CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: ann » 28 lutego 2007, 07:59

CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Grzegorz Szczepaniak

Od kilku tygodni z obozu koszykarek CCC Polkowice dochodzą niepokojące informacje o braku dyscypliny i konfliktach. Co się dzieje z ekipą z Polkowic?
Po niedawnej porażce koszykarek CCC Polkowice z akademiczkami z Gorzowa trener Andrzej Nowakowski, zapytany o pomysł na przezwyciężenie kryzysu w zespole, wypalił: - Ja od początku stycznia nie mam zespołu!

Polkowice aż huczą od plotek na temat Amerykanki Mills, która miała być gwiazdą CCC. Środkowa polkowiczanek podobno nie garnie się do treningów. Potrafi zejść z parkietu w środku zajęć, podając jakieś błahe powody. Ma też mieć zły wpływ na Monic Coker. W klubie są podobno osoby, które miały być świadkiem awantury o to, że Mills i Coker przyszły na trening po spożyciu alkoholu.

Prezes Krzysztof Korsak nie kryje wzburzenia, słysząc te informacje. - Bzdury, kompletne bzdury - mówi Korsak. - Nie wiem, skąd ludzie biorą takie historie. Mamy problemy, ale z dyscypliną wszystko jest w porządku. Mills rzeczywiście wydawało się, że przyjedzie na prowincję i będzie robić "za gwiazdę". A tu trzeba ciężko pracować i to ją chyba nieco zaskoczyło. Mamy prosty układ: albo udowodni, że coś jest warta, albo się pożegnamy.

Prezes CCC zapewnia, że żadne ekscesy nie miały miejsca. - Zarzucanie Monic pijaństwa to szczyt impertynencji - denerwuje się. - Ona jest wzorem sportowca i wie, że na takie rzeczy w jej zawodzie nie ma miejsca. Nartausha Mills rzeczywiście kiedyś zeszła w połowie treningu, ale dlatego, że ma problemy zdrowotne. Mimo to zaciska zęby i pracuje, podjęła walkę - tłumaczy.

Szef polkowickiego klubu przyznaje, że problemów jest sporo, lecz zupełnie innego rodzaju. - Po meczu z Gorzowem trener Nowakowski zasugerował, że nie możemy poradzić sobie z kontuzjami, które dziesiątkują zespół - tłumaczy Korsak. - Większość zawodniczek na coś się uskarża. Marta Gajewska przyjechała do nas z kontuzją, którą odniosła w SMS-ie, a jeszcze mamy płacić ekwiwalent za jej wyszkolenie? Jak niektóre zawodniczki wyzdrowiały, to przypętała się grypa żołądkowa, która wycieńcza organizm. A liga trwa, trzeba grać. Zawodniczki nie trenują, tylko się leczą - opowiada prezes.

Krzysztof Korsak nie doszukuje się jakichś specjalnych przyczyn obecnej sytuacji. - Mamy pecha, i tyle - przekonuje. - Do drużyny doszło 10 nowych zawodniczek. Potrzeba czasu, by to poukładać. Pod koniec ubiegłego roku już to wszystko zaczęło ładnie wyglądać, ale potem nawarstwiły się te zdrowotne problemy i teraz mamy kłopot. Nikt nie ponosi za to winy, a już na pewno nie trener - zaznacza.

Być może rzeczywiście zespół CCC ma pecha. Kontuzje i choroby sprawiają, że koszykarki zawodzą kibiców. Ci ostatni, przyzwyczajeni do znacznie lepszej postawy swojego zespołu, szukając w kryzysie "drugiego dna": a to bunt w trakcie treningu, a to lenistwo niektórych zawodniczek

Krzysztof Korsak broni Andrzeja Nowakowskiego i jego decyzji o rewolucji w składzie, o rozstaniu z takimi zawodniczkami, jak Pałka, Koryzna, Waligórska, Gajda (dawniej Nowacka), Marczewska i wieloma innymi. Praktycznie wszystkie do Polkowic sprowadzał Wojciech Spisacki, zanim na fotelu pierwszego trenera zastąpił go Nowakowski. Ten ostatni miał gwarantować "wyciśnięcie" z drużyny wszystkiego, co najlepsze, a czego z kolei nie potrafił wyegzekwować Spisacki. I "wycisnął", bo CCC stało się trzecią siłą w lidze. Teraz postanowił jednak zbudować autorski zespół, bo choć Spisacki mu asystuje, to strategiczne decyzje i odpowiedzialność za nie spada na Nowakowskiego.

Jednak wszystko i tak zweryfikuje miejsce w tabeli, które zespół zajmie na koniec sezonu. Za nami już jednak niemal cała runda zasadnicza i trudno być optymistą. CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.

To prawda, tyle że Nowakowski dostał go już bardzo wiele, a postawa drużyny - z nielicznymi wyjątkami - rozczarowuje. Na trenerze CCC mszczą się oczywiste błędy, jakie popełnił w ostatnich latach: rozstanie z Agnieszką Pałką, którą zamieniono na znacznie starszą Elżbietę Trześniewską. Tej ostatniej także nie zatrzymał i dziś ma wielki problem z pozycją centra, bo Mills do klasy Pałki brakuje naprawdę sporo. Waligórska też nie była potrzebna, grała w Polkowicach "ogony", a dziś występuje w reprezentacji. Gajdy nie udało się zatrzymać, choć może zamiast kupować gwiazdki z Ameryki, trzeba było zaproponować jej takie pieniądze, aby propozycja Wisły Kraków nie była aż tak atrakcyjna. Bardzo brakuje też Koryzny, która była duszą zespołu. Nowakowski nie znalazł nikogo o podobnej charyzmie.

Przykłady można mnożyć. Trener Nowakowski krok po kroku "rozmontował" zespół zbudowany przez Spisackiego. Zaproponował nową jakość, ale nie ma chyba takich talentów do budowania drużyny jak asystent. W Polkowicach są oczekiwania, ale i możliwości, aby zespół był w ścisłej, krajowej czołówce. W tej chwili nie ma na to jednak wielkich nadziei.
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

gostekk
Żak
Posty: 270
Rejestracja: 03 lutego 2005, 11:05

Re: CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: gostekk » 28 lutego 2007, 08:18

ann pisze: CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.


Ciekawa teoria Prezesa. Mnie się wydaje, że raczej poziom ligi się podniósł w tym sezonie ale mogę się mylić.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: ann » 28 lutego 2007, 08:20

gostekk pisze:
ann pisze: CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.


Ciekawa teoria Prezesa. Mnie się wydaje, że raczej poziom ligi się podniósł w tym sezonie ale mogę się mylić.


mnie też się tak wydaje, ale może mylimy się oboje :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 28 lutego 2007, 09:01

rany!! to już nas trójka sie myli!! :shock:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 28 lutego 2007, 09:26

Ja też muszę się przyznać mam nieco odmienne zdanie - znaczy niesamowicie się wyrównał, co jest wielkim - NAJWIĘKSZYM plusem dla kibiców (co zatym idzie niejako dla "racji stanu" wogóle jej istnienia) - większym niż 2 czołowe zespoły w Eurolidze... dużo większym.

Pełne, coraz pełniejsze hale - "urodziny" wielu ekip kibicowskich - bardzo fajnych, młodych (nie wszystkie :wink: ). Tak, w tym sezonie dużo młodzieży zaczęło się nie tylko interesować ale i entuzjazmować kkobiet - ba! aktywnie uczestniczyć w widowiskach. To są plusy tegorocznej ligi i absolutnie bez względu na poziom jest to kapitał nie do przecenienia.

Oczywiście niektórzy woleliby jak najmniejszą ilość jak najłatwiejszych meczy (czyli małą i słabą ligę) - by się "koncentrować" na Euroligę - ale to ich pech - na szczęście!

Zatem prezes nie ma kszty racji w tym co mówi - bo i ile mogę się zgodziuć, iż "poziom sportowy zespołu trzeciego w lidze" się obniżył - to poziom (średni) ligi na 100% nie.

Awatar użytkownika
polite boy
Żak
Posty: 277
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 10:43
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: polite boy » 28 lutego 2007, 13:13

NO i ja tez powiem ze liga w tym roku naprawde stala sie ciekawsza.Stoi naprawde na wysokim poziomi... :lol:

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Re: CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: Kuba » 28 lutego 2007, 13:54

gostekk pisze:
ann pisze: CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.


Ciekawa teoria Prezesa. Mnie się wydaje, że raczej poziom ligi się podniósł w tym sezonie ale mogę się mylić.

Jeśli pozwolisz - moim zdaniem tekst o obniżeniu poziomu poziomu ligi to teoria autora tekstu. wypowiedz naszego prezesa zaczyna się chyba dopiero po myślniku...

co do pozostałości ... pozniej odpisze 8)

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 28 lutego 2007, 13:55

czas chyba wygrać ze Stalą :)
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
polite boy
Żak
Posty: 277
Rejestracja: 10 grudnia 2006, 10:43
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: polite boy » 28 lutego 2007, 14:00

czas nie czas...ale zwyciestwo by sie przydalo 8) :lol:

Awatar użytkownika
SEP-CE
Młodzik
Posty: 835
Rejestracja: 05 stycznia 2007, 22:00
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: SEP-CE » 28 lutego 2007, 15:12

Nartausha Mills rzeczywiście kiedyś zeszła w połowie treningu, ale dlatego, że ma problemy zdrowotne. Mimo to zaciska zęby i pracuje, podjęła walkę
z tym się zgodzę :) widzialem sam to na wczorajszym treningu

gostekk
Żak
Posty: 270
Rejestracja: 03 lutego 2005, 11:05

Re: CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: gostekk » 28 lutego 2007, 15:48

Kuba pisze:
gostekk pisze:
ann pisze: CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.


Ciekawa teoria Prezesa. Mnie się wydaje, że raczej poziom ligi się podniósł w tym sezonie ale mogę się mylić.

Jeśli pozwolisz - moim zdaniem tekst o obniżeniu poziomu poziomu ligi to teoria autora tekstu. wypowiedz naszego prezesa zaczyna się chyba dopiero po myślniku...

co do pozostałości ... pozniej odpisze 8)


Nawet gdyby tak było jak mówisz to Prezes nie zaprzeczył tej teorii

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Re: CCC Polkowice: kryzys czy pech?

Postautor: qBK » 28 lutego 2007, 16:14

dziennikarz pisze: CCC gra najsłabiej od kilku lat. Nie widać tego w tabeli, ale też poziom ligi się obniżył. - Na zgranie potrzeba czasu - uspokaja jednak Korsak.


Faktycznie, Kuba ma rację - pierwsze zdania napisał autor tekstu.

gostekk pisze:Nawet gdyby tak było jak mówisz to Prezes nie zaprzeczył tej teorii


Heh, zwykle jest tak, że dziennikarz zadaje kilka pytań, zbiera odpowiedzi, a potem składa z tego tekst, wtrącając tam gdzie mu pasuje cytaty, a wasz prezes prawdopodobnie przed publikacją nie widział tego tekstu na oczy 8) co za tym idzie nie miał czego prostować.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 28 lutego 2007, 17:57

Tym bardziej, że teoria o osłabieniu ligi dyskredytowałaby jeszcze bardziej ten klub, któremu osobiście prezesuje - chyba by sobie "swojaka" nie strzelał...

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 28 lutego 2007, 21:46

Jeśli chodzi o sytuację z Taushą, to może przedstawie to tak, jak ja to widziałem. Będąc dość częstym gościem na treningach dziewczyn. Fakt niezaprzeczalny, ze Mills nie miała obiecujących początków. lekko na boku, sprawiała wrazenie indywidualistki, ktora ma swoje niezmienne zasady np. rozgrzewki. Owszem zdarzyło się tez, by przestała wykonywac jakiestam ćwiczenie, ale ma problemy zdrowotne, które (moim zdaniem) ją po części tłumaczą. Jednak mit o alkoholu jest moim zdaniem troszeczke przesadzony. Jak się sprawy mają teraz? różnica na plus jest widoczna gołym okiem! Tauszka zmieniła swoje podejscie do treningu, widać, że chce jej się grać. nie rozgrzewa się już sama na boku tylko razem z pozostałymi laskami. Widac, że przykłada się dużo bardziej do treningów. Więc nie rozumiem troszeczke całej sprawy. zaaklimatyzowała się w zespole i jest o niebo lepiej.

Jeśli chodzi o domniemany zły wpływ na Monique Coker - :lol: . Zgodze się w 100% z wypowiedzią prezesa. Monique można stawiać młodym koszykarkom za wzór. Choć pamietam jej trudne początki w Polkowicach, to teraz - zgoła odmienna sytuacja. Jakoś trudno jest mi sobie wyobrazić, by Monique uległa w jakiś sposób Taushy.

Odnośnie trenera Nowakowskiego - mam go za jednego z najlepszych fachowców w swojej dziedzinie w kraju. trener Spisacki to także fachowiec w swojej dziedzinie i moim zdaniem ta para bardzo fajnie ze sobą wspołpracuje. moge sie oczywiscie mylic. ale takie jest moje zdanie. a w teksty, że Nowakowski "rozmontował" wszystko co stworzył Spisacki - nie wiem czy sie smiac czy płakać...

Odnosnie decyzji personalnych: pozbycie się Pałeczki to do dziś jedna z zagadek dla chyba wszystkich kibiców z Polkowic. Nie sądze jednak, że ściągnięta w jej miejsce Ela była gorsza. Agata - miała poważną kontuzję, kontrakt się skończył, a w licytacji z Wisłą szans wiekszych nie mieliśmy (jak w przypadku Eli Trześniewskiej). Co do Buby - odchodziła od nas, gdy pierwsze skrzypce grała Nowacka. Moim zdaniem lepiej dla samej zawodniczki, że odeszła, a nie grzała ławkę, bo nie miała szans na granie przy Agacie (takie moje zdanie). Edzia Koryzna była "ofiarą" wietrzenia i odmładzania składu przed tym sezonem. Fakt - brakuje tej zawodniczki, ale chcąc iść do przodu (odmładzac skład) trzeba bylo podjąc taką decyzję...

Pozdrawiam


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości