12 KOLEJKA-KK AZS Jelenia Góra-Wisła Kraków 67-69

Wszystko na temat Tauron Basket Ligi Kobiet

Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba

ann#10
Nowy na forum
Posty: 51
Rejestracja: 09 grudnia 2006, 19:08

Postautor: ann#10 » 17 grudnia 2006, 02:43

ciekawe spotkanie!kolejna wygrana bardzo cieszy!!!jeahhhhhhhhh!!!!jelonki pokazaly klase!!!!naleza sie wielkie gratulacje dla obu druzyn!!!!!
wielkie gratki dla NIUNI!!! :)

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 17 grudnia 2006, 09:33

Gratulacje za ten mecz dla obu ekip!



Ps.Ależ mi szkoda, że na PLKK zmienili treść wiadomego artykułu... :lol: Całą "dziennikarska fachowość" w pełnej okazałości... :wink:

Awatar użytkownika
MatiuJG
Żak
Posty: 248
Rejestracja: 23 października 2006, 14:37
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontaktowanie:

Postautor: MatiuJG » 17 grudnia 2006, 10:01

Bylo super :) Tylko szkoda tych ostatnich 22 sekund i straty:( Bylismy o krok pokonania Wielkiej Wisly Kakow :) Gratulacje Dla Krakowa :)

Gość

Postautor: Gość » 17 grudnia 2006, 10:48

matishe pisze:HEHE aż z wrazenia zapomniałem sie zalogowac :D i napisalem komentarz jako GOSC hihih sorka ;)) pozdrawiam :)


Mecz super, naprawde brak słow,mysłalem ze bedzie najgorsze czyli przegrana 25- i wiecej pkt. a tu tylko 2 oczka Wink jak miło, pewnie kazdy z Was myslal ze tak bedzie ? Jest sie z czego cieszyc bo ten mecz pokazal ze jednak stac nasze kochane dziewczyny na duzo wiecej, niz ostatnio a np była to przegrana z Lodzia ( ŁKS Siemens AGD Łódź - KK AZS Jelenia Góra 91:61 )
Po pierwsze gratulacje dla naszych Dziewczyn z Kolegium (wielkie brawa!!!) a po drugie Gratuluje dla WISLY.

Awatar użytkownika
hellraiser
Junior
Posty: 2479
Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04

Postautor: hellraiser » 17 grudnia 2006, 13:25

simon pisze:Gratulacje za ten mecz dla obu ekip!


:

Chyba tylko dla Jeleniej Góry.

Co do meczu nawet gdyby Wisła przegrała niczego to nie zmienia.
Lotos jak zdobywał wicemistrzostwwa Euroligi albo ocierał się o FF też przegrywał pojedyńcze mecze.

Typowy wypadek przy pracy i tyle..
Obrazek

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 17 grudnia 2006, 13:27

hellraiser, pozwolisz,że będziemy gratulować obu ekipom tego meczu.
Ty naprawdę nie musisz, ale pozwól innym :lol:
Jeleniej że zagrala najlepszy mecz sezonu, a Wiśle,że pomimo że nie szlo na maxa wygraly.
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 17 grudnia 2006, 15:58

hellraiser pisze:Chyba tylko dla Jeleniej Góry.
Czyżby wychodziły gdynskie klimaty? :lol: Zazwyczaj gratuluje się zwycięzcom, nawet jeśli wygrali szczęśliwie, ale cóż...
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 17 grudnia 2006, 16:50

Intencje wypowiedzi hell'a są dla mnie zrozumiałe - ale dla JG za doskonały mecz (choć przecież... przegrany - a to nie łyżwiarstwo figurowe i styl jest sprawą 2-go planową) - też się jednak w takim ujęciu nie należą...

jeszcze raz - dla JG za "postawienie się" i dla Wisły za "zwycięstwo pomimo..." - wszystko jedno czego

Awatar użytkownika
Pamela
Kadet
Posty: 1107
Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
Lokalizacja: z piekla rodem ;)
Kontaktowanie:

Postautor: Pamela » 17 grudnia 2006, 17:27

„Biała Gwiazda” wciąż nie zgasła
2006-12-16 19:28

Zabrakło bardzo niewiele, aby koszykarki AZS-u Kolegium Karkonoskiego Jelenia Góra były autorkami sensacyjnego rozstrzygnięcia w 12. kolejce spotkań Ford Germaz Ekstraklasy. Podopieczne Rafała Sroki dopiero w samej końcówce musiały uznać wyższość naszpikowanej gwiazdami Wisły Can-Pack Kraków. Stratę popełniła Sabrina Scott, a faulowana Trafimava wykorzystała jeden z dwóch rzutów wolnych. Górą "Biała Gwiazda", ale tylko 69:67!

Dziś znowu publiczność tłumnie przybyła do hali przy ul. Sudeckiej ciekawa najlepszej w tym momencie drużyny Ford Germaz Ekstraklasy. Kolegium w 12. kolejce podejmowało Wisłę Can-Pack Kraków. Mimo znakomitości tego zespołu, kibice w Jeleniej Górze wierzyli, że to właśnie ich ulubienice wyjdą z tego pojedynku zwycięsko.

Pierwsza odsłona rozpoczęta. Widać było skoncentrowanie u jeleniogórzanek, ale zarazem jakby "nieśmiałość". Ich akcje były mało konstruktywne i zbyt długo rozgrywane, często nie mieściły się w limicie 24 sekund. Mimo tego walczyły o każdy punkt, o każdą piłkę. Przez większość minut gra toczyła się kosz za kosz, jednak w końcówce coś jakby pękło po stronie akademiczek i kwarta zakończyła się wynikiem 13:16 dla przyjezdnych.

W drugiej części meczu zawodniczki Kolegium znacznie przyspieszyły swoją grę, kończąc akcje nawet kiedy przeciwniczki nie zdążyły jeszcze zorganizować obrony. Takie tempo pozwoliło im zdominować rywalki niemalże w każdym elemencie. Wszyscy nie wierzyli własnym oczom i obawiali się, że akademiczki nie wytrzymają, jednak te wciąż udowadniały swoją wartość. Po pierwszej połowie wiślaczki przegrywały 41:38.

Trzecia partia, emocje nie opadały. Żadna z drużyn nie spuszczała z tonu, lecz podopieczne Elmedina Omanicia dostały chyba ostra repremendę w szatni, bo zaczęły powoli odrabiać straty, co i tak nie było łatwym zadaniem. W tym spotkanie bardzo dobrze zaprezentowała się kapitan jeleniogórskiej drużyny - Dorota Wójcik, która walczyła pod koszami i rozdawała bloki na lewo i prawo bardziej doświadczonym rywalkom. Mimo tego "czegoś" zabrakło i w efekcie tym razem to goście triumfowali wygraną kwarty 19:13.

Ostatnie dziesięć minut miało rozstrzygnąć losy spotkania. Beachem dwoiła się i troiła, manewrując w polu trzech sekund, a wtórowała jej Penn. Ta pierwsza jednak prócz zdobyczy punktowych, sukcesywnie dopisywała zbiórki do swych statystyk. Tak koncertowa gra, pozwoliła gospodyniom wyjść na kilkupunktowe prowadzenie i wszyscy mocno trzymali kciuki, by dowiozły je już do końca. Niestety doświadczenie wzięło górę i to wiślaczki zachowały zimna krew w ostatnich sekundach meczu, a to pozwoliło im na zwycięstwo w całym spotkaniu… 69:67.

Po meczu powiedzieli:
Elmedin Omanic (trener Wisły Can-Pack): - Bardzo dobry mecz w wykonaniu gospodarzy. Gratulacje. Dla nas był to również bardzo dobry mecz, bo ostatnio graliśmy również ciężkie mecze w Eurolidze i ciężko jest grać w takim tempie. Ale wygraliśmy, co cieszy i jeszcze raz gratulacje dla Kolegium.

Rafał Sroka (trener AZS KK): Chciałbym pogratulować ekipie gości dzisiejszego meczu, jak również wygranej z Lotosem i spektakularnego zwycięstwa w Moskwie. My dziś chcieliśmy powalczyć, zostawić serce na parkiecie, bo gramy dla kibiców. Niestety nie udało się, ale był to najlepszy mecz moich zawodniczek w tym sezonie. Dziewczyny pokazały, co potrafią. Gratuluję swojej drużynie i drużynie przeciwnej.

Elżbieta Trześniewska (Wisła Can-Pack): - Przyjeżdżam tu z sentymentem. (śmiech) Mecz był z kategorii tych trudnych. Ciężko nam się grało przy tak niskim procencie skuteczności. Byłyśmy nieskoncentrowane. Kolegium zabrakło kilkunastu sekund, ale na szczęście już ich nie miały i to nam udało się wygrać.

plkk.pl
Antychryst powrócił ;)
lołszyn in loco mołszyn ;) redehader ;) B&B :)
:lol: C'MoN PoKeMoN :lol: i ŻóŁwIk ;)
:mrgreen: Pimp My Pokemon :mrgreen:

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8388
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Postautor: ann » 18 grudnia 2006, 07:58

Sensacja wisiała w powietrzu jeszcze 24 sekundy przed końcem


Ford Germaz Ekstraklasa. AZS Jelenia Góra - Wisła Can-Pack Kraków 67:69.


Wielkie emocje do ostatnich sekund towarzyszyły pojedynkowi w Jeleniej Górze, gdzie tamtejszy AZS podejmował niepokonaną jeszcze w lidze Wisłę Can-Pack. W końcówce więcej zimnej krwi zachowały wiślaczki.

Jeszcze na kilka sekund przed zakończeniem meczu wynik był sprawą otwartą. Wówczas to niezawodna Dominique Canty trafiła za dwa punkty, a następnie zebrała piłkę w ataku. W kolejnej akcji koszykarka AZS Sabrina Scott straciła piłkę, zaś przy kolejnej akcji wiślaczek faul popełniła Natalia Małaszewska. Za chwilę faulowana znów przez Małaszewską Natalia Trafimava wykorzystała jeden z dwóch przyznanych jej rzutów wolnych i ustaliła wynik spotkania na 69:67 dla przyjezdnych. Wisła tym samym pozostała jedyną niepokonaną drużyną na parkietach ekstraklasy.

Do przerwy nieoczekiwanie prowadziły miejscowe 41:38. Dorota Wójcik, kapitan jeleniogórzanek, aż czterokrotnie zablokowała wiślaczki. Krakowianki przegrały walkę na tablicach 18:31. I znów fatalnie rzucały: 17/44 za dwa punkty (38 proc. skuteczności) i 25/64 z rzutów wolnych (39 proc.). Jelena Skerović nie trafiła dziesięciu, a Anna Wielebnowska ośmiu wolnych! Tylko w rzutach za trzy punkty mistrzynie Polski były lepsze.

Nie zagrała lekko kontuzjowana Anna DeForge, z tego samego powodu Daliborka Vilipić wyszła na niewiele ponad pięć minut i nie zdobyła nawet punktu. - Długie, męczące podróże [Gdynia, Moskwa, Jelenia Góra - red.] i brak treningów to główne powody tak słabej gry. Nic nam nie szło i sztuką jest wygrać w takim właśnie meczu - oceniła II trener Marta Starowicz. - Już na rozgrzewce widać było, że kosze nam nie leżą i coś wisi w powietrzu. Niewiele brakło, abyśmy w jednym tygodniu były sprawczyniami dwóch sensacji: pozytywnej, czyli wygranej w Moskwie, i negatywnej, czyli sensacyjnej porażki w Jeleniej Górze - spuentowała Starowicz.



AZS KK Jelenia Góra 67
Wisła Can-Pack Kraków 69
Kwarty: 13:16, 28:22, 13:19, 13:12.

AZS: Beachem 16, Penn 14, Myćka 10 (2x3), Scott 9 (1), Małaszewska 6, Wójcik 6, Gawrońska 6.

Wisła: Wielebnowska 20 (6 zb.), Skerović 16 (4), Krawiec 10 (2), Trafimava 6 (1), Suez-Karni 5 (1), Canty, Gburczyk i Trzesniewska po 4, Vilipić 0. Sędziowali Artur Fiedler i Jarosław Żabko.

Powiedzieli po meczu

Elmedin Omanić

trener Wisły Can-Pack

Bardzo dobry mecz w wykonaniu AZS-u. Mieliśmy ostatnio trudne mecze w Eurolidze, a ciężko jest grać w takim tempie. Zwyciężyliśmy jednak i to cieszy.

Rafał Sroka

trener AZS

Gratuluję ekipie gości wygranej z nami, Lotosem i spektakularnego zwycięstwa w Moskwie. Chcieliśmy powalczyć, zostawić serce na parkiecie, bo gramy dla kibiców. Niestety, nie udało się, ale był to najlepszy mecz moich zawodniczek w tym sezonie.

Elżbieta Trześniewska

zawodniczka Wisła Can-Pack

Przyjeżdżam do Jeleniej Góry z sentymentem [zawodniczka jest wychowanką tamtejszego klubu]. Mecz był z kategorii tych trudnych. Ciężko nam się grało przy tak niskim procencie skuteczności, byłyśmy nieskoncentrowane. AZS-owi zabrakło kilkunastu sekund i to nam udało się wygrać.
www.gazeta.pl

=======================================================

oj panie Kordyl...
statystyki tez trzeba umieć czytać :twisted: :?
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

Waldi
Kadet
Posty: 1488
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 14:42

Postautor: Waldi » 18 grudnia 2006, 12:33

ann pisze:

oj panie Kordyl...
statystyki tez trzeba umieć czytać :twisted: :?


Zmyliła go dodatkowa rubryka w statystykach :wink: :lol:

qBK
Młodzik
Posty: 865
Rejestracja: 13 kwietnia 2005, 12:07
Lokalizacja: Bg/Wro
Kontaktowanie:

Postautor: qBK » 18 grudnia 2006, 12:42

ann pisze:i 25/64 z rzutów wolnych (39 proc.). Jelena Skerović nie trafiła dziesięciu, a Anna Wielebnowska ośmiu wolnych!


:lol: :D :D 64 rzuty wolne przy 17 faulach Jeleniej Góry :shock: :D Jakieś nowe zasady wprowadzili, czy co :?: Chyba nie jestem na bieżąco :D Chociaż może tam faule techniczne w dużych ilościach leciały - nie ma tego w statsach na PLKK :wink:


Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości