W sumie ja na jego miejscu nieco bardziej "owijałbym w bawełnę..."
12 KOLEJKA- AZS PWSZ Gorzów-AZS Poznan 81-71
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
Bardzo podobala mi się Monika Sibora, wcześniej, wstyd przyznac, nie zwracalem na nia nigdy uwagi, ale po tym co zobaczyłem w Gorzowie naprawde czapki z głów. Skutecznosc zajebista no i dyrygowanie drużyną... Gdybysmy nie mieli u siebie Sylwii - najlepszej polskiej rozgrywajacej i najwspanialszego kapitana, chcialbym widziec w ŁKS wlasnie Panią Siborę.

Mikey pisze:Bardzo podobala mi się Monika Sibora, wcześniej, wstyd przyznac, nie zwracalem na nia nigdy uwagi, ale po tym co zobaczyłem w Gorzowie naprawde czapki z głów. Skutecznosc zajebista no i dyrygowanie drużyną... Gdybysmy nie mieli u siebie Sylwii - najlepszej polskiej rozgrywajacej i najwspanialszego kapitana, chcialbym widziec w ŁKS wlasnie Panią Siborę.
dokładnie!! mam takie samo zdanie na temat Moniki!! te 2 sezony w Kraku wspominam bardzo dobrze - za drugim Monika juz nie grała tak duzo - bo wiadomo mielismy pseudogwiazde Predel - bardzo nie lubie tej zawodniczki
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

-
gonzo
[quote="ps. Nie wiem jak to jest, ale jak widzisz Banaszkiewicz na miescie to sie wozi jakby cala byla w zlocie, a jak wchodzi na boisko to taka ciota, ze szkoda gadac.[/quote]
No sodówka troche wali i charekterek taki różny.Nocne kluby kosztują a iciuszki tez nie najtansze.Ale opinii moralnosci to ona w akademiku nidgy nie miala najlepszej-no a reaz własna chatka.Kasa Misiu ,kasa.
No sodówka troche wali i charekterek taki różny.Nocne kluby kosztują a iciuszki tez nie najtansze.Ale opinii moralnosci to ona w akademiku nidgy nie miala najlepszej-no a reaz własna chatka.Kasa Misiu ,kasa.
Stary dobry AZS PWSZ wygrywa z Ineą AZS Poznań 81:71
AZS PWSZ Sowood w grudniu wygrał trzy mecze w lidze i dwa w Pucharze Polski. Dzięki wczorajszemu zwycięstwu nad Ineą AZS Poznań gorzowianki wróciły do samego czuba ekstraklasy.
Akademickie derby w Gorzowie, kończące 12. kolejkę ekstraklasy, były dla obu drużyn spotkaniem niezwykle ważnym, bo zwycięzca zrównywał się punktami z trzecim zespołem w tabeli. AZS PWSZ Sowood rozpoczął znakomicie. Trener Dariusz Maciejewski już w 5. min uruchomił aż dziewięć zawodniczek, które agresywnie zaatakowały poznanianki na całym boisku i objęły nawet 10-punktowe prowadzenie. Ekipa Inei AZS wróciła do gry w drugiej kwarcie, gdy zatrzymała gospodynie strefą w obronie. W ataku aż 12 pkt dała Monika Sibora, a do tego w jednej z akcji rozbiła nos naszej kapitan Aleksandrze Karpińskiej (musiała na 3 min opuścić boisko).
Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźniejszej przewagi. Gorzowianki zwyciężyły i odrobiły też straty z Poznania (tam przegrały 70:72), bo przede wszystkim walczyły szerszym składem. Zespołowi gości od końca trzeciej kwarty wyraźnie zaczęło brakować sił.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - INEA AZS POZNAŃ 81:71 (23:16, 18:24, 21:16, 19:15)
AZS PWSZ Sowood: Karpińska 21 (3x3), Żurowska 18, Czarnecka 13, Czubak 7, Kaszewska 0 oraz Ristić 14 (4), Zalesiak 4, Banaszkiewicz 2, Kozdroń 2, Kaczmarczyk 0.
Inea: J. Jarkowska 21, Sibora 19 (3x3), Waligórska 13, Ciecierska 10 (1), Aleliunaite-Jankovska 4 oraz Mrozińska 2, Pamuła 2, Idczak 0.
iki
www.gazeta.pl
AZS PWSZ Sowood w grudniu wygrał trzy mecze w lidze i dwa w Pucharze Polski. Dzięki wczorajszemu zwycięstwu nad Ineą AZS Poznań gorzowianki wróciły do samego czuba ekstraklasy.
Akademickie derby w Gorzowie, kończące 12. kolejkę ekstraklasy, były dla obu drużyn spotkaniem niezwykle ważnym, bo zwycięzca zrównywał się punktami z trzecim zespołem w tabeli. AZS PWSZ Sowood rozpoczął znakomicie. Trener Dariusz Maciejewski już w 5. min uruchomił aż dziewięć zawodniczek, które agresywnie zaatakowały poznanianki na całym boisku i objęły nawet 10-punktowe prowadzenie. Ekipa Inei AZS wróciła do gry w drugiej kwarcie, gdy zatrzymała gospodynie strefą w obronie. W ataku aż 12 pkt dała Monika Sibora, a do tego w jednej z akcji rozbiła nos naszej kapitan Aleksandrze Karpińskiej (musiała na 3 min opuścić boisko).
Do końca spotkania żadnej z drużyn nie udało się uzyskać wyraźniejszej przewagi. Gorzowianki zwyciężyły i odrobiły też straty z Poznania (tam przegrały 70:72), bo przede wszystkim walczyły szerszym składem. Zespołowi gości od końca trzeciej kwarty wyraźnie zaczęło brakować sił.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - INEA AZS POZNAŃ 81:71 (23:16, 18:24, 21:16, 19:15)
AZS PWSZ Sowood: Karpińska 21 (3x3), Żurowska 18, Czarnecka 13, Czubak 7, Kaszewska 0 oraz Ristić 14 (4), Zalesiak 4, Banaszkiewicz 2, Kozdroń 2, Kaczmarczyk 0.
Inea: J. Jarkowska 21, Sibora 19 (3x3), Waligórska 13, Ciecierska 10 (1), Aleliunaite-Jankovska 4 oraz Mrozińska 2, Pamuła 2, Idczak 0.
iki
www.gazeta.pl
CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
... co do drugiego AZSU... pewnie to tylko moje spostrzeżenia, ale... Ciąg porażek rozpoczął się wraz z powrotem trenera do gry coraz węższym składem - na poczatku sporo grała Wera, wchodziły od czasu do czasu inne młode wywodzące się z Olimpii zawodniczki... a teraz... Wera ledwie maks. kilka minut, a resztę przyklejono do ławki, by się "rozwijała"... no i wyniki coraz "ciekawsze".
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Właczając sie do rozmowy, choc moze nie powinienem... Zdziwił mnie wasz trener który podczas konferencji prasowej powiedział ze poznanska druzyna ma tylko 5 zawodniczek w składzie, a Gorzów o wiele wiecej. Z tego co wiem to w Poznaniu nie jest az tak kadrowo źle, a tłumaczenia ze Gorzów ma o wile wiekszy budżet tez są chyba lekko przesadzone. Mysle ze tak jak powiedział Seba podstawowym problemem jest nie ogrywanie nowych zawodniczek w meczach. Póxniej wychodzi ze przez 40 minut gra 5 zawodniczek, a zgłoszonych do meczu jest 12 czy wiecej
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Wiesz Elen, dla mnie tym dziwniejsze są te słowa, że gdy nie grała Ciecierska, to na parkiecie pojawiało się o wiele więcej zawodniczek, wyniki były lepsze, a nikt nie marudził o wąskim składzie. Przecież według słów Habera wychodziłoby, że wtedy AZS P. wygrywał trudne mecze mając ... 4 koszykarki
Szczerze mówiąc to zupełnie nie rozumiem dlaczemu od pewnego czasu wrócono do "metody Herkta", czyli grania 5-6 zawodniczkami... za tym przyszły też wyniki. Żal zwłaszcza Wery, która nie raz pokazała, że gdy dać Jej 20-25 minut, to już teraz potrafi przesądzić o wygranej. Na pewno nie wniesie wiele ciekawego gracz, który ma 17 lat, a MUSI wejść na 3-4 minuty i bez "otrzaskania się" boiskowego z miejsca, z ławki odkrywać koszykarską Amerykę, jakby grała w e-klasie z 15 lat już
[/url]
- elen
- Kadet
- Posty: 1461
- Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
- Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
- Kontaktowanie:
Jego metoda sama sie na nim mści, jednak w tym sezonie zaczyna mścic sie to juz na trzech zespołach: Poznan, Pabianice, Jelenia Góra. Zaczyna sie zmeczenie "materiału". Pojawiaja sie coraz gorsze wyniki, szkoda tylko tych młodych w wiekszości zdolnych koszykarek, które musza oglądać mecze z ławki rezerwowych.

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem
Panowie ze spokojem przed nami mecz z Łomiankami, gdzie młode na bank dostaną szanse gry w dłuższym wymiarze czasowym, jednak nie tylko w takich meczach powinny grać. Odbiegająć od tematu to jeśli chcemy utrzymać sie w czołówce to konieczne jest wzmocnienie na skrzydło, zmienniczka Ciecierskiej, bo Pamuła gra w tym roku dno totalne.
Macie jakieś sensowne propozycje na tą pozycje, żeby nie sprowadzać zagranicznego zaciągu który kase bierze chętnie a z grą to już różnie bywa
Może warto by na testy Mieloszyńską zaprosić 
Macie jakieś sensowne propozycje na tą pozycje, żeby nie sprowadzać zagranicznego zaciągu który kase bierze chętnie a z grą to już różnie bywa
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Maras Ty mnie nie rozśmieszaj
)))))) To, że Ty nie masz pojęcia kim jest Daria nie znaczy, że osoby znające się w Polsce i Europie na koszykówce też tak mają... radzę skorzystac z googli i poczytać (jeśli to naprawdę jedyna metoda, żeby dowiedzieć się o jednej z lepszych poznańskich zawodniczek ostatnich lat). "W ciemno"... hehehehe... zainteresowanie trenerów kadry i wielu klubów w Europie, a do AZSu na testy... hehehehehehehe... dawno sie tak nie uśmiałem:)
... zresztą rozmowa jest trochę bezpodstawna, bo z tego co wiem Darii póki co nie interesuje gra w lidze polskiej, do tego w przeciętnej drużynie już wogóle.
Ps. A co do SMSu i gry młodych... w tym meczu mogłyby zagrać i sprzataczki i wynik byłby taki sam... chodzi o mecze, w których wynik nie jest z góry przesądzony, bo tylko w takich koszykarka może się rozwijać. Zresztą to Ty chyba wiesz najlepiej skąd wzięły się dobre wyniki w osłabionym (teoretycznie) składzie, a słabe ostatnio już w pełnym.
... zresztą rozmowa jest trochę bezpodstawna, bo z tego co wiem Darii póki co nie interesuje gra w lidze polskiej, do tego w przeciętnej drużynie już wogóle.
Ps. A co do SMSu i gry młodych... w tym meczu mogłyby zagrać i sprzataczki i wynik byłby taki sam... chodzi o mecze, w których wynik nie jest z góry przesądzony, bo tylko w takich koszykarka może się rozwijać. Zresztą to Ty chyba wiesz najlepiej skąd wzięły się dobre wyniki w osłabionym (teoretycznie) składzie, a słabe ostatnio już w pełnym.
Dobrze zgoda, tylko zobacz se na takie zawodniczki jak Mieszkowska czy Morka które w Stanach graly i wróciły po latach collegu do polskiej ligi.
Mieloszyńska ma zdecydowanie większe możliwości, od wyżej wymienionych dlategoteż ma wzięcie w Europie, rozumiem to w 100%.
Ale skoro nie interesuje ją gra w polskiej lidze to luz.
Myśle że to by bylo na tyle w tym temacie.
Dajcie jakieś inne kandydatki, może z niższej półki które spokojnie moglyby grac w AZSie
Mieloszyńska ma zdecydowanie większe możliwości, od wyżej wymienionych dlategoteż ma wzięcie w Europie, rozumiem to w 100%.
Ale skoro nie interesuje ją gra w polskiej lidze to luz.
Myśle że to by bylo na tyle w tym temacie.
Dajcie jakieś inne kandydatki, może z niższej półki które spokojnie moglyby grac w AZSie
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości





