PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Kto w finale:

Włókniarz Pabianice
45
65%
Lotos Gdynia
24
35%
 
Liczba głosów: 69

Awatar użytkownika
Kowalik
Kadet
Posty: 1919
Rejestracja: 27 czerwca 2004, 02:03
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Kowalik » 26 marca 2006, 22:44

Ja tylko tak krótko napisze :) . Super meczyk w wykonaniu naszych pań :P . Pierwsza połowa to popis Kae. Grała po prostu rewelacyjnie :shock: . A po przerwie trwał koncert Gabi :lol: . No tak zajebistej Tomy to ja jeszcze nie widziałem :P :P :P . Super zmiany dawała Sylwia (świetne i bardzo ważne dwie trójki). Fajnie grała Szpilka i Krupa (chociaż i tak uważam że nie miała pomysłu na gre). Troche słabiej dzisiaj wypadła Leo ale też nie długo grała :( . No i Karla :( . Nisch mi ktos powie co się z nią dzieje :?: :?: Widac, że chce i , że jej zależy ale to co pokazuje na parkiecie to woła o pomste do nieba :twisted: :twisted: :twisted: .

Doping dzisiaj był super :P . Bylismy głośni i było na prawde zajebiście :P :P :P . Oby tak dalej.


PS. Mam jedna uwage. Pani Paulina Pawlak to najpierw niech sie nauczy dobrze grać a dopiero później ma pretensje do wszystkich (przede wszsytkim do sędziów), że nie gwiżdżą każdego dotknęcia koszulki :?
JESTEM DUMNY, ŻE KIBICUJE TEJ DRUŻYNIE !!!

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 26 marca 2006, 22:45

Szymon pisze:(...)Jacintho- w obronie jeszcze nie najgorzej, ale w ataku.... KOMPLETNE DNO :!: :!: Niestey, ale kolejny raz wyszło na moje. Cały czas powtarzałem, by wstrzymać się nad zachwytami pod adresem tej zawodniczki, mówiłem by poczekać na bardziej wymagającego rywala. No i pierwszy poważny sprawdzian i porażka tej zawodniczki :!: (...)

No i co? Łyso Ci? Co dziś napiszesz o Jej grze? Nadal wychodzi na Twoje, mądralo? :twisted:
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 26 marca 2006, 22:51

Nie, to nie był jeden idiota to było kilka conajmniej osób!, wiec teraz nie próbuj ich wybielac, a sam fakt ze nie był to jednorazowy wyskok bo spiewali to kilka razy świadczy o tym ze nikomu na sektorze Lotosu takie spiewanie najwyraźniej nie przeszkadzało. A zaogniac sytauacji nie muszę, bo nie ja zacząłem pokazywac fucki i nie ja wyskoczylem z Wisłą. A skoro nam nie raz zarzucało się ze jesteśmy bydłem to tak: chcę zeby teraz każdy na kk wiedział że "ci najkulturalniejsi kibice" w Polsce nie są tacy kryształowi. Zresztą zapytaj się kogokolwiek kto by ł na meczu czy był to tylko jeden idiota :?
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 marca 2006, 22:58

BYŁEM.... DOPINGOWAŁEM.... PIŁEM.... WRÓCIŁEM... :!: :!: :!:


Mecz.... hmm.... ZAJEBISTY :!: :!: :!:

Według mnie, dziś w naszym zepole były dwie bohaterki: Gabi Toma i Jacintho :!: :!: :!:
Pierwsza z nich.... no k... ujęła mnie dziś. Początek taki sobie, ale gdy Gabi się wkurzyła, zdjęła swoją maskę ciepnęła ją w stronę ławki....., no i zaczął się Jej popis :!: :!: :!: W obronie zagrała jak zwykle, WALKA, WALKA i jeszcze raz WALKA :!: :!: Jednak dziś dołożyła jeszcze super grę w ataku :!: Powiem szczerze, Toma zagrała dziś jak PRAWDZIWA WŁÓKNIARKA :!: Wielkie brawa dla Gabi za ten mecz :!: Oby tak dalej.
Druga bohaterka..... Jacintho. cóż, w pierwszej połowie zagrała FENOMENALNIE :!: Walka w obronie, super asysty, no i przede wszystkim w końcu seryjnie zdobywane punkty :!: Brawo :!: Muszę przyznać, że w pierwszej odsłonie Brazylijka trzymała nam wynik. Druga połowa już nieco słabsza, choć i tak na dobrym poziomie. Dziś się spisała, zaliczyła w moich oczach pierwszy poważny egzamin, oby ten dzisiejszy mecz nie okazał się jednorazowym wyskokiem..
Reszta zawodniczek.... Pałeczka dobrze, Szpila w sumie też, Sylwia fantastyczne trójeczki, pełen spokój w grze (jak na Kapitana przystało). Szkoda że trener Herkt zdejmował Sylwię w momentach gdy zaczynała się rozkręcać. Krupska też zagrała dziś lepiej niż wczoraj, przede wszystkim zagrała rozważniej :!: Niestety, ale dwie zawodniczki zawiodły dziś. Pierwsza to Karla. Kompletne DNO :!: Ehh... nie wiem co się z tą zawodniczką porobiło. Przecież w zeszłym sezonie zapowiadała się na gwiazdę ligi, a teraz :?: Zawiedziony jestem. Drugą zawodniczką która według mnie zawiodła to Krystofova. Sorry bardzo, ale gdzie ta zawodniczka zgubiła swoją zaciętośc, wolę walki. Przecież niejednokrotnie pokazała że potrafi walczyć, a w ten weekend.... hmm.... odniosłem wrażenie że jakby była nieobecna :? :?
O zawodniczkach z Gdyni.... nie chce mi się pisać. Pewnie któreś zagrały nieźle, jednak jak zwykle, po ich wizycie w Pabianicach będziemy wspominać, ich chamstwo i złośliwe faule :!: Cóż, taka już chyba u nich norma.

Trybuny.... powiem nieskromnie, że zarówno wczoraj, jak i dziś wygraliśmy zdecydowanie :!: :!: :!: Doping był bardzo dobry, "młodzi" się sprawdzili, "starzy" jak zwykle na swoim wysokim poziomie :!: :!: :!: Oby było jeszcze lepiej.
Jak już Mikey wspominał, runął mit, grzecznych, kulturalnych "kibiców" z Gdyni. Wczoraj dało się usłyszeć "sędzia chuj", dziś "j... Wisłę". Czyżby brali przykład z tak krytykowanych przez siebie bandytów z Łodzi, Pabianic czy Krakowa :?:

Za tydzień dwa mecze w Gdyni. Hmm... podtrzymuję swoją opinię, że nie wygramy tam ani razu :? Obym się pomylił. Istnieje również możliwość, że możemy tam wygrać dwa razy, ale musielibyśmy grać tak jak dziś :!: :!: :!: :!:

Reasumując.
KOSZYKARKOM DZIĘKUJĘ ZA DZIŚ :!: :!: :!:
I PROSZĘ O JESZCZE :!:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 26 marca 2006, 23:01

Edzia pisze:
Mikey pisze:Co do ludzi znad morza... Znów runął mit o rzekomej kulturze lotosu (bo oczywuiscie ze my czy Włókniarz to chamy i bandyci to wiemy od dawna). Od początku śledzie darli ryja: j... Wisłę, Wisła j... jest...

Wiesz, Mikey, ja siedziałam w młynie i pragnę jedynie zaznaczyć, że jakiś idiota JEDEN (podkreślam: jeden) darł ryja tym tekstem. Dlaczego więc używasz liczby mnogiej, sugerując, że wszyscy kibice to skandowali. Dobrze wiesz, że to nie prawda i niepotrzebnie zaogniasz napiętą sytuację.




O meczu jutro. Dziś jedynie napiszę, że bardzo się cieszę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



Hmmm... Cała sytuacja mnie trochę zdziwiła. Ale powiem szczerze, że ja widziałem więcej osób. Najpierw "ciągnął" to jeden niezbyt trzezwy gość (chyba) ale później podłapała reszta. Tak ja to widziałem/słyszałem

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 26 marca 2006, 23:13

Edzia pisze:
Szymon pisze:(...)Jacintho- w obronie jeszcze nie najgorzej, ale w ataku.... KOMPLETNE DNO :!: :!: Niestey, ale kolejny raz wyszło na moje. Cały czas powtarzałem, by wstrzymać się nad zachwytami pod adresem tej zawodniczki, mówiłem by poczekać na bardziej wymagającego rywala. No i pierwszy poważny sprawdzian i porażka tej zawodniczki :!: (...)

No i co? Łyso Ci? Co dziś napiszesz o Jej grze? Nadal wychodzi na Twoje, mądralo? :twisted:



No i czego pyszczysz :!: :!: :!: :twisted:
Czemu nie byłaś taka mądra wczoraj i się tak nie produkowałaś:?:
Co :?: Nie chcesz nikomu podpaść i napisac otwarcie, że dana koszykarka zagrała padakę :?: Heh... w przeciwieństwie do Ciebie, ja nie mam takich dylematów i nie muszę robić żadnej ściemy.
I zawsze, jeśli któraś zawodniczka zagra źle (lub bardzo źle) ja o tym napiszę, bez owijania w bawełnę.

P.S. Wszyscy się cieszmy z dzisiejsze postawy Jacintho, jednak nie zapominaj, że to dopiero jeden TOp mecz tej zawodniczki. Czy będą następne :?: Oby, bo w przeciwnym razie to Tobie będzie łyso :!:

P.S.2. Wiesz co? Potrafię zrozumieć, że znasz się z ludźmi z Gdyni, że ich lubisz, ale miej odwagę i stwierdź, że słali bluzgi na Wisłę, i na sędziów. Przestań ich wybielać za wszelką cennę :!:
Heh... jeśli widziałaś że bluzgał jeden koleś, to proponuję następnym razem zdjąć okulary przeciwsłoneczne. Może widoczość się poprawi :?: :?:
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS





Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 26 marca 2006, 23:40

a nie mowilem??!!! Wszystko wraca do normy i Wisla i Włókaniarz wygraly swoje mecze. Fani Włókniarza moga byc moim zdaniem b. zadowoleni bo jakby nie patrzec ich druzyna rozbila dzis Lotos 17 punktami co naprawde dobrze rokuje na mecze w Gdynii.

Gratulacje.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 26 marca 2006, 23:56

sorki ze post pod postem ale teraz przecyztalem wszystkie wpisy po koncowym rezultacie.

W Krakowie tez jest taki zespol ktory bez przeklinania na Wisłę w mecuz nie moze sie obejsc.

To ze my jestesmy zdolni wyzywac Lotos to kazdy w Polsce wie ale zeby kulturalni , stawiani jako wzorzec kibicowanie wspaniali kibice Lotosu??? a to Ci historia :lol:

Ciekawym czy lotosiacy potrafią obrocic slowa w czyn bo my napewno tak.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 27 marca 2006, 00:04

Liquidor pisze:
Mikey pisze:Znów runął mit o rzekomej kulturze lotosu (bo oczywuiscie ze my czy Włókniarz to chamy i bandyci to wiemy od dawna). Od początku śledzie darli ryja: j... Wisłę, Wisła j... jest... Ciekawe czy ewentualnie w Krakowie tez by się odważyli... W trakcie meczu słali w stronę sektora Włókniarza fucki (z wzajemnoscią), młyn Włokniarza jest młody odwaga więc pełną gębą... W Łodzi czy jak podejrzewanm w Krakowie skończyłoby się niezłym p... za takie zachowanie :?


O, to ciekawe co piszesz :)

Mam tylko nadzieje że jeżeli dojdzie do meczów Wisły z Lotosem, to śledzie pojawią się u nas tym samym składem co w Pabach, bo głupio że p... dostały przypadkowe osoby :]





1. zmien podpis :!:
2. Zajmij się swoją drużyną i swoim dopingiem. Bo narazie nie jesteście najlepsi w kibicowaniu chodzi mi o koszykówke . Nikogo nie bronie ani nie atakuje po prostu zajmij się swoją drużyną :!:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 27 marca 2006, 00:08

KIBIC pisze:1. zmien podpis :!:


:lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol::lol:

to wy spiewacie j... Wisle to kolega chce sie z wami sprawdzic :)) my was okreslamy tylko jako kobietę lekkich obyczajow ;) oraz sympatyczne domowe zwierzatko lubiace błoto :))
2. Zajmij się swoją drużyną i swoim dopingiem. Bo narazie nie jesteście najlepsi w kibicowaniu chodzi mi o koszykówke . Nikogo nie bronie ani nie atakuje po prostu zajmij się swoją drużyną :!:



:lol: :lol: :lol:
wy tez nie jestescie najlepsi, sa lepsi od was

o zajmowaniu sie swoja druzyna powiadom kolegow zmeczu w Pabach moralizatorze bo oni w przeciwienstwie do nas zajmowali sie Wisla jak wiac po relacji niz lotosem.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Awatar użytkownika
Maryjan
Nowy na forum
Posty: 76
Rejestracja: 26 marca 2006, 23:29
Lokalizacja: Łódź - Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Maryjan » 27 marca 2006, 00:41

Jest takie powiedzenie ze rozgrywajacy jest przedluzeniem mysli trenera na boisku....mam nadzieje ze pani Beata Krupska Tyszkiewicz ja nie jest bo to swiadczyloby ze albo pan panie trenerze nie ma kompletnie zadnego pomyslu na gre albo po prostu nasza rozgrywajaca nie potrafi wdrozyc pana zamyslu na gre naszego zespolu.

Z calym szacunkiem dla pana trenera Herkta, ale pani Beata nie radzi sobie jako pierwsza rozgrywajaca.Na potwierdzenie tego mozna wymienic co najmniej kilka rzeczy jak chociazby brak organizacji gry w waznych momentach, problemy z wyprowadzeniem pilki z wlasnej polowy(prawie za kazdym razem nasza rozgrywajaca potrzebuje asysty dwoch wysokich)brak kontroli czasu na skonczenie akcji, glupie straty jak podania w rece.
Ani razu nie widzialem penetracji tej zawodniczki, gra jeden na jeden w ataku
jak i w obronie pozostawia wiele do zyczenia.Na plus mozna zapisac rzuty z dystansu.
Szczegolnie w pamieci utkwila mi jedna akcja:10 sekund do konca akcji,pilke trzyma pani Beata,nie ma kompletnie pomyslu na skonczenie akcji wiec podaje pilke do Micaeli i krzyczy rzucaj...Tak zachowuje sie pierwsza rozgrywajaca w polfinale o mistrzostwo Polski...Jakby nie bylo mistrzyni Europy.Typowym rozwiazaniem konca akcji jest pick and roll grany nie ze szczytu tylko z 45 stopni.

Ktos wczesniej w jednym z postow napisal ze Palka dobrze(chodzi zapewne o caloksztalt jej gry w dzisiejszym meczu)
Dobrze?Ok, ale gdzie i kiedy....bo niestety chyba nie dzisiaj.Nie potrafie zrozumiec dlaczego Agnieszka jak dostaje pilke na niskim czy wysokim centrze to gra tylem do kosza probujac przepchnac zawodniczke ktora wazy od niej dwa razy wiecej!Takiego czegos to jeszcze nie widzialem...nie sorry,widzialem...w cnba....
Dlaczego Palka nie zagra przodem do kosza wykorzystujac wlasnie to ze przeciwniczka jest ciezsza i wolniejsza.Ale szybkosc naszej zawodniczki tez zostawia wiele do zyczenia.Wnioskuje to z tego ze poza jedna akcja idywidualna w ciagu dwoch meczy nie zaprezentowala nic....
Jezeli chodzi o obrone...hmmm
Jezeli broni sie zawodnika wazacego znacznie wiecej od nas to nie broni sie go z tylu tylko z przodu.Poza tym brak kompletnie pomocy udzielanej Micaeli przeciw Bibrzyckiej.Brak zamkniecia lini koncowej przy penetracjach.
Ogladalem dwa mecze Wlokniarza i z cala pewnoscia mozna stwierdzic ze taktyka ktora graja nasze zawodniczki nie pozwala im na indywidualna gre jeden na jeden,a taktyka ma byc tylko ulatwieniem w rozegraniu akcji.Natomiast u nas wyglada to jak klepanie rozanica dzieki ktoremu splynie na nas laska w postaci punktow.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 27 marca 2006, 04:24

Spoznione, ale OLBRZYMIE GRATULACJE dla Włókniarza Pabianice!!! :))) Teraz wygrać w Gdyni i loooozik... ;))))

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 marca 2006, 06:57

1-1 w meczach PZU Polfy z Lotosem Gdynia

Obrazek
Pojedynek dwóch Agnieszek - Pałki (z lewej) i Bibrzyckiej.

Obrazek
Obrazek
Po raz pierwszy w historii polskiej koszykówki kobiecej mecz prowadziło trzech arbitrów, którzy i tak nie ustrzegli się błędów, faworyzując w pierwszym meczu drużynę Lotosu.

Dwa pierwsze półfinałowe spotkania o mistrzostwo Polski koszykarek między PZU Polfa Pabianice i Lotosem Gdynia, aktualnym mistrzem kraju, zakończyły się remisem. W sobotę minimalnie lepsze okazały się gdynianki, ale w niedzielę, z wyjątkiem pierwszej kwarty, na parkiecie dość wyraźnie dominował zespół gospodarzy.

Po raz pierwszy w historii polskiej koszykówki kobiecej mecz prowadziło trzech arbitrów, którzy i tak nie ustrzegli się błędów, faworyzując w pierwszym meczu drużynę Lotosu. Podopieczne trenera Tomasza Herkta w drugim pojedynku pokazały się z jak najlepszej strony. Można bez przesady uznać, że rozegrały najlepsze spotkanie w tym sezonie ligowym. Na uwagę zasługuje nie tylko świetnie zorganizowana gra obronna pabianiczanek, co pozwoliło poważnie ograniczyć swobodę działania rozgrywającej Lotosu Agnieszki Bibrzyckiej, ale także szybkie, pomysłowe, a przy tym skutecznie przeprowadzane przez nie akcje ofensywne.

Ręce same składały się do oklasków patrząc na fantastyczną, zawsze przy tym uśmiechniętą, grę Brazylijki Martins Jacintho Micaeli, czy dotrzymującej jej kroku Gabrieli Tomy, która wczoraj wystąpiła bez maski ochronnej, aby celniej rzucać na kosz. Ale nie tylko te dwie najlepsze wczoraj snajperki PZU Polfa można obdarzyć mianem bohaterek. Na słowa uznania zasłużyła cała pabianicka drużyna, która walczyła z ogromnym zaangażowaniem, starając się wyrównać poniesioną dzień wcześniej stratę. I plan ten został wykonany w 100 procentach.

Za tydzień obie rywalizujące strony spotkają się na parkiecie w Gdyni, gdzie rozegrają, zgodnie z regulaminem play off, dalsze dwa mecze półfinałowe. Jak wiadomo, w tym systemie walka toczy się do trzech zwycięstw. Rozstrzynięcie może zapaść już w Gdyni, jeżeli jedna ze stron wygra oba mecze. Przy jednym zwycięstwie mecz decydujący o awansie do finału zostanie rozegrany w Pabianicach.

Wczorajsze spotkanie było ucztą dla miłośników koszykówki. Ten wspaniały nastrój zakłóciło tylko nieodpowiedzialne zachowanie Agnieszki Bibrzyckiej, która ogromnie zdenerwowana rozmyślnie uderzyła w twarz Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Sędziowie odgwizdali tylko faul, zamiast usunąć zawodniczkę Lotosu z boiska.

PZU Polfa Pabianice - Lotos Gdynia 58:62 (14:16, 8:18, 21:13, 15:15) i 74:57 (22:23, 21:17, 16:11, 15:6)

PZU Polfa: Beata Krupska-Tyszkiewicz 13 i 5, Agnieszka Pałka 10 i 9, Emilia Lamparska 8 i 6, Jacintho Micaela 6 i 25, Leona Krystofova 6 i 5, Sylwia Wlaźlak 6 i6, Carla Martins Da Costa 5 i 0, Gabriela Toma 4 i 18;

Lotos: Agnieszka Bibrzycka 18 i 21, Gordana Kovacevic 12 i 14, Temeka Johnson 8 i 6, Ewelina Kobryn 7 i 10, Chelsea Newton 7 i 2, Rankica Sarenac 7 i 2, Magdalena Leciejewska 2 i 2, Paulina Pawlak 1 i 0.

Stan rywalizacji play off do trzech zwycięstw 1-1.

(m. st.) - Express Ilustrowany

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 marca 2006, 06:59

Koszykarki Lotosu w połowie drogi do finału

Polfa - Lotos Gdynia 58:62 (14:16, 8:18, 21:13, 15:15) i 74:57 (22:23, 21:17, 16:11, 15:6)
Polfa: Krupska-Tyszkiewicz 13 (1x3) i 5 (1), Pałka 10 i 9 (1), Lamparska 8 (1x3) 6, Krystofova 6 i 5, Jacintho 6 i 25 (1), Wlaźlak 6 i 6 (2), da Costa 5 (1x3) i 0, Toma 4 i 18.
Lotos: Bibrzycka 18 (1x3) i 21 (3), Kovacevic 12 i 14 (2), Johnson 8 i 6, Kobryn 7 i 10, Newton 7 i 2, Sarenac 7 i 17, Leciejewska 2 i 2, Pawlak 1 i 0, Riuchina - i 0.
Sędziowali: T. Kudlicki, M. Kowalski, G. Dziopak (sobota) oraz M. Ćmikiewicz i D. Włodkowski (niedziela). Widzów: 500 i 500.
Z zamiarem wygrania przynajmniej jednego z dwóch pierwszych spotkań półfinału play off jechały do Pabianic koszykarki Lotosu. Cel ten, przy wsparciu 100-osobowej grupy swoich najwierniejszych fanów, osiągnęły już w pierwszej grze. Mistrzynie Polski zaskoczyły swoje przeciwniczki bardzo agresywną obroną. O jej skuteczności świadczyła zaledwie 30-procentowa skuteczność, jaką koszykarki Polfy osiągnęły w rzutach za dwa pkt. Gdynianki w tym elemencie miały 42 procent skuteczności. Przewaga w grze obronnej Lotosu wyrażała się także w przechwytach 17-7 na korzyść drużyny trenera Krzysztofa Koziorowicza.
Największe kłopoty z trafianiem do gdyńskiego kosza miejscowe miały w drugiej kwarcie, którą przegrały 8:18. Choć do przerwy Polfa schodziła ustępowała Lotosowi różnicą 12 pkt. (22:34), w trzeciej kwarcie zdołała odrobić straty. Na szczęście Lotos miała w swoich szeregach Agnieszkę Bibrzycką, która przesądziła o końcowym sukcesie swojej drużyny w pierwszej grze. Kapitan Lotosu, oprócz zdobycia 18 pkt, miała w tym meczu także 8 zbiórek i 6 przechwytów. W przełomowym momencie spotkania trener Koziorowicz posadził na ławce rezerwowych Rankicę Sarenac i zdecydował się na wariant gry na cztery ?małe?. Na pozycji silnej skrzydłowej występowała w tym czasie Bibrzycka, którą na obwodzie skutecznie zastąpiła Gordana Kovacevic.
Drugi mecz nie był już dla gdynianek tak pomyślny. Jego losy rozstrzygnęły się na początku czwartej kwarty, którą gdynianki rozpoczynały z deficytem 8 pkt. (51:59). Taką stratę mogły jeszcze odrobić. Kilka strat sprawiło jednak, że przewaga gospodyń przekroczyła 10 pkt. i nadzieje na drugie zwycięstwo Lotosu trzeba odłożyć do najbliższej soboty.

Adam Suska - Dziennik Bałtycki

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 27 marca 2006, 07:01

Zwycięstwo i porażka koszykarek Lotosu Gdynia w półfinałach mistrzostw Polski

Planem minimum gdynianek w dwumeczu w Pabianicach było wygranie choć jednego spotkania. Udało się to już w sobotę, w niedzielę rywalki odrobiły straty.

KOSZYKÓWKA

- Mogę wyzwolić zaangażowanie, ale za sztukę trzeba zapłacić - tak trener Polfy Tomasz Herkt podsumował sobotnie spotkanie z Lotosem. Gospodynie miały ogromną szansę, by pokonać mistrzynie Polski. Nie zrobiły tego, bo nie miały w składzie gwiazd, które mogłyby zadecydować o wyniku. Takich jak Agnieszka Bibrzycka czy Gordana Kovacević, które przesądziły o wygranej gdynianek.

Mimo że pabianiczankom z Lotosem zawsze dobrze się grało, mało kto przypuszczał, że po pięciu meczach z AZS Poznań w ćwierćfinale zdołają zregenerować siły. Tym bardziej, że nie wystąpiła kontuzjowana Olga Pantelejewa, a Gabriela Toma z powodu kontuzji musiała zagrać w specjalnej masce. W środę rywalka złamała jej bowiem nos. Rumunka zaliczyła najsłabszy występ w play off, przez całe spotkanie musiała zmagać się nie tylko z rywalkami, ale przede wszystkim maską, która wyraźnie przeszkadzała jej w grze.

Polfa w pierwszych minutach dała się zaskoczyć, ale gdy na boisku pojawiła się Beata Krupska-Tyszkiewicz, pabianiczanki przestały seryjnie tracić punkty. Taki obrót zdarzeń był zaskakujący, bo niedawnych spotkań z AZS Krupska-Tyszkiewicz nie może zaliczyć do udanych. Jednak dzięki jej rzutom Polfa po pierwszej kwarcie przegrywała minimalnie. W drugiej Lotos szybko uspokoił sytuację. W 16. minucie - po rzucie Chelsea'y Newton - prowadził już wyraźnie (28:18). Gdynianki grały agresywnie w obronie, wymuszały straty i niecelne rzuty gospodyń.

Kiedy w ostatniej kwarcie za pięć fauli boisko opuściła Ewelina Kobryn, mogło się wydawać, że gospodynie wykorzystają osłabienie rywalek. Nic z tego. Zadecydowały o tym końcowe fragmenty meczu, w których Polfa nie potrafiła opanować emocji. Leona Krystofova popełniła faul w ataku, a Krupska-Tyszkiewicz dwa razy straciła piłkę. Mistrzynie Polski takich prezentów nie zmarnowały.

POLFA PABIANICE 58
LOTOS GDYNIA 62
Kwarty: 14:16, 8:18, 21:13, 15:15.

Polfa: Pałka 10, Lamparska 8 (1), Jacintho 6 (1), Wlaźlak 6, Toma 4 oraz Krupska-Tyszkiewicz 13 (1), Krystofova 6, da Costa 5.

Lotos: Bibrzycka 18 (1), Kovacevic 12, Johnson 8, Kobryn 7, Sarenac 7 oraz Newton 7, Leciejewska 2, Pawlak 1.



Drugie spotkanie zdecydowanie wygrała jednak Polfa. Początek był wyrównany, ale w końcówce zespół gospodarzy nie popełnił już błędów z pierwszego spotkania. Znakomicie zagrała także Toma i przede wszystkim Brazylijka Micaela Martins Jacintho. Dwa kolejne mecze w sobotę i niedzielę w Gdyni. W półfinale gra się do trzech zwycięstw.

POLFA PABIANICE 74
LOTOS GDYNIA 57
Kwarty: 22:23, 21:17, 16:11, 15:6.

Polfa: Jacintho 25 (1), Toma 18, Pałka 9 (1), Lamparska 6, Krupska-Tyszkiewicz 5 (1) oraz Wlaźlak 6 (2), Krystofova 5, da Costa 0.

Lotos: Bibrzycka 21 (3), Kovacevic 14 (2), Kobryn 10, Johnson 6, Sarenac 2 oraz Leciejewska 2, Newton 2, Pawlak 0, Ryukhina 0.

Jerzy Walczyk, Łódź, Michał Sielski (Gazeta Wyborcza)


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 95 gości