11 kolejka:Lotos Gdynia-Wisła Kraków 76-94

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 10 grudnia 2006, 18:23

Saletra pisze:
Marco pisze:PS: zobaczymy kto rozpocznie dyskusje ze Wisła grała tlyko 1 piątką :)))


Mam nadzieję, ze transmisja o 18.30 bedzie dostępna w ogolnopolskim paśmie, chciałbym obejrzeć poczynania Riley i w ogolnie caly meczyk.

[/url]

Riley grała całkiem nieźle jak na pierwszy mecz.Widać że ma b.duże indywidualne umiejętności.Zreszta każda ze środkowych Lotos ma b.duże indywidualne umięjętności tylko co z tego skoro są wykorzystywane przez obwód w 30%.

A teraz relacje.
Najpierw środkowe:

Wielebnowska 15
Vilipic 14
Trześniewska 3

kontra

Whitmore 14
Riley 11
Kobryn 12
Leci nie licze bo grała 2 minuty.

Wygląda na dość wyrównane i tak i nie.

Zawodniczki podkoszowe indywidualne umiejętności mają europejskie a nawet światowe w stosunku do zawodniczek podkoszowych Wisły.W noramlnej drużynie zrobiłyby {bez urazy) z dupy podkoszowych Wiślaczek ,jesień średniowiecza'

Ale koszykówka to gra zepołowa a Lotos z takim obwodem normalną drużyną nie jest.
lotos wykorzystuje swoje zawodniczki podkoszowe w powiedzmy w 35-40%
Wisła znakomicie.Ich małe znakomicie rozrzucają piłki i robią miejsce dla (nie oszukujmy się) średnio wyszkolonych podkoszowych.Wisła wykorzystuje swoje podkoszowe w 100%.

Co sprawia że Lotos był w tym meczu tylko troche lepszy pod koszem.

Obwód


Canty 17
Skerovic 22
DeForge 19

kontra

Pawlak 2
Veselovski 10
Anderson 3
White 15


ALE TO BYŁA KATASTROFA.

My my mieliśmy jedną średnią koszykarkie i koszulki a Wisła 3 wybitne.Tro Wisły nas ośmieszyło.
W obroni nasze nie istniały w ataku też nie.


ZMIANY ZMIANY ZMIANY na obwodzie są koniecznie.

czy mamy szanse z Wisła.
Nie jesteśmy gorsi na każdej pozycji.
My nie istniejemy na pozycji 1-3.
Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 10 grudnia 2006, 18:27

PLKK: pogrom w meczu na szczycie

W szlagierowym spotkaniu 11. kolejki PLKK koszykarki Lotosu Gdynia przegrały we własnej hali z Wisłą Can Pack Kraków 76:94 (21:19, 19:24, 18:27, 18:24)
Mistrzynie kraju, koszykarki Wisły Can Pack Kraków, są jedynym niepokonanym zespołem w tym sezonie w rozgrywkach PLKK.

Lotos Gdynia - Wisła Can Pack Kraków 76:94 (21:19, 19:24, 18:27, 18:24)
Lotos Gdynia: LaTanya White 15, Tamika Whitmore 14, Ewelina Kobryn 12, Ruth Riley 11, Monika Veselovski 10, Irina Riuchina 7, Merike Anderson 3, Paulina Pawlak 2, Magdalena Leciejewska 2.
Wisła Can Pack Kraków: Jelena Skerovic 22, Anna De Forge 19, Dominique Canty 17, Anna Wielebnowska 15, Daliborka Vilipic 14, Elżbieta Trześniewska 3, Dorota Gburczyk 2, Monika Krawiec 2, Edyta Błaszczak 0, Liad Suez-Karni 0, Natalia Trafimava 0, Agnieszka Fikiel 0.

onet.pl/PAP
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

Don Igłata
Młodzik
Posty: 731
Rejestracja: 26 lipca 2004, 12:03

Postautor: Don Igłata » 10 grudnia 2006, 18:54

No więc od razu telefon do znajomych Jugoli. Ona Serbka, On Bośniak.
Od lat "wojennych " w Polsce. Tak mi tłumaczyli. Słowo Jugol funkcjonuje w stosunku do nich tylko u Polaków. Oni osobiście nie odbierają tego negatywnie. Po wojnie się podzielili - wiadomo. On jest Bośniakiem, tak jak trener Omanić, a nawet jak mi powiedział - jak trener piłkarzy Okuka - uważany podobno za Serba. Powiedział mi też , że słowo "Jugol" używa nawet w stosunku do siebie, a z żoną też określają się jako "Jugole". Za starej Jugosławi każdy był, teraz powstało wiele krajów, ale każdy pozostał Jugolem, ale jak trzeba to teraz uzupełniają (uszczególniają) - Bośniak, Serb,Chorwat itd. Dokąd byli - tak na marginesie- Jugolami, to spokojnie żyli, a jak sobie przypomnieli o narodowościach to ... wojna. Tak,że użycie przez Majoneeza słowa Jugol - nie jest błędne , a słowo Bośniak jest uszczególnieniem - tylko.
Z Ruskiem, czy Ukraińcem chyba będzie podobnie. Kto rozróżnia ukraiński język, od rosyjskiego, czy białoruskiego - pewnie niewielu. Jak ktoś słyszy śpiewną wschodnią gadkę, to od razu wali ... rusek. Wgłębić się, a okaże się Ukrainiec, Białorusin i itd.
Jakby,aż tak się kazać wgłębiać w detale, to jeszcze do tego by doszło, że jakbyś na mnie powiedział - Polak - to Cię poprawię na " Dolnoślązak". :wink:

ann#10
Nowy na forum
Posty: 51
Rejestracja: 09 grudnia 2006, 19:08

Postautor: ann#10 » 10 grudnia 2006, 20:20

demolka!!mecz bez wiekszej historii i emocji :lol:!!11 celnych za trzy!! =D>!!!koncertowa gra Niuni :) uklony w strone dziewczyn!!!Lotos poprostu nie istnial na parkiecie!!!

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 10 grudnia 2006, 20:24

Jeeeee...oglądalismy sobie mecz w TV z chłopakami i OGROMNE GRATULACJE dla Wisły za takie pojechanie Lotosu :D
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Edzia
Junior
Posty: 2018
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 13:32
Lokalizacja: cztery domy, dwie ulice to są właśnie PABIANICE :-P

Postautor: Edzia » 10 grudnia 2006, 20:30

Gratki dla Wisły!

W sumie to trójkami rozjechały Lotos... Jeszcze do połowy meczyk wyrównany, potem już tylko kolejne błędy gdynianek, zwłaszcza w ataku, i zwycięstwo spokojnie dowiezione przez Wisłę do końca. W sumie szkoda, bo w meczach na szczycie spodziewam się więcej emocji i dramatycznych końcówek.
"Oto jest miłość.
Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem,
a okazuje się, że czekali na siebie całe życie"

Awatar użytkownika
fan Ani DeForge
Nowy na forum
Posty: 46
Rejestracja: 09 grudnia 2006, 20:10
Lokalizacja: Kraków

Postautor: fan Ani DeForge » 10 grudnia 2006, 21:03

Te troki Ani DeForge i Skery nie wspominajac o Ani W. to poprostu piekne...:)
Ania DeForge Ania!! :)
Basketball!!
#30 #30 #30
WISŁA KRAKÓW!!

Awatar użytkownika
majoneez
Kadet
Posty: 1357
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:58
Lokalizacja: znakomita

Postautor: majoneez » 10 grudnia 2006, 22:07

No i Jugol najlepiej wie czym dysponuje. Zespół ma przygotowany fizycznie tak dobrze że może sobie pozwolić na grę jedną piatka, która odjeżdza rywalom w czwartej kwarcie. Poza tym nie było słabych punktów w drużynie więc po co miał psuć zmianami to co dobrze funkcjonowało na boisku. Wielkie gratulacje i pozdrowienia dla ŁKSy w Wiśle :D :wink:

Awatar użytkownika
Siero
Senior
Posty: 3841
Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
Kontaktowanie:

Postautor: Siero » 11 grudnia 2006, 08:27

no no no Lotos rozjechany :!: Jak miło bardzo dobra gra Jelena Skerovic ( Wisła Can Pack ), eval: 26 Ja wiedziałem, że Wisła wygra, ale to co pokazał Lotos to niewypał :!: :!: Doping w stylu Lotos :lol: niezłe :lol:
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 grudnia 2006, 12:34

to może i ja coś napiszę o wczorajszym meczu.
przede wszystkim wielki brawa dla naszych dziewczyn i dla drużyny Lotosu za bardzo fajny mecz.
po raz kolejny bdb zagrala Dado, zwlaszcza w drugiej polowie, zarówno w obronie(achh ten blok na Tamice), jak i w ataku(z 2 razy ośmieszyla wysokie Lotosu;) )
Skera to bez watpięnia najlepsza 1 w PLKK i jedna z lepszych europejek na tej pozycji.
Ania znowu jest Galaktyczna :D te trójki chcialoby się oglądać i ogladać. Brawo 4/4 za 3 :)
Wielebna waleczna jak lwica, i dodatkowo rzut siedzial.
o Niki też można się wypowiadać w samych superlatywach, świetna w obronie i te jej dynamiczne wejscia na kosz.

natomiast w Lotosie hmmm.... Pawlak pokazuje,ze miejsce podsatwowej rozgrywającej reprezentacji jej się nie należy. wczoraj Irina byla od niej zdecydowanie lepsza!
Trochę więcej spodziewalam się po Lotosowskiej Indianie, ale w zasadzie można powiedzieć,że swoje zrobily, choc na kiepskiej skuteczności.
Uważam ze dobrze dysponowana wczoraj byla Kobryn i dziwne dla mnie bylo zachowanie Koziorowicza, bo zdaje się,że przez cala 3 kwartę Ewka nie powachala parkietu.
Riley zagrala dobrze, ale jak ona ma przyleciec dopiero na PO to ja nie wiem czy będzie aż taką gwiazdą jak się po niej spodziewają w Gdyni.

aha i dzięki dla trójki kibiców Lotosu za mile przyjęcie nas w Gdyni :) i dla pana w średnim wieku( również kibica tego klubu) za gratulacje za wygraną po meczu.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 grudnia 2006, 13:06

Lotos Gdynia - Wisła Kraków 76:94 w meczu na szczycie koszykarek
Michał Sielski

Wisła gromi Lotos w Gdyni. Mistrzynie Polski rozerwały na strzępy obronę gdynianek. Nie pomogła nawet sprowadzona specjalnie na ten mecz gwiazda WNBA Ruth Riley.
Mistrzynie Polski rozerwały na strzępy obronę gdynianek. Nie pomogła nawet sprowadzona specjalnie na ten mecz gwiazda WNBA Ruth Riley. Lotos przygotowywał się do tego meczu szczególnie, bo spotkanie z Wisłą miało dać odpowiedź na pytanie, czy gdynianki mogą w tym sezonie odebrać rywalkom mistrzowską koronę. Gdyby trzeba było odpowiadać na nie dziś, należałoby uznać, że Lotos nie ma żadnych szans.

Pierwsza połowa wczorajszego spotkania była w miarę wyrównana, ale w trzeciej kwarcie zaczął się odjazd Wisły. - To był festiwal celnych rzutów za trzy punkty. Przy tak wybitnej skuteczności Wisły nie byliśmy w stanie wygrać - przyznał trener Lotosu Krzysztof Koziorowicz, który próbował niemal wszystkich ustawień, jednak jego zespół w żadnej konfiguracji nie mógł zatrzymać rywalek.

Przeszkadzał mu również przepis, że na parkiecie cały czas musi przebywać co najmniej jedna Polka. Przepis, dzięki któremu Lotos miał zyskać przewagę nad Wisłą! - To drugorzędny problem, chociaż nie da się ukryć, że był - przyznał Koziorowicz, bo równocześnie nie mogły grać jego największe gwiazdy: Amerykanki Tamika Whitmore i Ruth Riley. Wtedy bowiem na boisku musiałaby być Paulina Pawlak, która jest kompletnie bez formy, zatem środkowe nie mogły liczyć na dobre podania. Zamiast Pawlak występowała Ewelina Kobryn, która jest obecnie zdecydowanie najlepszą Polką w zespole, Riley i Whitmore to jednak klasa światowa. Zespół więc cierpiał i grał. Gdyby nie to, że w końcówce trener Wisły Elmedin Omanić zaczął wpuszczać wszystkie rezerwowe, Lotos zapewne straciłby ponad 100 punktów.

- Pokazałyśmy, że mamy kompletny zespół - podsumowała Anna Wielebnowska z Wisły.



Lotos Gdynia 76
Wisła Kraków 94
Kwarty: 21:19, 19:24, 18:27, 18:24.

Lotos: White 15 (3x3), Whitmore 14, Kobryn 12, Veselovski 19 (2), Pawlak 2 oraz Riley 11, Ryukhina 7 (1), Anderson 3 (1), Leciejewska 2.

Wisła: Skerović 22 (4), DeForge 19 (4), Canty 17, Wielebnowska 15 (3), Vilipić 14 oraz Trześniewska 3, Krawiec 2, Trafimava 0, Błaszczak 0.



Dla Gazety

Marta Starowicz

II trener Wisły:

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Po dwóch kwartach i dobrej grze prowadziliśmy 43:40. Dziewczyny świetnie zagrały w trzeciej kwarcie. Grały znakomicie zarówno w obronie, jak i w ataku. Agresywna defensywa przyniosła wiele punktów z kontrataku. Zespół imponował bardzo wysoką skutecznością, zwłaszcza w rzutach za trzy punkty. Nasze zawodniczki rzucały z dystansu z ponad 60-procentową skutecznością. Bardzo cieszy, że drużyna potwierdziła wysoką dyspozycję ze środowego meczu z Węgierkami [w Eurolidze]. Dziewczyny są w formie - i oby tak dalej! To zwycięstwo cieszy również dlatego, że Lotos specjalnie się wzmocnił, lecz na niewiele mu się to zdało. Czy warto wystawiać nową zawodniczkę na jeden mecz? Przecież to burzy rytm funkcjonowania drużyny.

Następny mecz gramy ze Spartakiem [na wyjeździe]. Będzie ciężko, ale jedziemy walczyć. Później gramy z USO Mondeville u siebie i zrobimy wszystko, żeby zrewanżować się za porażkę we Francji.

not. dj
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 grudnia 2006, 15:11

Edzia pisze:Po 3min III kwarty 44:51 - po rzucie Wielebny za 3 :shock:

Za Kobryn weszła Riley


Edzia czemu się dziwisz,że Niunia rzuca za 3?
ponoć Cupryś i Labędź też byli mocno tym faktem zdziwieni :roll:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
jimmy
Senior
Posty: 3498
Rejestracja: 07 marca 2005, 23:39
Lokalizacja: Kraków

Postautor: jimmy » 11 grudnia 2006, 15:42

Łabądź powiedział ze Anka rzuca tylko naprzeciwko kosza za 3... zakładam, że widział ją wczoraj 1 raz w życiu :lol: :lol: :lol:
a Cupryś - Schwichtenberg to nawet 1 zdania złozyć nie umie wiec ją nie ma się co przejmować..


ale już szczytem niewiedzy jest podanie że z Andzią w Indianie gra tylko Tan... a Tamika to zawodniczka LL Sparks... panie redaktorzyno... żałosne przygotowanie.
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 11 grudnia 2006, 15:46

osesek pisze:Łabądź powiedział ze Anka rzuca tylko naprzeciwko kosza za 3... zakładam, że widział ją wczoraj 1 raz w życiu :lol: :lol: :lol:
a Cupryś - Schwichtenberg to nawet 1 zdania złozyć nie umie wiec ją nie ma się co przejmować..


ale już szczytem niewiedzy jest podanie że z Andzią w Indianie gra tylko Tan... a Tamika to zawodniczka LL Sparks... panie redaktorzyno... żałosne przygotowanie.


z Manią ją chyba pomylil :wink:
a widzisz "redaktor" Labędz pewnie niezbyt dokadnie sledzil ten sezon WNBA, pomylil z poprzednim :P
a poważnie: czy w TVP nie ma jednego normalnego czlowieka znającego się choć trochę na koszykówce :?: :evil:
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Ałgaja
Administrator
Posty: 4354
Rejestracja: 17 sierpnia 2006, 09:24
Lokalizacja: Kraków

Postautor: Ałgaja » 11 grudnia 2006, 15:49

osesek pisze:Łabądź powiedział ze Anka rzuca tylko naprzeciwko kosza za 3... zakładam, że widział ją wczoraj 1 raz w życiu :lol: :lol: :lol:
a Cupryś - Schwichtenberg to nawet 1 zdania złozyć nie umie wiec ją nie ma się co przejmować..


ale już szczytem niewiedzy jest podanie że z Andzią w Indianie gra tylko Tan... a Tamika to zawodniczka LL Sparks... panie redaktorzyno... żałosne przygotowanie.


pani Cupryś mnie "dobiła" wybrażając zdziwienie faktem, że zawodniczki Lotosu dają się nabierać na "zasłony-podsłony" ADF, która cały czas tak samo gra :)

A tak poza tym to oczywiście brawa dla dziewczyn!!
Ruth w Lotosie powoduje, że Ryukhina niezależnie od swojej postawy nie ma zbyt dużych szans na dostanie więcej minut niż Pawlak, bo jakaś Polka grać musi. Kobryn w PO raczej przy Ruth i Tamice sobie nie pogra, o Leci nie wspominając. (ale to nie mój problem :) )


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości