14 kolejka:AZS PWSZ Gorzów Wlkp - Duda Tęcza Leszno 92-60
Moderatorzy: ann, rzymi, paulo2907, przemoe, Kuba
- Pamela
- Kadet
- Posty: 1107
- Rejestracja: 28 sierpnia 2004, 21:20
- Lokalizacja: z piekla rodem ;)
- Kontaktowanie:
14 kolejka:AZS PWSZ Gorzów Wlkp - Duda Tęcza Leszno 92-60
W najbliższa sobotę gorzowskich fanów kobiecej koszykówki czekają kolejne emocje. Tym razem do hali przy ulicy Chopina przyjedzie beniaminek Ford Germaz Ekstraklasy – Duda Leszno. Gorzowianki zajmują w tabeli szóste miejsce, ich rywalki są dziewiąte.
Leszczynianki po słabszym początku sezonu zaczynają sobie coraz lepiej radzić w ligowych rozgrywkach. Podopieczne Krzysztofa Zajca wygrały ostatnio trzy spotkania, pokonując nie byle kogo, a mianowicie: INEĘ AZS Poznań, ŁKS Łódź i AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra. Na pewno prym w leszczyńskiej drużynie wieść będzie amerykanka Nikita Bell. Może ona liczyć na wsparcie swoich polskich koleżanek, w tym Marty Żyłczyńskiej, która ostatnie sezony spędziła w Gorzowie. Zna ona zapewne grę gorzowskiego teamu, co może wykorzystać podczas sobotniego meczu.
Jak pamiętamy w ubiegłą sobotę drużyna AZS-u PWSZ Gorzów uległa na wyjeździe w Łodzi miejscowemu ŁKS-owi, przez co spadła z czwartego na szóste miejsce w tabeli. Waleczne gorzowianki zapewne będą chciały się zrehabilitować w tym spotkaniu, a co za tym idzie poprawić swoje miejsce w tabeli. W teamie AZS-u niepewny jest występ Magdaleny Kozdroń, która narzeka na drobny uraz. Może to być problem, ponieważ zespół gorzowski ma i tak mało zawodniczek w swojej kadrze. Kapitan AZS PWSZ zapytana o drużynę rywala odpowiedziała: - Jest to zespół, w którym są zawodniczki trochę mniej doświadczone niż my, ale mają dwie amerykanki, które są dużym wzmocnieniem oraz Martę Żyłczyńską, którą dobrze znamy. Także trzeba będzie na ten zespół uważać.
Mecz AZS-u PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. z Dudą Tęczą PWSZ Leszno zostanie rozegrany w sobotę tj. 13.01.2007 r., w Hali PWSZ (ul. Chopina 52). Początek spotkania o 18.00, a bilety w cenie 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy) do nabycia w kasie hali przed meczem.
Radosław Łogusz/plkk.pl
Leszczynianki po słabszym początku sezonu zaczynają sobie coraz lepiej radzić w ligowych rozgrywkach. Podopieczne Krzysztofa Zajca wygrały ostatnio trzy spotkania, pokonując nie byle kogo, a mianowicie: INEĘ AZS Poznań, ŁKS Łódź i AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra. Na pewno prym w leszczyńskiej drużynie wieść będzie amerykanka Nikita Bell. Może ona liczyć na wsparcie swoich polskich koleżanek, w tym Marty Żyłczyńskiej, która ostatnie sezony spędziła w Gorzowie. Zna ona zapewne grę gorzowskiego teamu, co może wykorzystać podczas sobotniego meczu.
Jak pamiętamy w ubiegłą sobotę drużyna AZS-u PWSZ Gorzów uległa na wyjeździe w Łodzi miejscowemu ŁKS-owi, przez co spadła z czwartego na szóste miejsce w tabeli. Waleczne gorzowianki zapewne będą chciały się zrehabilitować w tym spotkaniu, a co za tym idzie poprawić swoje miejsce w tabeli. W teamie AZS-u niepewny jest występ Magdaleny Kozdroń, która narzeka na drobny uraz. Może to być problem, ponieważ zespół gorzowski ma i tak mało zawodniczek w swojej kadrze. Kapitan AZS PWSZ zapytana o drużynę rywala odpowiedziała: - Jest to zespół, w którym są zawodniczki trochę mniej doświadczone niż my, ale mają dwie amerykanki, które są dużym wzmocnieniem oraz Martę Żyłczyńską, którą dobrze znamy. Także trzeba będzie na ten zespół uważać.
Mecz AZS-u PWSZ Sowood Gorzów Wlkp. z Dudą Tęczą PWSZ Leszno zostanie rozegrany w sobotę tj. 13.01.2007 r., w Hali PWSZ (ul. Chopina 52). Początek spotkania o 18.00, a bilety w cenie 10 zł (normalny) i 5 zł (ulgowy) do nabycia w kasie hali przed meczem.
Radosław Łogusz/plkk.pl
Antychryst powrócił
lołszyn in loco mołszyn
redehader
B&B
C'MoN PoKeMoN
i ŻóŁwIk
Pimp My Pokemon
lołszyn in loco mołszyn
dobrze by bylo, ale nie ukrywajmy bedzie o to bardzo ciezko, znow jestesmy bardzo mocno oslabieni, przeciagaja sie kontuzje nany i budnik, wreszcie zobaczymy co nikita zaprezentuje w meczu wyjazdowym bo jak dotad grala tylko w lesznie nie liczac wschowy, moze jednak tecza pokusi sie o niespodzianke, jednak nie jest to mecz za wszelka cene, najwazniejszy moze sie okazac mecz za tydzien w srode w brzegu juz napewno z nana i agnieszka i byc moze doleci juz 3 amerykanka.
pozdro
pozdro
fakt, chyba nikt sie nie spodziewal tak latwego zwyciestwa gospodyn, tecza ponownie bardzo oslabiona nie podjela w zasadzie walki, zdecydowanie przegrala na tablicach, nikita nie pociagnela gry i bylo ciezko, w gorzowie znakomicie dysponowana czarnecka, czy ktos z obecnych na meczu moze powiedziec czy nikita grala z jakas kontuzja reki, bo w srodku tygodnia miala opatrunek i na ile ta kontuzja mogla jej przeszkodzic w tak slabej dyspozycji rzutowej czy to porprostu slabszy dzien i znakomite pokrycie ze strony gospodyn...
pozdro
pozdro
AZS PWSZ Sowood Gorzów - Duda PWSZ Leszno 92:60
W pierwszej kwarcie AZS PWSZ Sowood uciekł już beniaminkowi ekstraklasy na 18 pkt. - Niestety skompromitowaliśmy się - stwierdził trener Dudy PWSZ Leszno Krzysztof Zajc.
To miał być zupełnie inny mecz. Leszczynianki wygrały przecież ostatnio trzy razy z rzędu. Do Gorzowa przyjechały jednak bez Carithii Rivers i Agnieszki Budnik. Dziury w składzie gości były zbyt wielkie.
Przede wszystkim gorzowianki całkowicie zdominowały grę pod koszami. Amerykanka Nikita Bell i Marta Żyłczyńska to było zdecydowanie za mało, aby postawić się środkowym AZS PWSZ Sowood. Szczególnie brakowało centymentrów Budnik (191 cm wzrostu i średnio 14 pkt na mecz). - My nie mamy tak szerokiego składu jak Gorzów - opowiadała Żyłczyńska, która latem przeszła do Leszna właśnie z AZS PWSZ Sowood. - Gdy wypada nam jedno ogniwo to już są kłopoty, a dzisiaj zabrakło aż dwóch koleżanek z podstawowej piątki. Przeciwniczki zabiły nas wzrostem. Na ich wysokie nie miałyśmy sposobu.
Taktyka gospodyń była prosta: podanie do grających na innym piętrze naszych zawodniczek i łatwe punkty zdobyte spod kosza. Po pierwszej kwarcie Joanna Czarnecka (192 cm) miała już na koncie 11 pkt, Aleksandra Chomać (190 cm) 6 pkt, a grająca tylko chwilę Justyna Żurowska (188 cm) dorzuciła jeszcze dwa "oczka". Pozostałe z 31 zdobytych w ciągu 10. min przez nasz zespół punktów gorzowianki dały po efektownych kontrach. - Graliśmy tak jak przeciwnik pozwalał, a tym razem osłabione Leszno nie było w stanie zrobić nam krzywdy - mówił trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Ważne, że trzymaliśmy się taktyki. Dzięki temu szybko uciekliśmy przeciwnikowi i mogliśmy spokojnie kontrolować wynik, grając całym składem.
Gorzowianki - odniosły drugie najwyższe zwycięstwo w historii występów akademickiej drużyny w elicie - spisywały się tak dobrze, że nasz szkoleniowiec w przerwie, po raz pierwszy podczas meczu AZS PWSZ Sowood w ekstraklasie, nie zabrał zespołu do szatni na odprawę. Za to zawodniczki rozdały kilka autografów, a Czarnecka zdążyła nawet wziąć udział w licytacji koszulki z meczu gwiazd, w której grała jej koleżanka Aleksandra Karpińska. "Czarna" licytację przegrała (230 zł zasiliło konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy), ale bardzo dobrą postawą na boisku wywalczyła sobie inną cenną nagrodę. Za 27 pkt (13/17 rzutów z gry), 9 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt i 1 blok uzbierała aż 30 pkt tzw. evaluation i wyprzedziła wszystkie rywalki z innych zespołów w wyścigu o tytuł najwartościowszego gracza 14. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy. Gdybyśmy przed tygodniem w Łodzi mieli choć w połowie tak dobrze grającą Czarnecką (tamto spotkanie naszej środkowej niestety nie wyszło) to w tej chwili na pewno mielibyśmy na koncie jedno zwycięstwo więcej. - Patrzmy jednak w przyszłość, przed nami trzy ważne spotkania, w których też liczę na komplet punktów - zakończył trener Maciejewski. - Liga się dla nas układa, najgroźniejsze rywalki przegrywają. Nadal tylko od nas zależy czy w tym sezonie zapukamy do wymarzonej czwórki.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - DUDA PWSZ LESZNO 92:60 (31:13, 21:10, 18:17, 22:20)
AZS PWSZ Sowood: Czarnecka 27, Chomać 12, Karpińska 10 (2x3), Kaszewska 7 (1), Czubak 4 oraz Ristić 16 (1), Żurowska 4, Kaczmarczyk 4, Zalesiak 3 (1), Toporowska 3 (1), Banaszkiewicz 2.
Duda PWSZ: Siwczak 20 (3x3), Żyłczyńska 14 (1), Krysiewicz 7 (1), Bell 6, Grześczyk 0 oraz Krzywicka 6 (2), Talarczyk 3 (1), Rezler 2, Soroczyńska 2, Król 0.
iki
www.gazeta.pl
W pierwszej kwarcie AZS PWSZ Sowood uciekł już beniaminkowi ekstraklasy na 18 pkt. - Niestety skompromitowaliśmy się - stwierdził trener Dudy PWSZ Leszno Krzysztof Zajc.
To miał być zupełnie inny mecz. Leszczynianki wygrały przecież ostatnio trzy razy z rzędu. Do Gorzowa przyjechały jednak bez Carithii Rivers i Agnieszki Budnik. Dziury w składzie gości były zbyt wielkie.
Przede wszystkim gorzowianki całkowicie zdominowały grę pod koszami. Amerykanka Nikita Bell i Marta Żyłczyńska to było zdecydowanie za mało, aby postawić się środkowym AZS PWSZ Sowood. Szczególnie brakowało centymentrów Budnik (191 cm wzrostu i średnio 14 pkt na mecz). - My nie mamy tak szerokiego składu jak Gorzów - opowiadała Żyłczyńska, która latem przeszła do Leszna właśnie z AZS PWSZ Sowood. - Gdy wypada nam jedno ogniwo to już są kłopoty, a dzisiaj zabrakło aż dwóch koleżanek z podstawowej piątki. Przeciwniczki zabiły nas wzrostem. Na ich wysokie nie miałyśmy sposobu.
Taktyka gospodyń była prosta: podanie do grających na innym piętrze naszych zawodniczek i łatwe punkty zdobyte spod kosza. Po pierwszej kwarcie Joanna Czarnecka (192 cm) miała już na koncie 11 pkt, Aleksandra Chomać (190 cm) 6 pkt, a grająca tylko chwilę Justyna Żurowska (188 cm) dorzuciła jeszcze dwa "oczka". Pozostałe z 31 zdobytych w ciągu 10. min przez nasz zespół punktów gorzowianki dały po efektownych kontrach. - Graliśmy tak jak przeciwnik pozwalał, a tym razem osłabione Leszno nie było w stanie zrobić nam krzywdy - mówił trener AZS PWSZ Sowood Dariusz Maciejewski. - Ważne, że trzymaliśmy się taktyki. Dzięki temu szybko uciekliśmy przeciwnikowi i mogliśmy spokojnie kontrolować wynik, grając całym składem.
Gorzowianki - odniosły drugie najwyższe zwycięstwo w historii występów akademickiej drużyny w elicie - spisywały się tak dobrze, że nasz szkoleniowiec w przerwie, po raz pierwszy podczas meczu AZS PWSZ Sowood w ekstraklasie, nie zabrał zespołu do szatni na odprawę. Za to zawodniczki rozdały kilka autografów, a Czarnecka zdążyła nawet wziąć udział w licytacji koszulki z meczu gwiazd, w której grała jej koleżanka Aleksandra Karpińska. "Czarna" licytację przegrała (230 zł zasiliło konto Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy), ale bardzo dobrą postawą na boisku wywalczyła sobie inną cenną nagrodę. Za 27 pkt (13/17 rzutów z gry), 9 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt i 1 blok uzbierała aż 30 pkt tzw. evaluation i wyprzedziła wszystkie rywalki z innych zespołów w wyścigu o tytuł najwartościowszego gracza 14. kolejki Ford Germaz Ekstraklasy. Gdybyśmy przed tygodniem w Łodzi mieli choć w połowie tak dobrze grającą Czarnecką (tamto spotkanie naszej środkowej niestety nie wyszło) to w tej chwili na pewno mielibyśmy na koncie jedno zwycięstwo więcej. - Patrzmy jednak w przyszłość, przed nami trzy ważne spotkania, w których też liczę na komplet punktów - zakończył trener Maciejewski. - Liga się dla nas układa, najgroźniejsze rywalki przegrywają. Nadal tylko od nas zależy czy w tym sezonie zapukamy do wymarzonej czwórki.
AZS PWSZ SOWOOD GORZÓW - DUDA PWSZ LESZNO 92:60 (31:13, 21:10, 18:17, 22:20)
AZS PWSZ Sowood: Czarnecka 27, Chomać 12, Karpińska 10 (2x3), Kaszewska 7 (1), Czubak 4 oraz Ristić 16 (1), Żurowska 4, Kaczmarczyk 4, Zalesiak 3 (1), Toporowska 3 (1), Banaszkiewicz 2.
Duda PWSZ: Siwczak 20 (3x3), Żyłczyńska 14 (1), Krysiewicz 7 (1), Bell 6, Grześczyk 0 oraz Krzywicka 6 (2), Talarczyk 3 (1), Rezler 2, Soroczyńska 2, Król 0.
iki
www.gazeta.pl

CokolwiekPomiedzyLudzmiKonczySie
ZnaczyNigdySieNieZaczelo
GdybyPrawdziwieSieZaczeloNieSkonczylobySie
SkonczyloSieBoSieNieZaczelo
CokolwiekPrawdziwieSieZaczynaNigdySieNieKonczy
Wróć do „Aktualności Ekstraklasa”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości



