Zmęczone i z 4 faulami Waligóra i Ciecierska nie były w stanie już walczyć na maxa a o zmienniczkach już pisałem wyżej.
Własciwie drugim mecz różnie mógł sie potoczyć gdyby nasze podstawowe dotrwały do końca. W koncówce Gorzow nas rozjechał i odniósł zaslużone zwycięstwo! W pierwszym meczu Haber szybciej wpuścił na parkiet młode Idczak, Pamułe i Marlene i myśle że to sie przełożyło na wynik za co wielkie brawa! W drugim meczu Haber nie dokonywał żadnych zmian dopóty wynik był na styku. Pierwsza zmina bodaj dopiero w 3 kwarcie. To sie odbiło na kondycji i w koncówce nasze opadły z sił( Waligórska i Ciecierska grały prawie po 40minut).
Praca sędziów na żenująco niskim poziomie, faule z kapelusza itd.
Aha byłbym zapomniał świetne pojedynki 1 na 1 Sibora vs Karpińska! Ci co byli wiedzą o co chodzi!
Teraz dwa mecze u siebie! Nie chcemy już wracać do Gorzowa


