Dziewczyny nie przyniosly nam na pewno wstydu-owszem nie poszło, ale odrobienie z dobrym zespołem na jego terenie 15 punktów straty to wyczyn zacny. Niestety dużo głupich strat (Oj Magda, Magda), podania przez ręce-to na pewno irytowało. Słabo niestety Leo-co akurat jest zrozumiale (brak treningów, choroba), choć jedna czapka na Czarneckiej prima sort
2 kolejka PLKK - AZS Gorzów-ŁKS Łódź - 71:64
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Moje osobiste odczucia czysto sportowe (kibicowskie w dziale KIBICE)
Dziewczyny nie przyniosly nam na pewno wstydu-owszem nie poszło, ale odrobienie z dobrym zespołem na jego terenie 15 punktów straty to wyczyn zacny. Niestety dużo głupich strat (Oj Magda, Magda), podania przez ręce-to na pewno irytowało. Słabo niestety Leo-co akurat jest zrozumiale (brak treningów, choroba), choć jedna czapka na Czarneckiej prima sort
, słabiej jak wspomniałem Magda Włodarska. Ambitnie tradycyjnie Sylwia, moim zdaniem nieźle Dorota Piatkowska (az dziw że tak często była zmieniana przez Leo-ale nie jestem trenerem więc mówię to tylko jako laik. Birbe po raz kolejny udowodniła ze jest specjalistka wysokiej klasy. To co musiała zrobic zrobiła-5 trójek w tym 3 w pierwszych 10 minutach-widziałem po twarzach kibiców miejscowych ze gdy dochodziła do rzutów za trzy wszyscy zamierali
. Gorzów to mocna drużyna zwaszcza na własnej hali, choć gra bardzo nierówno z dużymi przestojami-niemniej gratuluję zasłużonego zwycięstwa
Dziewczyny nie przyniosly nam na pewno wstydu-owszem nie poszło, ale odrobienie z dobrym zespołem na jego terenie 15 punktów straty to wyczyn zacny. Niestety dużo głupich strat (Oj Magda, Magda), podania przez ręce-to na pewno irytowało. Słabo niestety Leo-co akurat jest zrozumiale (brak treningów, choroba), choć jedna czapka na Czarneckiej prima sort

Nie mam na celu tutaj nikogo obrazic, ale jezeli juz mamy walczyc o ta pierwsza czworke, to takie mecze powinnismy wygrac i cale szczescie tak sie stalo, chociaz na boisku nie bylo widac jakiejs znaczacej roznicy miedzy obiema druzynami. Przez poltora ostatniej kwarty, kiedy lks zaczal bronic strefa nie bylo juz tak latwo, na nasze szczescie zawodniczki lks tez popelnialy bledy w ataku i nie udalo im sie wykorzystac dobrej gry w obronie. Azs dowiozl przewage do konca. Odnosnie nowych zawodniczek: Chomac - bardzo pozytywnie, duzo walczyla i to sie chwali. Ristic - gra szybciej od Czubakowej, ale w dzisiejszym meczu nie byla od niej lepsza (jezeli chodzi o rozgrywanie), Secret - dwie straty i odbior w jednej akcji mniej wiecej opisuje jej sposob gry, szybko sie podpala, widac, ze plkk to juz inny poziom niz memorial Piotrowskiej.
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

