A więc tak.
Zaznaczam, że poniższa moja opinia o meczu dzisiejszym jest pisana na wyczucie, gdyż pochłoniety prowadzeniem dopingu, praktycznie meczu nie widziałem.
WYGRALIŚMY

Twierdza Pabianice nadal nie zdobyta
Nie zgadzam się z wypowiedzianymi tutaj opiniami, że niby DeForge słabo zagrała. Według mnie, gdyby nie Ona, to Wisła by popłynęła konkretnie. Powiem krótko. Znakomita zawodniczka, gwiazda jednym słowem

A do tego niezwykle urodziwa.... "na żywca" prezentuje się świetnie

Sądzę że Wisła powinna się bardzo starać by Anna została w Polsce na dłużej

Jeśli chodzi o resztę zawodniczek z Krakowa, to Skerović zagrała dobrze, Perovanović chyba też, nowa z Koszyc.... hmm.... według mnie co najwyżej poprawnie. Określiłbym ją mianem solidnej zawodniczki. Reszta Wiślaczek...... hmmm..... nie moge nic konkretnego powiedzieć. Jednak rzuciła mi się w oczy jedna kwestia. Wisła ma za krótką ławkę. Odniosłem wrażenie, że trener Omanic nie mógł "żonglować" składem.
Słowo o zawodniczkach zakontraktowanych w Pabianicach. Napewno WALCZYŁY i za to brawa się należą

Wyróżnilbym Pałkę (ostatnimi czasy - znakomita dyspozycja

), Krupską-Tyszkiewicz i Pantelejevą. Reszta zagrała poprawnie.
Wydaje mi się że wygraliśmy zasłużenie. Ja jednak czuje wielki niedosyt, gdyż uważam że byla dziś realna szansa na odrobienie strat z Krakowa. Zwłaszcza w pierwszej połowie zagraliśmy słabiej. Momentami zawodniczki zakontraktowane w Pabianicach grały niestarannie, nonszalancko i bez głowy. Uważam że już po pierwszej połowie mogliśmy spokojnie prowadzić 10 punktami... ehhh.... szkoda.... a gdy na kilka minut przed końcem meczu prowadziliśmy 11 oczkami byłem niemal peny że odrobimy straty z Krakowa. Niestety, kilka nieudanych akcji, rzuty DeForge i w końcówce sprawa wyniku była otwarta. Szkodaaaaa.......
Odnieślismy zwyciestwo nad niepokonaną Wisłą i to cieszy. Jednak w praktyce, ta victoria daje nam "jedynie" pewne 2 miejsce.
Reasumując. Wisła napewno zagrała lepiej w Pabianicach aniżeli śledzie. My.... nieco słabiej niż ze śledziami. Jednak obydwie drużyny udowodniły dziś na parkiecie, że w pełni zasługują na FINAŁ MISTRZOSTW POLSKI

Finał Włókniarz Pabianice - Wisła Kraków po 14 latach. I tego życzę obydwu drużynom
Słowo o dopingu. Wydaję mi się że wypadł dziś dobrze. Wychodziłem na meczu z siebie by to jakoś wyglądało i myślę że się udalo. Na sukces napewno mogę zaliczyć włączenie się w końcówce reszty hali w klaskanie. Heh.... ciężko z tym bywało w przeszłości ale dziś było super!
Słowa uznania muszę skierować w kierunku Wojteg'a ( stary.... Ty przez te lata się marnowałeś siedząc wśród "pismaków") oraz Edzi (bardzo jestem mile rozczarowany Twoją postawą). A niech żałują obrońcy "tolerancji" (pozdro Trenejro

), gdyż nie mieli okazji uczestniczyć w czymś wyjątkowym (nie poraz pierwszy do Pabianic przyjechała niepokonana drużyna i przegrała).
Specjalne podziękowania kieruję w stronę Przyjaciół z Olimpii Poznań

Żołnierz, Trojan, Czarny, Bury, Seba - WIELKIE DZIĘKI ZA WSPARCIE
Pozdrawiam również w tym miejscu dwoch kibiców ŁKS-u Łódź - Mikey'a i Norberta. Miło było pogadać.
P.S. A teraz czas poczytać forum i obejrzeć ten dzisiejszy szlagierowy pojedynek. W końcu zobaczę co działo się na parkiecie
