Chełmskiego dopingu nie komentuję, choć w tv nie prezentował się aż tak znów okazale, jak niektórzy tu go widzą
Meblotap : Polfa 59:73
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- czarny
- Młodzik
- Posty: 570
- Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
- Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
- Kontaktowanie:
Ja byłem w Łodzi raz i szczerze mówiąc zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie. Siedziałem przy ławce zespołu gości, czyli właściwie jak najdalej od Klubu Kibica a słyszałem ich tak, jak gdyby stali za moimi plecami, na dodatek jak włączyli "play" to przerwali dopiero, gdy zawodniczki zeszły do szatni. Pół pierwszej kwarty musiałem oswajać się z tym niesamowitym hukiem, który tam panował (współczuję zawodniczkom przyjezdnym
)
Chełmskiego dopingu nie komentuję, choć w tv nie prezentował się aż tak znów okazale, jak niektórzy tu go widzą
Obym jeszcze kiedyś przekonał się naocznie (i nausznie) że tv nieco to zniekształca
Na dzień dzisiejszy mały + dla Łodzi 
Chełmskiego dopingu nie komentuję, choć w tv nie prezentował się aż tak znów okazale, jak niektórzy tu go widzą

you're as good as your last performance
mati pisze:No Mickey ma racje. Miałem możliwość bycia w Łodzi dwa razy nawet. Doping niestety nieporównywalny do tego w Chełmie. Nawprawdę łódzcy kibice zaimponowali mi bardzo. Po Chełmskich spodziewałem się więcej.
Mati wszystko sie zgadza ale na "kulture kibicowania" pracuej sie latami. Nie chce wspominac w ile mamy to nadrobic. W tym roku dochodzi jeszcze fakt ze praktycznie nie ma czegos takiego jak wladze klubowe i i choc jest sporo pomyslow sa trudne do zrealizowania. Planujemy na Ostrovie zwiekszyc publicznosc do jakiegos 1000 ale musi na to byc zgoda wladz a ta ciezko uzyskac od "prezesa za szyba".
Pytanie czy duzo ludzi z KK ŁKS chodzi na piłkę nożną ?
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Zyzia pisze:.
Nigdzie nie jest ani napisane ,ani powiedziane,że kibic na mecz ma przychodzić po to żeby śpiewać,machać flagami ,czy też klaskać.
Oto hasło z encyklopedii:
kibic (niem. Kiebitz zool. ?czajka?) 1. osoba oglądająca zawody sportowe. 2. osoba sympatyzująca z daną drużyną, klubem sportowym;fan tego klubu. 3. przen., pot. osoba przyglądająca się z boku zachodzącym wydarzeniom.
z tego jasno wynika,że ani Mickey ,ani mati niestety ale nie mają racji
Ok przyglądaj się z boku zachodzącym wydarzeniom - "KIBICU"
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


czarny pisze:Ja byłem w Łodzi raz i szczerze mówiąc zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie. Siedziałem przy ławce zespołu gości, czyli właściwie jak najdalej od Klubu Kibica a słyszałem ich tak, jak gdyby stali za moimi plecami, na dodatek jak włączyli "play" to przerwali dopiero, gdy zawodniczki zeszły do szatni. Pół pierwszej kwarty musiałem oswajać się z tym niesamowitym hukiem, który tam panował (współczuję zawodniczkom przyjezdnym)
To teraz Czarny pomyśl, że tak z 10-15 lat temu było trzy razy głośniej
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Szymon pisze:Zyzia pisze:.
Nigdzie nie jest ani napisane ,ani powiedziane,że kibic na mecz ma przychodzić po to żeby śpiewać,machać flagami ,czy też klaskać.
Oto hasło z encyklopedii:
kibic (niem. Kiebitz zool. ?czajka?) 1. osoba oglądająca zawody sportowe. 2. osoba sympatyzująca z daną drużyną, klubem sportowym;fan tego klubu. 3. przen., pot. osoba przyglądająca się z boku zachodzącym wydarzeniom.
z tego jasno wynika,że ani Mickey ,ani mati niestety ale nie mają racji
![]()
![]()
![]()
![]()
hahahaha.... teraz to mnie powaliłeś
![]()
Ok przyglądaj się z boku zachodzącym wydarzeniom - "KIBICU"![]()
![]()
a ty wielki kibicu Szymonie czytaj ze zrozumienim
czy ja gdzieś napisałem że stoję z boku i się przyglądam kibicowaniu
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Zyzia pisze:Szymon pisze:Zyzia pisze:.
Nigdzie nie jest ani napisane ,ani powiedziane,że kibic na mecz ma przychodzić po to żeby śpiewać,machać flagami ,czy też klaskać.
Oto hasło z encyklopedii:
kibic (niem. Kiebitz zool. ?czajka?) 1. osoba oglądająca zawody sportowe. 2. osoba sympatyzująca z daną drużyną, klubem sportowym;fan tego klubu. 3. przen., pot. osoba przyglądająca się z boku zachodzącym wydarzeniom.
z tego jasno wynika,że ani Mickey ,ani mati niestety ale nie mają racji
![]()
![]()
![]()
![]()
hahahaha.... teraz to mnie powaliłeś
![]()
Ok przyglądaj się z boku zachodzącym wydarzeniom - "KIBICU"![]()
![]()
a ty wielki kibicu Szymonie czytaj ze zrozumienim![]()
czy ja gdzieś napisałem że stoję z boku i się przyglądam kibicowaniu
Kolejna sprawa to przestań tu wymyślać. Chłopaki z Ostrowa otwarcie przyznali że ełkaesiacy są lepsi od Was! Ale nie, Wy jak zwykle odwracacie sprawę, p... jakieś głupoty o wielkości hali, o tym że nie macie z kim załatwić sprawy oprawy meczu a na koniec Ty przytaczasz durną regułkę z encyklopedii! Czy aż tak trudno przyznać że ktoś jest lepszy??? Wy chyba ciągle myślicie że przyznane kiedyś tam wyróżnienie nadal obowiązuje???
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Ale dlaczego stawiasz sprawę na zasadzie racja-nieracja? Pytanie brzmiało kto ma aktywniejszych, bardziej zaprawionych kibiców i odpowiedzi o "racji" chyba nie należą do własciwych. Bez aluzji do którychkolwiek kibiców- "mężczyzną będzie zarówno ten który ma jaja, jest szarmancki, odważny, uczciwy itd itd jak i tchórz, fajtłapa, damski bokser, cienias itd itd" Kwestią jest nasze podejście i odbiór a nie definicja encyklopedyczna.Zyzia pisze:z tego jasno wynika,że ani Mickey ,ani mati niestety ale nie mają racji
P.S. Odrobina prywaty-Gratuluję Olu zdanego egzaminu, nareszcie! Bardzo się cieszę -ot taki kaprys


Mikey pisze:Ja się zastanawiam czy ktokolwiek nie chodzi?Cavek pisze:
Pytanie czy duzo ludzi z KK ŁKS chodzi na piłkę nożną ?ŁKS to ŁKS, Lisu juz tu palce na klawiaturze pozdzierał tłumacząc ze nie ma podziału na kibiców kosza i nożnej
Jesteśmy kibicami Łódzkiego Klubu Sportowego a nie jednej sekcji
Ech to po co cale to gadanie. Wstyd by bylo jakbyscie nie umieli tak krzyknac zeby cala Wasza salka sie nie zatrzesla :p Pozdro dla Rodowitych Łodzian
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Hehee lata darcia twarzy czy to mróz czy słota na stadionie robi swoje. To prawda - darcie sie na sali to pikuś z obowiązkiem dzierania gardła na powietrzu. Na ostatnich derbach starciłem głos na pół godziny przed pierwszym gwizdkiemCavek pisze:
Ech to po co cale to gadanie. Wstyd by bylo jakbyscie nie umieli tak krzyknac zeby cala Wasza salka sie nie zatrzesla :p Pozdro dla Rodowitych Łodzian


-
simon nzl
Istotnie - jeśli z calego wiersza do druku nadaje się tylko wykrzyknik na końcu...
Fakt - "plenerowa" zaprawa w dopingu czyni, że ten halowy jest latwy lekki i przyjemny - hala naprawdę pomaga w efekcie. Co oczywiście nie zmiania jego wartości. Ale tu nie chodzi tylko o glośność - w dopingu liczy się repertuar, różnorodność form, zgranie, wciągnięcie calej hali do zabawy - to także oprawy: flagówki, banoniady, szarfy, sektorówki.
Nie byoby zabawnie caly mecz drezć się: eelll, kaaa, esss ! i walić w bęben (albo i w coś gorszego
)
Istotnym elementem są pelne piosenki, pieśni i kibice znający ich slowa. Macha się barwami także nie kiedykolwiek tylko w odpowiednich momentach dopingu.
Nie rozumiem natomiast trąbiących i wyjących na różnym sprzęcie - choć akurat w koszykówce jest to dla mnie uzasadnione przy meczu na styku i tylko podczas akcji rywala.
Fakt - "plenerowa" zaprawa w dopingu czyni, że ten halowy jest latwy lekki i przyjemny - hala naprawdę pomaga w efekcie. Co oczywiście nie zmiania jego wartości. Ale tu nie chodzi tylko o glośność - w dopingu liczy się repertuar, różnorodność form, zgranie, wciągnięcie calej hali do zabawy - to także oprawy: flagówki, banoniady, szarfy, sektorówki.
Nie byoby zabawnie caly mecz drezć się: eelll, kaaa, esss ! i walić w bęben (albo i w coś gorszego
Istotnym elementem są pelne piosenki, pieśni i kibice znający ich slowa. Macha się barwami także nie kiedykolwiek tylko w odpowiednich momentach dopingu.
Nie rozumiem natomiast trąbiących i wyjących na różnym sprzęcie - choć akurat w koszykówce jest to dla mnie uzasadnione przy meczu na styku i tylko podczas akcji rywala.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


