Zofia Klepacka, 21-letnia zawodniczka YKP Warszawa, studentka Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego została w Cascais koło Lizbony mistrzynią świata w windsurfingowej klasie RS:X. W finałowym wyścigu fatalnie wystartowała, ale potem dała popis żeglowania i metę minęła jako pierwsza.
To pierwszy w historii mistrzostw świata medal w windsurfingu olimpijskim zdobyty przez Polkę. Zofia Klepacka stawała już wprawdzie czterokrotnie na najwyższym stopniu podium w tej klasie, ale tylko w kategoriach juniorów i młodzieżowych.
"Był to bardzo trudny wyścig z uwagi na zmienny wiatr - powiedziała PAP zaraz po zejściu z podium. - Chciałam pilnować od startu Nowozelandki Barbary Kendall, bo tylko ona mogła mi stanąć na drodze do złotego medalu, lecz początkowo to mi się nie udawało. Jednak wiara, że los się odmieni, czyni cuda. Wierzyłam od przybycia tutaj, do Cascais, że wyjadę stąd z tytułem mistrzyni świata. Nie przyjmowałam innej wersji, że może być srebrny medal. Cały czas byłam pozytywnie nastawiona, nie miałam chwili zwątpienia".
"Jak przespałam noc z środy na czwartek? Bardzo dobrze. Gdzieś tam w głowie słyszałam Mazurka Dąbrowskiego. No i usłyszałam faktycznie. Odbiłam sobie cztery czwarte miejsca jakie zajmowałam ostatnio: w 2006 roku w mistrzostwach świata we Włoszech oraz w tym roku - w regatach Pucharu Świata w Miami na Florydzie i na Majorce, a potem w mistrzostwach Europy na Cyprze. Złoty medal dedykuję zmarłemu w 1989 roku w wieku trzech lat, mojemu bratu - Radkowi. Byłam przy jego śmierci, miał problem z sercem" - powiedziała Zofia Klepacka.
W biurze prasowym kilkudziesięciu dziennikarzy śledziło znakomicie pokazywany w telewizji finałowy wyścig. Pod koniec - siadł prąd. Od emocji popaliły się bezpieczniki...
Trener kadry narodowej klasy RS:X Paweł Kowalski tak relacjonował z łódki przez telefon przebieg medalowego wyścigu z udziałem dziesięciu najlepszych zawodniczek:
- Dziewczyny są już na wodzie, wiatr w granicach od 4 do 14 węzłów.
- Komisja ustawia start i wszystko wskazuje na to, że wyścig odbędzie się planowo.
- Trasa ustawiona jest centralnie przy wejściu do portu, dzięki czemu kibice siedzący na falochronie mają wszystko jak na dłoni.
- Start! Zosia jest na około 8 pozycji. Przeszkodziła jej Niemka i stąd ta pozycja.
- Zosia jako jedyna płynie w ślizgu, bez miecza, ale czy to dobra decyzja? Zaraz się okaże!
- Jako jedyna z lewej strony czeka na wiatr, a rywalki mają silniejszy podmuch.
- Trudno powiedzieć jak to będzie na pierwszym znaku... poczekajmy chwilę.
- Zosia leży, upadła przy zwrocie. Podniosła się, ale nadal jest samotna z lewej strony trasy.
- Dziewczyny mają do przejechania trasę składającą się z dwóch okrążeń.
- Nie wygląda to dobrze. Ma mało wiatru kiedy rywalki jadą w ślizgu. Co chwilę łapie jakieś szkwały.
- Do górnego znaku dojechała Barbara Kendall, a Zocha? Dziewiąta może dziesiąta.
- Niestety, zły układ dla Zosi. Płynie na dziewiątej pozycji.
- Duża zmiana wiatru. Zosia stoi przed pierwszą boją i nie ma wiatru, a cała stawka odjechała.
- Niewiarygodne, na dolnej boi Zocha jest trzecia!
- Dobry układ, Nowozelandka odkłada się, Zosia ją pilnuje, jedzie pełniej. Toczy indywidualną walkę z Barbarą.
- Zosia kontroluje każdy jej ruch, stara się zabierać jej wiatr, ma niewielką przewagę.
- Na górnym znaku jest czwarta, Kendall stanęła, nie ma wiatru.
- Zosia w pełnym "szwungu", a Barbara stoi. Jako jedyna jedzie w ślizgu! Dogania inne zawodniczki! Jest pierwsza na dolnej boi. Ma 50 m przewagi nad drugą zawodniczką!
- Zośkę dzielą dwie boje od mety, ale stoi bez wiatru razem z Australijką Jessicą Crisp. Trzecia jest 200 m za nimi.
- Zosia prowadzi, jest coraz bliżej złotego medalu.
- Ostatnia prosta do mety i ... Zośka jest pierwsza, jest mistrzynią świata - krzyknął Paweł Kowalski.
Po chwili Zofia Klepacka ściskała się na pontonie z trenerem, ubrała szalik biało-czerwony, w ręku trzymała polską flagę.
Polka mistrzynią świata!
Moderator: Moderatorzy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
