Anne Breitreiner, 22-letnia reprezentantka Niemiec, zadebiutuje w drużynie Lotosu w niedzielnym meczu przeciw AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - Amerykaneki Nykesha Sales i Ruth Riley przylecą w drugiej połowie lutego - zapewnia dyrektor gdyńskiego klubu, Marcin Kicior.
Spotkanie w hali GOSiR (początek godz.12) nie będzie dla Lotosu spacerkiem. Trener gorzowskiej drużyny Dariusz Maciejewski udowadnia, że można odnosić sukcesy, opierając skład głównie na polskich koszykarkach. Jego podopieczne mają w swoich szeregach tylko jedną zagraniczną zawodniczkę, 22-letnią rozgrywającą ze Słowenii Katarinę Riastić i zajmują bardzo wysokie trzecie miejsce w tabeli. Już w pierwszym spotkaniu w Gorzowie gdynianki z najwyższym trudem odniosły zwycięstwo 87:85. Interesująco zapowiada się bezpośrednia konfrontacja Pauliny Pawlak z gorzowską rozgrywającą Aleksandrą Karpińską. Obie rywalizują o miejsce w pierwszej piątce reprezentacji Polski.
Po ostatnich transferach rywalizacja na dobre zacznie się w Lotosie. Aktualnie żadna z gdyńskich koszykarek nie może być pewna swojego miejsca, a najbardziej zagrożone są, LaTanya White, Merike Andersen i Monika Veselovski. Amerykanka gra doskonale, ale jej problem polega na tym, że po przylocie Riley i Sales będzie w zespole czwartą koszykarką spoza Europy (do składu można wpisać tylko trzy takie zawodniczki). Andersen początek sezonu miała bardzo dobry, ale ostatnio zatraciła dotychczasową skuteczność i rzadko pojawia się na parkiecie. Veselovski ma natomiast problemy z kolanem - Nie zamierzamy w tej chwili rozwiązywać kontraktów z żadną z naszych koszykarek - uspokaja dyrektor Kicior. W tej chwili może nie, ale za kilka dni sytuacja może się przecież zmienić. Koszykarki Lotosu dobrze o tym wiedzą i dlatego w każdym meczu muszą się bardzo starać, aby zaskarbić sobie względy nowego trenera Romana Skrzecza.
(sus) - NaszeMiasto.pl
kolejny popisowy art redaktora Suski





