7 kolejka - Duda Leszno-Wisła Kraków - 60-84

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 listopada 2006, 22:00

takiego wlaśnie odzewu z Leszna się spodziewalam :lol:

i na koniec ode mnie
gratulacje dla zawodniczek Dudy,że przez 3 kwarty byly równorzędnym przeciwnikiem dla ,nieco zmęczonej środową rywalizacją w eurolidze, Wisly!
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 listopada 2006, 22:03

Emocje tylko do przerwy...

Gdy po dwudziestu minutach na tablicy świetlnej widniał wynik 37:37 kibice przecierali oczy ze zdumienia. Skazywana na pożarcie Duda Tęcza PWSZ Leszno dyktowała warunki gry w rywalizacji z naszą eksportową drużyną. Później wszystko jednak wróciło do normy i przekonywujące zwycięstwo odniosły zawodniczki Wisły Can-Pack Kraków. 18 punktów zdobyła dla przyjezdnych krytykowana ostatnimi czasy Daliborka Vilipic.

Początek meczu ułożył się po myśli mistrzyń Polski. Co prawda nie dominowały one na parkiecie tak, jak to miało miejsce w dotychczasowych spotkaniach, ale mimo to utrzymywały bezpieczną, kilkupunktową przewagę. I gdy wydawało się, że podopieczne Elmedina Omanicia pójdą za ciosem i w miarę upływu czasu będą powiększać swoją przewagę, nastąpił nieoczekiwany przez nikogo zwrot. Gospodynie świetnie spisywały się w defensywie co szybko znalazło odzwierciedlenie na tablicy świetlnej. W piętnastej minucie przewaga leszczynianek osiągnęła siedem punktów (29:22) i chociaż jeszcze do przerwy "Biała Gwiazda" odrobiła straty, to i tak kibice zgromadzeni w hali "Trapez" wietrzyli sporą sensancję.


Gorące głowy fanów Dudy Tęczy Leszno szybko ostudziły koszykarki spod Wawelu. Po zmianie stron na parkiecie królowały już tylko mistrzynie Polski. Ambicji i woli walki na pewno leszczyniankom nie można było odmówić, jednak mocna defensywa przyjezdnych kosztowała gospodynie sporo sił. Widać było wyraźnie, że z każdą kolejną minutą podopieczne Krzysztofa Zajca spisują się coraz gorzej. Mnożyły się błędy, niecelne podania i co chyba najważniejsze brak skuteczności. A Wisła? Wisła grała swoją koszykówkę bardzo często adresując swoje podania do podkoszowych zawodniczek. To właśnie na pozycjach środkowych rozstrzygnęły się losy meczu. Na dobrą grę Elżbiety Trześniewskiej i Daliborki Vilipic Duda Tęcza nie miała żadnej recepty. W obliczu braku podkoszowych zawodniczek po prostu nie mogła jej mieć.


Ostatecznie gospodynie uległy bardziej doświadczonemu zespołowi 60:84 i zwycięstwa muszą szukać w kolejnych spotkaniach. Być może juz wtedy zagrają dwie testowane koszykarki: Taleesha Hardy i czeska środkowa Radana Pechackova. Z tej ostatniej zrezygnowali ostatnio trenerzy Polfy Pabianice dzięki czemu mogła dołączyć do drużyny beniaminka Ford Germaz Ekstraklasy.


Szczepan Radzki
www.plkk.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4354
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 11 listopada 2006, 22:20

Przyłączę się do gratulacji dla koszykarek z Leszna...ADF i Skera grały ponad 30 minut, a napewno w przedmeczowych założeniach miało to wyglądać inaczej.
W ramach komentarza "atmosfery pomeczowej", brawo dla ADF która oddając "na 100% rzut za 2" zdobyła 3 punkty i tym samym znacznie przyczyniła się do zwycięstwa Wisły :D

Awatar użytkownika
dudek
Nowy na forum
Posty: 22
Rejestracja: 23 października 2005, 18:34
Lokalizacja: Leszno

Postautor: dudek » 11 listopada 2006, 22:32

a skad wiesz ze tego nie zrobily wlasnie malym nakladem sil dlatego pierwszą polowe mogliscie skakc z radosci, ale potem juz brutalna rzeczywistosc.


Bo byłem na hali i widzialem.
Chyba się nie rozumiemy. Nie podwazam faktow. A fakty sa takie ze Wisla to zdecydowanie najlepsza ekipa koszykarska w kraju. Przepasc miedzy Wisla, a Tecza jest ogromna. Ale faktem jest rowniez iz Wisla rozegrala slaby mecz. Moze rzeczywiscie Wasze dziewczyny byly zmeczone. I nie chodzi tu o wynik. Skutecznosc rzutow z dystansu byla bardzo niska, zwlaszcza w pierwszej polowie. Mimo wszystko gratuluje wygranej.
Czy brutalna rzeczywistosc. Mamy sklad taki jaki mamy i nikt w Lesznie nie spodziewal sie cudow.
WIARA CZYNI CUDA

Awatar użytkownika
betti
Senior
Posty: 3625
Rejestracja: 02 lutego 2005, 17:01
Lokalizacja: Świnoujście

Postautor: betti » 12 listopada 2006, 10:41

To może teraz i ja coś napiszę na temat wczorajszego meczu.
Właśnie przed chwilą dotarłam do domu. Co do samego meczu, to niestety nasze koszykarki pozwoliły wstrzelić się ekipie z Leszna i efekt był taki jak każdy widział. Momentami wpadało nawet przez ręce, a poza tym nasza obrona była cokolwiek dziurawa. Bardzo podobała mi się gra Budnik i gdyby nie to, że spadła to mogłoby być różnie. Co do Vilipic, to niech nikt się nie podnieca, że tyle rzuciła, bo większość tych punktów wpadło jak Budnik nie było na parkiecie. Nadal nie mamy środkowej i to bardzo martwi, szczególnie jeśli chodzi o grę w eurolidze. Szkera mimo, że skuteczność niespecjalna to jej gra zasługuje na pochwałę. Według statystyk mojego chłopaka miała 10 asyst, szkoda tylko, że panowie z PLKK są cokolwiek ślepi, bo policzyli jej tylko 4. Cieszy zwycięstwo, tylko dlaczego człowiek misiał sie tyle nadenerwować.
I to chyba wszystko.
Gratulacje dla obydwu druzyn.

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 12 listopada 2006, 13:31

zrobilam trochę porządek w temacie, bo niektórzy odrobinę zeszli na tematy kibicowskie, a chyba po to zostal stworzony tamten dzial, aby tutaj wypowiadać się na temat spraw czysto sportowych.
dziękuję za uwagę :P
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 12 listopada 2006, 16:47

betti pisze:. Co do Vilipic, to niech nikt się nie podnieca, że tyle rzuciła, bo większość tych punktów wpadło jak Budnik nie było na parkiecie. Nadal nie mamy środkowej i to bardzo martwi, szczególnie jeśli chodzi o grę w eurolidze. .

A my mamy tylko centra..Chcesz się zamienić problemami. :( :( :( :(

A tak poważnie.Ja się ciesze z każdego dobrego/b.dobrego meczu (wg.statystyk) Vilipic ze słabszymi zespołami.To ją oddala od wyjazdu do domu...

Wisła się niby meczyła w tym meczu.Bez przesady.Wisła poprostu wygrała ciut niżej niż zazwyczaj.....A kto się męczy ten się męczy.
Obrazek

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 12 listopada 2006, 18:10

no no mała napinka, ale widać, że pani szeryf czuwa!! :wink: gratki dla naszych panien za wygraną!!
Martwi jedna rzecz... jak zwykle Vilipic... ciężko bedzie teraz znaleść na jej miejsce więcej ruchawą i śprytną centerke... (Nieuwveen Marlous, jakaś ze wschodu albo z byłej Jugosławi) :roll:
jak sobie Lotos załatwi rozgrywajke ( taką prawdziwą a nie udawaną - Pawlak ) to będzie duży problem.

ciekawe jak szefostwo i nie tylko, oceniacie Laid, na kontrakt jeszcze koło miesiąca... ja z chęcią bym widział za nią w składzie Ive!!
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12153
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Greebo » 12 listopada 2006, 18:48

Nie sadze by Liad została. Tez chciałby poworotu Ivy, ale to mało prawdopodobne. Lotos jak chce rozgrywajke to musi wywalic conajmniej (bo jeszcze Ruth..) jedna zawodniczke "niepolke". No a znalezienie klasowej europejki na rozegranie to tez obecnie nie takie proste.
Ostatnio zmieniony 12 listopada 2006, 19:19 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 12 listopada 2006, 18:56

z Lotosem pewnie taż rozstanie się "estońska gwiazda"... cholera jak nic trza załatwiać gruzińskie papiery amerykankom :lol: :lol: :lol:
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 12 listopada 2006, 21:27

Bura za trzy kwarty

Dariusz Jaroń

Ford Germaz Ekstraklasa: Duda Leszno - Wisła Kraków 60:84
Koszykówka

Dopiero w ostatniej kwarcie meczu z Dudą PWSZ Leszno koszykarki Wisły Can-Pack wzięły się solidnie do pracy i pokonały na wyjeździe ligowego beniaminka 84:60. Wcześniej próżno było dopatrzeć się na parkiecie dystansu, jaki w ligowej tabeli dzieli jedenaste gospodynie z pierwszą i niepokonaną Wisłą.

Przed meczem murowanym faworytem były wiślaczki, a kibice zgromadzeni w hali Trapez w Lesznie zastanawiali się jedynie nad rozmiarami porażki ich pupilek. Jakież było zdziwienie miejscowych fanów, kiedy gospodynie remisowały po pierwszej połowie z utytułowanymi uczestniczkami Euroligi 37:37. - Zawodniczki słabo zagrały pierwszą połowę, a nawet trzy kwarty. Może gdzieś w podświadomości dziewczyn utkwił fakt, że grają z beniaminkiem i przystąpiły do tego meczu na zbytnim luzie - zastanawia się II trener Wisły Marta Starowicz.

- Podeszłyśmy do tego meczu za mało skoncentrowane, a to pozwoliło gospodyniom uwierzyć w zwycięstwo - tłumaczy kapitan krakowianek Dorota Gburczyk. Po przerwie wiślaczki zagrały znacznie lepiej, a czwarta kwarta wygrana różnicą 17 punktów przypieczętowała siódme zwycięstwo z rzędu obrończyń tytułu. - Cieszy wynik końcowy, ale za pierwsze trzy kwarty drużynie należy się solidna bura - nie kryje Starowicz. Na wyróżnienie wśród wiślaczek zasłużyła najaktywniejsza w obronie i w ataku Anna DeForge, która po słabszym początku sezonu dochodzi do formy. - Mamy nauczkę na przyszłość, że do każdego przeciwnika w lidze musimy podchodzić w stu procentach skoncentrowane - dodaje Gburczyk.

Duda PWSZ Leszno - Wisła Can-Pack Kraków 60:84

Kwarty: 13:18, 24:19, 11:18, 12:29

Duda: Rivers 18 (2x3), Krysiewicz 17 (3x3), Budnik 12, Talarczyk 6 (2x3), Żyłczyńska 5 (9 zb.), Grześczyk 2, Lubak, Rezler, Król (10 zb.), Siwczak po 0.

Wisła: Vilipić 18 (6 zb.), DeForge 15 (6 zb.), Trześniewska 13, Canty 10, Trafimava 8 (2x3), Skerović 7 (6 zb., 5 przech.), Wielebnowska 5, Gburczyk 4, Krawiec 2, Suez-Karni 2, Fikiel 0.
www.gazeta.pl

do dorobku Skery należaloby dodać jeszcze 10 asyst, a nie jak podaje PLKK 4 :?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Filippo
Żak
Posty: 274
Rejestracja: 11 lutego 2006, 12:57

Postautor: Filippo » 13 listopada 2006, 17:16

napewno autor "uważnie" obserwował mecz :evil:
xyz

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 13 listopada 2006, 17:29

psychol#5 pisze:napewno autor "uważnie" obserwował mecz :evil:


autor tylko zerkną w statystyki PLKK, a tam niestety podają tylko 4 asysty.
więc pana Jaronia nie ma się co czepiać :wink:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość