9 kolejka Euroligi
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
9 kolejka Euroligi
Euroliga kobiet: Wisła walczy o awans
Dziś i jutro zostaną rozegrane zostaną mecze w ramach 9. kolejki fazy grupowej Euroligi koszykarek. W interesującej nas grupie A dwa spotkania odbędą się dziś, a jednak konfrontacja jutro. Dziś więc Sopron zmierzy się ze Spartakiem Moskwa (godz. 18), a Mondeville zagra z Telekomasem Wilno (godz. 20).
Natomiast jutro o godz. 20.30 rozpocznie się mecz włoskiej Famili Schio z naszą Wisłą Can-Pack. Aktualnie sytuacja w tabeli "naszej' grupy wygląda następująco:
1. Spartak 8 15 592:426
2. Sopron 8 13 592:512
3. Telekomas 8 13 518:532
4. Wisła 8 12 584:579
5. Mondeville 8 11 572:597
6. Famila 8 8 424:636
Tym samym wiślaczki będą zdecydowanymi faworytkami jutrzejszej konfrontacji. Generalnie wszystko przemawia za krakowiankami. Dlatego trudno doprawdy spodziewać się innego rozstrzygnięcia, jak tylko kolejnego zwycięstwa mistrzyń Polski. Patrząc zaś na pozostałe dwie pary meczowe w tej grupie, to prawdopodobne są przegrane ekip Sopronu i Telekomasu. Wtedy, w przypadku powodzenia wysiłków krakowianek, byłaby szansa nawet na zajęcie drugiego miejsca przez podopieczne trenera Elmedina Omanicia. A to byłby już sukces co się zowie, w obliczu losowania i zmagań w 1/8 finału Euroligi.
W jutrzejszym spotkaniu krakowianki - przynajmniej wszystko na to wskazuje - zagrają w najsilniejszym składzie. Zawodniczki chcą się też zrehabilitować za niedzielną przegraną w polskiej ekstraklasie z Polkowicami. Nie spodziewały się bowiem takiego rozstrzygnięcia. Czyli lekarstwem może być właśnie wygrana we włoskim Schio.
Z jakich zaś zawodniczek będzie mógł skorzystać trener Famili, Fabio Fossati? Oto szeroka kadra włoskiego rywala krakowianek: Mudju Ngoyisa (Kongo, wzrost 195 cm, rocznik 1982), Alice Pizzolato (172 cm, 1988), Martina Sandri (188 cm, 1988), Penny Taylor (Australia, 183 cm, 1981), Lisa Zambon (170 cm, 1988), Chiara Consolini (182 cm, 1988), Elisabetta Moro (170 cm, 1975), Katja Munck (Niemcy, 182 cm, 1979), Beathny Donaphin (USA, 188 cm, 1980), Angela Gianolla (171 cm, 1980 ), Raffaella Masciadri (182 cm, 1980), Silvia Martinello (190 cm, 1973), Alessandra Visconti (185 cm, 1987), Federica Ciampoli (189 cm, 1980), Gordana Kovacević (Chorwacja, 172 cm, 1974).
Źródło : Gazeta Krakowska
Dziś i jutro zostaną rozegrane zostaną mecze w ramach 9. kolejki fazy grupowej Euroligi koszykarek. W interesującej nas grupie A dwa spotkania odbędą się dziś, a jednak konfrontacja jutro. Dziś więc Sopron zmierzy się ze Spartakiem Moskwa (godz. 18), a Mondeville zagra z Telekomasem Wilno (godz. 20).
Natomiast jutro o godz. 20.30 rozpocznie się mecz włoskiej Famili Schio z naszą Wisłą Can-Pack. Aktualnie sytuacja w tabeli "naszej' grupy wygląda następująco:
1. Spartak 8 15 592:426
2. Sopron 8 13 592:512
3. Telekomas 8 13 518:532
4. Wisła 8 12 584:579
5. Mondeville 8 11 572:597
6. Famila 8 8 424:636
Tym samym wiślaczki będą zdecydowanymi faworytkami jutrzejszej konfrontacji. Generalnie wszystko przemawia za krakowiankami. Dlatego trudno doprawdy spodziewać się innego rozstrzygnięcia, jak tylko kolejnego zwycięstwa mistrzyń Polski. Patrząc zaś na pozostałe dwie pary meczowe w tej grupie, to prawdopodobne są przegrane ekip Sopronu i Telekomasu. Wtedy, w przypadku powodzenia wysiłków krakowianek, byłaby szansa nawet na zajęcie drugiego miejsca przez podopieczne trenera Elmedina Omanicia. A to byłby już sukces co się zowie, w obliczu losowania i zmagań w 1/8 finału Euroligi.
W jutrzejszym spotkaniu krakowianki - przynajmniej wszystko na to wskazuje - zagrają w najsilniejszym składzie. Zawodniczki chcą się też zrehabilitować za niedzielną przegraną w polskiej ekstraklasie z Polkowicami. Nie spodziewały się bowiem takiego rozstrzygnięcia. Czyli lekarstwem może być właśnie wygrana we włoskim Schio.
Z jakich zaś zawodniczek będzie mógł skorzystać trener Famili, Fabio Fossati? Oto szeroka kadra włoskiego rywala krakowianek: Mudju Ngoyisa (Kongo, wzrost 195 cm, rocznik 1982), Alice Pizzolato (172 cm, 1988), Martina Sandri (188 cm, 1988), Penny Taylor (Australia, 183 cm, 1981), Lisa Zambon (170 cm, 1988), Chiara Consolini (182 cm, 1988), Elisabetta Moro (170 cm, 1975), Katja Munck (Niemcy, 182 cm, 1979), Beathny Donaphin (USA, 188 cm, 1980), Angela Gianolla (171 cm, 1980 ), Raffaella Masciadri (182 cm, 1980), Silvia Martinello (190 cm, 1973), Alessandra Visconti (185 cm, 1987), Federica Ciampoli (189 cm, 1980), Gordana Kovacević (Chorwacja, 172 cm, 1974).
Źródło : Gazeta Krakowska
Hmm na pewno łatwo nie bedzie
.
Zastanawia mnie czy ostatecznie faktycznie na boisku pojawią się Taylor i Ngoiysa. Kluczem będzie dobra obrona Wisły, myślę, że mimo wszystko Krakowianki zewrą szeregi po wpadce z CCC.
Zastanawia mnie także dyspozycja rekonwalescentek - może się okazać, że nie są zgrane z drużyną i nawet fakt ich obecności na boisku za wiele nie pomoże.
Co do Lotosu : bezsensowne zawirowania związane z nieustannymi rotacjam ize składem nie wróżą nic dobrego- zgrana Walencja w składzie z Milton to masakra - swoje dołoży Gocha i może być pozamiatane po pierwszej kwarcie.
Nie wiem co jest bardziej niemozliwe z dwoch pozostalych spotkan - to, ze Lotos wygra w Walencji czy u siebie z Brnem.
Fakt faktem, ze "Bobra" na ławce trenerskiej nie będzie - ma problemy z sercem i wiadmosci z Fiby lekarze zalecili mu miesieczny odpoczynek. Nawet jednak bez niego na ławce Brno jest w stanie ze spokojem wygrać z Lotosem 20 pkt.
Zastanawia mnie czy ostatecznie faktycznie na boisku pojawią się Taylor i Ngoiysa. Kluczem będzie dobra obrona Wisły, myślę, że mimo wszystko Krakowianki zewrą szeregi po wpadce z CCC.
Zastanawia mnie także dyspozycja rekonwalescentek - może się okazać, że nie są zgrane z drużyną i nawet fakt ich obecności na boisku za wiele nie pomoże.
Co do Lotosu : bezsensowne zawirowania związane z nieustannymi rotacjam ize składem nie wróżą nic dobrego- zgrana Walencja w składzie z Milton to masakra - swoje dołoży Gocha i może być pozamiatane po pierwszej kwarcie.
Nie wiem co jest bardziej niemozliwe z dwoch pozostalych spotkan - to, ze Lotos wygra w Walencji czy u siebie z Brnem.
Fakt faktem, ze "Bobra" na ławce trenerskiej nie będzie - ma problemy z sercem i wiadmosci z Fiby lekarze zalecili mu miesieczny odpoczynek. Nawet jednak bez niego na ławce Brno jest w stanie ze spokojem wygrać z Lotosem 20 pkt.
Bez Moniki Veselovski w Walencji
Koszykarki Lotosu Gdynia grają w czwartek w Eurolidze z Ros Casares Walencja i mają marne szanse na wygraną
Reprezentantka Serbii wciąż ma kłopoty z kontuzjowanym kolanem, ale jeszcze na początku tygodnia trener Krzysztof Koziorowicz liczył, że uda jej się zagrać w Hiszpanii. Nic z tego. Veselovski nie zagra, bo nawet nie pojechała z drużyną na mecz. - Nie było sensu, by męczyła się przez kilka minut, a potem znowu przez kilka lub kilkanaście dni nie trenowała - mówi dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Lotos zagra również bez Tamiki Whitmore, która zgodziła się na rozwiązanie kontraktu. Klub sporo zaoszczędził, bo dzięki temu, że agent Whitmore znalazł jej od razu klub w rosyjskiej ekstraklasie, Lotos nie musiał wypłacać jej reszty kontraktu. W jej miejsce ma pojawić się zawodniczka, która będzie grała na pozycji skrzydłowej. - Na rynku jest sporo dobrych graczy, ale nie będziemy się spieszyć, bo chcemy wybrać po prostu najlepszego - przyznaje Kicior.
Godzina meczu pomiędzy Ros Casares a Lotosem była dwukrotnie zmieniana, ale ostatecznie spotkanie odbędzie się w najlepszym czasie antenowym, bo tak zażyczyła sobie hiszpańska telewizja. Pozostaje mieć nadzieję, że widzowie będą mieli co oglądać. Głównie dzięki wzmocnieniom naszej drużyny. Jako rzucający obrońca zagra Betty Lennox, która wraz z Tan White powinna być kołem napędowym drużyny Koziorowicza. W ostatnim ligowym meczu w Pabianicach White była nawet próbowana na pozycji niskiej skrzydłowej i dość dobrze się sprawdziła. Takie zmiany wymusza wąski skład, bo w zespole została już praktycznie tylko jedna zawodniczka mogąca grać na tej pozycji, czyli Tatiana Troina. Ma ona jednak spore możliwości i z każdym kolejnym meczem powinna zacząć grać tak, jak potrafi.
Wiele będzie także zależeć od środkowych Eweliny Kobryn i Magdaleny Leciejewskiej. Obie Polki muszą teraz radzić sobie praktycznie bez żadnego wsparcia. Najprawdopodobniej będą musiały grać niemal przez pełne 40 minut, bo nie ma możliwości roszad pod koszem, dopóki z USA nie przyleci środkowa Ruth Riley. Z resztą nie będzie ona mogła nawet grać w Eurolidze. W tej sytuacji nawet niewielka porażka w Walencji nie powinna przynieść wstydu gdyńskiej drużynie.
Mecz Ros Casares Walencja - Lotos Gdynia rozpocznie się w czwartek o godz. 20.30
www.gazeta.pl
Koszykarki Lotosu Gdynia grają w czwartek w Eurolidze z Ros Casares Walencja i mają marne szanse na wygraną
Reprezentantka Serbii wciąż ma kłopoty z kontuzjowanym kolanem, ale jeszcze na początku tygodnia trener Krzysztof Koziorowicz liczył, że uda jej się zagrać w Hiszpanii. Nic z tego. Veselovski nie zagra, bo nawet nie pojechała z drużyną na mecz. - Nie było sensu, by męczyła się przez kilka minut, a potem znowu przez kilka lub kilkanaście dni nie trenowała - mówi dyrektor Lotosu Marcin Kicior.
Lotos zagra również bez Tamiki Whitmore, która zgodziła się na rozwiązanie kontraktu. Klub sporo zaoszczędził, bo dzięki temu, że agent Whitmore znalazł jej od razu klub w rosyjskiej ekstraklasie, Lotos nie musiał wypłacać jej reszty kontraktu. W jej miejsce ma pojawić się zawodniczka, która będzie grała na pozycji skrzydłowej. - Na rynku jest sporo dobrych graczy, ale nie będziemy się spieszyć, bo chcemy wybrać po prostu najlepszego - przyznaje Kicior.
Godzina meczu pomiędzy Ros Casares a Lotosem była dwukrotnie zmieniana, ale ostatecznie spotkanie odbędzie się w najlepszym czasie antenowym, bo tak zażyczyła sobie hiszpańska telewizja. Pozostaje mieć nadzieję, że widzowie będą mieli co oglądać. Głównie dzięki wzmocnieniom naszej drużyny. Jako rzucający obrońca zagra Betty Lennox, która wraz z Tan White powinna być kołem napędowym drużyny Koziorowicza. W ostatnim ligowym meczu w Pabianicach White była nawet próbowana na pozycji niskiej skrzydłowej i dość dobrze się sprawdziła. Takie zmiany wymusza wąski skład, bo w zespole została już praktycznie tylko jedna zawodniczka mogąca grać na tej pozycji, czyli Tatiana Troina. Ma ona jednak spore możliwości i z każdym kolejnym meczem powinna zacząć grać tak, jak potrafi.
Wiele będzie także zależeć od środkowych Eweliny Kobryn i Magdaleny Leciejewskiej. Obie Polki muszą teraz radzić sobie praktycznie bez żadnego wsparcia. Najprawdopodobniej będą musiały grać niemal przez pełne 40 minut, bo nie ma możliwości roszad pod koszem, dopóki z USA nie przyleci środkowa Ruth Riley. Z resztą nie będzie ona mogła nawet grać w Eurolidze. W tej sytuacji nawet niewielka porażka w Walencji nie powinna przynieść wstydu gdyńskiej drużynie.
Mecz Ros Casares Walencja - Lotos Gdynia rozpocznie się w czwartek o godz. 20.30
www.gazeta.pl
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Przypominam, że w 1/8 wcale nie ma losowania!!!
Taylor zagrała w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych. Statystyki przeciętne. Wyniki też różne: najpierw zwycięstwo wyjazdowe po dogrywkach... W ostatni weekend porażka u siebie punktem z Priolo pomimo 13 rzutów za 3 pkt (13/26). Będzie ciężko. Wcale nie będzie łatwo jak piszą "eksperci" w GK. Ngoyisy nie było w obu meczach, co nie znaczy, że jutro nie zagra. W porównaniu z meczem w Polsce, zagra już legendarna rozgrywająca Elisabetta Moro. Ona natomiast gra świetnie, dużo pkt, niezłe rozegranie... Dlatego trudno wskazać faworyta. Mam nadzieję, ze dziewczyny się sprężą zwlaszcza w obronie. Bo jak Włoszki zaczną ciepać trójki, może być nerwowo.
Bez Ngoyisy trzeba wygrać deskę, od początku zrobić przewagę i trzymać wynik do końca.
Co do Lotosu: chyba przestanę komentować jakiekolwiek doniesienia. Przynajmniej do końca okienka.
Taylor zagrała w dwóch ostatnich spotkaniach ligowych. Statystyki przeciętne. Wyniki też różne: najpierw zwycięstwo wyjazdowe po dogrywkach... W ostatni weekend porażka u siebie punktem z Priolo pomimo 13 rzutów za 3 pkt (13/26). Będzie ciężko. Wcale nie będzie łatwo jak piszą "eksperci" w GK. Ngoyisy nie było w obu meczach, co nie znaczy, że jutro nie zagra. W porównaniu z meczem w Polsce, zagra już legendarna rozgrywająca Elisabetta Moro. Ona natomiast gra świetnie, dużo pkt, niezłe rozegranie... Dlatego trudno wskazać faworyta. Mam nadzieję, ze dziewczyny się sprężą zwlaszcza w obronie. Bo jak Włoszki zaczną ciepać trójki, może być nerwowo.
Bez Ngoyisy trzeba wygrać deskę, od początku zrobić przewagę i trzymać wynik do końca.
Co do Lotosu: chyba przestanę komentować jakiekolwiek doniesienia. Przynajmniej do końca okienka.
ZNÓW SIE fIBA wali i nie można śledzić meczu Sopronu...a w Mondeville pozbyto się ( chyba poważnie kontuzjowanej ) Candace Futrell i sprowadzili sobie Marie Ferdinand, w Samarze za Kostaki jest Kristin Haynie ( jeszcze 3 miechy temu w Wilnie - ale Douglas nie dostała obywatelstwa ) ... bardzo ciekawe jak Gdynia wypadnie pod koszem grając tylko polkami...
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No i Spartak jednak wygral, choć początek Sopronu był obiecujący... nawet bardzo.
Sopron-Spartak 62-73
Sopron-Spartak 62-73
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
a ja dokładnie trafiłem ten wynik!! oby reszta też poszła po mojej myśli
na razie USO dalej goni Wilno, a znając "cudowne końcówki" francuzek u siebie może być ciekawie... w połowie 3 kw jest 46-48.
na razie USO dalej goni Wilno, a znając "cudowne końcówki" francuzek u siebie może być ciekawie... w połowie 3 kw jest 46-48.
Cellar Door
No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

No chyba że tutaj są emeryci, renciści, bądź inne osoby, które mają nadmiar czasu wolnego i szperają od A do Z

MKB Sopron - Spartak Moskwa 62-73
USO Mondeville - TEO Wilno 69-74
Bourges Basket - USK Praga 67-54
Halcon Avenida -Dexia Namur 53-82!!!!!!
Olympique Valennciennes - Gambrinus Brno 72-66
Kryśka Lara 28 pkt, 8 zb (5/7 za 3) A dziewczyna 38 lat skończy we wrześniu. Eh, szkoda, że to się tak wszystko potoczyło i nie kończy kariery w Krakowie.
USO Mondeville - TEO Wilno 69-74
Bourges Basket - USK Praga 67-54
Halcon Avenida -Dexia Namur 53-82!!!!!!
Olympique Valennciennes - Gambrinus Brno 72-66
Kryśka Lara 28 pkt, 8 zb (5/7 za 3) A dziewczyna 38 lat skończy we wrześniu. Eh, szkoda, że to się tak wszystko potoczyło i nie kończy kariery w Krakowie.
KOSZYKÓWKA Zatańczą w rytmie flamenco
Koszykarki Lotosu w czwartek rozegrają w Walencji swój przedostatni mecz w grupie C Euroligi. Gdyniankom do awansu do play off brakuje jednego zwycięstwa. Na wyrozumiałość ze strony drużyny Małgorzaty Dydek nie mają jednak co liczyć.
Hiszpański zespół już w pierwszym meczu w Gdyni wykazał swą wyższość nad podopiecznymi trenera Krzysztofa Koziorowicza. Choć Dydek swojej byłej drużynie dużej krzywdy nie zrobiła (zdobyła tylko 4 pkt), koszykarki ROS Casares zdecydowanie wygrały to spotkanie 83:61. W rewanżu gdyński szkoleniowiec będzie w jeszcze trudniejszej sytuacji, nie tylko z powodu rozgrywania zawodów na parkiecie przeciwnika. Sytuacja kadrowa Lotosu jest teraz trudniejsza. W Walencji nie zagra najskuteczniejsza zawodniczka pierwszego spotkania Tamika Whitmore (17 pkt), z którą gdyński klub zdecydował się rozwiązać kontrakt. Z powodu kontuzji nie wystąpi też Monika Veselovski, która zazwyczaj w spotkaniach Euroligi była mocnym punktem drużyny. W europejskich rozgrywkach zadebiutuje wprawdzie Betty Lennox, lecz będzie to dopiero drugi jej występ w barwach Lotosu i w tej sytuacji trudno liczyć na jej pełne zrozumienie się z koleżankami na parkiecie.
Walencja z bilansem pięciu zwycięstw i trzech porażek zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy C, ale może przed play off liczyć jeszcze na poprawę tej pozycji. W drużynie hiszpańskiej pod koniec ubiegłego roku nastąpiły również istotne zmiany. Nie przedłużono kontraktu z dotychczasowym trenerem Albertem Estebanem, którego zastąpił Manolo Real. Już pod wodzą nowego szkoleniowca Walencja pod koniec grudnia zdobyła Puchar Hiszpanii.
W ROS Casares przez większą część gry na parkiecie przebywa pierwsza piątka zawodniczek, którą tworzą: DeLisha Milton, Dydek, Elena Torniklodu, Elisa Aquillar i Laila Palau. Na własnym parkiecie hiszpańska drużyna w tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego meczu i trudno przypuszczać, aby w obecnej sytuacji Lotos potrafił tę serię przerwać.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
wszystko wskazuje na to, że na itvp bedzie live z tego spotkania
http://www.itvp.pl/transmisje/
Koszykarki Lotosu w czwartek rozegrają w Walencji swój przedostatni mecz w grupie C Euroligi. Gdyniankom do awansu do play off brakuje jednego zwycięstwa. Na wyrozumiałość ze strony drużyny Małgorzaty Dydek nie mają jednak co liczyć.
Hiszpański zespół już w pierwszym meczu w Gdyni wykazał swą wyższość nad podopiecznymi trenera Krzysztofa Koziorowicza. Choć Dydek swojej byłej drużynie dużej krzywdy nie zrobiła (zdobyła tylko 4 pkt), koszykarki ROS Casares zdecydowanie wygrały to spotkanie 83:61. W rewanżu gdyński szkoleniowiec będzie w jeszcze trudniejszej sytuacji, nie tylko z powodu rozgrywania zawodów na parkiecie przeciwnika. Sytuacja kadrowa Lotosu jest teraz trudniejsza. W Walencji nie zagra najskuteczniejsza zawodniczka pierwszego spotkania Tamika Whitmore (17 pkt), z którą gdyński klub zdecydował się rozwiązać kontrakt. Z powodu kontuzji nie wystąpi też Monika Veselovski, która zazwyczaj w spotkaniach Euroligi była mocnym punktem drużyny. W europejskich rozgrywkach zadebiutuje wprawdzie Betty Lennox, lecz będzie to dopiero drugi jej występ w barwach Lotosu i w tej sytuacji trudno liczyć na jej pełne zrozumienie się z koleżankami na parkiecie.
Walencja z bilansem pięciu zwycięstw i trzech porażek zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy C, ale może przed play off liczyć jeszcze na poprawę tej pozycji. W drużynie hiszpańskiej pod koniec ubiegłego roku nastąpiły również istotne zmiany. Nie przedłużono kontraktu z dotychczasowym trenerem Albertem Estebanem, którego zastąpił Manolo Real. Już pod wodzą nowego szkoleniowca Walencja pod koniec grudnia zdobyła Puchar Hiszpanii.
W ROS Casares przez większą część gry na parkiecie przebywa pierwsza piątka zawodniczek, którą tworzą: DeLisha Milton, Dydek, Elena Torniklodu, Elisa Aquillar i Laila Palau. Na własnym parkiecie hiszpańska drużyna w tym sezonie nie przegrała jeszcze żadnego meczu i trudno przypuszczać, aby w obecnej sytuacji Lotos potrafił tę serię przerwać.
Adam Suska - NaszeMiasto.pl
wszystko wskazuje na to, że na itvp bedzie live z tego spotkania
http://www.itvp.pl/transmisje/
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- hellraiser
- Junior
- Posty: 2479
- Rejestracja: 17 listopada 2004, 12:04
ann pisze:Bez Moniki Veselovski w Walencji
Lotos zagra również bez Tamiki Whitmore, która zgodziła się na rozwiązanie kontraktu. Klub sporo zaoszczędził, bo dzięki temu, że agent Whitmore znalazł jej od razu klub w rosyjskiej ekstraklasie, Lotos nie musiał wypłacać jej reszty kontraktu. W jej miejsce ma pojawić się zawodniczka, która będzie grała na pozycji skrzydłowej. - Na rynku jest sporo dobrych graczy, ale nie będziemy się spieszyć, bo chcemy wybrać po prostu najlepszego - przyznaje Kicior.
Tak tak panie Kicior ,jest ich miliony wszystkie one marzą aby grać w Lotosie....Słyszałem że Wauters to chce sama nawet zapłacić za zerwanie kontraktu i grać u nas choćby za darmo .
Czy Lotos ma szanse w Walencji....chyba pozwiedzać miasto.Porażke mniejszą niż 25pkt uznam za sukces.

Gratulacje dla naszych dziewczyn za walkę i wygraną!!!
szczególnie dla DALIBORKI!!
BRAWO DADO
uffff... kamień z serca
szczególnie dla DALIBORKI!!
BRAWO DADO
uffff... kamień z serca
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
Zzastanawiałem się jak to jest w sprawie gry w 1/8 finału,czy wszystkie 16 drużyn wrzucane jest do jednego worka, a potem ustalana jest kolejność według zwycięstw i stosunku punktów,czy drużyny zajmujące pierwsze miejsca w grupie są automatycznie na miejscach 1-3, drużyny z miejsc drugich są na miejscach 4-6, itd. Może ktoś wie jak to jest??
Zawsze wierni, choć pijani, zawsze z Wisłą, Pakos-Fani!!!
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości





