A kolejne fotki są dostępne
TUTAJ 
.
-------------------------------------------------------------------------------------
Defensywa po Polsku
Jak pokazało ostatnie spotkanie reprezentacji koszykarek z Chorwacją, nie tylko koszykarze potrafią bardzo dobrze grać w obronie i szybkim ataku. Polki swoją potyczkę z Chorwatkami wygrały nie tylko dzięki nieustępliwości i wierze w zwycięstwo, ale właśnie dzięki dobrej grze obronnej.
Po pierwszej, nieudanej potyczce z Niemkami wszyscy sympatycy żeńskiego basketu czuli lekki niedosyt. Porażka boli, zwłaszcza tak znacząca z głównym rywalem do pierwszego miejsca w grupie. Nic więc dziwnego, że presja oczekiwań wobec, jak wszyscy podkreślają, młodego zespołu wzrosła już przed drugą grupową rywalizacją o awans do finałów Mistrzostw Europy.
Jak na to wszystko zareagowały nasze koszykarki? W dużej mierze udało im się wyeliminować taktyczne mankamenty z pierwszej potyczki. Przede wszystkim jednak wciąż jeszcze mało ograne młode zawodniczki uwierzyły w swoje możliwości! W pierwszym meczu
Agnieszka Bibrzycka zdobyła co prawda 30 punktów, ale samemu w koszykówce mecz jest wygrać bardzo ciężko. Reszta przestraszonych partnerek z zespołu oddała tyle prób rzutów, co zapewne „
Biba” w pierwszych pięciu minutach gry. Wszystko to zostało wyeliminowane w Gorzowie Wielkopolskim.
Ewelina Kobryn pod nieobecność
Małgorzaty Dydek szalała pod tablicami, dość pewnie piłkę rozgrywała
Paulina Pawlak, a
Aleksandra Karpińska dała świetną zmianę nieskutecznej Bibrzyckiej.
Prawdziwy charakter zespół pokazał wtedy, kiedy mu nie szło najbardziej. Chorwatki chwyciły wiatr w żagle i raziły seriami rzutów z dystansu coraz bardziej bezradne gospodynie. Wtedy sygnał do ataku dała
Magdalena Leciejewska. To, co zawodniczka Lotosu Gdynia wyprawiała na parkiecie było niesamowite. Po akcji, w której najpierw przechwyciła piłkę na połowie boiska, a następnie piwotem minęła rywalkę i zdobyła punkty, nabrała dużo więcej pewności siebie. Zaczęła robić to, co potrafi najlepiej – bardzo dobrze ustawiając się pod koszem, zbierała kolejne piłki nie tylko spod bronionej, ale i atakowanej tablicy. Do tego popisała się dobrą skutecznością rzutową i tchnęła w Polki tak potrzebnego ducha walki.
Do tonu gry, jaki nadawała „Lecia” szybko przystroiła się
Aleksandra Karpińska. Oprócz
Leciejewskiej najbardziej waleczna i nieustępliwa zawodniczka na parkiecie. Nie można nie wspomnieć w tym momencie o
Elżbiecie Międzik, która w ważnych chwilach oddała celne trzy rzuty z dystansu.
Agnieszka Bibrzycka jak przystało na liderkę zespołu, udźwignęła ciężar zdobycia najważniejszych punktów w meczu, a
Paulina Pawlak pokonała nerwy, pewnie zdobywając ostatnie dwa punkty dla Polski, z linii rzutów osobistych.
Jak widać Polki to kobiety z nie lada charakterem. Nieustępliwość popłaca – w drugim, ciężkim meczu możemy zapisać na swoim koncie pierwsze zwycięstwo. Wszystko zaczęło się jednak w grze defensywnej. Agresywna obrona, połączona później z pressingiem na całym parkiecie zaowocowała bardzo szybko! Straty rywalek i stosunkowo łatwe punkty naszych zawodniczek pozwoliły na toczenie wyrównanej rywalizacji i odniesienie zwycięstwa. Trener
Koziorowicz przy każdej wypowiedzi podkreśla jak bardzo ważna jest dla tego młodego zespołu dobra, agresywna obrona i szybki atak. Kto wie, może po tych meczach eliminacyjnych zarówno Polek jak i Polaków cała Europa będzie mówić o defensywie po Polsku?
(Paweł Szatkowski)
* * * * * * * * * *
Oceniamy koszykarki za mecz z Chorwacją
Magdalena Leciejewska na piątkę! Oprócz niej serwis koszkadra.pl wyróżnił jeszcze kilka innych koszykarek. Przedstawiamy subiektywne oceny wystawione naszym zawodniczkom przez redakcję serwisu koszkadra.pl po wygranym meczu z Chorwacją 74:72.
Oceny w szkolnej skali 1-6.
A. Karpińska [na zdjęciu obok]: Nieustępliwa, waleczna. Nie było dla niej straconych piłek. W czasie 18. minut jakie spędziła na boisku oddała cztery rzuty z półdystansu. Wszystkie celne! Gorzej poszło zza linii 6,25cm, ale i tak świetny występ. Ocena:
5-
A. Chomać: Grała nie za wiele i nie za wiele też wniosła do gry. W pewnym momencie pogubiła się trochę w obronie, przez co rywalki zmniejszyły prowadzenie Polek. Na pewno stać ją na o wiele lepszy występ. Ocena
3-
N. Waligórska: W niespełna 10. minut trzy straty. Co prawda dała odetchnąć choć na chwilę Paulinie Pawlak, to jednak nie potrafiła wykorzystać swoich wysokich umiejętności. Ten mecz Natalii się nie udał. W potyczce ze Szwedkami musi być lepiej! A na razie… Ocena.
2+
P. Pawlak: Spędziła wiele minut na parkiecie, nękana na przemian przez Chorwatki. Mimo to dość pewnie rozgrywała akcje naszej reprezentacji. Przede wszystkim wykonała dwa skuteczne rzuty z linii rzutów osobistych, które przypieczętowały zwycięstwo Polek. Szkoda tylko, że Paulina zupełnie nie mogła wstrzelić się w kosz z gry. Ocena.
4+
A. Bibrzycka: Ten mecz nie należał do najlepszych w jej karierze. „Biba” w tym spotkaniu była podwajana, a nawet potrajana, a mimo to rzucała i rzucała. Nie zawsze jednak skutecznie. Dobrze, że wreszcie zaczęła trochę podawać. I jak przystało na liderkę, wzięła na siebie ciężar zdobycia najważniejszych, przełomowych punktów w spotkaniu. Nie było źle, ale na pewno Bibę stać na dużo więcej, niż w niedzielę. Liczymy na to w kolejnych meczach! Ocena.
4
E. Międzik: Walczyła pod obiema tablicami i straszyła celnymi próbami z dystansu. Ela zagrała bardzo dobre spotkanie. Nie zmieni tej opinii nawet nieudany dwutakt sam na sam z koszem. Więcej pewności w grze! Ocena.
4
J. Żurowska: „Justine” nie grała zbyt długo. Jeszcze trochę niepewna w swoich poczynaniach, nie pokazała tego na co ją stać. Kolejnym rywalem teoretycznie najsłabsze Szwedki. Może wtedy da większą próbkę swoich umiejętności? Ocena.
3
E. Kobryn: Bardzo pewny punkt pod koszem. Gdy tylko znalazła się pod tablicami rywalek, rzadko udawało się którejkolwiek z Chorwatek ją zatrzymać! Szkoda tylko tych niepotrzebnych szybkich fauli, po których trener Koziorowicz nie miał wyjścia i chcąc zachować Ewkę do końca w grze musiał ściągnąć ją z boiska. W kolejnych meczach Ewka musi zachować więcej zimnej krwi i nie popełniać seryjnie niepotrzebnych fauli. Ocena.
5-
M. Leciejewska: Bohaterka tego spotkania. Najlepszy występ w seniorskiej kadrze. Dała przykład wszystkim młodym koleżankom i tchnęła w nie ducha walki! Zbiórki, przechwyty, punkty! Aż miło patrzeć, jak talent „Leci” rozwija się z meczu na mecz. Oby tak dalej! Ocena.
5
Bez oceny: Edyta Błaszczak, Natalia Mrozińska, Joanna Czarnecka - nie wystąpiły z meczu z Chorwacją.
(Paweł Szatkowski, ag)
(źródło:
www.koszkadra.pl )