Półfinał: Orzeł Polkowice - AZS PWSZ Gorzów Wlkp. 52:68,

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

podgrzewacz
Nowy na forum
Posty: 10
Rejestracja: 20 marca 2009, 10:07
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: podgrzewacz » 27 marca 2009, 17:31

Endrju pisze:
pafelek pisze:Pytanie do kibicow obu druzyn:

Szykuje sie jakis doping ?

Moze czas aby nasze dziewczyny poczuly sie ze graja we wlasnej hali bo pewnie tego by chcialy :) To taka mala uwaga do kibicow z Polkowic :)

Obrazek


Moze wkońcu sie zbiora i naszego "busika" przekrzycza :D :D



Wątpie w to żebyście przyjechali jednym "busikiem", a jeśli nawet tak bedzie to pikniki was sami przekrzyczą swoimi okrzykami ccc...

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 27 marca 2009, 17:33

domyślam się, że będzie to gorący temat :lol: więc już teraz uprzedzam. dalsza dyskusja na tematy kibicowskie tutaj
http://kosz.webd.pl/kkforum/viewforum.php?f=31
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 27 marca 2009, 20:20

a Zohanowa bedzie jeszcze grać :?: z gory dzieki :wink:
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Postautor: bart_81 » 27 marca 2009, 20:22

Siero pisze:a Zohanowa bedzie jeszcze grać :?: z gory dzieki :wink:



Zohanowa to na pewno nie bedzie grac :lol:
Natomiast czy Zohnova bedzie grac tego nawet najstarsi gorale nie wiedza

Awatar użytkownika
Wierny kibic
Nowy na forum
Posty: 39
Rejestracja: 10 marca 2008, 17:39
Lokalizacja: Polkowice
Kontaktowanie:

Postautor: Wierny kibic » 27 marca 2009, 22:08

My wierzymy ... Orzeł Polkowice :!: :!: :D :D
Nasz Orzełek najlepszy w Polsce jest !!!

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 27 marca 2009, 22:50

Gorzów też wierzy ale wiara to teraz jedyne co nam pozostało

flash
Młodzik
Posty: 860
Rejestracja: 26 marca 2009, 12:57

Postautor: flash » 28 marca 2009, 11:07

Edyta wraca ograć Polkowice - zaczynamy półfinał mistrzostw Polski

- Przeciętni i kalkulujący nie mają żadnych szans. Nadchodzi wspaniały czas, pełen emocji i wielkiej adrenaliny. Na takie pojedynki pracujesz cały rok, a właściwie całą karierę. Nic już od życia nie chcę, tylko tego finału - mówi najbardziej doświadczona koszykarka KSSSE AZS PWSZ.

36-letnia "Edzia" Koryzna na zakończenie kariery wróciła zimą do Gorzowa, aby jeszcze raz, w mieście, w którym zaczynała grać w poważną koszykówkę, powalczyć o najwyższe cele. Szybko wkomponowała się w naszą drużynę, dzieli się swoim doświadczeniem, bo przecież ma już na koncie mistrzostwo Polski. Co sądzi o półfinałowej serii z CCC (pierwsze mecze na wyjeździe w sobotę o godz. 16 i w niedzielę o godz. 18.30)? Jesteśmy w stanie ograć Polkowice?

Kamil Siałkowski: Przywędrowała Pani do Gorzowa przez Łódź, ale wcześniej przez pięć lat Pani drużyną było właśnie CCC.

Edyta Koryzna: To były piękne dni, w 2005 r. pierwszy medal dla Polkowic, fantastyczny zespół. Z Agatą Gajdą i Justyną Kłosińską, teraz Jeziorną, spotkamy się ponowie, choć po przeciwnych stronach. Dwa lata temu, gdy CCC ogrywało w meczach o brąz Gorzów, właśnie rodziłam dzidziusia. Nigdy nie zapomnę tamtych dziewczyn, wrażeń i publiki.

Jak nastawiałyście się na AZS PWSZ?

- To od początku były jedne z najtrudniejszych meczów w sezonie. Agresywna obrona dawała się we znaki, ale wtedy jakoś sobie poradziłyśmy.

Teraz Pani ma być jednym z najważniejszych gorzowskich agresorów.

- Liczę, że mocno wystawimy nasze pazury. Od początku będziemy chciały pokazywać gorzowską moc, siłę i dobre przygotowanie do tych półfinałów. Nie ma żadnej różnicy, gdzie gramy, czy u siebie, czy jak teraz w Polkowicach. To są już tak szczególne mecze, że miejsce naprawdę zupełnie się nie liczy. KSSSE AZS PWSZ już w poprzednim sezonie wywalczył brązowy medal i doskonale wie kto trafia do czołowej czwórki. Tutaj nie ma przypadkowych zespołów i zawodniczek. Przeciętni i kalkulujący nie mają żadnych szans. Wygrają ci, którzy wejdą na wyżyny swoich umiejętności, a przy tym od początku do końca będą bardzo twardzi. Kadrowiczki, mistrzynie WNBA. Naprawdę doborowe towarzystwo. Do takich spotkań trzeba być perfekcyjnie przygotowanym.

Najważniejsze zalety obecnego CCC?

- Skaczący i walczący gracze podkoszowi. Nasza Nicky Anosike jest bardzo dobra, ale przy kontuzjach, o których doskonale wiemy, bije się po 40 min i zmęczenie w końcu musi przyjść. Wydaje mi się, że rywalki mają krótszą ławkę rezerwowych no i koniecznie chcemy być lepsze w pojedynku Polek. Jak zwykle postawimy na zespołowość. To jest naprawdę komfortowa sytuacja, gdy reszta nie patrzy tylko na jednego, czy drugiego gracza, a każdy w danym meczu może być bohaterem. Wierzę też w zmienniczki, które nieraz już pokazały, że dźwiganie odpowiedzialności za wynik nie jest im straszne. A nasze słabości? Powiem przewrotnie: takich elementów w tych pojedynkach po prostu mieć nie możemy.

Jesteśmy przygotowani do skutecznej walki o finał?

- Zobaczymy na boisku. Na pewno nie zamierzamy niczego oddać rywalkom, a wręcz przeciwnie. Gorzów od początku sezonu, a ze mną od zimy, mówi i marzy o finale. Teraz trzeba po niego sięgnąć. Właściwie go wyszarpać. Stać nas na to. Oczywiście potrzeba trochę szczęścia, dobrej dyspozycji w danym dniu. Wtedy trafisz jedne, drugie niewiarygodne punkty i gdy jest gorąco o tego ważnego kosza uciekasz rywalkom, które przecież mają takie same cele i marzenia.

Kluczem w serii będzie pewnie przywiezienie jednego, a najlepiej dwóch sukcesów z Polkowic.

- A ja nie znam żadnej recepty na awans. Mam za sobą już wiele takich tygodni i wiem, że to jest wyjątkowy czas. Mecz meczowi może być nierówny. W sobotę jesteś wielki, a w niedzielę grasz dno. Kobiety są nieobliczalne. Na szczęście wygrywa i przegrywa zespół. My koniecznie chcemy być w tej na pewno fantastycznej i niecodziennej serii wygrane. Z tą myślą już od kilku dni budzimy się i zasypiamy. Na te pojedynki pracowałyśmy cały rok, teraz pod nie podporządkowałyśmy całe swoje życie. Zaraz zaczniemy odliczać. Pierwszy, drugi, trzeci... Dopiero wtedy może być pewnym. Odpuścisz wcześniej, staniesz się zbyt pewny i nie żyjesz. Ile w historii było już niesamowitych zwrotów akcji. Dlatego maksymalnie trzeba pilnować się w każdej sekundzie na boisku i poza nim. Szansa na finał jest niepowtarzalna. Przejdźmy Polkowice i wspólnie sięgnijmy marzeń. Powiem otwarcie: brąz mnie nie interesuje. Chcę od życia tylko tego finału.

*Edyta Koryzna - 36-letnia była koszykarka Stilonu Gorzów, która tej zimy dołączyła do KSSSE AZS PWSZ, aby zagrać z naszą drużyną w finale mistrzostw Polski

Gazeta Wyborcza





Koszykarki CCC dwukrotnie podejmują AZS w półfinałach play-off ekstraklasy.
Cztery najlepsze zespoły w ekstraklasie koszykarek rozpoczną w weekend walkę o finał. CCC Polkowice z AZS-em Gorzów Wielkopolski (sobota, godz. 16; niedziela, godz. 18.30) oraz Lotos Gdynia z Wisłą Kraków zmierzą się w seriach do trzech zwycięstw. Taki układ par półfinałowych oznacza, że w tym sezonie - dzięki rewelacyjnej postawie koszykarek CCC i AZS-u - po raz pierwszy od 2004 roku ligowi potentaci nie spotkają się w finale!

- Tego chyba nikt się nie spodziewał, że Wisła znajdzie się po sezonie zasadniczym za plecami nie tylko Lotosu, ale i dwóch innych drużyn. Dlatego nasz półfinał ma olbrzymie znaczenie. Albo nam, albo CCC uda się po raz pierwszy w historii osiągnąć finał - mówi Anne Breitreiner, gwiazda AZS-u Gorzów.

Na barkach Niemki spocznie w tej serii olbrzymi ciężar. W zespole Dariusza Maciejewskiego wciąż niezdolne do gry są Katerina Zohnova i Lindsay Taylor, dzięki którym gorzowianki zaszły w tym sezonie tak daleko. Ten duet w pełni sił dawał AZS-owi średnio niemal 30 punktów w meczu!
- Musimy przestać myśleć o tym, kiedy one wrócą do gry. Jest, jak jest, po prostu musimy radzić sobie bez nich - przyznaje Breitreiner.

W CCC nieco dystansują się od informacji wypływających z obozu rywala.
- Historia sportu zna przypadki cudownych ozdrowień, dlatego przygotowujemy się na Gorzów w najsilniejszym wydaniu - mówią w Polkowicach.

Zapowiada się fantastyczna seria z udziałem dwóch drużyn prowadzonych przez świetnych strategów (Krzysztof Koziorowicz w CCC, Dariusz Maciejewski w AZS-ie), preferujących defensywny basket. Obaj zapowiadają, że przygotują drobne niespodzianki, którymi spróbują zaskoczyć rywala.

Zaskoczeniem nie powinno być natomiast, jeśli w tej serii polkowiczanki pobiją przeciwniczki w walce na tablicach. To jest ich wielka siła, której świetna środkowa AZS-u Nicky Anosike może się nie przeciwstawić dość skutecznie, jeśli będzie osamotniona. Z kolei brązowe medalistki poprzedniego sezonu potrafią być niezwykle groźne na dystansie. Pieczołowicie trzeba opiekować się wspomnianą Breitreiner, a oka nie można też spuszczać z doświadczonej Edyty Koryzny i Justyny Żurowskiej.

Wielkie emocje będą w półfinale Wisła - Lotos. Stawką jest nie tylko możliwość gry o złoto, ale i obecność w kolejnej edycji rozgrywek Euroligi. Dla Wisły porażka może oznaczać odejście tytularnego sponsora, firmy Can-Pack!



Coraz większy apetyt na występ w finale ligi
Z Krzysztofem Koziorowiczem, trenerem koszykarek CCC Polkowice, rozmawia Marcin Indzierowski.

Dwa tygodnie temu ograliście AZS w Gorzowie 78:66. Czy ten wynik stawia Was w roli faworyta?

- To zwycięstwo ma dziś znaczenie tylko historyczne i jest miłym wspomnieniem. Nic więcej. Nie chciałbym oceniać, komu na papierze bliżej do półfinału, bo wszystko i tak zweryfikuje parkiet.

Uczula Pan zawodniczki na to, że jeszcze tak naprawdę niczego w tym sezonie nie wygrały?

- One doskonale zdają sobie z tego sprawę, że sezon ocenia się po zakończeniu play-off, a nie rundy zasadniczej. Nasz apetyt na sukces zwiększał się po każdej kolejnej wygranej. Dziewczyny bardzo chcą zrobić ten jeszcze jeden, a w zasadzie trzy kroki, by zagrać w finale ligi. Byłoby to niesamowite wydarzenie dla Polkowic.

W Gorzowie wygraliście, bo powstrzymaliście świetną Anne Breitreiner. Teraz też będzie to kluczem do zwycięstwa?

- Na pewno. Anne i podkoszowa Anosike to bardzo ważne zawodniczki Gorzowa, ale zapewniam, że nie lekceważymy żadnej z rywalek.

Ile spotkań będzie potrzebnych do wyłonienia zwycięzcy tej półfinałowej serii?

- Oba zespoły są wyrównane i dla obu to trudny półfinał. Zakończyć go w trzech meczach będzie bardzo ciężko. Nie wykluczam nawet pięciomeczowej batalii.

A jak potoczą się losy Lotosu i Wisły?

- Myślę, że w tej parze rozstrzygnięcie poznamy dopiero po piątym meczu, ale nie ośmielę się typować, kto będzie górą.



Polska » Gazeta Wrocławska
bball

Awatar użytkownika
kyS
Kadet
Posty: 1362
Rejestracja: 21 listopada 2004, 19:40
Lokalizacja: gw

Postautor: kyS » 28 marca 2009, 11:49

Zohnova i Taylor na 100% nie zagraja
Obrazek

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 28 marca 2009, 13:55

kyS pisze:Zohnova i Taylor na 100% nie zagraja


w pierwszym meczu, w obu w Polkowicach czy w całej serii 8) ;-) moim zdaniem na pewno pokażą się w tej serii na parkiecie ;)

Awatar użytkownika
ginda
Senior
Posty: 3192
Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
Kontaktowanie:

Postautor: ginda » 28 marca 2009, 15:42

Zohnova i taylor uzdrowiona:-D kto jest w szoku;-)
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować

feri
Młodzik
Posty: 659
Rejestracja: 17 listopada 2004, 03:13
Lokalizacja: Gorzów

Postautor: feri » 28 marca 2009, 16:11

elen pisze:Dla tych którzy nie jadą do polkowic, a chcą posłuchać co sie tam bedzie działo polecam radio www.66-400.pl


nie idzie tego słuchać... nie słychać komentatora, tylko to co dzieje się na hali, a komentator gdzies tam w tle... no i opóźnienie takie, że prędzej pojawia się wpis na relacji live gorzow24.pl niż w wspomnianym radiu... Jednym słowem dediut - niewypał, trzeba było się bardziej przygotować!!!


PS. Po tym komunikacie na g24 zajrzałem do kalendarza, czy nie mamy czasem 1 kwietnia:
"Mamy świetną wiadomość dla gorzowskich kibiców. W składzie KSSSE AZS PWSZ na dzisiejszy mecz są Lindsay Taylor i Katarina Zohnowa! Obie wyglądają na zdrowe i gotowe do gry."

na razie początek dla AZS... (4:8 )

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 28 marca 2009, 17:24

Nie wierze nigdy już naszemu trenerowi :D

koszykarz

Postautor: koszykarz » 28 marca 2009, 17:37

ginda pisze:Zohnova i taylor uzdrowiona:-D kto jest w szoku;-)


no prosze - Gorzowiakom udało sie oszukać sporą część społeczeństwa i Zohnova z Taylor graja..

Mam nadzieję że za te machlojki zostaną (sportowo) ukarani i to ORZEŁ wygra

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 28 marca 2009, 17:37

nie zapowiada się

friel
Kadet
Posty: 1373
Rejestracja: 01 lutego 2008, 19:10
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: friel » 28 marca 2009, 17:47

8 sec do konca wszystko moze się zdarzyć


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 114 gości