wracajac do meczu z lotosem to malo co z pawlakową nie rzuciły sie sobie do gardeł, bo obie grają agresywnie i mamy tego skutki... oby sie nie skończylo to tak jak z powel i skerovic... wera niech gra swoje i tyle.
ps
wrcia tylko nie bij nikogo
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!
No co ty? pisze:MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!
Chyba pierwszy raz byles na ampach... jakbys gral na kacu to tez bys wszystkich chcial pobic a tym bardziej te z jeleniej gory:) pozdro
Edzia pisze:AZS PWSZ Sowood Gorzów - Azoty Meblotap Chełm 74:67
Naszym dziewczynom szło w sobotę jak po grudzie. W końcówce to one były jednak uważniejsze i skuteczniejsze. Pomogła trochę kontuzja niesamowitej snajperki Anny Szyćko. Kończymy sezon zasadniczy z dobrym bilansem dziewięciu wygranych i przegranych.
26-letnia Szyćko miała w swojej karierze kilka zakrętów spowodowanych kontuzjami. Kto wie, czy taki mecz jak ten sobotni w Gorzowie, nie będzie dla niej przełomowym. Szyćko grała rewelacyjnie. W niecałe trzy kwarty zdobyła aż 30 pkt. Trafiła siedem z 10 rzutów za 3 pkt. Swojego rekordu nie mogła niestety bardziej wyśrubować, bo los znów ją ukarał. Najlepsza koszykarka Azotów Meblotapu boleśnie wybiła palec. - To nie przychodzi samo, nad rzutem trzeba cały czas pracować - opowiadała koszykarka. - Taka wyśmienita skuteczność nie zdarza się jednak za często, przyznaję że miałam dziś swój dzień i żałuję, że nie mogłam zostać na boisku do końca. Mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego, bo ręka mocno boli.
Tak dziwnie atakującego zespołu jak ten z Chełma jeszcze w Gorzowie nie widzieliśmy. Meblotap nie rozgrywał długich, poukładanych akcji. Całą grę opierał na bardzo zwinnych Białorusince Natalii Marchance i Ukraince Marynie Sazonenko, które wbiegały pod kosz i w ostatniej chwili próbowały oddać piłkę do centra lub na obwód. Początek meczu wskazywał, że w ekstraklasie tak nic się nie ugra (Meblotap, mimo naprawdę przyzwoitego składu, przegrał siedem ostatnich pojedynków). Trzymający się taktyki i bardziej konsekwentny AZS PWSZ Sowood prowadził już 33:23. Gorzowianki opadły jednak z sił, dały sobie też narzucić styl gry rywalek. Zaczęła się wymiana ciosów, w której zdecydowanie lepiej czuł się Meblotap.
Kłopoty mieliśmy aż do czwartej kwarty. Z gry wypadła wspomniana wcześniej Szyćko. Trener Sławomir Depta nie mógł też skorzystać z wypożyczonej z Lotosu Aleksandry Chomać, która na jednym z treningów już w Gorzowie (ekipa z Chełma przyjechała do nas w środę, prosto po meczu ligowym w Poznaniu) skręciła nogę. Koszykarki AZS PWSZ Sowood ponownie nacisnęły w obronie, zaczęły też szukać swojej liderki Justyny Żurowskiej. 21-latka była w sobotę po prostu świetna. Trafiła 15 z 19 rzutów z gry i na swoim koncie zapisała 30 pkt. Do tego dołożyła 9 zbiórek. Po jej rzucie gorzowianki wyszły na prowadzenie 62:61 i nie oddały go już do końca spotkania. - Ten mecz był super, ale marzy mi się, aby podobna skuteczność była moim atutem w każdy spotkaniu - powiedziała Żurowska. - Jeszcze mam problemy z równą formą. Może od dziś będą one tylko wspomnieniem? Przed nami mecze play-off z CCC Polkowice, na które powinnam zachować taką dyspozycję.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 74:67 (29:20, 13:21, 12:16, 20:10)
AZS PWSZ: Żurowska 30, Karpińska 12, Żyłczyńska 11 (1), Czubak 2, Kaszewska oraz Czarnecka 10, Kozdroń 7 (1), Toporowska 2, Zalesiak, Banaszkiewicz.
Azoty: Szyćko 30 (7), Marchanka 9 (1), Da Silva 8, Żurkowska 4, Szymczak-Górzyńska 3 oraz Sazonenko 12 (1), Piątkowska 1, Chomicka.
WYNIKI 18. KOLEJKI
CCC Polkowice - Kolegium Karkonowskie AZS Jelenia Góra 84:59, AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 68:49, ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53:76, Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 54:71.
Ireneusz Klimczak
TRENERZY O MECZU
Dariusz Maciejewski
AZS PWSZ Sowood Gorzów
Było widać, że gramy trzeci mecz w ciągu tygodnia. Na początku wyszliśmy agresywnie w obronie, prowadziliśmy, ale z czasem mieliśmy coraz większe trudności, aby ustać przeciwniczkom. Przeszliśmy do strefy, na którą rywalki znalazły super broń, rzuty z dystansu. Na szczęście w decydującym momencie wykrzesaliśmy z siebie jeszcze trochę determinacji i w czwartej kwarcie to znów my byliśmy górą. Kilka przechwytów, wreszcie dwie nasze trójki, dały nam trochę spokoju na ostatnie minuty. Cieszy mnie, przy kontuzji Agnieszki Szott, piąte miejsce. Jestem bardzo zadowolony, że we wszystkich meczach oprócz Lotosu, który się po nas przejechał, było wiele walki, dramaturgii. Taka koszykówka musi podobać się kibicom.
Sławomir Depta
Azoty Meblotap Chełm
Bardzo liczę, że mój zespół zwyżkę formy potwierdzi w play-off, gdzie gra zaczyna się od nowa. Jak pokazał choćby mecz w Gorzowie walka o piąte miejsce jest realna. Cieszę się, że stworzyliśmy fajne, telewizyjne widowisko. Oczywiście błędy się zdarzały, czasami było trochę chaosu, ale w całości podaliśmy kibicom, także tym przed telewizorami, całkiem niezły mecz. Jednej rzeczy gorzowianom bardzo zazdroszczę. Niesamowitej publiczności, która była z waszym zespołem od początku do końca i co ważne wspierała ją w kulturalny sposób. Szkoda przegranej, ale na szczęście nic ona nas nie kosztowała. Byliśmy blisko przeciwnika w Poznaniu, teraz w Gorzowie. Wygląda na to, że na wyniki korzystniejsze dla nas musimy jeszcze chwilkę poczekać.
not. iki
(źródło: www.gazeta.pl - Gorzów Wielkopolski)
No co ty? pisze:MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!
Chyba pierwszy raz byles na ampach... jakbys gral na kacu to tez bys wszystkich chcial pobic a tym bardziej te z jeleniej gory:) pozdro
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości