Sid pisze: Włókniarz jest tak silny, że przegrał z tym słabym Toruniem na własnym parkiecie ? I teraz liczysz, że w Toruniu wygracie ? Nie chce być nieuprzejmy ale wybij sobie to z głowy
Sid pisze:A to z jakiej okazji ? Nie chce sie tu napinać ale Pabianice nie mają szans w Toruniu ale powodzenia dla Was :]
Sid pisze: (...) Ja nie cenie nisko rywala po prostu uważam, że Pabianice są cieniutkie w tym roku i wszystkie mecze przegrały zasłużenie (łącznie z meczem z Toruniem) i na Spożywczaku nie będzie złudzeń, po prostu Polfa przegra i taka jest kolej rzeczy.
Cóz, widzę że niektórym się w głowach już zagotowało
Najbardziej mnie śmieszą teksty w stylu: nie napinam się a za chwilę Pabianice nie mają szans i przegrają.....
Simon, już pisał.... szacunek dla rywala to podstawa!!!!!
Napewno to ..... wszyscy umrzemy
Ale trzymajmy się dotychczasowych faktów. Owszem, Toruń wygrał na parkiecie
"cieniutkich Pabianic"..... aż
JEDNYM PUNKTEM !!!! Ciekawe co to będzie jak te
"cieniutkie Pabianice" zagrają ciut lepiej
Sid pisze: (...) A co do tego, że za krótko jesteśmy w Ekstraklasie żeby takie teksty wygłaszać... Stary, ja nie gram w Ekstraklasie. To dziewczyny są tam pierwszy rok po powrocie, a uwierz mi, że ja siedze w tym i interesuje się tym znacznie dłużej.
Ciekaw jestem ile czasu w tym siedzisz i się interseujesz:?:

Coś mi się zdaje że chyba jednak nie tak długo, zaryzykuję nawet stwierdzenie że krócej ode mnie (być może się mylę??) Bo gdybyś siedział w tym faktycznie długo, to wiedziałbyś, że zwycięstwo
JEDNYM PUNKTEM to nic innego jak..... szczęście i dyspozycja dnia czy nawet jednej sekundy!!!!
A jeśli faktycznie siedzisz w tym tak długo, to powinieneś pamiętać rok 1999 i mecz w Toruniu pomiędzy obiema drużynami. Do przerwy Włókniarz gra padakę na maksa i przegrywa o ile dobrze pamiętam 25-43. Toruń już wchodzi do ogródka i wita się z gąską (pozdro Simon

) Mecz kończy się naszym kilkupunktowym zwycięstwem
Morał z tego wyciągnij sobie sam