AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - Azoty Meblotap Chełm 74:67

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
thomas72
Młodzik
Posty: 587
Rejestracja: 29 listopada 2004, 23:56
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Postautor: thomas72 » 27 lutego 2006, 13:12

ja uwazam ze sper ze wera jest taka zadziorą... ktyje agresywnie swoja zawodniczke, chociaz na pograniczu faulu.
wracajac do meczu z lotosem to malo co z pawlakową nie rzuciły sie sobie do gardeł, bo obie grają agresywnie i mamy tego skutki... oby sie nie skończylo to tak jak z powel i skerovic... wera niech gra swoje i tyle.
ps
wrcia tylko nie bij nikogo :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 lutego 2006, 16:57

AZS PWSZ Sowood Gorzów - Azoty Meblotap Chełm 74:67



Naszym dziewczynom szło w sobotę jak po grudzie. W końcówce to one były jednak uważniejsze i skuteczniejsze. Pomogła trochę kontuzja niesamowitej snajperki Anny Szyćko. Kończymy sezon zasadniczy z dobrym bilansem dziewięciu wygranych i przegranych.



26-letnia Szyćko miała w swojej karierze kilka zakrętów spowodowanych kontuzjami. Kto wie, czy taki mecz jak ten sobotni w Gorzowie, nie będzie dla niej przełomowym. Szyćko grała rewelacyjnie. W niecałe trzy kwarty zdobyła aż 30 pkt. Trafiła siedem z 10 rzutów za 3 pkt. Swojego rekordu nie mogła niestety bardziej wyśrubować, bo los znów ją ukarał. Najlepsza koszykarka Azotów Meblotapu boleśnie wybiła palec. - To nie przychodzi samo, nad rzutem trzeba cały czas pracować - opowiadała koszykarka. - Taka wyśmienita skuteczność nie zdarza się jednak za często, przyznaję że miałam dziś swój dzień i żałuję, że nie mogłam zostać na boisku do końca. Mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego, bo ręka mocno boli.

Tak dziwnie atakującego zespołu jak ten z Chełma jeszcze w Gorzowie nie widzieliśmy. Meblotap nie rozgrywał długich, poukładanych akcji. Całą grę opierał na bardzo zwinnych Białorusince Natalii Marchance i Ukraince Marynie Sazonenko, które wbiegały pod kosz i w ostatniej chwili próbowały oddać piłkę do centra lub na obwód. Początek meczu wskazywał, że w ekstraklasie tak nic się nie ugra (Meblotap, mimo naprawdę przyzwoitego składu, przegrał siedem ostatnich pojedynków). Trzymający się taktyki i bardziej konsekwentny AZS PWSZ Sowood prowadził już 33:23. Gorzowianki opadły jednak z sił, dały sobie też narzucić styl gry rywalek. Zaczęła się wymiana ciosów, w której zdecydowanie lepiej czuł się Meblotap.

Kłopoty mieliśmy aż do czwartej kwarty. Z gry wypadła wspomniana wcześniej Szyćko. Trener Sławomir Depta nie mógł też skorzystać z wypożyczonej z Lotosu Aleksandry Chomać, która na jednym z treningów już w Gorzowie (ekipa z Chełma przyjechała do nas w środę, prosto po meczu ligowym w Poznaniu) skręciła nogę. Koszykarki AZS PWSZ Sowood ponownie nacisnęły w obronie, zaczęły też szukać swojej liderki Justyny Żurowskiej. 21-latka była w sobotę po prostu świetna. Trafiła 15 z 19 rzutów z gry i na swoim koncie zapisała 30 pkt. Do tego dołożyła 9 zbiórek. Po jej rzucie gorzowianki wyszły na prowadzenie 62:61 i nie oddały go już do końca spotkania. - Ten mecz był super, ale marzy mi się, aby podobna skuteczność była moim atutem w każdy spotkaniu - powiedziała Żurowska. - Jeszcze mam problemy z równą formą. Może od dziś będą one tylko wspomnieniem? Przed nami mecze play-off z CCC Polkowice, na które powinnam zachować taką dyspozycję.



AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 74:67 (29:20, 13:21, 12:16, 20:10)

AZS PWSZ: Żurowska 30, Karpińska 12, Żyłczyńska 11 (1), Czubak 2, Kaszewska oraz Czarnecka 10, Kozdroń 7 (1), Toporowska 2, Zalesiak, Banaszkiewicz.

Azoty: Szyćko 30 (7), Marchanka 9 (1), Da Silva 8, Żurkowska 4, Szymczak-Górzyńska 3 oraz Sazonenko 12 (1), Piątkowska 1, Chomicka.



WYNIKI 18. KOLEJKI

CCC Polkowice - Kolegium Karkonowskie AZS Jelenia Góra 84:59, AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 68:49, ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53:76, Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 54:71.


Ireneusz Klimczak



TRENERZY O MECZU

Dariusz Maciejewski
AZS PWSZ Sowood Gorzów

Było widać, że gramy trzeci mecz w ciągu tygodnia. Na początku wyszliśmy agresywnie w obronie, prowadziliśmy, ale z czasem mieliśmy coraz większe trudności, aby ustać przeciwniczkom. Przeszliśmy do strefy, na którą rywalki znalazły super broń, rzuty z dystansu. Na szczęście w decydującym momencie wykrzesaliśmy z siebie jeszcze trochę determinacji i w czwartej kwarcie to znów my byliśmy górą. Kilka przechwytów, wreszcie dwie nasze trójki, dały nam trochę spokoju na ostatnie minuty. Cieszy mnie, przy kontuzji Agnieszki Szott, piąte miejsce. Jestem bardzo zadowolony, że we wszystkich meczach oprócz Lotosu, który się po nas przejechał, było wiele walki, dramaturgii. Taka koszykówka musi podobać się kibicom.


Sławomir Depta
Azoty Meblotap Chełm

Bardzo liczę, że mój zespół zwyżkę formy potwierdzi w play-off, gdzie gra zaczyna się od nowa. Jak pokazał choćby mecz w Gorzowie walka o piąte miejsce jest realna. Cieszę się, że stworzyliśmy fajne, telewizyjne widowisko. Oczywiście błędy się zdarzały, czasami było trochę chaosu, ale w całości podaliśmy kibicom, także tym przed telewizorami, całkiem niezły mecz. Jednej rzeczy gorzowianom bardzo zazdroszczę. Niesamowitej publiczności, która była z waszym zespołem od początku do końca i co ważne wspierała ją w kulturalny sposób. Szkoda przegranej, ale na szczęście nic ona nas nie kosztowała. Byliśmy blisko przeciwnika w Poznaniu, teraz w Gorzowie. Wygląda na to, że na wyniki korzystniejsze dla nas musimy jeszcze chwilkę poczekać.


not. iki




(źródło: www.gazeta.pl - Gorzów Wielkopolski)
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 27 lutego 2006, 17:12

Pech snajperki

Obrazek
O każdą piłkę toczył się twardy bój. Tu walczą o nią Katarzyna Czubak (w białym stroju) i liderka chełmianek Anna Szyćko.
(fot. Paweł Siarkiewicz)


Wbrew przedmeczowym prognozom, koszykarki z Chełma nie były łatwymi rywalkami. Zagrały w sobotę z wielką determinacją, będąc o krok od sprawienia niespodzianki.


Pierwsza kwarta toczyła się pod dyktando gorzowianek, które w końcówce, dzięki akcjom Justyny Żurowskiej, Joanny Czarneckiej i Aleksandry Karpińskiej, odskoczyły rywalkom na dziewięć ,,oczek''. W zespole z Chełma prym wiodła doświadczona Anna Szyćko, mająca już na koncie 11 pkt. (w tym dwie ,,trójki''). W drugiej odsłonie dzielnie wsparła ją Marina Sazonienko, więc wynik był wciąż bliski remisu. W Meblotapie nie grała wypożyczona z Lotosu środkowa Aleksandra Chomać, która w przerwie powiedziała nam: - To skutki ostatniego meczu. Mam problemy ze stopą, a dopiero prześwietlenie wykaże, co się z nią stało. Dopinguję więc koleżanki i wierzę, że w drugiej połowie zagrają równie dobrze, a ich skuteczność w ataku utrzyma się do końca meczu.
W trzeciej kwarcie koncert gry dała znów Szyćko, aż czterokrotnie trafiając zza linii 6,25 m (po trzech kwartach miała już na koncie siedem takich rzutów!). - W ekstraklasie zdarzyło mi się to po raz pierwszy - przyznała później. W końcówce kwarty miała jednak pecha, bo wybity kciuk uniemożliwił jej dalszą grę. Pozbawione swej liderki chełmianki, jakby straciły wiarę w zwycięstwo, zwłaszcza, że raz po raz dziurawiła ich kosz fantastycznie skuteczna Żurowska, mająca w sobotę blisko 80 procent celności rzutów z gry! Trafieniami za trzy punkty popisały się natomiast Marta Żyłczyńska i Magdalena Kozdroń, co przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść gorzowianek.
Zapytana po meczu, czy był to jej najlepszy występ w tym sezonie, Żurowska odrzekła:
- Jestem z niego bardzo zadowolona, bo całą rundę zasadniczą czekałam, aby zagrać na tak wysokim procencie skuteczności. Mam nadzieję, że utrzymam ją już do końca sezonu.
Weronika Toporowska nie była tak groźna, jak trzy dni wcześniej w meczu z Lotosem. - Koncentrowałam się nie na zdobywaniu punktów, tylko na dokładnym rozgrywaniu piłki - tłumaczyła. - Przeciwniczki były dziś bowiem bardzo dobrze dysponowane rzutowo, więc każda strata groziła konsekwencjami. My nie ustrzegłyśmy się błędów, które wynikały chyba z niedostatku koncentracji, a także ryzykownych podań w szybkim ataku.

AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW WLKP. - AZOTY MEBLOTAP AZS CHEŁM 74:67 (29:20, 13:21, 12:16, 20:10).
AZS PWSZ: Żurowska 30, Karpińska 12, Żyłczyńska 11, Czubak 2 i Kaszewska 0 oraz Czarnecka 10, Kozdroń 7, Toporowska 2, Zalesiak i Banaszkiewicz po 0.
AZOTY MEBLOTAP: Szyćko 30, Marczanka 9, Da Silva 8, Żurkowska 4 i Szymczak-Górzyńska 3 oraz Sazonienko 12, Piątkowska 1 i Chomicka 0.
Sędziowali: Tomasz Kudlicki i Robert Zieliński (obaj z Warszawy). Widzów 800.


JANUSZ DOBRZYŃSKI




(źródło: www.gazetalubuska.pl )
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
elen
Kadet
Posty: 1461
Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
Kontaktowanie:

Postautor: elen » 27 lutego 2006, 17:18

Dobre zdjecie i bardzo prawdziwe. Takich "walk" o piłke było bardzo duzo.

No co ty?

Postautor: No co ty? » 27 lutego 2006, 20:24

MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!


Chyba pierwszy raz byles na ampach... jakbys gral na kacu to tez bys wszystkich chcial pobic a tym bardziej te z jeleniej gory:) pozdro

sawa_JGora
Młodzik
Posty: 756
Rejestracja: 14 października 2005, 13:44
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: sawa_JGora » 27 lutego 2006, 21:08

No co ty? pisze:
MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!


Chyba pierwszy raz byles na ampach... jakbys gral na kacu to tez bys wszystkich chcial pobic a tym bardziej te z jeleniej gory:) pozdro



przepraszam cię bardzo masz coś do Jeleniej Góry???

Awatar użytkownika
ananas
Żak
Posty: 311
Rejestracja: 17 lutego 2006, 11:16
Lokalizacja: GORZÓW WLKP.

Postautor: ananas » 27 lutego 2006, 21:16

Edzia pisze:AZS PWSZ Sowood Gorzów - Azoty Meblotap Chełm 74:67



Naszym dziewczynom szło w sobotę jak po grudzie. W końcówce to one były jednak uważniejsze i skuteczniejsze. Pomogła trochę kontuzja niesamowitej snajperki Anny Szyćko. Kończymy sezon zasadniczy z dobrym bilansem dziewięciu wygranych i przegranych.



26-letnia Szyćko miała w swojej karierze kilka zakrętów spowodowanych kontuzjami. Kto wie, czy taki mecz jak ten sobotni w Gorzowie, nie będzie dla niej przełomowym. Szyćko grała rewelacyjnie. W niecałe trzy kwarty zdobyła aż 30 pkt. Trafiła siedem z 10 rzutów za 3 pkt. Swojego rekordu nie mogła niestety bardziej wyśrubować, bo los znów ją ukarał. Najlepsza koszykarka Azotów Meblotapu boleśnie wybiła palec. - To nie przychodzi samo, nad rzutem trzeba cały czas pracować - opowiadała koszykarka. - Taka wyśmienita skuteczność nie zdarza się jednak za często, przyznaję że miałam dziś swój dzień i żałuję, że nie mogłam zostać na boisku do końca. Mam nadzieję, że to nie jest nic poważnego, bo ręka mocno boli.

Tak dziwnie atakującego zespołu jak ten z Chełma jeszcze w Gorzowie nie widzieliśmy. Meblotap nie rozgrywał długich, poukładanych akcji. Całą grę opierał na bardzo zwinnych Białorusince Natalii Marchance i Ukraince Marynie Sazonenko, które wbiegały pod kosz i w ostatniej chwili próbowały oddać piłkę do centra lub na obwód. Początek meczu wskazywał, że w ekstraklasie tak nic się nie ugra (Meblotap, mimo naprawdę przyzwoitego składu, przegrał siedem ostatnich pojedynków). Trzymający się taktyki i bardziej konsekwentny AZS PWSZ Sowood prowadził już 33:23. Gorzowianki opadły jednak z sił, dały sobie też narzucić styl gry rywalek. Zaczęła się wymiana ciosów, w której zdecydowanie lepiej czuł się Meblotap.

Kłopoty mieliśmy aż do czwartej kwarty. Z gry wypadła wspomniana wcześniej Szyćko. Trener Sławomir Depta nie mógł też skorzystać z wypożyczonej z Lotosu Aleksandry Chomać, która na jednym z treningów już w Gorzowie (ekipa z Chełma przyjechała do nas w środę, prosto po meczu ligowym w Poznaniu) skręciła nogę. Koszykarki AZS PWSZ Sowood ponownie nacisnęły w obronie, zaczęły też szukać swojej liderki Justyny Żurowskiej. 21-latka była w sobotę po prostu świetna. Trafiła 15 z 19 rzutów z gry i na swoim koncie zapisała 30 pkt. Do tego dołożyła 9 zbiórek. Po jej rzucie gorzowianki wyszły na prowadzenie 62:61 i nie oddały go już do końca spotkania. - Ten mecz był super, ale marzy mi się, aby podobna skuteczność była moim atutem w każdy spotkaniu - powiedziała Żurowska. - Jeszcze mam problemy z równą formą. Może od dziś będą one tylko wspomnieniem? Przed nami mecze play-off z CCC Polkowice, na które powinnam zachować taką dyspozycję.



AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - AZOTY MEBLOTAP CHEŁM 74:67 (29:20, 13:21, 12:16, 20:10)

AZS PWSZ: Żurowska 30, Karpińska 12, Żyłczyńska 11 (1), Czubak 2, Kaszewska oraz Czarnecka 10, Kozdroń 7 (1), Toporowska 2, Zalesiak, Banaszkiewicz.

Azoty: Szyćko 30 (7), Marchanka 9 (1), Da Silva 8, Żurkowska 4, Szymczak-Górzyńska 3 oraz Sazonenko 12 (1), Piątkowska 1, Chomicka.



WYNIKI 18. KOLEJKI

CCC Polkowice - Kolegium Karkonowskie AZS Jelenia Góra 84:59, AZS Poznań - Cukierki Odra Brzeg 68:49, ŁKS Siemens AGD Łódź - PZU Polfa Pabianice 53:76, Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 54:71.


Ireneusz Klimczak



TRENERZY O MECZU

Dariusz Maciejewski
AZS PWSZ Sowood Gorzów

Było widać, że gramy trzeci mecz w ciągu tygodnia. Na początku wyszliśmy agresywnie w obronie, prowadziliśmy, ale z czasem mieliśmy coraz większe trudności, aby ustać przeciwniczkom. Przeszliśmy do strefy, na którą rywalki znalazły super broń, rzuty z dystansu. Na szczęście w decydującym momencie wykrzesaliśmy z siebie jeszcze trochę determinacji i w czwartej kwarcie to znów my byliśmy górą. Kilka przechwytów, wreszcie dwie nasze trójki, dały nam trochę spokoju na ostatnie minuty. Cieszy mnie, przy kontuzji Agnieszki Szott, piąte miejsce. Jestem bardzo zadowolony, że we wszystkich meczach oprócz Lotosu, który się po nas przejechał, było wiele walki, dramaturgii. Taka koszykówka musi podobać się kibicom.


Sławomir Depta
Azoty Meblotap Chełm

Bardzo liczę, że mój zespół zwyżkę formy potwierdzi w play-off, gdzie gra zaczyna się od nowa. Jak pokazał choćby mecz w Gorzowie walka o piąte miejsce jest realna. Cieszę się, że stworzyliśmy fajne, telewizyjne widowisko. Oczywiście błędy się zdarzały, czasami było trochę chaosu, ale w całości podaliśmy kibicom, także tym przed telewizorami, całkiem niezły mecz. Jednej rzeczy gorzowianom bardzo zazdroszczę. Niesamowitej publiczności, która była z waszym zespołem od początku do końca i co ważne wspierała ją w kulturalny sposób. Szkoda przegranej, ale na szczęście nic ona nas nie kosztowała. Byliśmy blisko przeciwnika w Poznaniu, teraz w Gorzowie. Wygląda na to, że na wyniki korzystniejsze dla nas musimy jeszcze chwilkę poczekać.


not. iki




(źródło: www.gazeta.pl - Gorzów Wielkopolski)


To nas właśnie cechuje :!: :!: :!: :twisted: :twisted: :twisted:
...:::Literka A, literka Z, literka S jak AZS!!!
Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...

Awatar użytkownika
ananas
Żak
Posty: 311
Rejestracja: 17 lutego 2006, 11:16
Lokalizacja: GORZÓW WLKP.

Postautor: ananas » 27 lutego 2006, 22:20

Mam na myśli wypowiedź Debty oczywiście :P :P :P :D :D :D
...:::Literka A, literka Z, literka S jak AZS!!!

Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 27 lutego 2006, 22:26

To był przytyk do chełmskiej publiczności, która go nie wspiera na meczach we własnej hali :wink: :lol:

Gość

Postautor: Gość » 27 lutego 2006, 22:29

Słyszałem, że wręcz go wyzywacie :?: :?: :?: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Żenada co się w waszym klubie dzieje (mam na myśłi zarząd i sztab trenerski). Raz nawet zaczęliśmy się na niego drzeć bo rzucał epitetami w strone waszych dziewczyn... niezły pajac, ale przynajmniej prawde o nas mówi :wink: :wink: :wink: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:

Gość

Postautor: Gość » 27 lutego 2006, 22:30

to mój post tylko się nie zalogowałem :P :P :P

Awatar użytkownika
ananas
Żak
Posty: 311
Rejestracja: 17 lutego 2006, 11:16
Lokalizacja: GORZÓW WLKP.

Postautor: ananas » 27 lutego 2006, 22:31

To było genialne w moim wykonaniu - TE DWA POSTY WYŻEJ SĄ MOJE!!!
...:::Literka A, literka Z, literka S jak AZS!!!

Bo najlepszy w świecie jest nasz GORZOWSKI AZS:::...

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 28 lutego 2006, 00:44

No co ty? pisze:
MARAS pisze:Powiem wam coś skoro już tak gadacie o Toporowskiej!
Otóż taka święta i świetna to ona niejest! Podczas jednego meczu na tegorocznych AMP w Katowicach, w jakimś meczu chyba z Jelenią Górą o mało co nie pobiła sie z koszykarką drużyny przeciwnej!


Chyba pierwszy raz byles na ampach... jakbys gral na kacu to tez bys wszystkich chcial pobic a tym bardziej te z jeleniej gory:) pozdro


A no chyba że tak! Ale nad swoimi emocjami trzeba panować! Bo ja wszystko bacznie obserwuje! A to zachowanie nie przystoi koszykarce! Toporowska niechciała podać ręki na zgode koszykarce z Jeleniej 8)
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

MARAS
Oldboy
Posty: 5593
Rejestracja: 09 czerwca 2004, 10:47
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: MARAS » 28 lutego 2006, 00:45

ananas pisze:To było genialne w moim wykonaniu - TE DWA POSTY WYŻEJ SĄ MOJE!!!


No majstersztyk! Masz sie czym chwalić naprawde! :lol: :lol: :lol: :lol:
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!

Awatar użytkownika
elen
Kadet
Posty: 1461
Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
Kontaktowanie:

Postautor: elen » 28 lutego 2006, 09:53

Trzeba przyznac ze kibice gorzowscy zaczynaja wreszcie prawdziwie wspierac swoja druzyne nie bacząc na wszystko


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości