też swój debiut na stadionien ŁKS podczas meczu z Szombierkami Bytom
a ja chciałem Ci powiedzieć, że przegiąłeś kolego z tym debiutem...

Mecz z Szombierkami to jest MÓJ PIERWSZY MECZ ełksy na którym byłem... (choć nie na łuku tylko na trybunie) Zatem wypraszam sobie!! (możesz sobie zmienić ten debiut?) - a poważnie jeśli to był ten sam mecz (bo roczniki całkiem "w podobie") to skończył się wynikiem 2-2. U nas grał wtedy Tomaszewski, Sobol, Ostalczyk, Terlecki, Dziuba (ci 2 ostatni jako młodzi), Bulzacki itd. Na mecz zabrał mnie mój cioteczny brat. Miałem przez długie lata z niego program, ale od kilku lat już go nie widziałem – pewnie go „wcięło” bezpowrotnie...
To było XXVI LO ( Łodzianie wiedzą o chodzi ), dla pozostałych powiem, że jest to szkoła na osiedlu Karolew ( tam wychowali sie i mieszkali Sagan, Soczyński, Wieszczycki ) - mekkce ŁKS
XXVI kończył także Partyka (chodząc do jednej klasy m/innymi z naszą byłą zawodniczką „Bubą” – Anną Buchwald - chyba z rok po Tobie? - a że boisko XXVI'go jest najbliżej (właściwie to bojo całego blokowiska) graliśmy tam w piłę. Artur zawsze stał na bramie (w polu bał się grać - bo miał zakaz). To niewiarygodne jak "fruwał" na tym asfalcie...
Moje czynne zainteresowanie sportem koncentrowało się wokół siatkówki – w którą starałem się grać – a piszę „wokół” bowiem wiem, że siatkówka to to nie była...
A jeśli chodzi o zainteresowania kibicowskie, to oprócz „pierwszej” piłki – na którą wciąż mam jeszcze zdecydowanie więcej wyjazdów niż na ukochanego od 92 kosza – mimo tego, że tu mam z kolei „komplety” sezonów zaliczone. Była jeszcze siatkówka (oczywiście nasze laski + ...(moja) Wifama), fantastyczny hokej (gdzie widziałem moją „bramkę życia” i gdzie muszę się pochwalić moim dobrym znajomkiem jest nasz(i kiedyś kadry) bramkarz Andrzej Hann), no i ten żużel który również kilkadziesiąt wyjazdów uczynił. Niejako „na deser” są skoki (w TV zaczął Fijas) a teraz czaruje mnie atmo Zakopiańskich konkursów (choć nocą „czaruje” coś innego)