iść do przodu
Gdybym nie była koszykarką: myślę, że zostałabym piłkarką ręczną; mój tata jeszcze niedawno mi powtarzał, że zrobi ze mnie wspaniałą piłkarkę.
W przyszłości: tylko i wyłącznie koszykówka!

www.lotosgdynia.pl
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości