Postautor: reaktywacja » 11 czerwca 2009, 15:09
No cóż. Z pustego i Salomon nie naleje.
Mamy taki właśnie potencjał jak w tym meczu. Bezwład, brak spokoju w grze, całkowite oddanie pola Bibrzyckiej.
Do tego chybione przygotowania, bo zawodniczki wyglądają na roztrenowane, a nie przygotowane do nieustepliwej walki na całym boisku. Jeśli doda się do tego niezmierzoną ilość głupich, prostych strat, błędów, niecelnych podań, kroków (szczęśliwie sędziowie przymykali oko na wyczyny Gajdy, czy Pauliny, bo połowy z tych nielicznych akcji, które usiłowały rozprowadzić i tak by nie było z uwagi na banalne błędy).
Z Ewki zupełnie uszło powietrze. Mieloch cały turniej jak cień siebie z sezonu PLKK, Jeziorna dziś na swoim starym poziomie, choć już miewała w tym turnieju przebłyski. Lecia podobnie siłuje się z sobą jak przez cała drugą część sezonu. Skobel co dotknie to zepsuje, co udowadnia, że dobre chęci nie wystarczą. Piekarska niech lepiej pilnuje sprzętu koleżankom niż hasa po parkiecie. Żurowska robi szkolne błędy, boi się piłki i rywalek. Asia Walich próbowała powalczyć, ale była właściwie osamotniona. Biba zagrała na światowym poziomie i... niestety to jeszcze bardziej upokaża, gdy wielka gwiazda świeci wielkim blaskiem, a zespół przegrywa po głupiej, bardzo złej grze i pozostałe koszykarki wyglądają przy niej jak nieudacznice.
Na koniec rogrywające. Katastrofa. Nie mamy takich zawodniczek na tym turnieju. Co z tego, że obie potrafią zdobyć te punkty, a nawet raz celnie podać piłkę, skoro nie potrafią kreować gry? Paula z tegorocznych PO i Paula na Łotwie to dwie zupełnie różne zawodniczki. Gajda stylem gry przypomina mi młodziczki - tak samo wciska piłkę w parkiet tuż przy nodze. Smutno mi było, gdy powciskała ją biegając dookoła strefy rzutów na 3 i z powrotem i na koniec ją zgubiła, bo nie wiedziała już co z nią zrobić.
Nie zazdroszczę Kozłowi. Nasz zespół się uwstecznił. Nie pamietam takiej bezradności naszej reprezentacji na jakimkolwiek turnieju... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że poza Wielebną nie mamy dzisiaj zawodniczki, która mogłaby grać na tym turnieju, a jest nieobecna.
14 koron:
1996, 1998, 1999, 2000, 2001, 2002, 2003, 2004, 2005, 2009, 2010, 2020, 2021, 2025...
- To jest mój zespół, moje koleżanki, moje miasto, moi kibice. Moje miejsce jest na boisku i zagrałabym nawet bez oka - Tamika Catchings.