Finałowy turniej PP koszykarek w Gdyni i Lęborku

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 10 marca 2007, 23:29

Saletra pisze:bez obrazy ale akurat Mills oraz wspomnianą Carvajal mozna by sobie darować , zwłaszcza także Watts., Williams, Rivers oraz Kern- miałbym takze obiekcje do Bell


:shock: hmm mam pytanie - widziałeś Kim Williams w akcji? (najlepiej na parkiecie w Brzegu, bo wyjazdy czasem jej nie wychodzą ;) myślę że gdybyś zobaczył przeskok przez plecy Krupskiej-Tyszkiewicz albo blok na Trześniewskiej to byś zmienił zdanie :) ) Powiem tak - też jestem przeciwny zalewowi ligi przez słabe zagraniczne koszykarki (w tym sezonie głównie Leszno, Lotos i Pabianice sprowadzały i odsyłały, tragedia), też denerwuje mnie że mało gra np. Justyna Daniel (może w końcu w następnym sezonie :?: :?: o ile się utrzymamy i o ile zechce zostać :?: :?:) a Agata Bachryj nie gra w ogóle, ale powiem tak:
o ile się nie mylę to Brzeg jako ostatni sięgnął po wzmocnienie zza oceanu - a było to wymuszone tylko i wyłącznie kontuzją Oleny Proszczenko, a na pozycję rozgrywającej nie da się wyczarować polskiej a nawet europejskiej zawodniczki za rozsądną cenę w połowie sezonu (to cud, że KK sprowadził tak dobrą zawodniczkę jak Kim w trakcie rozgrywek).

Gdyby nie Williams, teraz prawdopodobnie mielibyśmy nie 31 a 26-28 punktów, witaj pierwsza ligo! Bez Williams i Watts ostatni mecz w Polkowicach przegralibyśmy nie 89:64 tylko 89:21 :lol: tak, odjąłem sumę punktów Watts i Williams, bo innym koszykarkom kompletnie nic nie wychodziło, no może rzuciłyby 40 8) To brzmi okrutnie, ale naprawdę w tym sezonie nie-Amerykanki nie istnieją w Odrze. Gośka Babicka, Ania Marczewska, Pcheła i Szopen rozegrały kilka dobrych spotkań na przełomie grudnia/stycznia, ale w przekroju całego sezonu nie wypadają rewelacyjnie, nie wspominając już o reszcie zawodniczek.

Aha, wracając do Kim - śr. 25,1 w NCAA, 5,7 asyst, 4,0 przechwytów. Co prawda było to już dobrą dekadę temu, ale naprawdę nie widać po niej wieku (33 - eh, co ja mówię, Daiva grała do 40 :D), a profesjonalizmu mogłaby się uczyć od niej każda polska koszykarka :!:

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 10 marca 2007, 23:38

Skad ja wiedziałem ze wezmiesz przyklad VO :lol:

Ale widzisz.. sam domagałes sie wskazania Polek z Wisły i Lotosu ktore sie wybiły "W tym sezonie". Z tych zawodniczke co podałes taki wymog od biedy spełnia tylko Gruda (poprawila punkty z 13 do 17). Godin zanotowała wrecz regres w porownaniu do 2 poprzednich sezonów. Wiec tutaj moge Ci spokojnie odpowiedzic na Lecia. Pozostałych rola jest znikoma. A zespoły Francuskie i tak sa wyjatkiem w tej kwestii. Jedyna młoda zawodniczka która obok Grudy utkwiła mi w pamieci w tym seoznie euroligi jest Wegierka Honti z Sopronu.

Pytanie coby bylo gdyby odeszły najlepsze zawodniczki jest bezsensowne. Jakby wygladał final four gdyby wszystkie zespoly grały w narodowych skaldach? Gdzie by byl Spartak, Walencja, Samara? W koszu jest sprawa prosta - bedzie kasa, beda dobre zawodniczki, czy to krajowe czy zagraniczne. Nie bedzie - odejda i te i te.

Granie sparingow z silnymi rywalami - ok. Trzeba sie uczyc. Ale euroliga to nie miejsce na nauke. To juz etap finalny. Myslisz ze zawodnczki Lotosu rozwinely sie zbierajac w kilku meczach o stawke baty?

Kolejna sprawa to zawodniczki w pozstałych klubach. Jakim cudem chcesz sciagnac do zespolow nie grjaacych w pucharach po 2 zawodniczki z WNBA? Za co? Przeciez to utopia. Wiadomo ze Bell nie poszalałaby w WNBA. Ale i tak jest lepsza od wiekszosci naszych zawodniczek.

tez nie do konca wiem co ma swiadczyc o tych młodych Polskich talentach. Bo raczej nie wyniki reprezentacji w roznych kategoriach wiekowych. Wybijajaca sie zawodniczka była napewno Tomiałowicz. I ona grajc w sms-ie dostaje swoje minuty. Pewnie pozniej tez znajdzie miejsce w kadrze innego klubu. I 2-3 kolejne zawodniczki tez (Kotnis? Bibrzycka?)

I co to za argument z Idczak? Jaka zagraniczna zawodniczka zajmuje je miejsce? Sibora? Waligórska? A Herkt? jak on sie ma do naszej dyskusji? On gra po prostu jedna piatka. I tyle.

Dla mnie wiekszym problem jest to, ze nasze kluby nie graja w pucharze FIBA. Jest tam sporo kalsowych zespolow od których mozna sie uczyc, ale sporo tez zespolow bedacych w zasiegu Polkowic czy Gorzowa.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
Szymon
Oldboy
Posty: 6023
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
Kontaktowanie:

Postautor: Szymon » 11 marca 2007, 00:08

Pozwolę sobie zabrać głos w tej ciekawej dyskusji.

Jak zapewne część Forumowiczów wie, od dawna jestem za tym by ogrywać młode, Polskie dziewczyny! Na przykładzie Włókniarza,..... wiele razy ganiłem trenerów i działaczy że nie ogrywają Polek tylko ściągaja zagraniczne zawodniczki na ich miejsce. I dalej to podrzymuję!!! Jednak kiedyś w rozmowie z naszym Prezesem usłyszałem ciekawą antytezę. Po cholerę ogrywać młode Pollki i ponosić tym samym ryzko wyników, kosztów szkoleniowych itd.itp., skoro my przez dajmy na to, 3 sezony wyszkolimy "na ludzi" młodą Polską dziewczynę a później zgłosi się po nią powiedzmy Wisła i zaproponuje takie warunki finansowe których my nie będziemy mogli przebić i ta wyszkolona dziewczyna odejdzie?? Owszem, jest to pożytej dla szeroko rozumianego polskiego basketu, ale dla klubu który szkolił już nie!!!!!!!! Tak więc czasem lepiej opłaca się ściągnięcie zagranicznej zawodniczki która przyniesie pożytek "tu i teraz "!!!! Problem tylko w tym by ściągać naprawdę wartościowe zawodniczki!!!! Na przykładzie Ayi Traore mogę powiedzieć że sięto opłacało (hmmm.... chyba najlepszy zagraniczny transfer w historii Włókniarza ?), na przykładzie innych stranieri już ż nie.
Reasumując. Czy jest sens szkolić młode zawodniki klubom które nie wiedzą co ich czeka (kwestie finansowe) w przyszłym sezonie??? No nie wiem, trzeba by raczej sie skupić na uporządkowaniu spraw formalnych, tzn. by kluby mogły pobirać godziwe opłaty za wyszkolenie zawodniczki w przypadku transferu do innej drużyny, by to wszystko miło krótko mówiąc ręce i nogi!!!!
Jestem dalej za tym by był nacisk na szkolenie i ogrywanie Polskich zawodniczek, ale również trzeba zrozumieć politykę klubów i ich postrzeganie sytuacji.
"Złoty środek......"
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


Obrazek

Awatar użytkownika
cesare
Żak
Posty: 382
Rejestracja: 15 stycznia 2007, 02:37

Postautor: cesare » 11 marca 2007, 01:18

nie wiem jak Wy ale ja wolę dopingować "swoje" dziewczyny :D a co do poziomu to wiem że ciężko nam będzie dorównać najlepszym reprezentacjom ale ściągając do swoich klubów nawet najlepsze zawodniczki wnba też nic nie zmienimy .. bowiem jak talentu się nie ma to i walką się nie wygra meczu (szczególnie w koszykówce) .. i ktoś podał w/g mnie głupi przykład zespołu Toronto Raptors .. bowiem ameryka to inna bajka nie powinniśmy w ogóle porównywać naszych drużyn czy też poziomu do tamtejszego (nba! wnba!) .. owszem Grecja czy Hiszpania poczyniły znaczny postęp jednak reprezentanci ich krajów mają w większości najlepszych klubów europejskich jak nie pewne to silne miejsce w kadrze, zobaczmy np. na "nasz" Prokom .. owszem jak wygrali w Stambule to byłem bardzo zadowolony ze zwycięstwa (bowiem wygrał Polski klub) Polski ?! jedynym "naszym" jasnym punktem był Filip Dylewicz resztę stanowili gracze zza granicy ..

i nie powiem że gdybym mieszkał np. w Krakowie czy Gdyni nie chodziłbym na mecze .. chodziłbym bowiem widowisko jest na pewno lepsze niż w Łomiankach .. jednak megasukces jakim było by zdobycie mistrzostwa Polski przez zespół SMS smakowałoby o wiele wiele razy słodziej niż przez wcześniej wymienione kluby .. jednak czy było by to ... realne ?

co do "mojego" klubu pytanie brzmi czy gdyby AZS wprowadził inną politykę kadrową dalej bym tak aktywnie się udzielał w KK i w ogóle interesował się klubem .. ? szczerzę mówiąc to nie wiem .. mam nadzieję że do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie :D byłby to duży orzech do zgryzienia .. :D chociaż skandowanie co rok nazwisko innej zagranicznej zawodniczki by mnie nie bawiło .. inna sytuacja jest gdy zagraniczna zawodniczka gra któryś z kolei sezon w danym zespole .. wtedy więcej (z mojego punktu widzenia) się z nim utożsamia i z miastem i z nami - kibicami ..

co do przedmówcy owszem ważny jest ten "złoty środek" jednak klub bez nas kibiców nie jest ten sam .. przykład Szczecińska Pogoń .. gdzie na mecze normalnie chodziło 8-10 tysięcy i więcej .. obecnie na "brazyliane" chodzi po 2 tysiące kibiców .. warte przemyślenia ..

ps. temat PP trochę szedł z lekka na bok może lepiej założyć oddzielny temat naszej dyskusji ..

a co do meczu PP AZS - Lotos to jestem bardzo dumny za walkę jaką nasze dziewczyny podjęły z tym utytułowanym klubem i taki AZS wszyscy w Gorzowie chcielibyśmy zawsze oglądać :D

RAZEM WYGRYWAMY !

RAZEM PRZEGRYWAMY !
Gorzów To jest Potęga !
Gorzów Najlepszy Jest !
Gorzów Trzeba Szanować!
Gorzów Nasz AZS i ZKS! :D:)

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 11 marca 2007, 01:58

Szymon poruszył bardzo ważną kwestię. Sponsorów-filantropów nie ma, każdy patrzy na ewentualne zyski, jeśli firma inwestuje pieniądze w klub to liczy na ich zwrot, dobrą opinię w mediach, a jeśli drużyna będzie przegrywała, to w kraj pójdzie informacja w dzienniku że drużyna X przegrała, a losowy słuchacz serwisu sportowego, który na 90% nie interesuje się koszem, zapamięta tylko ten fakt - porażkę.
Niestety, w większości klubów ekstraklasy jest gra tylko na wynik: 1) utrzymanie drużyny w lidze lub 2) wywalczenie medalu, co nie sprzyja promowaniu nowych koszykarek, raczej w każdym meczu nawet w przypadku wysokiego prowadzenia wykorzystywany jest czas żeby zgrać zespół, dopracować zagrywki itd.

Jednak z jedną rzeczą nie zgodzę się: masz rację, że wyszkolenie zawodniczki, która potem odejdzie to żadna korzyść dla klubu (chociaż nie wiem: nie można podpisać kilkuletniego kontraktu? nie orientuję się w przepisach dotyczących juniorek... ale wtedy też nie ma gwarancji, czy za dwa lata będzie sponsor itd.) - ale np. w przypadku Brzegu w ostatnich latach kilka dziewczyn, które zapowiadały się całkiem nieźle, zakończyło kariery w wieku ok. 20 lat... :?

Awatar użytkownika
BlackJuRy
Młodzik
Posty: 506
Rejestracja: 13 kwietnia 2006, 20:53
Lokalizacja: Kraków/Przemyśl

Postautor: BlackJuRy » 11 marca 2007, 09:32

cesare pisze: .. i ktoś podał w/g mnie głupi przykład zespołu Toronto Raptors .. bowiem ameryka to inna bajka nie powinniśmy w ogóle porównywać naszych drużyn czy też poziomu do tamtejszego (nba! wnba!)


A wiesz po co podalem ten glupi przyklad? Podalem go po to zeby pokazac ze obecnie nie liczy sie to jakiej jestes narodowosci a to jak grasz. chcialem pokazac, choc kazdy o tym napewno wie, ze posiadajac umiejetnosci mozna sobie znalezc miejsce w skladzie druzyny amerykanskiej i nie wazne czy nazywasz sie tony parker czy inny ginobli, a moze bibrzycka.... bedziesz gral bo masz umiejetnosci, i nie mow mi ze ktos kto ma talent nie znajdzie sobie miejsca w skladzie polskim bo tu sa takie wymogi ze gra sie tylko zagranicznymi. Skoro mozna byc dobra Polka w USA to mozna byc dobra Polka w Polsce. A droge do tego trzeba sobie wywalczyc, a nie wysylac do euroligi juniorki z ktorych czesci nic nie bedzie (to jest utopia) Dla mnie sprawa jest prosta, jestes dobry/a to grasz. I znow moj post ma zapewne aspekty ktore nie wszystkim sie spodobaja. ;) ale i tak pozdrawiam
"Wszyscy ludzie rodzili się równi, dopóki nie pojawił się Michael Jordan."
Rick Barry
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 marca 2007, 10:09

co do "mojego" klubu pytanie brzmi czy gdyby AZS wprowadził inną politykę kadrową dalej bym tak aktywnie się udzielał w KK i w ogóle interesował się klubem .. ? szczerzę mówiąc to nie wiem .. mam nadzieję że do takiej sytuacji nigdy nie dojdzie byłby to duży orzech do zgryzienia .. chociaż skandowanie co rok nazwisko innej zagranicznej zawodniczki by mnie nie bawiło .. inna sytuacja jest gdy zagraniczna zawodniczka gra któryś z kolei sezon w danym zespole .. wtedy więcej (z mojego punktu widzenia) się z nim utożsamia i z miastem i z nami - kibicami ..


gdyby obie Chinki i Amerykanka byly udanymi transferami to już byloby 5 zawodniczek zagranicznych w Twoim klubie. i myślę że polityka kadrowa Twojego klubu zmieni się tak szybko, jak tylko znjadzie się lepszy sponsor.
i wiesz, czasem zagraniczna zawodniczka która jest jeden sezon w danym klubie bardziej się z nim utożsamia niż Polka która jest dlużej. przykre, ale prawdziwe.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

bigbird
Żak
Posty: 316
Rejestracja: 25 marca 2006, 19:31
Lokalizacja: Gdansk Osowa
Kontaktowanie:

Postautor: bigbird » 11 marca 2007, 10:25

Witam! Miałem przyjemność oglądać oba wczorajsze mecze, teraz pora na trochę spostrzeżeń.
Najpierw mecz Wisła – Cukierki. Zwycięstwo Wisły ani przez moment nie było zagrożone, zespół zagrał tak jak na mistrza Polski przystało, ale trzeba pochwalić Cukierki za ambitną walkę. Z brzeskiego zespołu zdecydowanie najlepsza była Proszczenko – jej rzuty za trzy były wyśmienite. Nie rozumiem czemu nie dawali jej rzucać więcej, przynajmniej by niżej przegrali.
Amerykanki jakoś wrażenia na mnie nie zrobiły, chociaż akcja w której Williams zabrała piłkę DeForge była mistrzowska. :D Bardzo ładnie natomiast moim zdaniem zagrała Martyna Koc.
Natomiast zespół Wisły... ech :) Pełna kontrola, swobodna, przyjemna do oglądania gra... Z taką formą to spokojnie mistrza zdobędą. Canty była rewelacyjna – taką ambicję, skoczność i waleczność to widziałem chyba tylko u Nolan. Skerovic zagrała na pełnym luzie, ale nikt z nią nie miał najmniejszych szans. Bardzo fajnie też Ela Trześniewska, która moim zdaniem zaprezentowała się lepiej od Vilipic. Ta druga była trochę niemrawa wczoraj, ale myślę, że miała po prostu słabszy dzień.

Potem mecz Gorzów – Lotos. Spotkanie na bardzo wysokim poziomie, pełne emocji. Wielkie brawa dla Gorzowa za walkę do końca, chociaż ich styl gry zupełnie mi się nie podobał. Takiego chamstwa i agresji to dawno nie widziałem, a sędziowie zwyczajnie na to przymykali oko. Ogromnie mi się podobała gra Basi Kaszewskiej, ona przynajmniej grała czysto, a zarazem skutecznie. Karpińska też była świetna, wielka szkoda, że doznała tej kontuzji, bo inaczej Lotos przegrałby na 100%. Maja Drozg też bardzo fajnie, ale troszeczkę zbyt brutalnie :( Natomiast to co pokazała Ristic w obronie to pierwsza klasa :)
Natomiast jak chodzi o Lotos – cóż, zaszła w tym zespole zdecydowana poprawa, ale to wciąż za mało na Wisłę – uważam, że dzisiaj są prawie bez szans. Tutaj muszę osobno ocenić parę zawodniczek:
Lennox – jak dla mnie MVP meczu, ta dziewczyna ma taki charakter i ambicję, myślę że wniosła bardzo dużo do gdyńskiego zespołu. Gdyby ona w trzeciej kwarcie nie wzięła spraw w swoje ręce to kto wie jak mecz by się potoczył. Niemniej jednak uważam, że jest troszeczkę gorsza od White. Skrzecz będzie miał duży problem, którą z tych dwóch wybrać.
Pawlak – na pewno najlepszy mecz, jaki widziałem w jej wykonaniu, była znakomicie dysponowana rzutowo i – co ważne – jak nie trafiała, to zawsze zbierała po swoim rzucie i celnie dobijała. Bardzo dobrze radziła sobie pod presją gorzowianek, mam do niej pretensje jedynie o to, że za mało podawała do Breitreiner.
White – słabuitko, ale myślę że był to wypadek przy pracy. To i tak najmocniejszy punkt gdyńskiego zespołu.
Riley – oczekiwałem od niej trochę więcej... :?
Kobryń – bardzo dobry mecz, nie rozumiem czemu tak mało grała bo była znacznie skuteczniejsza od Leci i Riley.
Ryukhina – jak dla mnie był to jej mecz życia, nie wprowadzała żadnego chaosu w grę Lotosu, za to widziałem w jej grze dojrzałość i pełną kontrolę nad sytuacją. Gdyby nie dobra dyspozycja Pawlak, powinna grać dużo więcej. Przede wszystkim lepiej dostrzegała partnerki od Pauliny. To dzięki jej dobrym podaniom Lotos w pierwszej kwarcie wyszedł na prowadzenie, jako jedyna też dostrzegała Breitreiner na czystych pozycjach. A jej „trójka” z połowy boiska... miodzio :D
I na koniec Breitreiner – TA DZIEWCZYNA JEST BOSKA!!! Niesamowicie skuteczna, waleczna, dobra w każdym elemencie gry. Gdyby tylko częściej jej podawano, Lotos by spokojnie wygrał. Szlag mnie trafiałm gdy widziałem, jak Anne stoi na czystych pozycjach a nikt jej nie podawał... Moim zdaniem w wykorzystaniu tej dziewczyny tkwi klucz Lotosu do sukcesu. Jak tak dalej nie będą jej podawać to porażkę z Wisłą mają przesądzoną.
Aha, i duże brawa dla sędziego, który w trakcie jednej z akcji, gdy White podawała do Breitreiner, wszedł pomiędzy nie, tak że Anne nie była w stanie opanować piłki...
:evil:

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 11 marca 2007, 10:42

no to jest problem z ogrywaniem młodych Polek :? :? jeszcze da się przeżyć jak grają 2/3 zagraniczne ale kiedy widzi się skład np. Lotosu gdzie przez 40 min grają 2 lub 3 Polki góra... W Polsce są młode bardzo dobre zawodniczki takie jak np:
Weronika Idczak, Natalia Mrozińska (AZS Poznań)
Małgorzata Babicka (Stal Brzeg)
Magda Bibrzycka Olivia Tomiałowicz (SMS)
Magdalena Leciejewska (Lotos)
czy według mnie wielki talent Justyny Żurowskiej z Gorzowa. Jeśli coś się nie zmieni to będzie taki problem jak ma dryżyna męska, która musi łatwić obywatelstwa zagranicznym graczą :? :? Wiecznie grać nie będzie grać Beata Krupska czy Agnieszka Bibrzycka. :roll:
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 11 marca 2007, 11:40

Szymon pisze:od dawna jestem za tym by ogrywać młode, Polskie dziewczyny!


swiete slowa :D W pelni sie z Toba zagadzam :D

Szymon pisze:a później zgłosi się po nią powiedzmy Wisła i zaproponuje takie warunki finansowe których my nie będziemy mogli przebić i ta wyszkolona dziewczyna odejdzie??


Odejdzie..tylko w przypadku wychowanek klubu bedzie ekwiwalent za wyszkolenie..Poza tym nie kazda mloda dziewczyna marzy o siedzeniu na lawie w wielkim klubie ,tylko chce podnosic umiejetnosci i regularnie wystepowac w np. sredniaku w plkk..Wszystko zalezy od samych zawodniczek..
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 11 marca 2007, 13:22

czy mecz o 14.30 będzie gdzieś pokazywany ?
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
Fufurek
Młodzik
Posty: 738
Rejestracja: 11 kwietnia 2006, 20:33
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Fufurek » 11 marca 2007, 13:25

Liquidor pisze:czy mecz o 14.30 będzie gdzieś pokazywany ?


Podają, że na TVP 3, o 14:35 zaczyna się transmisja.
"... Każda porażka jest nawozem sukcesu ..."

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 marca 2007, 13:30

Fufurek pisze:
Liquidor pisze:czy mecz o 14.30 będzie gdzieś pokazywany ?


Podają, że na TVP 3, o 14:35 zaczyna się transmisja.


o przepraszam 14.37 :P
:wink:
Galeria z meczu Wisla-Odra

czytając opis meczu i ocene poszczegolnych zawodniczek napisaną przez bigbird coś mi się tu nie widzi :wink:

Ryukhina – jak dla mnie był to jej mecz życia, nie wprowadzała żadnego chaosu w grę Lotosu, za to widziałem w jej grze dojrzałość i pełną kontrolę nad sytuacją. Gdyby nie dobra dyspozycja Pawlak, powinna grać dużo więcej. Przede wszystkim lepiej dostrzegała partnerki od Pauliny. To dzięki jej dobrym podaniom Lotos w pierwszej kwarcie wyszedł na prowadzenie, jako jedyna też dostrzegała Breitreiner na czystych pozycjach. A jej „trójka” z połowy boiska... miodzio

przez 4 minuty zgarala mecz życia? no proszę Cię. jakim jej dobrym podaniom? w statystykach ma 0 asyst. jaka trójka z polowy boiska? w statystykach ma 0 punktów. może o inną zawodniczkę chodzi?

Kobryń – bardzo dobry mecz, nie rozumiem czemu tak mało grała bo była znacznie skuteczniejsza od Leci i Riley.

Kobryn 4/8 za 2 (50% skuteczność)
Lecia 3/3 za 2 (100% skuteczność)
Riley 3/3 za 2 (100% skuteczność)

Bardzo fajnie też Ela Trześniewska, która moim zdaniem zaprezentowała się lepiej od Vilipic. Ta druga była trochę niemrawa wczoraj, ale myślę, że miała po prostu słabszy dzień

a ja myślę, że gra się na tyle na ile rywal tego wymaga po prostu :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Saletra
Junior
Posty: 2359
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 19:09
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Saletra » 11 marca 2007, 14:31

Proszę Cię abyś nie dorabiał teorii z Olympic- ten zespół przyszedł mi pierwszy na mysl bo po prostu przypomniała mi się Gruda, oraz fakt, ze Francuzi chociaz ich bardzo nie lubie, przynajmniej stawiają na własne koszykarki a efekty w postaci gry ich reprezentacji widać ( nie musze chyba mowić jaka padake gra nasza reprezentacja)

Wracając do temtau Euroligowych zespołów - wezmy inny, ktory przyszedl mi do głowy a o, ktorym nie chciało mi się już pisać - Stambuł. Zawodniczki, ktore konsekwentnie grają w eurolidze : Yigit, Yilmaz, Karsli, Vardarli. Do tego dochodza mniej grające ale jednak pokazujące się na parkiecie Bakircioglu, Ramazongolu, Dalagar. Tak więc w sumie mnie czy więcej gra w euro 7 koszykarek - ile gra u nas? W Lotosie trzy w Wiśle 4 ale warto zwrócic uwage, że Agata Gajda grała tylk ow jednym meczu chyba z Wilnem, Trzesniewska -wiem,ze zaraz mnostwo osob mnei zjedzie ale uwazam, ze tylko zabiera miejsce lodym Polkom- nei bedzie z niej zadnego juz pozytu dla reprezentacji, a Monika Krawie, za którą konsekwentnie od poczatku sezonu trzymam kciuku gra bardzo mało - tu mam pretensje dla Omanicia - bo uważam, ze moglaby ze spokoje grać w kazdym meczu 10 minut więcej i wcale by to wcale zespołowi nie zaszkodziło - a tak trener praktycznei w ogole nei rotował składem a pozniej dziwił się, ze na Wilno zabrakło sił.

Przecież, ja nie mowię, zeby w eurolidze grały same Polki - podałem przykład - sprowadzamy dwie ekstragwiazdy z WNBA plus niech już będzie jakas bdb zawodniczka europejska - np Lind F. albo Sonia Kireta. Tak gra w tym sezonie Fener -i co? Otarł się o Final Four.Owszem może okazałoby się,że nie awansowalibysmy do czołowej 8 ale nei dostawalibysmy baciorów po 40 pkt w kazdym meczu. Tym sposobem wszyscy bylibysmy zadowoleni - grałaby zawodniczki zagranczne, a szanse,ze wybiłby się jakiś talent spośród 7 naszych koszykarek, znacznie by wzrósł .Co do reprezentacji Turcji tylko na tym skorzystała - prognozuje znacznielepszą grę koszykarek tego zespołu na ME. Tylko, ze teraz prawdopodobienstwo, ze to one nas zbacą jest znacznei większe.

A propo naszej ligi - zdaję sobie sprawę, ze nasze ligowe zespoły za wszelką cenę chca łatac dziury i dlatego sprowadzają badziewie. Mi jednak znacznie bardziej widziałoby się gdyby np Leszno zamiast trzech cieniar zmobilizowało pieniądze i zamiast trzech kupiło sobie jedną ,znacznie lepsza z WNBA. Moze wtedy Polki z tego zespołu by się czegoś nauczyły - lepiej sie uczyć od gwiazdy niż od średniaków, ktore nawet w naszej lidze skutecznośc rzutów z gry mają na poziomie 30-40%. Inna sprawa, ze przynajmniej wtedy Polki miałyby mozliwośc pokazania się na parkiecie.

Kolejna sprawa- z Idczak użyłem skrótu myslowego - w tym przypadku miałem na myśli ogolny brak jej ogrywania a rypanie na parkiecie zawodniczek ponad 30-letnich, ktore za sezon dwa skończą karierę. Taki np Haber wypuszcza Idczak na parkiet ta pogra 5 minut i coś spieprzy i Haber wtedy moze sobie powiedziec : widzicie daję jej szanse i co? nie wykorzystuje jej,tak więc musze ja zmienic. Tymczasem gdyby w kazdym meczu grała po 20 minut i wiecej, to zdazyaby sie ZAKLIMATYZOWAC na parkiecie, a co za tym idzie dobrze "wejść w grę"! A tak jak gra 5 minut to paralizuje ją strach zeby tylko nie spieprzyc i koło się zamyka. Tymczasem gdyby ona i reszta młodych Rafałowicz itp wychodziłby na parkiet to za sezon ,dwa- gdy odejda starsze, nie trzeba będzie na gwałtu rety sprowadzać nowych albo armii zaciężnej tylko wprowadzić w pelnym wymiarze młode zawodniczki, ktore grały wczesniej co najmniej po 20 minut. A tak to co odjedą Cieciera, Reda i Sibora -i podniesie się wielkie larum - ale wtedy to juz Haber i reszta sami będą sobie winni . Warto spojrzec jaka to oszczędnośc dla klubu, no ale po co w ogołe wyglądać w przyszłość ... Owszem bardzo lubię Sibe, ale to nie powod aby grała w kazdy mmeczu ponad 30 minut- w tym sezonie widac było, ze w poznijeszych fragmentach meczu brakuje jej sił. W naszej całej lidze niestety trenerzy nie rozumieją co to jest "rotowanie składem".

do BlackJury - w gruncie rzeczy zgadzam się z Tobą -ale mimo wszystk ozeby zaistniec młode muszą chociaz w jakims stopniu powachać parkiet..

do Szymona : właśnie tu duzo zalezy od pkt widzenia : dla mniedobro głowne to reprezentacja - mam dośc blamowania się naszych koszykarek na areniemiędzynarodowej - wiem, ze to zaden interes gdy wypromowane zawodniczki podbiera bogatszy klub. Wymysliem ostatnio teorię wprawdzie torchę utopijną,ale mającą szansę realizacji. Mianowicie zrobiłbym tak ; Gdybym zakładał klub, mający awansowac do ekstraklasy w parę seoznow, a zaczynałbym od szkolenia 15 latek, tak jak np MUKS, to postawilbym sprawę jasno - albo młoda i jej rodzice podpisują od razu kontrakt 10 letni albo 8 ( tylko spokojnie czytajcie dalej), ktory zawiera klauzule, ze : w przypadku lepszej gry albo awansu do wyzszej kalsy rozgrywkowej zawodnicze rosnie pensja powiedzmy o 10-20 % i tak dalej sukcesywnie .Oczyywiscie znacznie upraszczam ,ale mysle,ze dobry prawnik moglby zabawić się w zeralizowanie takiej umowy. Owszem wiele by odmowilo ale wtedy - paszoł won - bez łaski. W koncu uzbierałoby się kadre koszykarek i moze awans do ekstraklasy zajął by nieco więcej czasu, ale po awansie zawodniczk imialby wciaz okolo 4 letni wazny kontrakt. Podkreslam jednak szczegolami takiego masakrycznego kontraktu musialby sie zająć PRAWNIK! Mysle, ze umialby skonstruuowac w ten sposb umowę.

qbk : rozumiem, ze nie mieliscie kasy i w teakcie sezonu nie było czasu na transfer i rynek byl przebrany ja w ogole o to nie mam pretensji - chodzi mi jednak o to, ze dla mnie bez obrazy ale nie sa to najlepsze zawodniczki - gdybysm ywstawili Kim do składu Wisły do zdobywałaby zapewne około 4 pkt i np 0,7 asysty na mecz tak jak podana wczesniej przeze mnei Bell . Jezeli juz sprowadzac do De Forge albo Holdsclaw. Zdaję sobei jednak sprawe, ze nie było kasy i alternatywy - podaję je tylk ojako przykład srednich koszykarek. Jest to moj pkt widzenia ,,dociera do mnie jednak ,ze ne iwszyscy podzielają moje zdanie :wink: Odrze zycze przede wszystki mpowortu Algisa i wyrzucenei wreszczie Kubiaka i bron boze nei zasterpowaniem Kubiaka Konstanciukiem czy tez Mikołajcem tylk ojak juz Olesiewiczem.
Natomiast bardzo mnie cieszy fakt, ze w Odrze grają młode Babicka i Koc, a klub szkoli młodzież.

Po ostanie : ja bardzo dobrze ,zycze Wiśle i moje uwagi wynikają z troski o odciazenei jej budzetu - jesl ina stałe w jej składzie bedą grały cztery młode wypromowane Polki to nie będzie trzeba łoić takiej kasy na transfery.

I po ostatnie - to najdluzszy post w mojej historii na Forum :lol:, chcialbym zawsze tak szeroko wypowiadjac sie, na niektore tema ty,niestety spłodzenie takiego postu trochę czasu kosztuje..

kwassek
Młodzik
Posty: 687
Rejestracja: 01 maja 2006, 10:34
Lokalizacja: KRAKÓW
Kontaktowanie:

Postautor: kwassek » 11 marca 2007, 15:02

Nie ma jak typ napie..... syrena przez polowe 1 kwarty... :/ PORAZKA:/


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości