O i le ja , Hermes , Matrix , Septymiusz czy Szatek jesteśmy z Torunia. Obstawiam , że Anatol też - nie rozumiem czemu Anatol się przekrzykuje z Hermesem. ,,jesteś do skreślenia '' - no sorry Anatol - co to ma być ?
Ludzie - to dopiero pierwszy mecz. Nie ulega wątpliwości , że dziewczyny zagrały porażająco słabo. Bo przecież w zeszłych latach potrafiliśmy przehrywać - ale po pasjonujących bojach - czy to z Wislą , Lotosem , Gorzowem
Nawet rok temu z Odrą była wtopa - ale tam gra była płynna , przemyślane akcje.
Tutaj z kolei od początku spotkania był totalny chaos !!! Żadnej akcji składnej , tylko wszystko ,,szarpane'' - nawet nieliczne kontry były z trudem wykańczane , a najczęściej...pudłowane.
Można przegrać i szukać pozytywów - tyle że po tym meczu trudno o takowe.
W obronie nasze dziewczyny zagrały żenująco słabo - przynajmniej do przerwy. Bo po przerwie sam Lider przestał trafiać. Gdyby Gajda z Małaszewską zagrały bardziej pomysłowo - a Maksimović wykorzystała te sytuacje które miała - mimo fatalnej gry - to ten mecz byśmy wygrali w cuglach. I nie było by sytuacji gdy Lider prowadził +17 . Sukces że dziewczyny to odrobiły dość szybko ale trochę sił to kosztowało - Maksimović na pewno - i wtedy EDO powinien dał jej odpocząc - tymczasem niepilnowana KOC trafiła za 3 pkt - chyba ją wtedy Mazić kryła - a raczej...nie kryła...
Ogólnie słabe krycie - dziewczyny nic nie grały. Można by tak w kółko gadac ale wiekszego sensu nie ma.
Dziewczyny muszą się zrehabilitować w Łodzi z Widzewem i to zrobią...
Odnośnie Mazić - poziomem niestety zbliża się do...Aidy Pilav czyli troszkę za mało jak na zagraniczne wzmocnienie. COCKS - w obronie bardzo dobra - jeśli wzmocni atak - to kto wie. Potencjał jest. Niemal jak u Richards