8 kolejka-Polfa Pabianice-ŁKS Siemens AGD Łódź 55:61
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
Witam
Oto link do tillie willis: http://www.lsusports.net/Search.dbml
miłego przeglądania poszczególnych staystyk a troche tego jest. Wpisz w search imię i nazwisko koszykarki.
Oto link do tillie willis: http://www.lsusports.net/Search.dbml
miłego przeglądania poszczególnych staystyk a troche tego jest. Wpisz w search imię i nazwisko koszykarki.
- steku
- Żak
- Posty: 312
- Rejestracja: 07 stycznia 2005, 15:54
- Lokalizacja: Z miasta włókniarzy
- Kontaktowanie:
Career Highs
Points 14 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
Rebounds 11 vs. Maryland, March 23, 2004
Field Goals 7 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
FG Attempts 10 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
Free Throws 4 vs. Maryland, March 23, 2004
FT Attempts 6 vs. Maryland, March 23, 2004
Assists 2 three times
Steals 5 vs. Auburn, Jan. 11, 2004
5 at Florida, Jan. 13, 2005
Blocks 3 vs. Ole Miss, Feb. 26, 2004
3 vs. Tennessee, April 4, 2004
Minutes 34 vs. Maryland, March 23, 2004
Fakt, rekordy nie imponujące
Wygląda na to, że jej ostatnim sezonem był 2004/2005. Czyżby miała przerwę w grze?
Points 14 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
Rebounds 11 vs. Maryland, March 23, 2004
Field Goals 7 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
FG Attempts 10 vs. Rutgers, Dec. 2, 2003
Free Throws 4 vs. Maryland, March 23, 2004
FT Attempts 6 vs. Maryland, March 23, 2004
Assists 2 three times
Steals 5 vs. Auburn, Jan. 11, 2004
5 at Florida, Jan. 13, 2005
Blocks 3 vs. Ole Miss, Feb. 26, 2004
3 vs. Tennessee, April 4, 2004
Minutes 34 vs. Maryland, March 23, 2004
Fakt, rekordy nie imponujące
Wygląda na to, że jej ostatnim sezonem był 2004/2005. Czyżby miała przerwę w grze?
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Polfa-ŁKS 55:61
Czulam,ze lodzianki wygraja
Po statsach mozna sie domyslec,ze byl to zaciety mecz-ale najwazniejsze,ze zwycieski
Z tego miejsca pragne podziekowac koledze Simonowi za relacje live by sms
Dzieki Tobie jakos nie przysnelam na zajeciach
Pozdrowka i prawdopodobnie widzimy sie na meczu z Toruniem -juz mozesz sie cieszyc

Z tego miejsca pragne podziekowac koledze Simonowi za relacje live by sms
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
Mecz Derbowy był najlepszym meczem ostanich lat. Doping z obu stron na wysokim poziomie. Według mnie sędzia popełniał sporo błędów dla jednej i drugiej ekipy
Jest naprawde żle z naszą grą i bez wzmocnień to nawet 8 nie będzie

MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Zwycięskiej drużyny się nie sądzi, dlatego nie będę wytykal błedów naszym dziewczynom, choc kilka razy nóż się w kieszeni otwierał... Generalnie jednak gratulacje za pierwsze od 8 bodajże lat zwyciestwo na parkiecie w Pabianicach. Sylwia robiła nieprawdopodobną pracę (i nie podlizuję się tu nikomu
), reszta drużyny z malymi wyjątkami też walczyła jak przystało na Elkaesianki-slowem dobra robota- dzięki za kolejne chwile radości. Ciktórzy zyczą nam najgorzej powiedza zaraz że już niedługo-jak odjedzie Kangur to zaczniemy przegrywać-uspokajam więc-nikt się nie podpala, ważne że mamy 5 zwyciestw i ósemka coraz bliżej i to jest nasz cel
Zespól z Pabianic osiaga wyniki gorsze niż można byloby się spodziewac po niezłym przeciez składzie. Niestety to co dziś zobaczyłem wyjaśniło wiele. Krupska generalnie chaos, Palka kilka razy nas skaleczyła ale w sumie jakoś tak bez przekonania, Szpila ... więcej sie spodziewalem, Murzynka raczej slaba. Martwi mnie postawa Ali-nie znam jeszcze przyczyn ale niestety baaaaardzo słabo
. Mam nadzieję ze w przyszlych meczach Alicja odbuduje formę.
Zespól z Pabianic osiaga wyniki gorsze niż można byloby się spodziewac po niezłym przeciez składzie. Niestety to co dziś zobaczyłem wyjaśniło wiele. Krupska generalnie chaos, Palka kilka razy nas skaleczyła ale w sumie jakoś tak bez przekonania, Szpila ... więcej sie spodziewalem, Murzynka raczej slaba. Martwi mnie postawa Ali-nie znam jeszcze przyczyn ale niestety baaaaardzo słabo


- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Mikey pisze:Martwi mnie postawa Ali-nie znam jeszcze przyczyn ale niestety baaaaardzo słabo. Mam nadzieję ze w przyszlych meczach Alicja odbuduje formę.
Oj tam od razu panika
Pozdro Perla
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Jeśli autor artykułu na PLKK się nie obrazi to mam kilka uwag co do zamieszczonego tekstu. To nie są złośliwe uwagi po prostu konstruktywna krytyka.
W derbach lepszy ŁKS
2006-11-18
W Pabianicach doszło do derbowego pojedynku Polfy z ŁKS-em Siemens AGD Łódź. Jak przystało na derby emocji w tym spotkaniu nie brakowało a losy spotkania rozstrzygnęły się w czwartej kwarcie. Wygrana łodzianek w ostatnich dziesięciu minutach 17:9 spowodowała, że to właśnie podopieczne Mirosława Trześniewskiego cieszyły się z wygranej. Łodzianki wygrały 61:55 odnosząc tym samym piątą wygraną w sezonie.
W 99. derbach regionu lepsze okazały się łodzianki, które w Pabianicach pokonały miejscową Polfę 55:61. Po emocjonującym spotkaniu, ostatecznie wygrały przyjezdne (po co to powtórzenie?) , które więcej sił i zimnej krwi zachowały w IV kwarcie. Wygrana 17:9 przypieczętowała tym samym piąte zwycięstwo w sezonie drużyny ŁKS.
Początek meczu nie zapowiadał przegranej pabianiczanek. Po rzucie kapitan Beaty Krupskiej-Tyszkiewicz zza linii 6.25m Polfa prowadziła 9:4 w 4. minucie meczu. Gra gospodyń nie była może na najwyższym poziomie, zresztą ełkaesianek również (niegramotnie coś) , ale to Polfa miała minimalną przewagę. Ich (raczej jej skoro mowa o Polfie, jako drużynie) akcje były bardziej składne i piłka (po rzutach gospodyń warto dodać) częściej lądowała w koszu. Problemem pabianiczanek już w I kwarcie były trzy faule Alicji Perlińskiej. Jej zejście nieco uskrzydliło rywalki, które wyszły nawet na prowadzenie 11:12 – po rzucie Leony Krystofovej, ale decydujący głos miała Emilia Lamparska. Rzutem za trzy zamknęła pierwszą kwartę na 14:12.
W drugiej odsłonie Lamparska w pojedynkę próbowała powstrzymać rozkręcające się łodzianki (8 punktów w tej części meczu). Znakomitą partię rozgrywała Magdalena Skorek, która nieźle radziła sobie w obronie. Kryjąca ją Krupska-Tyszkiewicz popełniła trzeci faul w 15. minucie (ten faul Krupa opełniła na Sylwii)spotkania. Gra miejscowych stała się chaotyczna, zaczęły gubić się, a ełkaesianki systematycznie je doganiały. (sory ale cale zdanie jest niegramatycznie ułożone) Po koszu Krystofovej za 3 punkty, ŁKS zmniejszył straty do jednego oczka – 21:20. Druga trójka Birute Dominauskaite i osobiste Skorek ustaliły wynik połowy po 27.
Rzut Dominauskaite na otwarcie trzeciej dziesiątki był zwiastunem poprawy gry zespołu gości. Trafiła zza linii 6.25m i jeszcze wykorzystała dodatkowy rzut wolny po bezsensownym (?) faulu Lamparskiej. Przyjezdne prowadziły 27:31. Co prawda "Szpila" zrehabilitowała się w następnej akcji rzutem z tej samej odległości, jednak odniosłam wrażenie (????), że ŁKS odżył. Łodzianki zwarły szyki obronne, bardziej przyłożyły się do ataku pozycyjnego. Obrona strefowa miejscowych nie spełniała swej roli. Zmęczone pabianiczanki nie dobiegały do dobrze ustawionych łodzianek, a te trafiały z półdystansu bądź z dystansu. Po takim rzucie Katarzyny Kenig (która przebudziła się w tej kwarcie) ŁKS Siemens AGD prowadził 32:40 na 3,5 minuty przed końcem kwarty. Nadzieję gospodyniom przywróciła Renata Piestrzyńska. Najpierw zdobyła punkty z akcji 2+1, doprowadzając tym samym do remisu po 44, a następnie dając prowadzenie swej drużyny po kontrze 46:44.
Pierwszy kosz w ostatniej kwarcie padł po 1,5 minuty gry. Trafienie Piestrzyńskiej za 3 dało wynik 49:44. W tym momencie pabianiczanki stanęły i przyglądały się składnym akcjom łodzianek. W połowie kwarty po rzucie Krystofovej ŁKS wyszedł na prowadzenie 49:50, którego nie oddał już do końca. Akcje Skorek, Kenig i Doroty Piątkowskiej pogrążyły pabianiczanki. W ostatniej sekundzie meczu z ok. 7 metrów trafiła całkowicie odpuszczona Krupska-Tyszkiewicz ustalając wynik pojedynku na 55:61.
Na uwagę zasługuje fatalna skuteczność Agnieszki Pałki, a także znakomita postawa Dominauskaite na bronionej desce. Słabym punktem pabianiczanek była także ich skuteczność rzutowa (31%) oraz wątpliwa praca na deskach – 21. zbiórek przy 33. rywalek.
Była to szósta porażka w sezonie pabianiczanek a czwarta na własnym parkiecie. Jedynym miłym akcentem pojedynku derbowego jest fakt, że pabianiczanki mają na swoim koncie więcej zwycięstw (tego już kompletnie nie rozumiem, a co w tym milego i o jakim akcencie wogóle mowimy?). Prowadzą w tej rywalizacji 52:47.
Jędzrzej Lewandowski


To ja jeszcze dodam (tak ze szczerej sympatii i braku zajęcia) że zwykle dość dziwnie brzi zdanie w którym autor (szczególnie w jednym zdaniu) twierdzi iż:
Po prostu skrajne "znakomicie" nie komponuje się już z maksymalnie trójkoplusowym "nieźle sobie radziła"...
O zasługującej także na uwagę wątpliwej pracy na deskach (a jak... - bez "cudzysłowów" ma się rozumieć) - z racji popularności tego biblijnego zawodu nawet nie wspomnę...
Ps.Jeśli mogę zauważyć także coś od siebie, to jeszcze może to - iż o ile tekst sugeruje obecność redaktora (ów - pozdrawiam
) na meczu i wnikliwe zainteresowanie przebiegiem walki na parkiecie (co u rodzimego "dziennikarza" nie jest zjawiskiem klasycznym i naturalnym) to jego skład, spójność oraz przesłanie utwierdza w głębokim przekonaniu o przesłankach wskazujących na zdecydowanie za duże "spożycie" przed w/w pracą ...

Znakomitą partię rozgrywała Magdalena Skorek, która nieźle radziła sobie w obronie.
Po prostu skrajne "znakomicie" nie komponuje się już z maksymalnie trójkoplusowym "nieźle sobie radziła"...
O zasługującej także na uwagę wątpliwej pracy na deskach (a jak... - bez "cudzysłowów" ma się rozumieć) - z racji popularności tego biblijnego zawodu nawet nie wspomnę...
Ps.Jeśli mogę zauważyć także coś od siebie, to jeszcze może to - iż o ile tekst sugeruje obecność redaktora (ów - pozdrawiam
Tearaz garść jeszcze moich opinii, ale już o meczu...
ŁKS:
Zagrał tak jak powinien i jak było wystarczające do wygrania meczu. Niewątpliwie gdyby ełkaesianki prezentowały formę sprzed tygodnia z Polkowic to do przerwy zamiast remisować prowadziłyby z 20-toma punktami różnicy, a losy wygranej nie musiałyby ważyć się do ostatnich minut. Jednocześnie trudno powiedzieć, iż zagrał źle - skoro wygrał. Polfa - to trudny przeciwnik, bo i sam zespół co by nie gadać przynajmniej "papierowo" jak na naszą ligę wciąż niezwykle silny, a już napewno "kompletny" - i atut własnej hali akurat w Pabianicach szczególnie duży (specyfika tej hali jest wyjątkowa, przytłacza, praktycznie wyklucza lub poważnie ogranicza grę z kontry) no i trener nie "kelner", a i center (a dobry center to na ŁKS prawdziwy "bat" przecież) jeden z lepszych w lidze, no i wreszcie... psychika - ŁKS nawet w najlepszych czasach sobotnie mecze w Pabianicach przegrywał już gdzieś około czwartku... trzeba być zadowolonym i mieć nadzieje, że "nowe", spowodują w II części sezonu choć nie gorszą od tej grę...
Włókniarz:
Ja wiem... zagrał słabo - ale tak to jest, że z dobrze broniącym zwykle gra się słabo - ze źle, dobrze... I Gorzów i Lotos zagrał z ŁKS słabo (choć jeszcze wygrali) - choć co tu nie gadać - aspiracje nieco inne... - a teraz CCC "akurat" słaby mecz zagrało - no i Polfa. Nie ma się co wstydzić... ŁKS jest po prostu w tej chwili faktycznie silny, grający konsekwentnie, agresywnie i szczelnie w obronie - można i wręcz trzeba się spodziewać swojej "słabej" gry z przodu w takim meczu. "Słabej" na pozór... A jakie są w/g mnie fakty? W aktualnej dyspozycji żadna z zawodniczek Polfy nie była w stanie tak naprawdę zagrać lepiej - nie ma tu ich żadnej winy... Oczywiście - jak zwykle Krupska gdyby Pabianice prowadziły 20-toma zagrałaby "koncert" a przy "na 2 babka wróżyła" zwyczajnie nie brała żadnej odpowiedzialności na swoje barki - ale to standard i trzeba się z tym było liczyć od początku (m.innymi tym się różni od Sylwii). To tak jakby mieć pretensje do Pałki że nie rozgrywa... Takie już predyspozycje psychofizyczne.
No i na koniec jeszcze jedno (a właściwie 2) - jeden niecelny osobisty ŁKS w Polkowicach, także jeden na 20 prób w Pabianicach - tym się także wygrywa mecze...
Statystyki - oglądamy je, czytamy, wyciągamy wnioski - po lekturze internetu zauwazyłem (bo nawet wcześniej sam nie zwróciłem uwagi) jak kłamliwe co do oceny mogą być te dane... Sylwia - czyli faktycznie oś i podstawa sukcesu ŁKS - 0/10 z gry, 5 strat - w sumie eval -4... no i jak ją po tym ocenić? słaba? a Krupska grała lepiej? (no teoretycznie dużo lepiej - drugi eval w zespole). Nie zgadzam się z tą oceną - bez Sylwii ŁKS w tym meczuy absolutnie nic by nie zdziałał i patrząc na statystyki trzeba jeszcze zawsze brać pod uwagę ocenę "opisową" gry danego zawodnika.
ŁKS:
Zagrał tak jak powinien i jak było wystarczające do wygrania meczu. Niewątpliwie gdyby ełkaesianki prezentowały formę sprzed tygodnia z Polkowic to do przerwy zamiast remisować prowadziłyby z 20-toma punktami różnicy, a losy wygranej nie musiałyby ważyć się do ostatnich minut. Jednocześnie trudno powiedzieć, iż zagrał źle - skoro wygrał. Polfa - to trudny przeciwnik, bo i sam zespół co by nie gadać przynajmniej "papierowo" jak na naszą ligę wciąż niezwykle silny, a już napewno "kompletny" - i atut własnej hali akurat w Pabianicach szczególnie duży (specyfika tej hali jest wyjątkowa, przytłacza, praktycznie wyklucza lub poważnie ogranicza grę z kontry) no i trener nie "kelner", a i center (a dobry center to na ŁKS prawdziwy "bat" przecież) jeden z lepszych w lidze, no i wreszcie... psychika - ŁKS nawet w najlepszych czasach sobotnie mecze w Pabianicach przegrywał już gdzieś około czwartku... trzeba być zadowolonym i mieć nadzieje, że "nowe", spowodują w II części sezonu choć nie gorszą od tej grę...
Włókniarz:
Ja wiem... zagrał słabo - ale tak to jest, że z dobrze broniącym zwykle gra się słabo - ze źle, dobrze... I Gorzów i Lotos zagrał z ŁKS słabo (choć jeszcze wygrali) - choć co tu nie gadać - aspiracje nieco inne... - a teraz CCC "akurat" słaby mecz zagrało - no i Polfa. Nie ma się co wstydzić... ŁKS jest po prostu w tej chwili faktycznie silny, grający konsekwentnie, agresywnie i szczelnie w obronie - można i wręcz trzeba się spodziewać swojej "słabej" gry z przodu w takim meczu. "Słabej" na pozór... A jakie są w/g mnie fakty? W aktualnej dyspozycji żadna z zawodniczek Polfy nie była w stanie tak naprawdę zagrać lepiej - nie ma tu ich żadnej winy... Oczywiście - jak zwykle Krupska gdyby Pabianice prowadziły 20-toma zagrałaby "koncert" a przy "na 2 babka wróżyła" zwyczajnie nie brała żadnej odpowiedzialności na swoje barki - ale to standard i trzeba się z tym było liczyć od początku (m.innymi tym się różni od Sylwii). To tak jakby mieć pretensje do Pałki że nie rozgrywa... Takie już predyspozycje psychofizyczne.
No i na koniec jeszcze jedno (a właściwie 2) - jeden niecelny osobisty ŁKS w Polkowicach, także jeden na 20 prób w Pabianicach - tym się także wygrywa mecze...
Statystyki - oglądamy je, czytamy, wyciągamy wnioski - po lekturze internetu zauwazyłem (bo nawet wcześniej sam nie zwróciłem uwagi) jak kłamliwe co do oceny mogą być te dane... Sylwia - czyli faktycznie oś i podstawa sukcesu ŁKS - 0/10 z gry, 5 strat - w sumie eval -4... no i jak ją po tym ocenić? słaba? a Krupska grała lepiej? (no teoretycznie dużo lepiej - drugi eval w zespole). Nie zgadzam się z tą oceną - bez Sylwii ŁKS w tym meczuy absolutnie nic by nie zdziałał i patrząc na statystyki trzeba jeszcze zawsze brać pod uwagę ocenę "opisową" gry danego zawodnika.
- Trenejro
- Młodzik
- Posty: 730
- Rejestracja: 29 września 2005, 15:00
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
O meczu napisze tyle, że był baaaaaaaardzo słaby.
Można pokusić sięo tyle, że JUNIORZY albo JUNIORKI nie umniejszając tym drugim, grają lepiej.
Do pozytywów zaliczyć należy walkę, element, który posłużył w efekcie dla ŁKSu... Element, którym zmęczone 40minutowymi pojedynkami przegrywaj po raz kolejny pabiniczanki...
I niestety będą, dopóki TRENER nie zmieni polityki nt. wprowadzanioa nowych graczy do gry...
I powiem z największą satysfakcją z jaką mogę bez urazy dla nikogo:
JAK SIĘ CIESZĘ ZE ZWYSCIESTWA ŁKSu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Można pokusić sięo tyle, że JUNIORZY albo JUNIORKI nie umniejszając tym drugim, grają lepiej.
Do pozytywów zaliczyć należy walkę, element, który posłużył w efekcie dla ŁKSu... Element, którym zmęczone 40minutowymi pojedynkami przegrywaj po raz kolejny pabiniczanki...
I niestety będą, dopóki TRENER nie zmieni polityki nt. wprowadzanioa nowych graczy do gry...
I powiem z największą satysfakcją z jaką mogę bez urazy dla nikogo:
JAK SIĘ CIESZĘ ZE ZWYSCIESTWA ŁKSu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ostatnio zmieniony 20 listopada 2006, 09:59 przez Trenejro, łącznie zmieniany 3 razy.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości




