MISTRZOSTWA ROZPOCZĘTE!!!!!!!!!!

Pisz o czym chcesz

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 23 czerwca 2004, 00:37

Seba pisze:
simon pisze:(...) pasjonując się maczem poczułem się na koniec jak idjota...


Ja się nie pasjonowałem - postawiłem na remis trochę kasy (szkoda, że w Polsce nie dało się postawić na 2:2 :( ) i ze spokojem czekałem na drugą bramkę dla Szwedów. Idiotami są Włosi - wystarczyło wcześniej grać tak, żeby potem nie liczyć na innych.
masz rację, że liczyć trzeba na siebie i w kontekście oczekiwań Włochów wyniku innego niż 2-2 nie mam zdania emocjonalnego - mam natomiast w kontekście MOJEGO oczekiwania czystych meczy nie tylko w 1 i 2 rundzie ale w całej imprezie. W końcu czasem ktośtam niespodziewanie wygrywa nawet jeśli wcale nie musi - Szwedom natomiast ostatnio wyjątkowa "się nie chce". Pomijając kontekst ew. awansu włochów - wszelkie (ewentualne) układy to po prostu prawdziwe dno
Ps.Ciekawe, że Szwedzi też czekali spokojnie i wcale się nie "nakręcali" przesadnie pomimo 1 min. do końca meczu...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 czerwca 2004, 00:50

Simon - masz rację, co do czystości tego meczu miałbym wątpliwości. Po prostu mistrzowie grają tak, żeby przez 89 minut spotkanie wyglądało na super zacięte, gdzie każdy wynik jest możliwy, a w końcu i tak jest tyle ile powinno ;) Ja zaraz po meczu zadałem sobie trud i policzyłem żółte kartki. Był to jak dotąd chyba najczystszy mecz, jeśli chodzi o ten aspekt - sędzia pokazał tylko dwie. Raczej nikt nie chciał grać w ćwierćfinałach osłabiony. Pomimo tego 2:2 mecz był całkiem ciekawy i oglądało się go nawet przyjemnie. Myślę, że nasi ligowi kombinatorzy powinni się uczyć, jak należy grać ... sorka "grać" ;)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 23 czerwca 2004, 07:11

Masz racje..., a to przecież teoretycznie takie proste..., wystarczy:
- tak ustawić zespół aby DOCHODZIŁO do wielu spięć podbramkowych - ich dramaturgia związana z wykorzystaniem/zmarnowaniem sprawia, że nawet specjaliści sądzą że mecz był czysty (studio) - "no przecież Duńczycy mogli strzelić kolejne bramki". Bardzo podejrzana była ta okropna dziura na prawej stronie obrony Szweckiej - nie korygowana jakby na przekór logice.
- W końcówce popełnić jakiś błąd niestety - tak by zostało zbyt mało czasu by się angarzować i ryzykować przez co wyklucza się podejrzenia o grę na remis
- Bramki zdobywane są faktycznie w wyniku poważnej gry (wygląda extra), a pomaga im jedynie celowe złe ustawienie obrony - końcówka to czas na korektę wyniku bez względu na to w którą stronę.

Ps.A nasi kopacze... chmm... - a może jeszcze przed nauką mistrzowskiego układania meczy powinni zacząć od szlifowania uderzenia piłki prostym podbiciem...? :lol: :lol: :lol: - to bardzo ułatwie dalsze zmagania z tą dyscypliną...

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 23 czerwca 2004, 07:51

Ależ to był mecz. "Dramaturgia" do 88 minuty (chyba, bo już sam nie pamiętam). Później zabawa z piłką, a następnie wszyscy uradowani. :evil: :evil: :evil:

W tym meczu było wszystko - piękne gole, piękne akcje, karny (nawet sędzia pomógł płkarzom, bo jak pokazały powtórki Soerensen nawet nie dotknął Larssona).

Po bramce duńczyków na 2:1 i akcjach duńczyków, wydawało się, że są poza układem. Zrobili parę akcji, trochę strzelali. Ale... no właśnie, żaden z tych strzałów nie był w światło bramki. Nagle rozregulowały się celowniki.

A póżniej. Świetna "akcja" Soerensen'a (ten chłopak podobał mi się najbardziej. Bronił tak zaciekle swojej bramki, że aż wypuścił piłkę pod nogi Szweda). Cóż za poświęcenie.

Oby te drużyny nie dotrwały do finału. Po tym meczu jeszcze bardziej nienawidze Szwedów. :evil: :evil: :evil:

Niech żyje FAIR PLAY :!: :!: :evil:

kaz126
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 16:29
Lokalizacja: Poznań

Postautor: kaz126 » 23 czerwca 2004, 10:13

Wojteg pisze:W tym meczu było wszystko - piękne gole, piękne akcje, karny (nawet sędzia pomógł płkarzom, bo jak pokazały powtórki Soerensen nawet nie dotknął Larssona).


Karny??? Wydaje się że bramkarz nie dotknął Larssona. Ale sędziowie już w tych mistrzostwach udawadniali że potrafią podejmować kontrowersyjne decyzje, powiem więcej będąc bardzo blisko akcji podejmować złe decyzje.

Wojteg pisze:A póżniej. Świetna "akcja" Soerensen'a (ten chłopak podobał mi się najbardziej. Bronił tak zaciekle swojej bramki, że aż wypuścił piłkę pod nogi Szweda). Cóż za poświęcenie.:


Spójrz również na bramkę na 2:1 dla Włochów i bramkarza Bługarów, nie mógł obronić??? do końca chyba się też nie starał

Wojteg pisze:Oby te drużyny nie dotrwały do finału. Po tym meczu jeszcze bardziej nienawidze Szwedów. :evil: :evil: :evil:


A Duńczyków lubisz??? ciekawe
Poraz kolejny powiem Włosi do domu na własne życzenie

Ciekawe w tych dwóch meczach były minuty w jakich strzelali Włosi ('47 i '90+3) i Szwedzi ('47 i '89) :)

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 23 czerwca 2004, 12:06

kaz126 pisze:
Wojteg pisze:Oby te drużyny nie dotrwały do finału. Po tym meczu jeszcze bardziej nienawidze Szwedów. :evil: :evil: :evil:


A Duńczyków lubisz??? ciekawe
Poraz kolejny powiem Włosi do domu na własne życzenie

Ciekawe w tych dwóch meczach były minuty w jakich strzelali Włosi ('47 i '90+3) i Szwedzi ('47 i '89) :)


Duńczyków też nie lubie.

Zgadzam się, że Włosi przegrali na własne życzenie. Ale to co się stało jest po prostu chore.

Nie dość, że przekręty oglądamy w polskiej lidze to teraz także na Mistrzostwach Europy.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 czerwca 2004, 12:20

Myślę, że trochę przesadzacie nazywając to "przekrętem". Wytworzyła się taka sytuacja, że oba zespoły mogły awansować nie czyniąc sobie wielkiej krzywdy. Trudno się dziwić, że grały tak, żeby zapewnić sobie awans. Gdyby był to mecz na śmierć i życie, któryś zespół - nawet lepszy w danym meczu, mógłby się pożegnać z ME. A tak mieli pewność, że będą grali dalej. Mimo wszystko chwała im, że nie zrobili tego tak perfidnie, jak ogląda się czasem u nas na boiskach. Mecz był ciekawy, a że skończył się wynikiem, który był znany przed meczem ... ja nie narzekam - zarobiłem na tym :D
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Gość

Postautor: Gość » 23 czerwca 2004, 14:12

Spójrz również na bramkę na 2:1 dla Włochów i bramkarza Bługarów, nie mógł obronić??? do końca chyba się też nie starał
tylko jakby włosi się dogadali z Bułgarami to by wygrali 3-1, 4-1 albo nawet 4-0 a nie strzelali lipną bramkę w ostatnich sekundach która nie mogła nic dać...

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 czerwca 2004, 15:35

Anonymous pisze:
Spójrz również na bramkę na 2:1 dla Włochów i bramkarza Bługarów, nie mógł obronić??? do końca chyba się też nie starał
tylko jakby włosi się dogadali z Bułgarami to by wygrali 3-1, 4-1 albo nawet 4-0 a nie strzelali lipną bramkę w ostatnich sekundach która nie mogła nic dać...


Gdyby strzelili bramkę wcześniej zmusiliby którąś ze skandynawskich drużyn do wzmożonego wysiłku, bo odpadałaby ona w przypadku innego wyniku niz wysoki remis. Długie utrzymywanie przez Włochów 1:1 chcąc nie chcąc mogło trochę uśpić czujność Szwedów i Duńczyków, którzy przy tym wyniku, obojętnie od rezultatu ich meczu, i tak awansowali. To oczywiście tylko bzdurne gadanie, bo Włosi po prostu byli wczoraj tak słabi, że zwyczajnie nie potrafili Bułgarom wcześniej strzelić bramki.
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Kuba
Oldboy
Posty: 5443
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 18:42
Lokalizacja: Polkowice

Postautor: Kuba » 23 czerwca 2004, 15:38

Seba pisze:
Anonymous pisze:
Spójrz również na bramkę na 2:1 dla Włochów i bramkarza Bługarów, nie mógł obronić??? do końca chyba się też nie starał
tylko jakby włosi się dogadali z Bułgarami to by wygrali 3-1, 4-1 albo nawet 4-0 a nie strzelali lipną bramkę w ostatnich sekundach która nie mogła nic dać...


Gdyby strzelili bramkę wcześniej zmusiliby którąś ze skandynawskich drużyn do wzmożonego wysiłku, bo odpadałaby ona w przypadku innego wyniku niz wysoki remis. Długie utrzymywanie przez Włochów 1:1 chcąc nie chcąc mogło trochę uśpić czujność Szwedów i Duńczyków, którzy przy tym wyniku, obojętnie od rezultatu ich meczu, i tak awansowali. To oczywiście tylko bzdurne gadanie, bo Włosi po prostu byli wczoraj tak słabi, że zwyczajnie nie potrafili Bułgarom wcześniej strzelić bramki.

AMEN ;)
Moim zdanie remis 2:2 wyszedł w meczu Dania - Szwecja zupełnie "przypadkowo". Gdyby miała być mowa o układzie, to który zawodnik z Danii odważyłby się przy stanie 2:1 strzelać, mocno icelnie na bramkę Szwecji? a takie strzały miały miejsce i gdyby nie dobre interwencje bramkarza byłoby po meczu! Italia płacze, ale sama jest sobie winna.
Takie moje zdanie.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 23 czerwca 2004, 22:33

a Czesi (którym należy się złotko) pokazali dziś im i nam co to jest sport - dziś nie ma dyskusji i przekonywań, że grali serio - nie ma o czym przekonywać...

kaz126
Nowy na forum
Posty: 30
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 16:29
Lokalizacja: Poznań

Postautor: kaz126 » 23 czerwca 2004, 22:38

Grali Czesi serio i pokazali. Ne można odmówić Niemcom chęci, walki, wreszcie coś zagrali... no ale jak się okazało na do widzenia.
HOLANDIA :!:

No i teraz zaczyna się walka na serio, o wszystko (chociaż czyż ostatnia kolejka już taka nie była???)

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 23 czerwca 2004, 22:50

Myślę, że podobnie jak i wczoraj z grupy awansowały dwa najlepiej grające zespoły, więc tym lepiej dla nas - kibiców. Niemcom zabrakło zdecydowanie skuteczności, ale myślę, że też i determinacji. Czasem wyglądało, że nie do końca są przekonani o tym, że mogą... że potrafią. Nawet jak strzelili bramkę, to widać było, że wygladają na lekko zaskoczonych i nie do końca wiedzą co dalej robić. Niestety dla nich mecz się od razu nie skończył i Czesi zasłużenie udowodnili, że sport może być uczciwy i piękny. Świetny występ drugiego bramkarza Czech!. Tak wogóle to bramkarze w rywalizacji tej grupy pokazali się naprawdę z dobrej strony. I to nie ci, na których wszyscy liczyli - Van Der Saar i Kahn, ale ci z drugiego rzutu - Blazek i Kolinko. Zwłaszcza ten drugi dziś miał dzień konia. Może brzmi to trochę dziwnie po meczu, w którym jego zespół uległ rywalowi aż 3:0, ale... w tym wypadku było to dzieki Kolince TYLKO 3:0. Nawet Holendrzy chwilami nie mogli wyjść z podziwu, jakim cudem po kolejnych strzałach łotewski bramkarz jest w stanie ciągle łapać bądz wybijać piłkę. Teraz ćwierćfinały i walka na śmierć i życie. To, co kibice kochają najbardziej!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Wojteg
Junior
Posty: 2880
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:30
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Wojteg » 24 czerwca 2004, 07:08

Tak się gra FAIR :!: Dla Czechów wielkie GRATULACJE :!:

Auf Wiedersehen Deutschland!

Awatar użytkownika
Viallos
Administrator
Posty: 1827
Rejestracja: 06 czerwca 2004, 23:13
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Viallos » 24 czerwca 2004, 22:34

Portugal, Portugal, Portugol. :lol:


Wróć do „Hyde Park”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 42 gości