12 KOLEJKA-Cukierki Brzeg-Polfa Pabianice - 86-72
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
-
zawodniczka
- Żak
- Posty: 323
- Rejestracja: 26 lutego 2006, 15:27
- Lokalizacja: Z Nowej Wsi:P
Pani prezes Polfy powiedziala ze Ona tyle na koszykarki nie bedzie dawala ,ile dawal pan Koziara bo uwaza,ze duzo pieniedzy bylo wkladane a wynikow nie ma.W sumie to ma racje .jezeli budzet byl 3 mln(kiedys pan prezes mowil w prasie) a miejsce 3 no to przepraszam.Po pechowym sezonie 2004/2005 zaczely sie klopoty finansowe ,a jak podobno Trzesniewskiej wisieli z kasa za sezon 2003/2004 to troche niezrozumiale.Pozatym Herkt umie poprowadzic druzyne gdy ma kase i dluga lawke,a jak zaczynaja sie klopoty to i on nie ma pomyslu na gre.Jak narazie czarno to widze.Mam nadzieje ze utrzymamy sie w lidze i zaczniemy budowac druzyne z pomyslem.
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
Matii pisze:. Poświecić 2 lata na odbudowanie zespolu na bazie wychowanek, pare mądrych wzmocnień i gramy dalej.
Pozdro.
Tak tylko że jak się spadnie z ligi to potem trzeba do niej awansować.
Co do Polfy.
Najlepsze Polki w PLKK Lamparska-Pałka-Krupska+Perlińska.Śmiem twierdzić że lepsze a przynajmniej nie gorsze od Wisły (Wielebnowska-Trześniwska-Krawiec-Gburczyk) i Lotosu (Lecia-Kobryn-Pawlak i powiedzmy Urbaniak)+nie anonimowe amerykanki.
Czyli potencjał do walki o finał z Lotosem.
Panie Tomku pan się nie wstydzi???
Teraz chyba (moge się mylić) dwa mecze z Wisła i Lotosem szansa na umocnieniu się na pozycji spadkowej...A potem gra z nożem na gardle .A widaoma jakt Herkt gra z nożem na gardle..
PS:Chyba w tej sytuacji o wprowadzeniu młodych nikt nie myśli.Skoro płoną lasy...

- Siero
- Senior
- Posty: 3841
- Rejestracja: 04 października 2006, 13:38
- Lokalizacja: Pabianice (51° 39'N 19° 23'E)
- Kontaktowanie:
moja propozycja jest prosta na mecze z Lotosem i Wisła wprowadzic młode a pozniej budowac dryżyne
MRKS Włókniarz Pabianice http://mrks.wlokniarz.info/
zawodniczka pisze:(...)Pozatym Herkt umie poprowadzic druzyne gdy ma kase i dluga lawke,a jak zaczynaja sie klopoty to i on nie ma pomyslu na gre(...)
I tu się mylisz. Niie popieram Herkta, bo rzeczywiście teraz mu wybitnie nie idzie, ale co do długiej ławki to się nie zgadzam. Nie pamiętasz już jak zdobył medal z Poznaniem grając 5 zawodniczkami cały mecz? I jak się to ma do Twojego stwierdzenia?
"Bo w życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym" - Oscar Wilde
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Cukierki przełamują złą passę
2006-12-16 19:31
Dopiero w trzeciej kwarcie zawodniczki Cukierków Odry Brzeg wyszły na prowadzenie, ale rozochocone takim obrotem sprawy nie oddały już zwycięstwa do końca spotkania. Wszystko za sprawą świetnie grającego trio: Marczewska - Williams - Proszczenko, które w sumie zdobyły aż 59 punktów. W ekipie gości po raz kolejny zawiodła LaTonya Johnson, która zdobyła jedynie 5 "oczek", a jej zespół przegrał 72:86.
W hali przy ulicy Oławskiej zjawił się komplet widzów, a wśród nich przyjezdni sympatycy z Pabianic, którzy przez cały mecz świetnym dopingiem wspierali swoją drużynę. Mecz rozpoczął się od dwóch niewykorzystanych sytuacji obu zespołów. Ogromna chęć zwycięstwa i przełamania złej passy mogła spowodować tą nerwowość w początkowej fazie gry. W końcu trafiła Lamparska, ale szybko odpowiedziała Proszczenko, u której nie ma śladu już po kontuzji. Po chwili jednak w doskonałej kontrze kapitan brzeskiej drużyny podała piłkę w aut zamiast do adresatki, którą miała być Kimberley Williams. Kolejne punkty dla przyjezdnych zdobywała Pałka, która doskonale radziła sobie pod koszem. Odpowiedź ze strony Chełczyńskiej i Marczewskiej była natychmiastowa i pozwoliła utrzymać wynik w okolicach remisu. Na niespełna dwie minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty przewinieniami technicznymi zostali ukarani Joanna Chełczyńska, a po chwili Krzysztof Kubiak. Polfa odskoczyła dzięki rzutom wolnym Hardy na trzy oczka. W końcówce Odra doprowadziła jeszcze do remisu, ale w ostatnich sekundach trafiła Krupska-Tyszkiewicz i po pierwszych 10 minutach drużyna gości prowadziła dwoma punktami 25:23.
Druga kwarta rozpoczęła się od kapitalnie rozegranej akcji Cukierków i trafieniu "za dwa" Kimberley Williams. Beata Krupska-Tyszkiewicz po chwili ripostuje celną "trójką". W 3 minucie drugiej kwarty na boisku pojawia się Renata Piestrzyńska, a w międzyczasie dwa razy "za trzy" trafia Lamparska i Polfa wychodzi na siedmiopunktowe prowadzenie 36:29. Trener Krzysztof Kubiak wprowadza na boisko Martynę Koc, która zaraz po wejściu popełnia błąd trzech sekund. Ciekawą akcję rozgrywają pabianiczanki kończąc celnym rzutem zza linii 6,25m Piestrzyńskiej. Drugi faul Lamparskiej na Marczewskiej i ta trafia dwa plus jeden. Na 3 minuty przed końcem tej kwarty celnym rzutem "za trzy" popisuje się Agnieszka Pałka i kolejny czas dla trenera Kubiaka. Po krótkiej rozmowie i chwili przerwy na boisku w drużynie Cukierków melduje się Izabela Bogdan, która wykańcza długą akcję swojej drużyny efektownym rzutem z jednej ręki. W tym czasie Polfa postawiła bardzo mocną obronę i ciężko było gospodyniom przedrzeć się pod kosz rywalek. Na ostatnie dwie minuty drugiej kwarty trener Tomasz Herkt wprowadza Alicję Perlińską. W końcówce tej ćwiartki punktują dla swych drużyn bardzo skuteczne w dzisiejszym meczu Pałka i Marczewska. Druga kwarta kończy się celnymi rzutami wolnymi Kimberley Williams, która została sfaulowana przed Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Było to już trzecie przewinienie doświadczonej zawodniczki. Do przerwy prowadzenie Polfy 43:48.
Trzecia odsłona meczu to popis amerykańskiej rozgrywającej Odry Kimberly Williams. Pierwsze punkty po przerwie trafia dobrze grająca w defensywie Agnieszka Makowska. Kolejne trafienia niezawodnych dziś Pałki i Marczewskiej, a następnie dwie nieudane ofensywne akcje Odry i Polfy. Najpierw zablokowana została Babicka, po czym Hardy sfaulowała w ataku. Wtedy do głosu doszła Williams. Najpierw efektownie trafia zza linii 6,25m a następnie po indywidualnej akcji wyprowadza Odrę na prowadzenie 55:54. Tymi skutecznymi akcjami rozgrywająca Odry ożywiła brzeską publiczność, a przede wszystkim swoje koleżanki z zespołu. Zbiórka Makowskiej i Chełczyńska popędziła do kontry zdobywając punkty dwa plus jeden po przewinieniu Hardy. Stratę Krupskiej-Tyszkiewicz bezlitośnie wykorzystuje Williams i Cukierki odskakują na sześć punktów. Polfa próbuje jeszcze nie tracić kontaktu i poniekąd się to udaje, gdyż celnie "za trzy" trafia Alicja Perlińska. Końcówka tej odsłony meczu to sporo przewinień, a co za tym idzie rzutów wolnych. Trzecie przewinienie popełniła Piestrzyńska i na linii osobistych stawały kolejno Koc i Marczewska. Kilka sekund przed końcową syreną trzeciej kwarty nie trafia jeszcze Lamparska oraz Pałka spod samego kosza, zbiera najwyżej wyskakując Williams. Po 30 minutach gry Odra prowadzi już 65:57.
Ostatnią odsłonę meczu efektywnie rozpoczyna Proszczenko trafiając "za trzy", a po chwili przechwytując źle podaną piłkę przez Hardy. W szeregach Odry mimo doskonałej gry w obronie zdarzały się jeszcze małe błędy, które wykorzystywała Krupska-Tyszkiewicz swobodnie wbiegając pod kosz. Czwarte przewinienie popełnia Lamparska, a najlepsza w Polfie na boisku Pałka musi je opuścić po swoim piątym faulu. Sześć minut przed końcem spotkania akcją dwa plus jeden popisuje się Proszczenko, a po raz czwarty i piąty fauluje słabo grająca Latonya Johnson. Polfa dzięki skutecznej Lamparskiej próbuje jeszcze nawiązać walkę, ale również ona musi opuścić plac gry po swoim piątym przewinieniu. Tomasz Herkt desygnuje do gry młodą Ewelinę Gala. Cukierki umiejętnie trzymały bezpieczną przewagę i dzięki doskonałej grze trio Williams-Proszczenko-Marczewska udaję się po raz pierwszy w Brzegu pokonać Polfę. Ostateczny wynik to 86:72 dla Odry.
plkk.pl
a tu wywiad z trenerem Polfy http://media.plk.pl/plkk/multimedia/200 ... /herkt.mp3
2006-12-16 19:31
Dopiero w trzeciej kwarcie zawodniczki Cukierków Odry Brzeg wyszły na prowadzenie, ale rozochocone takim obrotem sprawy nie oddały już zwycięstwa do końca spotkania. Wszystko za sprawą świetnie grającego trio: Marczewska - Williams - Proszczenko, które w sumie zdobyły aż 59 punktów. W ekipie gości po raz kolejny zawiodła LaTonya Johnson, która zdobyła jedynie 5 "oczek", a jej zespół przegrał 72:86.
W hali przy ulicy Oławskiej zjawił się komplet widzów, a wśród nich przyjezdni sympatycy z Pabianic, którzy przez cały mecz świetnym dopingiem wspierali swoją drużynę. Mecz rozpoczął się od dwóch niewykorzystanych sytuacji obu zespołów. Ogromna chęć zwycięstwa i przełamania złej passy mogła spowodować tą nerwowość w początkowej fazie gry. W końcu trafiła Lamparska, ale szybko odpowiedziała Proszczenko, u której nie ma śladu już po kontuzji. Po chwili jednak w doskonałej kontrze kapitan brzeskiej drużyny podała piłkę w aut zamiast do adresatki, którą miała być Kimberley Williams. Kolejne punkty dla przyjezdnych zdobywała Pałka, która doskonale radziła sobie pod koszem. Odpowiedź ze strony Chełczyńskiej i Marczewskiej była natychmiastowa i pozwoliła utrzymać wynik w okolicach remisu. Na niespełna dwie minuty przed zakończeniem pierwszej kwarty przewinieniami technicznymi zostali ukarani Joanna Chełczyńska, a po chwili Krzysztof Kubiak. Polfa odskoczyła dzięki rzutom wolnym Hardy na trzy oczka. W końcówce Odra doprowadziła jeszcze do remisu, ale w ostatnich sekundach trafiła Krupska-Tyszkiewicz i po pierwszych 10 minutach drużyna gości prowadziła dwoma punktami 25:23.
Druga kwarta rozpoczęła się od kapitalnie rozegranej akcji Cukierków i trafieniu "za dwa" Kimberley Williams. Beata Krupska-Tyszkiewicz po chwili ripostuje celną "trójką". W 3 minucie drugiej kwarty na boisku pojawia się Renata Piestrzyńska, a w międzyczasie dwa razy "za trzy" trafia Lamparska i Polfa wychodzi na siedmiopunktowe prowadzenie 36:29. Trener Krzysztof Kubiak wprowadza na boisko Martynę Koc, która zaraz po wejściu popełnia błąd trzech sekund. Ciekawą akcję rozgrywają pabianiczanki kończąc celnym rzutem zza linii 6,25m Piestrzyńskiej. Drugi faul Lamparskiej na Marczewskiej i ta trafia dwa plus jeden. Na 3 minuty przed końcem tej kwarty celnym rzutem "za trzy" popisuje się Agnieszka Pałka i kolejny czas dla trenera Kubiaka. Po krótkiej rozmowie i chwili przerwy na boisku w drużynie Cukierków melduje się Izabela Bogdan, która wykańcza długą akcję swojej drużyny efektownym rzutem z jednej ręki. W tym czasie Polfa postawiła bardzo mocną obronę i ciężko było gospodyniom przedrzeć się pod kosz rywalek. Na ostatnie dwie minuty drugiej kwarty trener Tomasz Herkt wprowadza Alicję Perlińską. W końcówce tej ćwiartki punktują dla swych drużyn bardzo skuteczne w dzisiejszym meczu Pałka i Marczewska. Druga kwarta kończy się celnymi rzutami wolnymi Kimberley Williams, która została sfaulowana przed Beatę Krupską-Tyszkiewicz. Było to już trzecie przewinienie doświadczonej zawodniczki. Do przerwy prowadzenie Polfy 43:48.
Trzecia odsłona meczu to popis amerykańskiej rozgrywającej Odry Kimberly Williams. Pierwsze punkty po przerwie trafia dobrze grająca w defensywie Agnieszka Makowska. Kolejne trafienia niezawodnych dziś Pałki i Marczewskiej, a następnie dwie nieudane ofensywne akcje Odry i Polfy. Najpierw zablokowana została Babicka, po czym Hardy sfaulowała w ataku. Wtedy do głosu doszła Williams. Najpierw efektownie trafia zza linii 6,25m a następnie po indywidualnej akcji wyprowadza Odrę na prowadzenie 55:54. Tymi skutecznymi akcjami rozgrywająca Odry ożywiła brzeską publiczność, a przede wszystkim swoje koleżanki z zespołu. Zbiórka Makowskiej i Chełczyńska popędziła do kontry zdobywając punkty dwa plus jeden po przewinieniu Hardy. Stratę Krupskiej-Tyszkiewicz bezlitośnie wykorzystuje Williams i Cukierki odskakują na sześć punktów. Polfa próbuje jeszcze nie tracić kontaktu i poniekąd się to udaje, gdyż celnie "za trzy" trafia Alicja Perlińska. Końcówka tej odsłony meczu to sporo przewinień, a co za tym idzie rzutów wolnych. Trzecie przewinienie popełniła Piestrzyńska i na linii osobistych stawały kolejno Koc i Marczewska. Kilka sekund przed końcową syreną trzeciej kwarty nie trafia jeszcze Lamparska oraz Pałka spod samego kosza, zbiera najwyżej wyskakując Williams. Po 30 minutach gry Odra prowadzi już 65:57.
Ostatnią odsłonę meczu efektywnie rozpoczyna Proszczenko trafiając "za trzy", a po chwili przechwytując źle podaną piłkę przez Hardy. W szeregach Odry mimo doskonałej gry w obronie zdarzały się jeszcze małe błędy, które wykorzystywała Krupska-Tyszkiewicz swobodnie wbiegając pod kosz. Czwarte przewinienie popełnia Lamparska, a najlepsza w Polfie na boisku Pałka musi je opuścić po swoim piątym faulu. Sześć minut przed końcem spotkania akcją dwa plus jeden popisuje się Proszczenko, a po raz czwarty i piąty fauluje słabo grająca Latonya Johnson. Polfa dzięki skutecznej Lamparskiej próbuje jeszcze nawiązać walkę, ale również ona musi opuścić plac gry po swoim piątym przewinieniu. Tomasz Herkt desygnuje do gry młodą Ewelinę Gala. Cukierki umiejętnie trzymały bezpieczną przewagę i dzięki doskonałej grze trio Williams-Proszczenko-Marczewska udaję się po raz pierwszy w Brzegu pokonać Polfę. Ostateczny wynik to 86:72 dla Odry.
plkk.pl
a tu wywiad z trenerem Polfy http://media.plk.pl/plkk/multimedia/200 ... /herkt.mp3
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Nie mam zbytnio czasu na długi tekst, więc napiszę krótko. Świetny mecz Kim Williams (co zrobiła z Krupską w pierwszej połowie
) i Cześki, tak jak przypuszczałem - jest coraz lepiej i aż szkoda, że za tydzień nie ma meczu, bo dziewczyny się rozkręcają (oczywiście nie popadam w euforię, ale gra wyglądała o niebo lepiej niż przez pierwszą rundę).
Aha, i jeszcze jedna notka statystyczna - ostatni raz Pabianice przegrały w Brzegu w sezonie 79/80 albo 85/86 (nie mam wyniku z 85/86)
) i Cześki, tak jak przypuszczałem - jest coraz lepiej i aż szkoda, że za tydzień nie ma meczu, bo dziewczyny się rozkręcają (oczywiście nie popadam w euforię, ale gra wyglądała o niebo lepiej niż przez pierwszą rundę).
Aha, i jeszcze jedna notka statystyczna - ostatni raz Pabianice przegrały w Brzegu w sezonie 79/80 albo 85/86 (nie mam wyniku z 85/86)
qBK pisze:Nie mam zbytnio czasu na długi tekst, więc napiszę krótko. Świetny mecz Kim Williams (co zrobiła z Krupską w pierwszej połowie![]()
) i Cześki, tak jak przypuszczałem - jest coraz lepiej i aż szkoda, że za tydzień nie ma meczu, bo dziewczyny się rozkręcają (oczywiście nie popadam w euforię, ale gra wyglądała o niebo lepiej niż przez pierwszą rundę).
Aha, i jeszcze jedna notka statystyczna - ostatni raz Pabianice przegrały w Brzegu w sezonie 79/80 albo 85/86 (nie mam wyniku z 85/86)
85/86 Stal Brzeg - Włókniarz Pabianice 70:72
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
Trener Polfy Pabianice wierzył w zwycięstwo swojej drużyny w pojedynku z Cukierkami Odrą w Brzegu. Niestety, srodze się zawiódł, podobnie jak kibice pabianiczanek, którzy pojechali dopingować swój zespół.
Obie drużyny bardzo chciały wygrać i może dlatego na początku meczu gra była bardzo nerwowa. Jako pierwsza punkty zdobyła Emilia Lamparska, ale szybko odpowiedziała Proszczenko. Kolejne punkty dla Polfy zdobywała Agnieszka Pałka, która doskonale radziła sobie pod koszem. Później trafiały Hardy i Beata Krupska-Tyszkiewicz, co sprawiło, że po pierwszej kwarcie drużyna gości prowadziła dwoma punktami 25:23.
W drugiej kwarcie Polfa po rzutach Lamparskiej prowadziła 36:29. Pabianiczankom udało się utrzymać przewagę do przerwy. Wynik 48:43 dla podopiecznych Tomasza Herkta odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku.
W drugiej połowie pabianiczanki nie utrzymały wysokiej skuteczności, a w końcówce spotkania za 5 fauli spadły Pałka, Johnson i Lamparska. Polfa przegrała kolejny ligowy mecz.
Po raz drugi zawiodła Amerykanka Latonya Johnson. Słabo zagrała w pucharowym spotkaniu z ŁKS Siemens, nie popisała się także w Brzegu. Trener Herkt po spotkaniu z Cukierkami stwierdził, że znacznie więcej spodziewał się po koszykarce, która ma za sobą udane występy w WNBA. Prawdopodobnie pabianicki klub nie przedłuży umowy z Johnson i znów poszukiwać będzie zawodniczki, która rzeczywiście wzmocniłaby drużynę Polfy.
Cukierki Odra Brzeg - Polfa Pabianice 86:72 (23:25, 20:23, 22:9, 21:15)
Cukierki Odra: Marczewska 25, Williams 20, Proszczenko 14, Chełczyńska 11, Koc 6, Babicka 4, Makowska 4, Bogdan 2.
Polfa: Pałka 22, Hardy 13, Lamparska 13, Krupska-Tyszkiewicz 9, Perlińska 5, Piestrzyńska 5, Johnson 5, Gala 0.
express
Obie drużyny bardzo chciały wygrać i może dlatego na początku meczu gra była bardzo nerwowa. Jako pierwsza punkty zdobyła Emilia Lamparska, ale szybko odpowiedziała Proszczenko. Kolejne punkty dla Polfy zdobywała Agnieszka Pałka, która doskonale radziła sobie pod koszem. Później trafiały Hardy i Beata Krupska-Tyszkiewicz, co sprawiło, że po pierwszej kwarcie drużyna gości prowadziła dwoma punktami 25:23.
W drugiej kwarcie Polfa po rzutach Lamparskiej prowadziła 36:29. Pabianiczankom udało się utrzymać przewagę do przerwy. Wynik 48:43 dla podopiecznych Tomasza Herkta odzwierciedla przebieg wydarzeń na boisku.
W drugiej połowie pabianiczanki nie utrzymały wysokiej skuteczności, a w końcówce spotkania za 5 fauli spadły Pałka, Johnson i Lamparska. Polfa przegrała kolejny ligowy mecz.
Po raz drugi zawiodła Amerykanka Latonya Johnson. Słabo zagrała w pucharowym spotkaniu z ŁKS Siemens, nie popisała się także w Brzegu. Trener Herkt po spotkaniu z Cukierkami stwierdził, że znacznie więcej spodziewał się po koszykarce, która ma za sobą udane występy w WNBA. Prawdopodobnie pabianicki klub nie przedłuży umowy z Johnson i znów poszukiwać będzie zawodniczki, która rzeczywiście wzmocniłaby drużynę Polfy.
Cukierki Odra Brzeg - Polfa Pabianice 86:72 (23:25, 20:23, 22:9, 21:15)
Cukierki Odra: Marczewska 25, Williams 20, Proszczenko 14, Chełczyńska 11, Koc 6, Babicka 4, Makowska 4, Bogdan 2.
Polfa: Pałka 22, Hardy 13, Lamparska 13, Krupska-Tyszkiewicz 9, Perlińska 5, Piestrzyńska 5, Johnson 5, Gala 0.
express
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk 
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Parę fotek z meczu:
http://img345.imageshack.us/img345/7273/p1010375ky9.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/7597/p1010393ca8.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/1461/p1010394in1.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/2703/p1010396tv1.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/4302/p1010408qu0.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/2277/p1010409tx3.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/8501/p1010410so0.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/317/p1010413cn8.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/6656/p1010414yv6.jpg
http://img136.imageshack.us/img136/322/p1010416bk6.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/4192/p1010417wm8.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/6444/p1010420yj6.jpg
http://img136.imageshack.us/img136/1764/p1010423mq5.jpg
No cóż, kolejna przegrana.
Robi sie coraz bardziej nieciekawie.
Pani Johnson, czy jak jej tam-już dziękujemy.
Pomyliłem sie co do niej. Całkowicie kobita bez formy,a my nie mamy czasu czekac na nią.
Hardy, no cóż ten mecz nie był jej "popisem", ale dałbym jej jeszcze trochę czasu. Drzemią w niej mozliwości spore.
Krótka ławka, krótka ławka i jeszcze raz krótka ławka.
To w/g mnie przyczyna porażek. Nic odkrywczego, ale jak to zmienić.
Dziewczyny póki maja jeszcze siły, to całkiem nieźle, ale druga połowa, to juz brak precyzji spowodowany zmęczeniem i lipa.
Może ta dłuższa przerwa pozwoli im sie odbudować i fizycznie i psychicznie.
Na to liczę, bo jak nie, to bedziemy mieli olbrzymie kłopoty .
Narazie życzę wesołych ,zdrowych i radosnych świąt, oraz szczęśliwego Nowego Roku.

http://img345.imageshack.us/img345/7273/p1010375ky9.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/7597/p1010393ca8.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/1461/p1010394in1.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/2703/p1010396tv1.jpg
http://img215.imageshack.us/img215/4302/p1010408qu0.jpg
http://img345.imageshack.us/img345/2277/p1010409tx3.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/8501/p1010410so0.jpg
http://img204.imageshack.us/img204/317/p1010413cn8.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/6656/p1010414yv6.jpg
http://img136.imageshack.us/img136/322/p1010416bk6.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/4192/p1010417wm8.jpg
http://img248.imageshack.us/img248/6444/p1010420yj6.jpg
http://img136.imageshack.us/img136/1764/p1010423mq5.jpg
No cóż, kolejna przegrana.
Robi sie coraz bardziej nieciekawie.
Pani Johnson, czy jak jej tam-już dziękujemy.
Pomyliłem sie co do niej. Całkowicie kobita bez formy,a my nie mamy czasu czekac na nią.
Hardy, no cóż ten mecz nie był jej "popisem", ale dałbym jej jeszcze trochę czasu. Drzemią w niej mozliwości spore.
Krótka ławka, krótka ławka i jeszcze raz krótka ławka.
To w/g mnie przyczyna porażek. Nic odkrywczego, ale jak to zmienić.
Dziewczyny póki maja jeszcze siły, to całkiem nieźle, ale druga połowa, to juz brak precyzji spowodowany zmęczeniem i lipa.
Może ta dłuższa przerwa pozwoli im sie odbudować i fizycznie i psychicznie.
Na to liczę, bo jak nie, to bedziemy mieli olbrzymie kłopoty .
Narazie życzę wesołych ,zdrowych i radosnych świąt, oraz szczęśliwego Nowego Roku.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Zbych pisze:zawodniczka pisze:(...)Pozatym Herkt umie poprowadzic druzyne gdy ma kase i dluga lawke,a jak zaczynaja sie klopoty to i on nie ma pomyslu na gre(...)
I tu się mylisz. Niie popieram Herkta, bo rzeczywiście teraz mu wybitnie nie idzie, ale co do długiej ławki to się nie zgadzam. Nie pamiętasz już jak zdobył medal z Poznaniem grając 5 zawodniczkami cały mecz? I jak się to ma do Twojego stwierdzenia?
jAKO KIBIC OLIMPII NIE PRZYPOMINAM SOBIE TAKIEGO SEZONU. ZACZYNAŁ SEZON Z 5 ALE W SEZONIE SIĘ TROSZKĘ WZMOCNILIŚMY. Trudno to nawet porównywać bo zespół grał na przekór losowi. Z charakterem Olimpii. Moze to przesada z tą kasą ale4 trochę w tym racji jest. To taki trener co ma zawodniczki i tylko je układa. Jak coś pęknie ,to zapomnij. Jak ma młode na ławce ,to je usadzi na całe zycie a nie da szansy. Ba. Da szanse i młoda da rae a i tak na następnym meczu grzeje ławę. Moim zdaniem ten sezon jest stracony ale nie do końca. Więc zmienic trenera i dać komuś to poukładać na następny sezon.
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość








