Witam. Z tej strony Damian Juszczyk, zwany od niedawna przez niektorych "kondomem". Pozwolilem sobie odniesc sie do niektorych slow krytyki wyrazanych pod moim adresem. Przy okazji, zwracam uwage, ze znacznie latwiej pod pseudonimem chocby "kwassek" wyzywac kogos od na przyklad "kondomow" (moze chociaz warto byloby sie zdobyc na jakas przyzwoita obelge?

) i wylapywac pojedyncze stwierdzenia, z ktorymi sie nie zgadzamy niz pod wlasnym nazwiskiem publikowac cale teksty poswiecone danemu zagadnieniu. Swoja droga, w pozniejszej czesci posta wyjasnie, na czym polega pisanie felietonow.
A moze by tak czasem uszanowac kogos, kto ma inne zdanie? Czy to, ze ktos mysli inaczej niz my musi oznaczac, ze "popelnia bledy"? Czy istnieje tylko jeden punkt widzenia? Jesli pomyle sie np. w liczbie zdobytych przez konkretna zawodniczke punktow czy w jej nazwisku, bedzie to blad - zachecam do poprawiania mnie; kazdemu zdarzaja sie bledy. Ale kiedy ktos ma inne zdanie, polecam troszke tolerancji, zamiast zlosliwych atakow.
diablewcielone:P pisze:Ewka cieniara jest, kto by ją chciał w lidze ma średnią tylko 15.0 ppg, 7.5 reb na mecz
Nic takiego nie napisalem. Napisalem tylko, ze byla nieskuteczna (a moze dwa zdobyte punkty i jeden celny rzut na siedem to wystarczajacy dorobek?) i ze bylo to kolejne spotkanie, w ktorym wypuszcza pilke z rak w najwazniejszych akcjach (to zdarzylo jej sie tez z Gorzowem) - jak na zawodniczke tej klasy (jej ogolnego poziomu wcale nie kwestionuje - napisalem gdzies, ze jest slaba koszykarka?) to zdecydowanie za malo. Czy jesli ktos zagra bardzo slaby mecz, nie mozna go skrytykowac, bo trzy i cztery spotkania temu zagral wspaniale? Felieton dotyczyl TYLKO meczu z Halconem (a jesli chodzi o problemy Kobryn z koordynacja i lapaniem pilki, nawiazalem do meczu z Gorzowem, bo co innego kiedy ktos robi taki blad raz, a co innego kiedy to sie powtarza).
diablewcielone:P pisze:Marta rzeczywiście walczy w tym sezonie w euro, ale z tą skutecznością to jest różnie
Dobra forma a skutecznosc to dwie rozne rzeczy.
diablewcielone:P pisze:Izi gra mocno w kratkę
Napisalem, ze gra nierowno.
diablewcielone:P pisze:owszem w eurolidze na parkiecie pojawiały się głównie 2 Polki Ewka i w mniejszym wymiarze czasowym Aga
A jednak NIE MA W TYM GRONIE POLEK. Nie pisalem, ze nie bylo ich na parkiecie - wystarczy, zamiast pojedynczych fragmentow, przeczytac tez wczesniejsze zdanie i zobaczyc, czego dotyczylo sformulowanie. "Pod Wawelem mamy bowiem przede wszystkim cztery zawodniczki nie tylko europejskiego, ale nawet światowego formatu" - w tym gronie. Pozwolilem sobie wyrazic swoj poglad i do grona zawodniczek europejskiego czy tez swiatowego formatu nie zaliczyc Polek, wiec jednak ich tam nie ma (przynajmniej, w moim tekscie i - co podkreslam - MOIM zdaniem)
diablewcielone:P pisze:czy my jesteśmy czarnym koniem, chyba nie, to miano póki co bardziej należy się Rivas
Glowna cecha felietonu jako gatunku dziennikarskiego jest SUBIEKTYWNY PUNKT WIDZENIA AUTORA. To tylko moje zdanie, a czas pokaze, czy mialem racje.
diablewcielone pisze: i gdzie w tym artykule krzewienie polskiej koszykówki
chyba tak trzeba podsumować - Polki są be, a zagraniczne cacy , bo nie wykręcają takich fajnych statystyk....
To nie ja jestem od krzewienia polskiej koszykowki, tylko PZKosz. A jezeli polskie zawodniczki beda prezentowac wysoka forme, z przyjemnoscia o tym napisze.
kwassek pisze:czego Ty wymagasz od takiego kondoma jak Damian Juszczyk
Nie wiem, czym zasluzylem sobie akurat na okreslenie "kondom" i jak autor je rozumie, ale mysle, ze to nie mnie ten "kondom" osmiesza...
kwassek pisze: Tyle ma wspolnego z koszykowka, ze chyba jak mu zaplaca za artykul to wpadnie na hale i cos tam popisze ...
Nie zaplaca - robie to calkowicie za darmo, z milosci do sportu i koszykowki. Na hale wpadam od ponad dziesieciu lat dosc regularnie - zazwyczaj nie opuszczam zadnego meczu we wlasnej hali - czy to w lidze, czy w Eurolidze. W tym sezonie bylem na KAZDYM meczu.
Marco pisze:Artykuł żenujący!
Kazdy ma prawo do wlasnej opinii. Na tym to polega, ze jedni pisza, a inni sie do tego odnosza. Fajnie jednak, zeby krytyka dotyczyla warstwy merytorycznej, chociaz oczywiscie zawsze mozna rzucic jakies haslo, ktore kogos obraza. Na tej samej zasadzie moglbym napisac: "post Marco zenujacy"...
Ałgaja pisze:tym meczu poza tym, że Magdzie rzut nie siedział (a też trzeba pamiętać, że rzuty oddała 2, więc mimo swojej pewności siebie nie strata się na siłę być snajperem nr 1 ) wiele się jej czepiać nie można
Nie chodzi o to, ze oddala dwa rzuty, tylko w jakiej sytuacji (to zdecydowanie nie byl moment na takie eksperymenty).
Ałgaja pisze: miała 1 faul
Jeden faul to odgwizdal jej sedzia...
Ałgaja pisze: kontekście tego, że po środowym meczu okazało się że jednak Ewka od dawna gra słabo
Nigdzie nie napisalem, ze od dawna gra slabo, a jedynie, ze w dwoch ostatnich meczach popelniala kompromitujace bledy, takie jak wypuszczanie pilki z rak.
Ałgaja pisze:Gdyby Marta zagrała doskonały mecz to w 4kwarcie jakąś 3kę by trafiła, podobnie jak postawę Janell trudno nazwać świetną i to samo dotyczy Iziane.
Fernandez w meczu z Halonem: 19 punktow, 4 zbiorki i 3 asysty - slabo?
Burse: 16 punktow, 12 zbiorek i 4 asysty
Castro: 9 punktow, 2 zbiorki i asysta - to i tak lepiej niz najlepsza z Polek (przynajmniej 50 % skutecznosci rzutow za dwa punkty, a nie "kobryniowe" 14,3 %).
Czy 40 punktow, 18 zbiorek i 8 asyst do powod do narzekani? Moze rzeczywiscie autor krytyki pod adresem Fernandez, Burse i Castro chodzi na inne mecze...
Ałgaja pisze:Zapewne i Marta i Liron mają amerykańską psychikę...zresztą Iziane też pewnie ją ma.
Napisalem "zagraniczna" (a "amerykanska" wytlumaczylem") - i oczywiscie, ze ja maja. Przeciez wlasnie to napisalem... "Polskiej" nie maja na pewno...
Ałgaja pisze:Ja od tego pana nic nie wymagam, ale wymagam od plkk by nie publikowało jego idiotycznych tekstów.
A kim jestes, zeby stawiac wymagania?
diablewcielone:P pisze:ja wymagam jakiegoś tam poziomu od serwisu mieniącego się oficjalnym serwisem ligi jakiegoś przyzwoitego poziomu merytorycznego, ale to chyba marzenie ściętej głowy
A czy ktos zmusza kogos do czytania moich tekstow..?

Zawsze przeciez moi krytycy moga sami wziac sie za pisanie tekstow na "przyzwoitym poziomie merytorycznym" - na pewno serwis przyjmie Was z otwartymi ramionami, jak tylko przedstawicie dorobek i doswiadczenie dziennikarskie chociaz w czesci zblizone do mojego.
Marco pisze:Tak szanujący się serwis jeśli nie ma felietonistów, korespondentów z jakiegoś miasta (w tym przypadku Kraków) to nie powinien dopuszczać ludzi z tzw. łapanki! Dla dobra serwisu!!! Lepiej nie mieć nic, niż masę debilnych tekstów!
A czy ten komentarz nie jest "debilny"..?
reaktywacja pisze:Nie wiem czemu kibice z Krakowa tak kiepsko znoszą krytykę swoich pupilek.
Dziekuje za wyrozumialosc. Fajnie, ze niektorzy potrafia wyrazic swoje zdanie, nawet kiedy nie zgadza sie ze zdaniem wiekszosci i ze to, iz maja inne zdanie nie musi byc od razu problemem czy powodem do rzucania "kondomami"...
Ałgaja pisze:To nie jest nawet subiektywizm, tylko jakieś s-f, czy realizm magiczny.
Moze i realizm magiczny, a dlaczego? Bo dokladnie tak samo jak wiekszosc forumowiczow kocham te druzyne i wiele bym dla niej poswiecil. A jesli sa to moje opinie, to jednak sa po prostu subiektywne (znow odsylam do cech gatunkowych felietonu).
ann pisze: pan Juszczyk uważam ,że zbyt rzadko bywa przy R22
Odnosilem sie juz do tego wyzej. Stwierdzenie wywoluje u mnie salwy smiechu. Bywam przy Reymonta - od okolo pietnastu lat na meczach pilkarzy i od ponad dziesieciu na koszykowce. Niewiele meczow przez te lata opuscilem...
ann pisze:zbyt mało wie o koszykówce by pisać felietony na oficjalną strone ligi.
Na szczescie, ktos inny o tym decyduje, ale oczywiscie kazdy ma prawo do swojego zdania.
paulo2907 pisze:Jeśli ten człowiek mieni się kompetentnym dziennikarzem, to po takim tekście powinien spalić się ze wstydu... Co bowiem oznacza, że Wisła wygra jeszcze dwa mecze? Na pewno pierwsze miejsce w grupie, ale raczej nie wyższą pozycję przed play off od Salamanki - przy założeniu (całkiem realnym), że ta ekipa wygra wszystkie pozostałe mecze... A jeśli będzie to pierwsze miejsce w grupie, to przecież obowiązuje system: 1-16, 2-15, itp. Więc liczą się małe punkciki, itp. O tym wie już wielu kibiców, ale pan redaktor jakoś niezbyt...
A jednak sie nie spalilem, mimo, ze sie "mienie".

Pierwsze miejsce w grupie moze miec chociazby zaczenie psychologiczna przed kolejna faza rozgrywek.
A gdzie napisalem, jakim systemem beda rozgrywane spotkania w kolejnej fazie? Czy napisalem, ze nie bedzie to 1-16, 2-15 it.d.?
Co wiecej, jezeli Wisla wygra dwa z czterech spotkan (a napisalem "chociaz" dwa), przed kolejna faza lepsze pod wzgledem liczby zwyciestw moga byc maksymalnie 3 druzyny, a maksymalnie 4 (w tym jedna z naszej grupy) beda mialy identyczny bilans zwyciestw - czy to za malo, by stwierdzic ze "marzenia beda powoli stawaly sie realne"? O systemie rozgrywek, ktory bedzie obowiazywal nie napisalem ani slowa, a chyba trudno zaprzeczyc, ze z takim bilansem Wisla bedzie w komfortowej sytuacji..?
paulo2907 pisze:A pisanie o Ewelinie w tonie, jakby to była najsłabsza środkowa w Eurolidze, osłabiająca swoją postawą wartość całego zespołu
Nigdzie tego nie napisalem.
paulo2907 pisze:Jeśli więc ktoś uważa taką "literaturę" - pomimo mnogości byków - za fachową
Mam nadzieje, ze skoro tlumacze to trzeci raz, autor zrozumie, ze "byki" (czyli jak sie domyslam bledy) to sa w artykule, reportazu it.p., a to jest felieton i ja po prostu wyrazam wlasne zdanie.
Jesli jeszcze beda jakies uwagi, zachecam do dyskusji - zwlaszcza tej o merytorycznych podstawach:
damian.juszczyk@interia.pl .
Pozdrawiam,
Damian