Myślę, że wiślaczkom będzie łatwiej z CCC niż byłoby z AZS-em - ale to moja dość subiektywna opinia. W przypadku Gorzowa ciążyłaby ta swoista klątwa i porażki z nim w ostatnich trzech meczach. Co prawda składy obu ekip znacznie się różnią od tych sprzed roku i dwóch lat, ale niewątpliwie ten rywal dalej jest dla Wisły pod względem stylu trudniejszy do ogrania. Poza tym mają już doświadczenie w finałach, a z ekipy CCC grę w finale PLKK mają za sobą tylko Koziorowicz oraz Majewska i Toffi - do tego na ogół drugorzędne role. Dlatego może być powtarzane jak mantra, że to zdobywanie doświadczenia w finale, frycowe, itp.
PS. To co dzisiaj stało się na stronie TVP Sport, było niemałym skandalem. Już się cieszyłem, że jest transmisja live w necie, nieco przypadkiem na nią natrafiłem, bardziej szykując się na zapowiadany mecz Anwil - Trefl. No a jakieś 3 min do końca czwartej kwarty taka masakra.