III kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - ŁKS Łódź

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4350
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

III kolejka FGE: AZS PWSZ Gorzów Wlkp. - ŁKS Łódź

Postautor: Ałgaja » 26 września 2008, 21:28

28.09.08 godz. 17:00
"Powiem Ci, to zapomnisz. Pokażę- zapamiętasz. Zainteresuję cię- wtedy zrozumiesz."

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 27 września 2008, 12:37

Koszykarki w niedzielę bez litości dla jubilata

Przed KSSSE AZS PWSZ dwa mecze w domu. W niedzielę z ŁKS Łódź, a w środę z Energą Toruń. - Rywalki wyjdą na boisko z hasłem: bij Gorzów - twierdzi nasz trener Dariusz Maciejewski. - Nasze zadania to wiara w siebie i kontynuowanie zwycięskiej serii.

Wygrane nad Lotosem Gdynia i Wisłą Kraków dały nam ogromną radość, ale również kosztowały naszą drużynę bardzo dużo wysiłku. - Trudno się dziwić, zagraliśmy przecież dwie zwycięskie dogrywki, a więc pół meczu więcej - opowiadał Maciejewski. - Ale to żaden problemów, w tej chwili cały czas czeka na granie w środy i soboty lub niedziele. Bardzo liczę na nasze dobre przygotowanie do rozgrywek i szybki powrót do pełni sił.

Z Krakowa gorzowianki wróciły w czwartek nad ranem. Tego samego dnia miały zaplanowaną tylko odnowę biologiczną. - W piątek były już dwa treningi, siłownia, czas na rzuty oraz koszykówka, także kolejne zajęcia mamy w sobotę - powiedział szkoleniowiec KSSSE AZS PWSZ. - Każde dodatkowe godziny spędzone na hali są nam bardzo potrzebne, bo zespół ciągle się zgrywa i na całkowite zrozumienie jeszcze chwilę poczekamy.

Krótką serię domowych potyczek zaczynamy w niedzielę o godz. 17 spotkaniem z ŁKS Siemens AGD Łódź, klubem, który właśnie zakończył huczne obchody z okazji setnych urodzin. Latem trener Mirosław Trześniewski zdecydował się na spore zmiany w zespole, po to, aby tym razem łodzianki nie musiały do ostatniej chwili bić się o czołową ósemkę. Szkoleniowiec był zadowolony, że śladem Alicji Perlińskiej, z Torunia do Łodzi przywędrowała Ukrainka Lada Kowalenko, która ma zastąpić pod koszami Amerykankę Jennifer Humphrey. Wkrótce do zespołu ma dołączyć jeszcze jedna mocna, zagraniczna środkowa. Na razie jednak ŁKS gra bardzo słabo. Przegrał u siebie z Wisłą 53:85 oraz z Dudą Leszno 48:53. - Poziom niestety był żenujący - powiedziała 35-letnia Edyta Koryzna, w przeszłości koszykarka Stilonu Gorzów. - Z taką grą to my w ogóle się do ósemki nie dostaniemy. Musimy natychmiast coś zmienić.

W Gorzowie zakładają, że pojedynki z ŁKS i Toruniem to na pewno nie będą spacerki. - Nie liczymy, że teraz ktoś się przed nami położy i odda punkty bez walki. W tej lidze, której wizerunek zmieniły przepis o dwóch Polkach na parkiecie i zagraniczne nowości, wiele drużyn będzie walczyć na równi - przewiduje Maciejewski. - Naszym rywalkom obecnie przyświeca hasło: bij Gorzów. Nie będziemy jednak się stresować i kodować sobie tego w głowie. Mamy zagrać swoje i dalej wygrywać.

Po zwycięstwach z możnymi w naszym zespole można zauważyć jedną, niezwykle ważną cechę - wyważoną radość. Sukces nad Wisłą, czy Lotosem to nie była dla koszykarek, które obecnie grają w KSSSE AZS PWSZ, gwiazdka z nieba i powód do świętowania przez miesiąc. One przyszły tutaj grać o najwyższe cele. - Anna Breitreiner, czy Lindsay Taylor już wygrywały w Krakowie, a inne dopiero poznają polską ligę i nie będą im się trzęsły ręce tylko dlatego, że po drugiej stronie staje firma, której zawodniczki nawet dobrze nie znają - zakończył nasz szkoleniowiec. - Dla mnie najważniejsze jest, abyśmy skrupulatnie pilnowali swojej formy i wyciągali wnioski z błędów. Patrzyli tylko na siebie, na swoją klasę. Ta pazerność na wygrywanie jest wspaniała. Niech nas, w tym trudnym i ekscytującym sezonie, który dopiero się rozkręca, nigdy nie opuści.

KOMENTARZ

Zwycięstwa KSSSE AZS PWSZ wciąż komuś nie pasują. Wielu nie chce przyjąć do wiadomości, że przy klubach z tradycjami wyrósł, dzięki konsekwentnej, ciężkiej pracy, jeszcze jeden możny, który ciągle pnie się w górę i kilka miesięcy temu wywalczył pierwszy brązowy medal. W Gorzowie nagle nie kupiono, a przez lata zbierano doświadczenia i zbudowano zespół europejskiej klasy. Postawiono na koszykarki, które są mentalnie przygotowane na wygrywanie z Krakowem lub Gdynią nie pojedynczego meczu, a już na zaciekłą walkę w serii. I insynuacje, które pojawiły się po drugiej kolejce, że zaczęliśmy zwyciężać, bo mecze koszykarskie pojawiły się u bukmacherów, są co najmniej nie na miejscu. A tak w ogóle to na kobiety można było stawiać w zakładach już od dawna. Podejrzliwych z Torunia zapraszam w środę na pojedynek do Gorzowa. I radzę postawić na Gorzów, a nie na Energę.


Ireneusz Klimczak http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,52665,5738212,Koszykarki_w_niedziele_bez_litosci_dla_jubilata.html
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: rzymi » 28 września 2008, 17:10

po 3 kwarcie 70:49 dla Gorzowa.
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Wiślak PB
Żak
Posty: 278
Rejestracja: 22 września 2008, 20:21
Lokalizacja: Kraków PB
Kontaktowanie:

Postautor: Wiślak PB » 28 września 2008, 17:20

Zohnova Katarina 7/9 za 3 ptk. :shock: :shock:
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuście do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych...podania ręki" H. Reyman

Awatar użytkownika
przemoe
Senior
Posty: 4354
Rejestracja: 22 listopada 2007, 20:18
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: przemoe » 28 września 2008, 17:59

w 18 minut.
Respect.
Pozdrawiam,
Pszemek.
----------------
Obrazek

http://toiowonasportowo.blox.pl

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 28 września 2008, 20:08

No cóż ŁKS nie chciał walczyć ponad minutę czekały Kasia i my też i nic lenistwo ...
Końcówka juniorki na parkiecie inaczej był by pogrom.
Całe szczęście że ŁKS rzucał za 3 bo było by strasznie

micha$
Nowy na forum
Posty: 19
Rejestracja: 17 września 2008, 16:56
Lokalizacja: gorzow wlkp

Postautor: micha$ » 28 września 2008, 20:54

meczyk dosc fajny...ciekawa zagrywka Kasi ale troszke osmieszone zostaly zawodniczki ŁKS-u :)

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 28 września 2008, 20:59

micha$ pisze:meczyk dosc fajny...ciekawa zagrywka Kasi ale troszke osmieszone zostaly zawodniczki ŁKS-u :)


ŁKS jest taka dziwna sprawa ze zgromadził niezłe Polki a zapomniał a amerykankach. Jak kupi 2-3 dobre amerykanki (nie z biedronki) to może się w łączyć o 8. Jeżeli nie to walka o utrzymanie. Czas nie działa na ich korzyść. Po prostu mamy silną ligę.
Obrazek

Barti
Żak
Posty: 294
Rejestracja: 20 kwietnia 2007, 14:15
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Postautor: Barti » 28 września 2008, 22:57

przemoe pisze:w 18 minut.
Respect.

Przemoe, patrz punkt drugi naszej wymiany zdań w innym temacie :wink:

Endrju
Senior
Posty: 3346
Rejestracja: 16 stycznia 2007, 17:53
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: Endrju » 30 września 2008, 15:08

Katka ustrzeliła ,,oczko''!
- Jestem rodowitym gorzowianinem, więc gdy widzę, jak ludzie pokochali tu koszykówkę, to dla mnie największe szczęście - przyznał trener KSSSE AZS PWSZ Dariusz Maciejewski.

Dzisiaj w gorzowskiej hali znów był nadkomplet widzów, złaknionych trzeciego z rzędu zwycięstwa swych ulubienic.

Tym razem zapowiadało się nieco łatwiej, zwłaszcza, że w łódzkim zespole nie wyszła do gry dawna koszykarka Stilonu Gorzów Edyta Koryzna.

- Bardzo chciałam wystąpić, bo w Gorzowie zawsze mi się dobrze grało - przyznała ,,Edzia''. - Mam jednak drobną kontuzję, a bardziej potrzebna będą zespołowi w środę, gdy zmierzymy się z Cukierkami Brzeg.

Już w ósmej sekundzie celnym rzutem za trzy popisała się Anna Breitreiner, a po dwóch akcjach Lindsay Taylor, nasze prowadziły 7:2. Dalej było już trudniej, bo po trójce doświadczonej Sylwii Wlaźlak prowadzenie objęły łodzianki, w szeregach których ostro walczyły także Olga Żytomirska i Łada Kowalenko.

Pod koniec kwarty gorzowianki nieco odskoczyły od rywalek, te jednak nie kapitulowały.

W drugiej odsłonie łodzianki aż czterokrotnie trafiły zza linii 6,25 m (dwa razy Katarzyna Kenig, a ponadto Dorota Sobczyk i Alicja Perlińska), ale nasze udanie kontrowały.

- Widać, że gorzowianki są bardzo mocne i wystartowały z wysokiego ,,c'' - oceniła nasz zespół w przerwie meczu Wlaźlak.

- Mają teraz w składzie świetne zawodniczki, więc sądzę, że w tym roku powalczą nie o brąz, ale o finał.

Wszystko co najlepsze, nasze dziewczęta pokazały w trzeciej kwarcie. Olśniła wszystkich zwłaszcza Katarina Zohnova, która w krótkich odstępach czasu aż czterokrotnie trafiła za trzy punkty. A w całym meczu aż siedmiokrotnie, przy 77-procentowej skuteczności! Ustrzeliła więc ,,oczko'', a cztery kolejne punkty dołożyła z akcji i rzutów osobistych.

Na pytanie, czy wcześniej zdarzyło jej się trafić aż siedem trójek w meczu ekstraklasy, ,,Katka'' rzekła bez wahania: - Tak, ale w czeskiej lidze. Jestem więc szczęśliwa, że i w polskiej udało mi się to powtórzyć.

Cztery trójki dołożyła Breitreiner, a tuż przed końcową syreną, trafiła także debiutująca w ekstraklasie 18-letnia Claudia Trębicka. - Próbowałam trzy razy, aż się udało - rzekła z uśmiechem. - Ale przede mną jeszcze lata treningów...

- Zaczęłyśmy super i oby tak dalej - skwitowała trzeci sukces rozgrywająca Katarzyna Czubak.
NIGDY NIE ZGINIE AZS !! NIGDY NIE ZGINIE !!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów."- Stanisław Lem


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 88 gości