Postautor: reaktywacja » 12 grudnia 2009, 23:03
Gratulacje dla CCC.
Kozioł nie zimuje, tylko robi swoje.
W nagrodę wygląda na to, że CCC, Gorzów i Lotos rozegrają między sobą walkę układ o pierwszą trójkę przed PO z oczywistym faworytem, gdy zerknie się w tabelę.
Hernandezowi nie zazdroszczę - jest zaszachowany przepisami PZKosza. Wystarczy więc, że Fernandez będzie miała słabszy dzień, co przy tylu świetnych meczach musi się pojawić, a nierówna Castro-Marques nie zagra supermeczu, które jej się jakoś w lidze zbyt często nie zdarzają i już kaplica. Burse w obecnym układzie Polek nie ma jak zagrać dłużej niż te 25 minut, które trener jej dał.
Co zrobiły rezerwowe Polki Wisły? Gburczyk - 19 min, 0/0 z gry, 1 zb, 1 przechwyt, 1 strata; Wielebnowska - 22 minuty, 2 pkt, 1/6 z gry, 3 zb, 1 as, 2 przechwyty, 2 straty, blok; Majewska - 6 min, 0/0 z gry, 1 zb, 1 strata. Musiały one we trójkę zagrać minimum 47 min. 46 sek, bo Ewka była na parkiecie 32 min. 14 sek. I co się okazuje - we trzy zagrały dokładnie 47 min. 46 sekund. Trener więc wkład Polek (poza Kobryn) ograniczył do absolutnego minimum, ale skoro wspólnie oddały 6 rzutów, w tym jeden celny, zebrały 5 piłek z tablic, miały 1 asystę, 3 przechwyty i 4 straty, to okazuje się, że Wisła grała praktycznie na cztery zawodniczki (licząc sytuację boiskową) i 3 statystki wypełniające ostatnie wolne na parkiecie miejsce, mające nikły udział w wartości gry całej drużyny.
Tak, czy siak na parkiecie przy takiej dyspozycji Polek MUSI być dziura, a Kozioł umiał to wykorzystać (podobnie uczynił w Krakowie, tak samo jak Winnicki i Maciejewski).
Wisła więc w obecnej sytuacji MUSI poprawić jakość gry Polek, bo w obecnej sytuacji wygląda na to, że PO rozpocznie z bilansem 0:6 wobec czołówki, chyba, że pojawi się jakiś supergracz (superstrzelec), który pociągnie resztę i zagwarantuje to, czego nie gwarantują Cohen i Castro-Marques - stabilnej zdobywczy punktowej w KAŻDYM meczu. W ten sposób można będzie zminimalizować dziurę w składzie (choć równie dobrze można to osiągnąć, pracując nad formą Polek, które dziś dały plamę).
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.