Azoty-Meblotap Chełm - ŁKS Łódź 56:53 po dogrywce
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Jeśłi rozmawiamy o dopingu na Meblotapie, to sądzę że są podstawy i baza na stworzenie w niedalekiej przyszłości dobrej korby. Zaangażowanie jest, choć przydałby sie większy odzew z hali, bo ta część trybun gdzie my siedzieliśmy zupełnie nie brała udziału w dopingu ( a wystarczy zapodać: cała hala odpowiada kto wygra mecz?). Fakt gorzej z urozmaiceniem i czas będzie zacząć wrzucac coś z melodią. Pocwiczyc raz drugi jakąś pieśń i śpiewac ja jak najczęściej zeby weszła w krew i kazdy ją spamietał. No i sprężać się nie tylko jak przyjeżdża ŁKS 

- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Matii pisze:
No muszę powiedzieć, że Szanowny Kolega Simon w mikołajowej czapeczce wyglądał bardzo gustownie
Gratulacje dla kibiców ŁKS-u za zaliczenie fajnego wyjazdu.
A jeśli chodzi o wynik... hmm... zastanawia mnie jedno. Dogrywka - ...4-1. Bez komentarza
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Kuba pisze::lol: Kto, jak kto, ale nożownik z Łodzi musi wzbudzać strach i respektnawet swoim wyglądem
![]()
ps. Czy Kolega pierwszy z lewej, to jakis forumowicz? Bo Simona i Dzikiego znamPozdro Chłopaki!
Tak kolega pierwszy z lewej to jakiś forumowicz
Co do dopingu kibiców z Chełma to nie uważam się za osobę odpowiednią do dawania rad ale byłem mile zaskoczony. Sporo ludzi w sektorze głośny doping cały mecz a co najważniejsze dwa bebny były dodatkiem do dopingu a nie jego postawą jak to ma miejsce u innych gdy zamiast jakiego kolwiek doping jest tylko głośne napierdzielanie w bęben. Czasem mnie to zastanawiało czy zawodniczek nie bolą głowy od tego hałasu. Ale wracając do tematu naprawdę kibice Meblotapu zrobili na mnie pozytywne wrażenie a w szczególnosci Hersi - szacunek za propozycję odeskortowania po meczu, na szczęście daliśmy sobię rade. Jedyne co mnie zdziwiło to fakt że w końcówce meczu gdy zostało kilka sekund a na tablicy remis to nikt na trybunach po za młynem Meblotapu nie przejawiał żadnych emocji, ludzie obok nas siedzieli jak gdyby nigdy nic
Oto relacja z tego wyjazdu mojego autorstwa z naszego forum.
AZS Meblotap Chełm - ŁKS Łódź
Z Łodzi wyjeżdżamy około godziny 9.00 w cztery osoby autem. Już na trasie dostajemy smsa że jedzie również 7 młodych kibiców busem. Droga mija nam na rozmowach o malarstwie, poezji i sztuce a prym w naszych dyskusjach wiódł kolega Simon.
W Radomiu wraz z w/w kolegą Simonem atakujemy hipermarket Selgros w celu zakupienia czapeczek Św. Mikołaja. Niestety nie znaleźliśmy ich ale za to kawałek drogi dalej wjeżdżamy z bramą do Carrefoura i zdobywamy 11 sztuk czapeczek (po jednej dla każdego kibica ŁKS) a przy okazji urządzamy sobie polowanie na jedną bardzo ładną hostessę Pepsi która skutecznie broni się przed zrobieniem jej zdjęcia.
Tuż przed Chełmem zatrzymujemy się w zajeździe w którym nocowały koszykarki, na miejscu jest już bus. Przywitał nas jak zawsze wesoły kolega Norbert. Po małym posiłku udajemy się już razem z zawodniczkami do miasta. Hala Meblotapu to duży ładny nowoczesny obiekt. Jesteśmy na miejscu godzinę przed meczem.
Od pierwszego gwizdka ruszamy z dopingiem. Naprzeciwko nas siedzią miejscowi. Oni również od początku spotkania dopingują swój zespół i trzeba przyznać że są naprawdę głośni. Niestety u nas kilka osób (z busa) znalazło się na tym wyjeździe chyba przypadkiem.
W trakcie spotkania pod halą pojawia się grupka kilku młodych kibiców prawdopodobnie miejscowej Chełmianki. Obserwują nas z zewnątrz przez szybę i robią nam zdjęcia aparatami z komórek. Podobno byliśmy pierwszą zorganizowaną grupą kibiców gości stąd to zainteresowanie. W przerwie oraz po zakończeniu meczu bardzo miło porozmawialiśmy sobie ze znajomym ( z forum o koszykówce kobiet) kibicem Meblotapu.
Hitem wyjazdu był tekst jednego z młodych kibiców ŁKS który stwierdził że jeden z miejscowych pokazuje nam "fuck you" po czym okazało się że jest to człowiek który rozmawia z kimś w języku migowym. No cóż niektórzy byli strasznie przewrażliwieni na tym wyjeździe.
Po meczu czekamy na koszykarki aby razem wracać do Łodzi. Pod halą jest już sporo policji oraz ochrony. Jeden z ochroniarzy poinformował nas że będziemy eskortowani bo „mają problem z miejscowymi kibicami piłkarskimi”. Ruszamy wszyscy razem po pożegnaniu się z kolegami Norberta którzy przyjechali turystycznie na ten mecz z Zamościa.
Jadąc przez miasto widzimy biegnącą grupkę około 20-30 kibiców Chełmianki niektórzy mieli pały. Prawdopodobnie była to grupa młodych zawodników Chełmskiego Kołka Baseballowego śpiesząca się na trening.
Powrót mija bez większych atrakcji. Nasze auto zatrzymało się razem z koszykarkami w zajeździe pod Lublinem gdzie podają chyba największe porcie na świecie. Masakrycznie objedzeni udaliśmy się w drogę powrotną. W Łodzi byliśmy ok. 2.00 w nocy.
Pozdrowienia dla ekipy z auta: Dzikiego, Mikeya, Simona.
Ostatnio zmieniony 11 grudnia 2005, 18:06 przez Lisu, łącznie zmieniany 1 raz.
- Matii
- Młodzik
- Posty: 921
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 13:07
- Lokalizacja: Chełm/Gdynia
- Kontaktowanie:
hehehe, jedliscie w Bidzie
tam dobrze karmia
heheeh
cieszy fakt ze odwiedziliscie Nas, podobalo sie Wam i ze szczesliwie wrociliscie do domu.
wlasnie wrocilem z pracy, cosik zjem i zabiore sie za galerie, przy okazji bede zerkal na retransmisje meczu w TVP3.
cieszy fakt ze odwiedziliscie Nas, podobalo sie Wam i ze szczesliwie wrociliscie do domu.
wlasnie wrocilem z pracy, cosik zjem i zabiore sie za galerie, przy okazji bede zerkal na retransmisje meczu w TVP3.
...jest jak jest, nie jak powinno być...
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
...scena po scenie nasze życie jest jak spektakl
choć nam aktorom być to może trochę nie w smak
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości









