VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Kolejny sparing Białej Gwiazdy - zapowiedź meczu Wisła Can Pack Kraków - ŁKS Siemens AGD Łódź
Wisła Can Pack Kraków to jedyna niepokonana drużyna Ford Germaz Ekstraklasy. W najbliższy weekend pod Wawel zawita ŁKS Siemens AGD Łódź i trudno przypuszczać, żeby status krakowianek mógł ulec zmianie. Podopieczne Jose Ignacio Hernandeza grają na swoim wysokim poziomie, a w sobotę najprawdopodobniej sięgną po piąte kolejne zwycięstwo na starcie sezonu.
Łodzianki startu sezonu 2010/2011 nie mogą zapisać po stronie
udanych, bo jak nazwać trzy mecze i trzy porażki. Dodatkowo już na inaugurację zawodniczki dowodzone przez
Mirosława Trześniewskiego przegrały derby Łodzi z Widzewem. Po tej porażce miało być już tylko lepiej, ale na razie trudno znaleźć pozytywną rzecz dla
ŁKS Siemens AGD.
W pierwszych meczach na pochwałę z pewnością zasłużyła młoda Roksana Schmidt. 18-latka ze średnią 12,3 punktu na mecz, jest najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu. Fakt ten tylko pokazuje jak dużym talentem jest sama Schmidt oraz jak słabym zespołem jest ŁKS Siemens AGD w bieżących rozgrywkach.
Siłą łódzkiego zespołu miały być podkoszowe Ugochukwu Oha oraz Leona Jankowska. Ta druga jednak od początku sezonu zmaga się z kontuzją barku. Trudno również przypuszczać, żeby akurat ten duet był w stanie przeciwstawić się podkoszowym Wisły Can Pack, która dysponuje chyba najsilniejszym tercetem podkoszowych w całej lidze
.
- To był dla nas pewnego rodzaju test-mecz - mówił po środowym meczu przeciwko UTEX ROW Rybnik Jose Ignacio Hernandez. Tamten mecz krakowianki wygrały bardzo pewnie i mogły spokojnie potrenować i posprawdzać różne zagrywki. Tym razem w hali przy ulicy Reymonta nie powinno być inaczej, bo ŁKS Siemens AGD to zespół z tej samej półki, co UTEX ROW.
Przed jakimkolwiek lekceważeniem rywalek przestrzega jednak Ewelina Kobryn. - Do żadnego meczu nie możemy podchodzić w taki sposób, że jest to łatwy przeciwnik. My jesteśmy w pełni skoncentrowane i szanujemy swojego rywala. Każdy mecz musi pokazać nasz następny krok w elemencie zgrania, bo najważniejsze mecze dopiero przed nami - mówi środkowa Białej Gwiazdy, która tradycyjnie jest bardzo silnym punktem swojego zespołu.
Mecze z drużynami z Rybnika czy Łodzi są znakomitym sprawdzianem przed ważnymi meczami krakowskiego zespołu w kolejnym tygodniu. Wtedy to Wisła Can Pack zagra w Toruniu z Energą, rozpocznie euroligową walkę meczem w Mondeville, a na deser podejmą we własnej hali Lotos Gdynię. Mecz z ŁKS-em jest zatem ostatnim momentem, gdzie
można dopracować zgranie i zrozumienie na boisku, bo potem każdy błąd może być bardzo kosztowny.
Wisła Can Pack Kraków - ŁKS Siemens AGD Łódź / sobota godz. 17:00
sportowefakty.pl
Wisła Can Pack Kraków to jedyna niepokonana drużyna Ford Germaz Ekstraklasy. W najbliższy weekend pod Wawel zawita ŁKS Siemens AGD Łódź i trudno przypuszczać, żeby status krakowianek mógł ulec zmianie. Podopieczne Jose Ignacio Hernandeza grają na swoim wysokim poziomie, a w sobotę najprawdopodobniej sięgną po piąte kolejne zwycięstwo na starcie sezonu.
Łodzianki startu sezonu 2010/2011 nie mogą zapisać po stronie
udanych, bo jak nazwać trzy mecze i trzy porażki. Dodatkowo już na inaugurację zawodniczki dowodzone przez
Mirosława Trześniewskiego przegrały derby Łodzi z Widzewem. Po tej porażce miało być już tylko lepiej, ale na razie trudno znaleźć pozytywną rzecz dla
ŁKS Siemens AGD.
W pierwszych meczach na pochwałę z pewnością zasłużyła młoda Roksana Schmidt. 18-latka ze średnią 12,3 punktu na mecz, jest najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu. Fakt ten tylko pokazuje jak dużym talentem jest sama Schmidt oraz jak słabym zespołem jest ŁKS Siemens AGD w bieżących rozgrywkach.
Siłą łódzkiego zespołu miały być podkoszowe Ugochukwu Oha oraz Leona Jankowska. Ta druga jednak od początku sezonu zmaga się z kontuzją barku. Trudno również przypuszczać, żeby akurat ten duet był w stanie przeciwstawić się podkoszowym Wisły Can Pack, która dysponuje chyba najsilniejszym tercetem podkoszowych w całej lidze
.
- To był dla nas pewnego rodzaju test-mecz - mówił po środowym meczu przeciwko UTEX ROW Rybnik Jose Ignacio Hernandez. Tamten mecz krakowianki wygrały bardzo pewnie i mogły spokojnie potrenować i posprawdzać różne zagrywki. Tym razem w hali przy ulicy Reymonta nie powinno być inaczej, bo ŁKS Siemens AGD to zespół z tej samej półki, co UTEX ROW.
Przed jakimkolwiek lekceważeniem rywalek przestrzega jednak Ewelina Kobryn. - Do żadnego meczu nie możemy podchodzić w taki sposób, że jest to łatwy przeciwnik. My jesteśmy w pełni skoncentrowane i szanujemy swojego rywala. Każdy mecz musi pokazać nasz następny krok w elemencie zgrania, bo najważniejsze mecze dopiero przed nami - mówi środkowa Białej Gwiazdy, która tradycyjnie jest bardzo silnym punktem swojego zespołu.
Mecze z drużynami z Rybnika czy Łodzi są znakomitym sprawdzianem przed ważnymi meczami krakowskiego zespołu w kolejnym tygodniu. Wtedy to Wisła Can Pack zagra w Toruniu z Energą, rozpocznie euroligową walkę meczem w Mondeville, a na deser podejmą we własnej hali Lotos Gdynię. Mecz z ŁKS-em jest zatem ostatnim momentem, gdzie
można dopracować zgranie i zrozumienie na boisku, bo potem każdy błąd może być bardzo kosztowny.
Wisła Can Pack Kraków - ŁKS Siemens AGD Łódź / sobota godz. 17:00
sportowefakty.pl
-
SportoweTempo.pl
- Nowy na forum
- Posty: 14
- Rejestracja: 24 września 2010, 09:57
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Wiślaczki chcą pogonić ŁKS
- Jesteśmy trochę zmęczone, ale nie na tyle, by jutro nie pogonić rywalek – mówi Katarzyna Gawor przed sobotnim spotkaniem Wisły Can-Pack Kraków z przedostatnim w tabeli ŁKS-em Siemens AGD Łódź (godz. 17).
Mimo maratonu ligowych spotkań trenerzy postanowili zaaplikować swoim podopiecznym wymagające treningi. W pierwszej części tygodnia pracowano głównie nad przygotowaniem fizycznym, po środowym zwycięstwie nad Utexem Row Rybnik ruszono w kierunku taktyki i egzekucji akcji.
Koszykarki ćwiczyły wyprowadzanie rzutów z gry. Kiedy na jednej połowie manewry podkoszowe ćwiczyły wysokie zawodniczki, obwodowe do znudzenia powtarzały schematy z uderzeniem z półdystansu lub zza linii 6,75 m. Efekty powinny być niebawem zauważalne, bo choć zmiany w przepisach oparte o powiększenie powierzchni boiska miały forować ofensywną grę, to w ostatniej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy nie oglądaliśmy imponujących popisów strzeleckich. O ile wiślaczki uzyskały 75 punktów, to aspirujące do medalowych pozycji CCC Polkowice pokonało PTS Lider Pruszków tylko 45-38.
Do wyjściowego ustawienia powróci najprawdopodobniej Janell Burse. Amerykańska środkowa wróciła do treningów na pełnych obrotach, po kontuzji nie ma już śladu.
Katarzyna Gawor: Walczę o każdą minutę
Wisła Can-Pack przystępuje do spotkania w roli absolutnego faworyta. - Jeżeli zagramy zgodnie z założeniami, wydaje mi się, że spokojnie wygramy – twierdzi Katarzyna Gawor, wyczekująca kolejnych okazji do pokazania się na ekstraklasowych parkietach.
- To był tydzień nieco cięższych treningów. Jak się po nim czujecie?
Katarzyna Gawor: - Jesteśmy trochę zmęczone, ale nie na tyle, by jutro nie pogonić ŁKS-u.
- Łodzianki nie są chyba bardziej wymagającym przeciwnikiem od tych, których ograłyście już w tym sezonie…
- Nigdy nie można lekceważyć przeciwnika. Nie wiemy przecież, jak ułoży się mecz. Być może one będą miały dzień konia i będą im siedziały rzuty? Niemniej jeżeli zagramy zgodnie z założeniami, wydaje mi się, że spokojnie wygramy.
- Pani pewnie czeka na takie mecze.
- Oczywiście. Zdaję sobie sprawę, że przy takich zawodniczkach, jakie są tutaj w klubie, nie będę grała pierwszych skrzypiec i nie będę wychodzić w pierwszej piątce. Dlatego muszę walczyć o każdą minutę. A jeśli już pojawiam się na parkiecie, to staram się pokazać z jak najlepszej strony, popełniając możliwie mało błędów.
- W środowym spotkaniu otrzymała Pani szansę w czwartej kwarcie. Była lekka trema?
- Była, ale już nie taka jak wcześniej. Coraz lepiej czuję się na boisku. Oddałam kilka rzutów, a jeden z nich okazał się celny. Zagrałam przez cztery minuty, co było dla mnie super przeżyciem. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.
źródło: SportoweTempo.pl
- Jesteśmy trochę zmęczone, ale nie na tyle, by jutro nie pogonić rywalek – mówi Katarzyna Gawor przed sobotnim spotkaniem Wisły Can-Pack Kraków z przedostatnim w tabeli ŁKS-em Siemens AGD Łódź (godz. 17).
Mimo maratonu ligowych spotkań trenerzy postanowili zaaplikować swoim podopiecznym wymagające treningi. W pierwszej części tygodnia pracowano głównie nad przygotowaniem fizycznym, po środowym zwycięstwie nad Utexem Row Rybnik ruszono w kierunku taktyki i egzekucji akcji.
Koszykarki ćwiczyły wyprowadzanie rzutów z gry. Kiedy na jednej połowie manewry podkoszowe ćwiczyły wysokie zawodniczki, obwodowe do znudzenia powtarzały schematy z uderzeniem z półdystansu lub zza linii 6,75 m. Efekty powinny być niebawem zauważalne, bo choć zmiany w przepisach oparte o powiększenie powierzchni boiska miały forować ofensywną grę, to w ostatniej kolejce Ford Germaz Ekstraklasy nie oglądaliśmy imponujących popisów strzeleckich. O ile wiślaczki uzyskały 75 punktów, to aspirujące do medalowych pozycji CCC Polkowice pokonało PTS Lider Pruszków tylko 45-38.
Do wyjściowego ustawienia powróci najprawdopodobniej Janell Burse. Amerykańska środkowa wróciła do treningów na pełnych obrotach, po kontuzji nie ma już śladu.
Katarzyna Gawor: Walczę o każdą minutę
Wisła Can-Pack przystępuje do spotkania w roli absolutnego faworyta. - Jeżeli zagramy zgodnie z założeniami, wydaje mi się, że spokojnie wygramy – twierdzi Katarzyna Gawor, wyczekująca kolejnych okazji do pokazania się na ekstraklasowych parkietach.
- To był tydzień nieco cięższych treningów. Jak się po nim czujecie?
Katarzyna Gawor: - Jesteśmy trochę zmęczone, ale nie na tyle, by jutro nie pogonić ŁKS-u.
- Łodzianki nie są chyba bardziej wymagającym przeciwnikiem od tych, których ograłyście już w tym sezonie…
- Nigdy nie można lekceważyć przeciwnika. Nie wiemy przecież, jak ułoży się mecz. Być może one będą miały dzień konia i będą im siedziały rzuty? Niemniej jeżeli zagramy zgodnie z założeniami, wydaje mi się, że spokojnie wygramy.
- Pani pewnie czeka na takie mecze.
- Oczywiście. Zdaję sobie sprawę, że przy takich zawodniczkach, jakie są tutaj w klubie, nie będę grała pierwszych skrzypiec i nie będę wychodzić w pierwszej piątce. Dlatego muszę walczyć o każdą minutę. A jeśli już pojawiam się na parkiecie, to staram się pokazać z jak najlepszej strony, popełniając możliwie mało błędów.
- W środowym spotkaniu otrzymała Pani szansę w czwartej kwarcie. Była lekka trema?
- Była, ale już nie taka jak wcześniej. Coraz lepiej czuję się na boisku. Oddałam kilka rzutów, a jeden z nich okazał się celny. Zagrałam przez cztery minuty, co było dla mnie super przeżyciem. Mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej.
źródło: SportoweTempo.pl
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
pozytyw z tego meczu ?? gra śnieżek - ale powinna juz wejść w 3 kw. - maja też.
szkoda Pawlak
oby to nie było nic złego bo ten upadek wyglądał tragicznie...
Lecia dalej ma coś z kolanem ??
szkoda Pawlak
Lecia dalej ma coś z kolanem ??
-
Dżi ej el ej
- Młodzik
- Posty: 560
- Rejestracja: 01 stycznia 2010, 17:27
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
no właśnie nie rozumiem trenera wiślaczek... połowa 3 kwarty przewaga +30 a juniorki siedzą i grzeją ławe
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
co się stało Pawlak??
i gdzie Lecia?
i gdzie Lecia?
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Jak dla mnie wprowadzanie juniorek ok. Maja grała juz w 2 kwarcie.. dla Snieżek był to debiut w lidze, a z Gawor problemem nie jest to ze nie grała dzis, tylko ze w ogolę jest w kadrze pierwszego zespołu.
Paula zderzyła sie z któraś rywalek, chwile poleżała na ziemi, potem na noszach, a pod koniec meczu wróciła na ławkę. Nie sadze by był z tego jakis poważniejszy problem. A co do Leci to nie mam pojecia.
Paula zderzyła sie z któraś rywalek, chwile poleżała na ziemi, potem na noszach, a pod koniec meczu wróciła na ławkę. Nie sadze by był z tego jakis poważniejszy problem. A co do Leci to nie mam pojecia.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
Wygrana bezdyskusyjna, bo po prostu nie mogło być inaczej. Cieszy lepsza gra Erin i Gunty, w sumie 10 celnych "trójek" przy stosunkowo niezłej skuteczności. Faktycznie Śnieżek mogła wejść wcześniej, podobnie Maja. Ta ostatnia została ustawiona przez trenerów na PF, co jest dla niej nowością, przynajmniej w Wiśle. Nie jest to zbyt krzepiące, bo wyglądałoby, że uraz Leci to poważniejsza sprawa. Widać było jak wstając z ławki nieco utyka, pewnie znowu coś z kolanem.
Sytuacja z Pauliną wyglądała groźnie, chyba na chwilę nawet straciła świadomość czy miała problemy z oddychaniem. Jednak chyba nic poważnego się nie stało, skoro później o własnych siłach wstała, a w czwartej kwarcie po opatrzeniu przez sztab medyczny wróciła na ławkę. Od razu nasunęły mi się analogie do zeszłorocznej kontuzji Doris, tylko że tam sprawa była poważniejsza, potrzebne były nosze. Natomiast w ŁKS-ie kontuzji nabawiła się Jankowska. Łodzianki chyba pobiły jakiś rekord - 29 strat.
Niektóre podania w aut to była masakra. Trochę też do tego przyczyniła się obrona Wisły - widać gołym okiem inne zaangażowanie w tym elemencie niskich zawodniczek w porównaniu do teamu z poprzedniego sezonu. Dobrze, że dzisiaj był taki kolejny - powiedziałbym - sparring, bo za tydzień zabawa będzie poważniejsza, a zwycięstwo w Toruniu nie będzie łatwo wywalczyć. Omanic pewnie już nie śpi po nocach, tylko obmyśla taktykę na wiślaczki.
Kilka słów o wyniku męskiej kadry na Eurobaskecie:
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
https://nowe-refleksje.blogspot.com/202 ... y.html?m=0
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź
nie pisz takich szczegółów bo omanić zapewne tez czyta forum ;P - przeciez wszedzie być nie może 
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Kod: Zaznacz cały
To już jest KONIEC BASKET WOMEN w obecnej formie.
17.10.10 09:07
Komunikujemy państwu z B.W. że zawiązał się grupa ludzi którym na sercu leży dobro tej sekcji.Od nowego tygodnia będziemy podejmowali szereg działań prawnych, które będą miały na celu zmuszenie państwa do zmian polityki prowadzonej w waszej sekcji.Będziemy się również domagali zmian personalnych lub rezygnacji z firmowania waszej sekcji logiem ŁKS.Jako kibice Łódzkiego Klubu Sportowego nie zezwalamy na "prywate" i nie wyrażamy zgody na upokarzanie nas w oczach kibicowskiej Polski.Będziemy starali informować się również partnerów Basket Women ,którzy współpracują z waszą sekcją o nieprawidłowościach jakie w niej występują.
S.K.źródło: SK ŁKS na: http://www.lksfans.pl http://www.lksbasket.pl
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Też się zastanawiałem nad tym ogrywaniem naszej młodzieży. I doszedłem do wniosku, że ta proporcja jest w tym momencie właściwa. W obecnym okresie priorytetem jest zgrywanie podstawowych zawodniczek, bo tu jeszcze do pożądanego poziomu sporo brakuje.
Co do samego meczu to trudno określić go inaczej niż sparing. Dowód? Janell zaliczyła 5 przechwytów i 2-krotnie(
) zdarzyło się jej przekozłować ponad pół boiska.
Inną ciekawą sprawą jest to, że większość punktów w pierwszej połowie ŁKS zdobył po naszych błędach w ataku i wynikających z nich kontrach.
Co do samego meczu to trudno określić go inaczej niż sparing. Dowód? Janell zaliczyła 5 przechwytów i 2-krotnie(
Inną ciekawą sprawą jest to, że większość punktów w pierwszej połowie ŁKS zdobył po naszych błędach w ataku i wynikających z nich kontrach.
-
wislakosz.pl
- Młodzik
- Posty: 595
- Rejestracja: 28 lipca 2010, 12:18
- Lokalizacja: Kraków
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Ostatnio zmieniony 17 października 2010, 12:47 przez wislakosz.pl, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
wislakosz.pl pisze:video: http://www.youtube.com/watch?v=yUg1PfgF_so
A to nie maił być nie ten?
http://www.youtube.com/user/WislaKoszPl ... XmtkM3ZhSI
-
Liquidor
- Młodzik
- Posty: 958
- Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
- Lokalizacja: Wisła Kraków
- Kontaktowanie:
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Z Paulą jest ok. Kolano Leci też ok. Mam nadzieję, że zgrywanie podstawowych zawodniczek nie będzie trwało pół sezonu, i że Maja i Śnieżka będą dostawały coraz więcej szans, nie tylko w meczach z drużynami na poziome ŁKSu (no offence)
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA
Re: VI kolejka FGE: Wisła Kraków - ŁKS Łódź 80-43
Liquidor pisze:Z Paulą jest ok. Kolano Leci też ok. Mam nadzieję, że zgrywanie podstawowych zawodniczek nie będzie trwało pół sezonu, i że Maja i Śnieżka będą dostawały coraz więcej szans, nie tylko w meczach z drużynami na poziome ŁKSu (no offence)
a ja mam nadzieję, że wkrótce miejsce K.G. w meczowej dwunastce zajmie Ania Soszyńska.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 86 gości


