2 kolejka PLKK - AZS Gorzów-ŁKS Łódź - 71:64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
2 kolejka PLKK - AZS Gorzów-ŁKS Łódź - 71:64
PLKK:
AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. – ŁKS Siemens AGD Łódź
Po minimalnej porażce w Poznaniu podopieczne Dariusza Maciejewskiego szybko chcą nadrobić stracony dystans do czołówki ligi. Łódzki ŁKS nie będzie jednak łatwym kąskiem dla akademiczek. Katarzyna Kenig znajduje się w życiowej formie, była reprezentantka Polski Sylwia Wlaźlak to wciąż czołowa rozgrywająca ligi, a Leona Krystofova od lat bije się o medale. Gdy dodamy do tego myśl trenerską Mirosława Trześniewskiego od razu zdajemy sobie sprawę, że będzie bardzo ciekawie. Zwłaszcza gdy na szalę położymy obecny potencjał kadrowy gorzowianek, z reprezentantkami Polski i rewelacyjną w ostatnim meczu Ristić na czele. Wychodzi blisko remisu więc czyżby mielibyśmy być świadkami pierwszej dogrywki w sezonie 2006/2007?
AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. – ŁKS Siemens AGD Łódź
Po minimalnej porażce w Poznaniu podopieczne Dariusza Maciejewskiego szybko chcą nadrobić stracony dystans do czołówki ligi. Łódzki ŁKS nie będzie jednak łatwym kąskiem dla akademiczek. Katarzyna Kenig znajduje się w życiowej formie, była reprezentantka Polski Sylwia Wlaźlak to wciąż czołowa rozgrywająca ligi, a Leona Krystofova od lat bije się o medale. Gdy dodamy do tego myśl trenerską Mirosława Trześniewskiego od razu zdajemy sobie sprawę, że będzie bardzo ciekawie. Zwłaszcza gdy na szalę położymy obecny potencjał kadrowy gorzowianek, z reprezentantkami Polski i rewelacyjną w ostatnim meczu Ristić na czele. Wychodzi blisko remisu więc czyżby mielibyśmy być świadkami pierwszej dogrywki w sezonie 2006/2007?
Ostatnio zmieniony 16 października 2006, 23:57 przez simon, łącznie zmieniany 3 razy.
Od naszego specjalnego wysłannika (mikey - dzięki):
Po II kwartach Gorzów prowadzi z ŁKS 41-31
Po wyrównym początku meczu, Gorzów odjechał bardzo wysoko - końcowa część 1 połowy to mozolne, acz skuteczne odrabianie strat przez ŁKS.
W ŁKS doskonale gra Birbe Dominauskaite - na przeciwnym biegunie znajduje się niestety Leo, grająca tragicznie (po części to zrozumiałe) i do tego ma już 4 przewinienia.
cdn...
Po II kwartach Gorzów prowadzi z ŁKS 41-31
Po wyrównym początku meczu, Gorzów odjechał bardzo wysoko - końcowa część 1 połowy to mozolne, acz skuteczne odrabianie strat przez ŁKS.
W ŁKS doskonale gra Birbe Dominauskaite - na przeciwnym biegunie znajduje się niestety Leo, grająca tragicznie (po części to zrozumiałe) i do tego ma już 4 przewinienia.
cdn...
- Konstanty Indelfons Gałcz
- Żak
- Posty: 230
- Rejestracja: 18 grudnia 2004, 21:38
- Lokalizacja: Gorzów
- Kontaktowanie:
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Szkoda mi ŁKS-y.
Werzę, że ten klub, a konkretnie ta sekcja kiedyś znowu będzie WIELKA.
Czekam na berby jakie były w latach 80/90.
Werzę, że ten klub, a konkretnie ta sekcja kiedyś znowu będzie WIELKA.
Czekam na berby jakie były w latach 80/90.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
http://www.plkk.pl/index.php?p=games&id=1580
Ps.Bez przesady - nic się tragicznego nie stało, gratulacje dla Gorzowa z mojej strony.
Ps.Bez przesady - nic się tragicznego nie stało, gratulacje dla Gorzowa z mojej strony.
www.plkk.pl
Pierwsza wygrana gorzowianek2006-10-14 19:31Z dużymi nadziejami przystępowały do meczu z ŁKS-em Siemens AGD Łódź koszykarki AZS-u PWSZ Sowood Gorzów. Po środowej, minimalnej porażce w Poznaniu z tamtejszym INEA AZS, cel przed dzisiejszym meczem był jeden - wygrać. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego zrealizowały założenia i po wyrównanym meczu, ku uciesze miejscowych kibiców to właśnie gorzowianki zwyciężyły 71:64.
Początek spotkania to bardzo wyrównana walka, a żaden z zespołów nie potrafił zbudować bezpiecznej przewagi. Już wtedy dało się jednak zauważyć lekką przewagę gorzowianek, które z dużą łatwością wypracowywały sobie pozycje do rzutu. Nic więc dziwnego, że z upływem czasu podopieczne Dariusza Maciejewskiego powiększały swoją przewagę by po pierwszej części gry prowadzić 27:15.
Kto wtedy sądził, że wynik jest już rozstrzygnięty i z każdą kolejną minutą przewaga się będzie stale powiększać, bardzo się mylił. Łodzianki mozolnie, ale sukcesywnie niwelowały straty i dopiero w samej końcówce pierwszej połowy znów oddały inicjatywę akademiczkom. Te ostatnie wykorzystały nadarzającą się okazję i znów powiększyły przewagę do dziesięciu „oczek”.
Po zmianie stron większą koncentracją wykazywały się zawodniczki AZS i to miało też bezpośrednie przełożenie na wynik. Przewaga urosła w pewnym momencie do aż siedemnastu punktów i kibice zgromadzeni w hali zaczęli pomału świętować. W tym jednak momencie po raz kolejny sportową złość pokazała drużyna przyjezdna. Pomimo niesprzyjających okoliczności i tak olbrzymiej straty, podjęły po raz kolejny walkę, co zaowocowało bardzo dobrym wynikiem. Z siedemnastu punktów zrobiło się już tylko dziewięć i z taką też stratą przystępowały do ostatniej odsłony meczu podopieczne Mirosława Trześniewskiego (na tablicy świetlnej był wynik 59:50).
W niej przewaga gospodyń znów urosła o kilkunastu punktów, ale łodzianki nie miały zamiaru oddać meczu bez walki. Bardzo ciekawie zrobiło się w samej końcówce, kiedy to na trzy minuty przed końcem spotkania ŁKS zniwelował straty do pięciu „oczek”. Na więcej nie pozwoliły im już jednak zawodniczki z Gorzowa i tym samym całkowicie zasłużenie wygrały to spotkanie 71:64.
W drużynie akademiczek bardzo dobre spotkanie rozegrała Joanna Czarnecka (20 puntktów) i Aleksandra Karpińska (14 "oczek"). Wsród rywalek prym wiodła Birute Dominauskaite (17 pkt) i świetnie grająca od kilku już spotkań Katarzyna Kenig (14 pkt).
AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - ŁKS Siemens AGD Łódź 71:64 (27:15, 14:16, 18:19, 12:14)
AZS PWSZ Sowood: Czarnecka 20, Karpińska 14, Chomać 9, Ristić 9, Zalesiak 8, Żurowska 6, Kozdroń 5, Kaszewska, Banaszkiewicz, Stubblefield
ŁKS Siemens AGD: Dominauskaite 17, Kenig 14, Piątkowska 10, Włodarska 8, Krystofova 6, Skorek 6, Wlaźlak 3, Owczarek, Stańczak - Białogór, Wilk.
Z przyczyn od redakcji niezależnych statystyki z tego spotkania ukażą się w późniejszym terminie. Wszystkich zainteresowanych serdecznie przepraszamy.
Marek Stembalski
Pierwsza wygrana gorzowianek2006-10-14 19:31Z dużymi nadziejami przystępowały do meczu z ŁKS-em Siemens AGD Łódź koszykarki AZS-u PWSZ Sowood Gorzów. Po środowej, minimalnej porażce w Poznaniu z tamtejszym INEA AZS, cel przed dzisiejszym meczem był jeden - wygrać. Podopieczne Dariusza Maciejewskiego zrealizowały założenia i po wyrównanym meczu, ku uciesze miejscowych kibiców to właśnie gorzowianki zwyciężyły 71:64.
Początek spotkania to bardzo wyrównana walka, a żaden z zespołów nie potrafił zbudować bezpiecznej przewagi. Już wtedy dało się jednak zauważyć lekką przewagę gorzowianek, które z dużą łatwością wypracowywały sobie pozycje do rzutu. Nic więc dziwnego, że z upływem czasu podopieczne Dariusza Maciejewskiego powiększały swoją przewagę by po pierwszej części gry prowadzić 27:15.
Kto wtedy sądził, że wynik jest już rozstrzygnięty i z każdą kolejną minutą przewaga się będzie stale powiększać, bardzo się mylił. Łodzianki mozolnie, ale sukcesywnie niwelowały straty i dopiero w samej końcówce pierwszej połowy znów oddały inicjatywę akademiczkom. Te ostatnie wykorzystały nadarzającą się okazję i znów powiększyły przewagę do dziesięciu „oczek”.
Po zmianie stron większą koncentracją wykazywały się zawodniczki AZS i to miało też bezpośrednie przełożenie na wynik. Przewaga urosła w pewnym momencie do aż siedemnastu punktów i kibice zgromadzeni w hali zaczęli pomału świętować. W tym jednak momencie po raz kolejny sportową złość pokazała drużyna przyjezdna. Pomimo niesprzyjających okoliczności i tak olbrzymiej straty, podjęły po raz kolejny walkę, co zaowocowało bardzo dobrym wynikiem. Z siedemnastu punktów zrobiło się już tylko dziewięć i z taką też stratą przystępowały do ostatniej odsłony meczu podopieczne Mirosława Trześniewskiego (na tablicy świetlnej był wynik 59:50).
W niej przewaga gospodyń znów urosła o kilkunastu punktów, ale łodzianki nie miały zamiaru oddać meczu bez walki. Bardzo ciekawie zrobiło się w samej końcówce, kiedy to na trzy minuty przed końcem spotkania ŁKS zniwelował straty do pięciu „oczek”. Na więcej nie pozwoliły im już jednak zawodniczki z Gorzowa i tym samym całkowicie zasłużenie wygrały to spotkanie 71:64.
W drużynie akademiczek bardzo dobre spotkanie rozegrała Joanna Czarnecka (20 puntktów) i Aleksandra Karpińska (14 "oczek"). Wsród rywalek prym wiodła Birute Dominauskaite (17 pkt) i świetnie grająca od kilku już spotkań Katarzyna Kenig (14 pkt).
AZS PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. - ŁKS Siemens AGD Łódź 71:64 (27:15, 14:16, 18:19, 12:14)
AZS PWSZ Sowood: Czarnecka 20, Karpińska 14, Chomać 9, Ristić 9, Zalesiak 8, Żurowska 6, Kozdroń 5, Kaszewska, Banaszkiewicz, Stubblefield
ŁKS Siemens AGD: Dominauskaite 17, Kenig 14, Piątkowska 10, Włodarska 8, Krystofova 6, Skorek 6, Wlaźlak 3, Owczarek, Stańczak - Białogór, Wilk.
Z przyczyn od redakcji niezależnych statystyki z tego spotkania ukażą się w późniejszym terminie. Wszystkich zainteresowanych serdecznie przepraszamy.
Marek Stembalski
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


