Lotos Gdynia - Wisła Kraków 54:71

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 26 lutego 2006, 22:08

Mikey pisze:
elen pisze:No dobra...wszystko ładnie, pięknie, tylko czy policzył ktos ile punktów w tym meczu zdobyły Polki?? Ze strony Lotosu były to "az" 16, a ze strony Wisły "całe" 2 punkty. ...czy to o czyms nie świadczy???
świadczy, świadczy, zmniejszyła się śledziom kasa... jakoś w poprzednich sezonach kiedy te proporcje były odwrotne cicho było w tej kwestii :twisted:


eh widze temacik zagranicznych w Wisle powraca jak bumerang, i dziwie sie ze kibice koszykowki poruszaja ponownie ta kwestie przeciez od 9 lat Lotos zdobywal tak mistrza Polski, wiec tradycję trzeba podtrzymac a ze bedzie to juz inny klub?? takie czasy, rok dwa trzy lata temu w Polfie , Wisle czy w CCC Polki rzucaly wiecej punktów niz w Lotosie i jakos cisza byla, czyzby wtedy sie nie czepiano bo kandydat do tytyulu nic nie umniejszajac Włokniarzowi i innym byl jeden wiec sobie darowano?? a teraz trzeba dojebac Wisle??!!
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

MuFa
Żak
Posty: 431
Rejestracja: 16 listopada 2004, 23:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: MuFa » 26 lutego 2006, 22:14

pieknie dokopaly Wislaczki sledzikom :lol: mam cicha nadzieje na megasensacje i Odre w "czworce: :D dziewczyny na pewno zmobilizuja sie na rywalizacje z gdynia i moze cos z tego wyniknie a jesli nie to przynajmiej mam nadzieje ze tak wymecza sledziosy ze Brat Wlokniarz nie bedzie mial wiekszych problemow z ich pokonaniem, no a mistrzem widze Wisle tak jak juz dawno temu mowilem, alez zadowolony tym co pokazala Wisla, pozdro dla kibicow z Krakowa :lol:

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 26 lutego 2006, 22:52

Po pierwsze gratulacje !!!
Z jednej strony ciężko byłoby teraz zbudować porządny zespół walczący o MP z większą ilością Polek będących do "wzięcia", a jednak zal że więcej w Wiśle nie graja Skorek i Gburczyk.

gdynianka

Postautor: gdynianka » 26 lutego 2006, 22:54

dół okropny, otuchy dodaje mi tylko fakt że gdynia nie zagra juz tak beznadziejnie (bo to chyba niemożliwe)....

gratulacje dla Wisly, ehhh, ide sie wyplakać...

mawi
Żak
Posty: 225
Rejestracja: 21 grudnia 2004, 11:10
Lokalizacja: swój

Postautor: mawi » 26 lutego 2006, 22:54

wisla mistrzem!!!
niema innego wyjścia
chyba że Gorzów
ale za rok

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 26 lutego 2006, 22:55

Lotos Gdynia - Wisła Kraków 54:71 w ekstraklasie koszykarek

Jeżeli mecz z Wisłą miał być egzaminem przed play off, to Lotos go oblał. - Tak słabo nie graliśmy jeszcze nigdy - przyznał trener gdynianek Krzysztof Koziorowicz

Lotos grał fatalnie w ataku i przez cały mecz był zdecydowanie gorszą drużyną niż Wisła. Zawodziły wszystkie zawodniczki, żadna z gdynianek nie zagrała na swoim poziomie. W zespole zabrakło nie tylko indywidualności, ale również woli walki. - Może po prostu gdynianki miały słabszy dzień - zastanawiał się trener Wisły Elemedin Omanic. Kluczem do zwycięstwa jego zespołu była właśnie gra najlepszych zawodniczek. Anna DeForge była nie do zatrzymania w pierwszej połowie, a gdy w końcu udało się znaleźć na nią receptę, koncert gry dała następna - Jelena Skerovic. - Nie da się ukryć, że nie zawiedli jedynie kibice - mówi trener Koziorowicz.

Zawodniczki Lotosu wyglądały na tle swoich rywalek jak uczeń przy mistrzu. W ostatniej kwarcie niemal całkowicie się skompromitowały. Przegrywały siedmioma punktami i licznie przybyli kibice spodziewali się, że Lotos zacznie odrabiać straty, ale gdynianki przez sześć minut nie zdobyły ani jednego punktu. W całej kwarcie zdobyły ich zaledwie cztery! W całym meczu nie trafiły w ogóle za trzy punkty, choć próbowały aż 12 razy. Nie dokonała tej sztuki nawet Agnieszka Bibrzycka, ale nie miała na to szans, bo ani razu nie dostała dobrej zasłony, która pozwoliłaby jej rzucać z czystej pozycji. - Tak słabo nie graliśmy jeszcze nigdy, ale przypuszczam, że wynikło to z niecelnych rzutów, po których zespołowi odechciało się walczyć - wyjaśnia Koziorowicz.

Lotos Gdynia 54
Wisła Kraków 71
Kwarty: 14:19, 18:20, 18:18, 4:14.

Lotos Gdynia: Sarenac 14, Johnson 8, Kobryn 6, Kovacevic 4, Bibrzycka 4 oraz Newton 8, Leciejewska 4, Pawlak 4, Ryukhina 2.

Wisła Can-Pack Kraków: DeForge 21 (2), Skerovic 20 (3), Perovanovic 10, Johnson 4, Krawiec 0 oraz Kress 6 (1), Guneva 4, Trafimava 2, Skorek 2, Gburczyk 0, Błaszczak 0, Radwan 0.

Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)

Wislak

Postautor: Wislak » 27 lutego 2006, 00:48

gdynianka pisze:dół okropny, otuchy dodaje mi tylko fakt że gdynia nie zagra juz tak beznadziejnie (bo to chyba niemożliwe)....

gratulacje dla Wisly, ehhh, ide sie wyplakać...



Może to poprostu obecne miejsce Lotosu w szeregu a nie słabsza dyspozycja czy beznadziejny występ może poprostu tylko na to teraz stać Gdynie no bo coś często się im zdarza ostatnio słaby występ np. występ w Brzegu może nie ma sie co oszukiwać ten sezon nie bedzie wasz! nie brdzie mistrza (Wisła go zdobedzie) No i znowu tak chwalona Biba nic nie pograła tylko sie nie wykręcajcie że te mecze to przypadki przy pracy bo nie uwierze to poprostu zmiana pałeczki

WISŁA 4EVER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Awatar użytkownika
MIREq
Żak
Posty: 429
Rejestracja: 11 maja 2005, 09:29
Lokalizacja: BRZEG

Postautor: MIREq » 27 lutego 2006, 14:02

DeForge----------------------------> zamocna :oops: :oops:
\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/\o/

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 lutego 2006, 15:09

Mnie się mecz nie podobał. Znaczy, nie cały. Momentami akcje były naprawdę niezłe. Ale głównie akcje Wisły. Lotos zagrał zupełnie... hmm... bezbarwnie, bez polotu i pomysłu na grę. Nie podobała mi się niedyspozycja Biby - choć nie jest maszyną i ma prawo do słabszego występu. Nie podobała mi się gra Sarenac - być może jako jedyna walczyła, ale jakoś tak nie mogę napisać, by była rewelacyjna. Coś tam rzuciła, ale te Jej pudła !! W Lotosie w ogóle wyróżniłabym tylko Tamekę - choć podobno potrafi grać lepiej i... hmm... może Kovacevic. Niby Sarenac była najlepsza, ale jak wspomniałam nie podobała mi się Jej gra. W Wiśle na pewno DeForge, choć II połowa to niewypał. Ale wtedy przebudziła się Skera. I te Jej trójki. Ale w ogóle uważam, że Wisła aż tak rewelacyjnie nie zagrała. Raczej był to taki średni występ krakowianek (3 zawodniczek) i tragiczny Lotosu.
Eh..., tegoroczne play off będą naprawdę ciekawe.


-------------------------------------------------------------------------------------

Lotos Gdynia - Wisła Kraków 54:71


Po najgorszym w tym sezonie meczu w lidze koszykarki Lotosu Gdynia zasłużenie przegrały na własnym parkiecie z Wisłą Kraków 54:71 (32:39). W takiej formie gdyniankom trudno będzie obronić tytuł mistrzyń Polski.
Szlagier ekstraklasy żeńskiej kobiet okazał się jednostronnym widowiskiem. Wisła kontrolowała mecz od samego początku i niemal przez całe spotkanie utrzymywała przewagę punktową. W pierwszej połowie meczu koszykarki z Gdyni nie mogły sobie poradzić z świetnie grającą Anną De Forge, która zdobyła do przerwy 18 punktów. Jedynie na początku trzeciej kwarty, po udanych akcjach Temeki Johnson, Lotos zdołał zbliżyć się do Wisły na odległość jednego punktu. Na tablicy widniał wtedy wynik 38:39. Potem jednak trzy razy z rzędu, w tym raz za trzy, trafiła Jelena Skerovic, w ostatnich sekundach tej odsłony meczu piłkę straciła jeszcze Paulina Pawlak, Anna De Forge nie zmarnowała okazji i Wisła prowadziła 57:50.
Słabość Lotosu tego dnia obnażyła ostatnia kwarta meczu. Gospodynie dopiero po sześciu minutach zdobyły w niej pierwsze punkty, ostatecznie rzuciły ich przez dziesięć minut tylko cztery. Co chwilę gubiły piłkę, nie trafiały za trzy punkty. Wisła tymczasem nawet po swoich niecelnych rzutach z łatwością zbierała piłki z atakowanej tablicy. Trwał też koncert skuteczności Skerovic, ostatecznie krakowianki więc odniosły wysokie zwycięstwo.
- Zagraliśmy bardzo dobry mecz z wyśmienitym zespołem - mówił po spotkaniu zadowolony szkoleniowiec Wisły, Elmedin Omanić. - Życzyłbym sobie, takiego samego scenariusza w finale mistrzostw Polski.
- Tak słabo, jak dzisiaj, dawno nie graliśmy - mówił z kolei trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz. - Raziliśmy wyjątkową indolencją rzutową. Po kolejnych, nieudanych próbach moje zawodniczki usztywniły się i zdenerwowały. Nie wierzę jednak, aby w tym sezonie powtórzył się nam jeszcze taki mecz, w którym nie trafiamy żadnego z dwunastu rzutów za trzy i zdecydowanie przegrywamy walkę na tablicach.

Lotos: Johnson 8, Kovacevic 4, Bibrzycka 4, Sarenac 14, Kobryn 6 oraz Newton 8, Leciejewska 4, Pawlak 4, Ryukhina 2. Wisła: Johnson 4, Skerovic 22 (3x3), De Forge 21 (2x3), Perovanovic 10, Krawiec oraz Radwan, Guneva 4, Kress (1x3) 6, Trafimava 2, Skorek 2, Gburczyk, Błaszczak.
Widzów: 1,5 tys.


Szymon Szadurski




(źródło: www.NaszeMiasto.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 lutego 2006, 16:32

Edzia pisze:Nie podobała mi się gra Sarenac - być może jako jedyna walczyła, ale jakoś tak nie mogę napisać, by była rewelacyjna. Coś tam rzuciła, ale te Jej pudła !!...

...Niby Sarenac była najlepsza, ale jak wspomniałam nie podobała mi się Jej gra.


Edzia, ona jest silną środkową... jej gra nie ma być ładna. Ona ma dostać piłkę metr, dwa od kosza i ją rzucić tak by trafić. I to robiła, być może grała na niższym procencie niż zazwyczaj, ale moim zdaniem wyróżniała się z beznadziei Lotosu.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 27 lutego 2006, 16:41

A ja was zaszokuje.Moim zdanie lotos poza skutecznością grał mniej chaotycznie niż ostatnio.(poza 4 kwartą\\)

Kilka uwag o meczu.Co prawda telewizja kłamie ale...

Mecz stał na wyższym poziomie niż Lotos-Polfa.Wydaje mi się że paradoksalnie Lotos zagrał lepsze zawody niż wtedy .
Nie było takiego bezsensownego biegania tam i z powrotem i tylu niewymuszonych strat.

Oba zespoły grały Na zmiane pod kosz i z obwodu.
Pod koszem było dość wyrównana walka.Najlepszą zawodniczką była Sarenac ,b.dobrze grała Pera. Kress i Kobryn
grały poprawnie .Lecia na tyle ile potrawiła natomiast JOhnson była najsłabszym ogniwem i nie dawała sobie
rady nawet z Lecią.Po dojsciu Kubanki Lotos bedzie miał przewage pod koszem ale nie aż tak dużą jak Wisła na pozycji
rozgrywającej.(Ale o tym później)

O wyniki zdecydował obwód.A przedewszystkim rzuty za 3.Wisła postowiła strefe ,Lotos nie najgorzej ją rozbijał ale nietrafiał.
Zresztą nie trafił ani razu.Wisła też dobrze wyprowadzała zawodniczki na pozycje rzutu za 3 ale trafiła nazwijmi to z normalną
skutecznością.

Najbardziej mnie zawiodły w Lotosie drugi rzut obwodowy : Newton i Kovacevic.Te zawodniczki powinny zastąpić Bibe w zdobywaniu punktów
z obwodu.Od czasu do czasu Bibrzyckiej może nie pojść ale właśnie po to są Kovacevic i Newton.Natomiast drugi plan Wisły
na obwodzie (Krawiec,Trafimova,Guneva)nie musiał się uaktywanać bo Anna i Skera grały wybornie.

I tu dochodzimy do najwiękdszej przewagi Wisły:
O ile wyższość deFOge nad Bibrzycką jest iluzoryczna.W pierwszy meczu Biba robiła co chciała w drugim Ann w trzecim może się okazać
że znów Biba rzuci np 30pkt i nikogo to nie zdziwy.TO WYŻSZOŚC SKEROVIC NA ROZGRYWAJĄCYMI LOTOSU JEST JUŻ RZECZYWISTA
I NIE PODLEGA ZADNEJ DYSKUSJI.Moim zdaniem Skerovic to jedna z najlepszych europejskich rozgrywających.Można powiedzieć ze to taka
Gordana Grubin bez sławnego nazwiska.I tu jest największa siła i atut Wisły.

Co do ważnościtego meczu:
Z meczami nibi o nic ale bardzo prestiżowym jest tak że kto je wygrywa ten uważa ze ten mecz był znaczący i dużo pokazywał
dla tego co przegrał to że był to mecz o nic a w playoffach pokażemy na co stać .Dla mnie w sporcie oprócz umiejętności liczy się aspekt psychologoiczny.Wisła zyskała tzw.kopa w góre.W tej sytuacji
szalenie ważny bedzie mecz w PP.Jeżeli Lotos go znowu przegra to Wisła zyska niesamowie handicap i można powiedzieć
że zdołuje Lotos przed ew.finałem na maksa.Jeżeli Lotosowi się uda w miare pewnie(powiedzmy 10-15 pkt) zrewanżowć to powiedzmy że
wróci do równowagi-pod względm psychologicznym.

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 lutego 2006, 16:52

No nie wiem, Wojtek... rozumiem, że center ma nie grać jak baletnica tańczyć, ale ... hmm... Dla mnie tej gry Sarenac, tej Sarenac o której wsyzscy piszą było mało. Ale być może ja sobie za dużo wyobrażałam. Poza tym nie trafiła kilku łatwych rzutów i nie zbierała.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 28 lutego 2006, 01:55

Ania de Forge jest super :mrgreen: Szkoda ,że nie gra w Lotosie :? a po za tym to razem ze Skerovic wygrała mecz no ale w sumie to Lotos nie miał motywacji , żeby wygrać i nawet ładnie nasze zawodniczki podawały piłkę do rak zawodniczek z Wisły ;) :wink: i tak jeszcze na koniec to zawodniczki wisły zachowały się nie odpowiednio w końcówce meczu :evil:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 28 lutego 2006, 02:07

KIBIC pisze:Ania de Forge jest super :mrgreen: Szkoda ,że nie gra w Lotosie :? a po za tym to razem ze Skerovic wygrała mecz no ale w sumie to Lotos nie miał motywacji , żeby wygrać i nawet ładnie nasze zawodniczki podawały piłkę do rak zawodniczek z Wisły ;) :wink: i tak jeszcze na koniec to zawodniczki wisły zachowały się nie odpowiednio w końcówce meczu :evil:


nie Lotos nie mial motywacji ,za to Wisla miala , widac czyzby "mlode polki" byly polprofesjonalistkami??? :lol: a moze poprostu olaly kibiców Lotosu i stwierdzily co sie bedą przemeczac lepiej sie poopier..... :))

to ja juz wole zagraniczne profesjonalistki :wink: , ktore w meczu o nic wykazuja pelny profesjonalizm i nie odpuscily tego meczu.

po 1:Wisly przez duze "W" troche szacunku
po 2: coz to takiego te koszykarki zrobily???

Odpowiedz tylko co bylo nieodpowiedniego w tej koncowce a potem skoncz juz na zawsze pisac swoje jakze "blyskotliwe" posty.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

gzyda

Postautor: gzyda » 28 lutego 2006, 10:50

Marco jestes obrzydliwie glupi . Paplasz bezmyslnie , wielki kibic Wisly , biernie kibicujesz ,nie bedac na meczach. Trzeba bylo przyjechac na mecz do Gdyni i zobaczyc atmosfere jaka panowala. Nikt nie wykrzykiwal wulgarnych slow wobec przyjezdnych zawodniczek . Pamietasz jak to bylo wKrakowie? A zapomnialem ty nie bywasz na sali tylko glupoty wypisujesz na forum.


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości